Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Żużel. Euforia w Świętochłowicach! Śląsk wrócił z przytupem do ligowego ścigania.

Gruba ryba

w Żużel

12piorunów

Świony wracają na żużlową mapę Polski. Powracający po 24 latach Śląsk Świętochłowice w niedzielne popołudnie sprawił dużą niespodziankę, wygrywając w 1. kolejce Krajowej Ligi Żużlowej ze znacznie wyżej notowanym Lokomotivem Daugavpils!

Komentarze (11)

Fanatyk2piorunów

Super. Żużel, to jest fajny sport do oglądania. Szkoda, że w Warszawie mamy pustynię w tym temacie.

Gruba ryba1piorunów

@WatluszPierwszy racja, jak by były z drugiej strony to by był sztos. ale tam nie ma gdzie. mogliby drugą trybunę dobudować

Fanatyk3piorunów

@FriendGatherArena fajnie to wygląda. Są foty z trybun, migawki z szatni, łyżwiarki w przerwie. Eh... teraz to mi dopiero szkoda, że nie byłem. Jedynym poważnym minusem wszystkich relacji z tego lodowiska jest to, że kamery nie są umieszczone tak , by był widok na trybuny.

Fanatyk2piorunów

@FriendGatherArena ja na razie tak z przyczajki to obserwuję, bo jednak mam inne kibicowskie priorytety (piłka i siatka) ale widzę, że chyba dobrze się dzieje. Warsaw Capitals mieli ostatnio też full na swoim meczu jeszcze przed finałami. Fajnie, że coś się rusza w temacie.

Gruba ryba0piorunów

@WatluszPierwszy no widziałem, że znowu komplet i jakieś petycje już Warszawiacy piszą do ministra sportu i Czaskoskiego, żeby im załatwili duży hokej

Fanatyk3piorunów

@FriendGatherArena aż takiej potrzeby nie mam 😉 Widzę, ze bilety z sensownych miejsc dość kosztowne, a te tanie = oglądanie mrówek lub gapienie się w telebim. Poza tym jakoś nie czuję mięty do imprez na Narodowym.

Fanatyk2piorunów

@FriendGatherArena po dwóch latach chyba temat umarł niestety.

Swoją drogą, wczoraj był u nas finał II ligi hokeja. Niestety mój grafik weekendowy skupił się na obowiązkach domowych i nie wymiksowałem się na żaden mecz 😒 czego bardzo żałują. Podobno bilety rozeszły się na pniu.

Gruba ryba1piorunów

@WatluszPierwszy ja jeszcze pamiętam jak byłem mały i jeździłem do rodziny na Świony ze 30 lat temu, tą elektryzującą atmosferę jak był dzień meczowy. Ryk silników się niósł daleko w miasto. Muszę tam wrócić, piękne to było.