Wpis użytkownika sckb w Hydepark
sckbKoneser
87piorunów#zwiazki #rodzina #seks #zdrowie #psychologia #anonimowehejtowyznania
Hej! Dziś rano żona mi powiedziała, po dwóch dniach obrażania się na mnie, że nie szanuję jej czasu!
Wiecie jak to owe 'nieszanowanie' wyglądało? Dwa dni temu, gdy ja malowałem naszą sypialnię, ona musiała iść ululać bobasa a przecież ja to mogłem zrobić bo ona chciała sobie poćwiczyć. Rozumiecie? Od miesiąca popołudniami i weekendami robię remont (salon, kuchnia, klatka schodowa, sypialnia), oczywiście z krótkimi przerwami na wyjazdy z nią na zakupy i inne mało ważne rzeczy, śpię na w uj niewygodnej kanapie, jestem niewyspany, wszystko mnie napierała...a ta mi powie, że nie szanuję jej czasu.
Pytanie do was - iść w tą zaczepkę i coś (co?) jej odpowiedzieć czy poczekać aż jej minie okres? (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)
PS. Dodam, że jeszcze w niedzielę po południu siedzieliśmy na tarasie pod kocem i mówiła, że dobrze nam tu ¯\\_(ツ)_/¯
Komentarze (79)
>
>
> Hej! Dziś rano żona mi powiedziała,
Dalej nie czytam bo wiem że będzie nt jakiegoś babskiego pierd...tj urazu psychicznego i innych zaburzeń ;D
Jak z samochodem, jeździć i obserwować.
Chlopie, nie ma sensu xD
Idź idź, warto sprawdzić jak bardzo po⁎⁎⁎⁎ni są nasi bliscy i co nas czeka za x czasu.
@sckb To jest tak proste rozwiązanie tego, że aż dziw, że nikt na to nie wpadł.
Powiedz jej, żeby ci komunikowała takie rzeczy, bo z chęcią rzuciłbyś zapierdol przy remoncie by spędzić trochę czasu ze swoim dzieckiem.
@sckb moją odpowiedzią byłoby "a czy ty szanujesz moją pracę, którą tu dla nas, wykonuję?" Nie z mordą tylko spokojnie przedstawić swój punkt widzenia. Niech się sfocha i obrazi ale jak emocje ostygną to moze coś dotrze. Imo najgorzej to sie pokłócić a równie słabo odpuscić. Trzeba rozbrajać te małe miny zanim okaże się, że siedzisz na ogromnej bombie. Chce mieć trochę czasu dla siebie żebyś zajął się bombelkiem? Spoko, niech powie wczesniej, dostosujesz prace tak zebyś mogł przerwać i to zrobić a potem weź adekwatną ilość wolnego czasu dla siebie.
I kurde I feel you bro - moja żona wraca z pracy miedzy 17 a 20. Ja konczę o 15 więc zazwyczaj robię zakupy i gotuję. Wczoraj nie wstałem na siłkę przed pracą, poszedlem więc poźniej i w efekcie ona była w domu o 17 a ja o 17.30. Już o 17.00 mialem marudzenie, że gdzie jestem i że ona nie chce czekać na obiad. Po powrocie zwyczajnie ją zjebałem, że jak ja na nią do 20 z obiadem czekam to jest w porządku a księżniczka pół godziny nie może wytrzymać. Pofochała się ale miałem to w d⁎⁎ie to się po paru minutach odbraziła xD
@sckb to Twoja wina incelu, nie komunikujesz się z nią i nic nie robisz. Ona biedna się stara
Baby nie myślą, zanim zaczną pi⁎⁎⁎⁎lić. Widzę, że to szerszą przypadłość. Ugryź się w język bo od słowa do słowa można skończyć o wiele za daleko xd
@sckb poczekać aż minie okres i wtedy porozmawiać na spokojnie. Chyba że sama wcześniej się zreflektuje.
@sckb olej tę Karyne, Tomaszu
chyba trzeba ją przywrócić do ustawień fabrycznych..
@sckb - robić inbę bo jak wyczuje, że może na łeb wejść, to wejdzie.
Facet musi się szanować - inaczej kobieta przestanie faceta szanować.
@sckb pewnie jest przemęczona dzieciakiem
Ja powiedziałem:
Widze, ze jesteś zmęczona i chce Ci pomoc z dzieciakiem. I ze niech pomaluje sciany, a ja usypiam
I najważniejsze:
Nawet jak pomaluje ściany chujow, nawet jak nie pokryje równomiernie
Nic się nie stanie xD to tylko śmieszne ściany.
A ona będzie zregenerowana/dumna/sprawcza
A Ty odpoczniesz sobie z dzieciakiem ;D
Serio, strzał w 10
@sckb a tak głupio zapytam, czy powiedziałeś jej to, co nam? Że od miesiąca popołudniami i weekendami robisz remont, w przerwach od tego robisz inne ważne rzeczy jak zakupy, śpisz na niewygodnej kanapie, jesteś mocno zmęczony i wszystko cię od tego boli? A w związku z tym zapewne chcesz jak najszybciej skończyć ten remont, żeby odsapnąć? Bo jeśli nie, to ona się przecież nie domyśli. Zakładam też, że nie jesteś samobójcą by wiązać się z kobietą-sadystką i nie była tak okrutna ZANIM się pobraliście i zdecydowaliście na dziecko (no bo inaczej byś chyba nie narzekał).
@sckb Dobrze, że wyartykułowała swoje potrzeby. Każdy ma jakieś. Rodzina to nie męczeństwo. Nie musisz z wałkiem latać do utraty tchu a w swoim tempie.
Ja też z domu wychodzę dużo na treningi i też była to jakaś kość niezgody przez chwile, ale rozmowa, wspólne ogarnięcie obowiązków i jest gitara.
Przedstaw jej swoje potrzeby, spróbujcie znaleźć się w miejscu gdzie potrzeby wszystkich będą zaspokojone.
@sckb Słuchaj, jak tak to zostawisz to za niedługo Ci na łeb wejdzie i będziesz pod pantoflem. Ja bym tak tego nie zostawił.
*Nie bierz tej rady na poważnie
@sckb może po prostu by chciała żebyś jej zapiął na łapkach kajdanki z futerkiem, pyszczek zatkał czymś, wziął 2 viagry i przez 4 godziny się nią zajmował łóżeczkowo? Myślę, że po czymś takim na pewno nie będzie mogła zarzucić Ci już nieszanowania jej czasu :point_right::point_left:
@sckb idź w zaczepkę, ale nie jak niesprawiedliwie oskarżone dziecko. Gotowy scenariusz:
- no nie szanuję twojego czasu i z czym masz problem? (tonem w pół na wyjebce, żeby zgłupiała i nie wiedziała, czy to serio, czy żart)
- o kurna niezłe nerwy - może chcesz trochę pomalować ścian, bo mnie to odstresowuje i tobie też pomoże
- a jak już uderzy w rozliczanie czasu: super, widzę, że fajnie i dokładnie policzyłaś swoje zaangażowanie; ja nie mam zamiaru się licytować, ale policzmy też moje, żebyśmy mieli pełen obraz sytuacji
Sam nie zaczynaj wyliczeń - tylko jak ona to zacznie. Pamiętaj - to ona ma problem, niech ci go wyjaśni, bo ty nie masz czasu na dramę, bo robisz remont. Trochę szkoda, że tego nie docenia - ale w sumie co z tym zrobisz, masz na to wywalone, chcesz tylko to skończyć.
@ten_kapuczino chłop pisze porady związkowe na podstawie poradników kołczów podrywu xD
@RACO nie a co?
@ten_kapuczino ty to w ai wrzuciłeś?
@sckb na spokojnie, tak jak pisali, nic w emocjach. Ale też warto porozmawiać, żeby to u niej nie kisło. Dlaczego uważa że nie szanujesz jej czasu? Co musiałbyś robić aby myślała inaczej? Czy te rzeczy są dla niej ważniejsze niż obecnie trwający remont? Trzy pytania a pozwolą sprowadzić zaczepkę na grunt rozmowy o faktach.
ło k⁎⁎wa, kto tu kogo nie szanuje
Znasz ją lepiej niż my, eskalacja będzie skuteczna (nigdy nie jest, lepiej przeczekać i na spokojnie wytłumaczyć jak to z Twojej perspektywy wyglądało)? Jak bobas to mogą być jeszcze hormony.
Ile ma bobas. Jak kilka miesięcy to targaja nia wybuchy hormonalne. Olej i rob swoje.
@sckb no to ja pogrzało
@RACO też myślałem, że pieluszkowe zapalenie mózgu przechodzi. No czasem jednak nie
@RACO to ^ niestety nie zawsze jest to widoczne na pierwszy rzut oka (dla obojga ) i potrafi uderzyć z nienacka xd
Nie znam całej sytuacji ale ja bym powiedział że słuchaj no, teraz jestem mocno obciążony remontem żebyśmy mogli normalnie mieszkać, powinnaś to zrozumieć i nie dokładać mi dodatkowych obowiązków na ten moment. Będę więcej pomagał po remoncie a teraz potrzebuję wsparcia z twojej strony.
Niby oczywiste to jest ale czasem przez to że domysły robią swoje często trzeba to powiedzieć, żeby mieć kartę do makao, tzn jasne postanowienia. Nie ma co eskalować, to twoja żona i oboje chcecie ogarnąć sobie komfortowe życie.
Nic na emocjach, zarówno Twoich, jak i jej.
Nołnejmy z internetu mają co doradzać jak żyć z własną babą?
Musisz wybrać: chcesz być szczęśliwy, czy chcesz mieć rację? Obu tych rzeczy w związku mieć nie możesz.
@koszotorobur @Roark Ale ja nie mówię, że nie trzeba się komunikować. Komunikacja i wzajemne zrozumienie swoich potrzeb są najważniejsze. To nie zmienia faktu, że w związku nie chodzi o to, żeby mieć rację, tylko żeby się nawzajem zrozumieć i znaleźć rozwiązanie które zadowoli obie strony.
@Prytozord to nie tajemna wiedza, a prosta droga do nieszczęśliwego związku. zamiast latami udawać, że wszystko jest ok to trzeba się od samego początku komunikować i jeśli jest źle, to nie brnąć tylko się rozstać
@Prytozord - zdaje się, że pomimo podobnej ścieżki zdobyliśmy zgoła inną tajemną wiedzę 🤷
> @koszotorobur Rada śmierdząca pantoflem
Nie. To tajemna wiedza zdobywana latami: przez niedolę, nieszczęścia, katastrofy i kilka spektakularnych błędów po drodze.
> Musisz wybrać: chcesz być szczęśliwy, czy chcesz mieć rację? Obu tych rzeczy w związku mieć nie możesz.
Rada śmierdząca pantoflem :grimacing:
@Prytozord Man world:
happy wife, happy life
@Prytozord 100% true, w skrócie: albo masz rację, albo masz relację :saluting_face:
@Prytozord można, tylko trzeba być na tyle bogatym żeby partnerka musiała się dostosować
@onlystat - dlatego lepiej od razu reagować by nie być posądzonym o wyrachowanie i próby manipulacji :slightly_smiling_face:
@koszotorobur ja nie napisalem zignoruj i olej. Zwiazek to nie pole bitwy i analizowanie strategii.
> poczekaj az minie
Najgorsze co można w takiej sytuacji zrobić - bo wysyła sygnał, że można faceta manipulować fochami.
@sckb :copyright: Andrzej Poniedzielski
> Baby nie zmienisz... Mozesz zmienic babe, ale to nic nie zmieni
Złoto, pierdyknę sobie taki tatuaż na udzie! ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)