Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Zniszczył 5 rosyjskich czołgów w jednej bitwie. Ukraińcy robią użytek z amerykańskich Javelinów

Sum

w Wojna wna Ukrainie

31piorunów

Wczoraj widziałem na tagu Wojna pytanie o to czy Ukraińcy nadal używają Javelinów i dzisiaj znalazłem artykuł o tym, że jeden operator zniszczył 5 kacapskich czołgów więc dodaje.

Komentarze (8)

Fenomen0piorunów

@Serek_Niehomogenizowany Czołgi wcale też takie nie są. Ciężki czołg typu T-90 waży 45 ton, z czego większość to stal. Sam koszt tej stali to ok 30k USD :smiley:
Całkowity koszt produkcji takiego czołgu szacuje się na 3-4M USD. Więc koszt tej rakiety to jakieś 4% wartości czołgu.

Mocarz0piorunów

@lexico ja pamiętam cenę za sam pocisk 180k USD, przynajmniej po tyle były kupowane przez US Army. Ale mogę się mylić. Do tego dochodzi koszt wyrzutni. A co do ceny ruskich czołgów... To nie wiem, ile one są realnie warte, bo chyba nikt tego nie wie, oprócz samych rusków. Tak czy inaczej, droga zabawka.

Mocarz1piorunów

Szkoda tylko, że Javelin kosztuje tyle co ruski czołg. Zawsze się zastanawiałem, co w tych rakietkach jest takiego magicznego, że kosztują na wagę więcej niż gdyby były ze złota. Ktoś powie: technologia.
To prawda: jest tam rocket science ( ͡° ͜ʖ ͡°) No ale bez przesady.
- Elektronika - System wizyjny, jakiś procesorek, układ sterujący zapewne na FPGA - nic, czego by nie robiły powszechnie stosowane maszyny przemysłowe.
- Napęd - silniczek rakietowy, trochę aerodynamiki.
- Wyrzutnia - znowu trochę elektroniki, jeszcze prostszej.
- Głowica - tutaj chyba najwięcej R&D jest potrzebne i najbardziej kosztowne, ale z drugiej strony ci, którzy to robią, znają te techniki od dziesiątek lat i tylko je rozwijają.

Robią te rakietki w dość dużych ilościach, więc koszty też się rozkładają.
Ciekawe, jaka jest marża na tym sprzęcie. Czy jakby każdy mógł sobie w przysłowiowym garażu coś takiego produkować, to jak tanio by się dało to zrobić.

Fenomen1piorunów

Myślę że dalej ich używają z sukcesami, w ostatniej transzy pomocy były chyba właśnie Javeliny, gdyby to była broń która się nie sprawdza, nie sądzę żeby ją wysyłali na Ukrainę, popadając w koszta.