Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika sckb w Hydepark

Gwiazdor

w Hydepark

91piorunów

Hej! Dziś rano żona mi powiedziała, po dwóch dniach obrażania się na mnie, że nie szanuję jej czasu!

Wiecie jak to owe 'nieszanowanie' wyglądało? Dwa dni temu, gdy ja malowałem naszą sypialnię, ona musiała iść ululać bobasa a przecież ja to mogłem zrobić bo ona chciała sobie poćwiczyć. Rozumiecie? Od miesiąca popołudniami i weekendami robię remont (salon, kuchnia, klatka schodowa, sypialnia), oczywiście z krótkimi przerwami na wyjazdy z nią na zakupy i inne mało ważne rzeczy, śpię na w uj niewygodnej kanapie, jestem niewyspany, wszystko mnie napierała...a ta mi powie, że nie szanuję jej czasu.

Pytanie do was - iść w tą zaczepkę i coś (co?) jej odpowiedzieć czy poczekać aż jej minie okres? (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)

PS. Dodam, że jeszcze w niedzielę po południu siedzieliśmy na tarasie pod kocem i mówiła, że dobrze nam tu ¯\\(ツ)

Komentarze (50 z 79)

Osobistość0piorunów

@sckb

Hej! Dziś rano żona mi powiedziała,

Dalej nie czytam bo wiem że będzie nt jakiegoś babskiego pierd...tj urazu psychicznego i innych zaburzeń ;D

Fenomen6piorunów

@sckb To jest tak proste rozwiązanie tego, że aż dziw, że nikt na to nie wpadł.

Powiedz jej, żeby ci komunikowała takie rzeczy, bo z chęcią rzuciłbyś zapierdol przy remoncie by spędzić trochę czasu ze swoim dzieckiem.

Fanatyk3piorunów

@sckb moją odpowiedzią byłoby "a czy ty szanujesz moją pracę, którą tu dla nas, wykonuję?" Nie z mordą tylko spokojnie przedstawić swój punkt widzenia. Niech się sfocha i obrazi ale jak emocje ostygną to moze coś dotrze. Imo najgorzej to sie pokłócić a równie słabo odpuscić. Trzeba rozbrajać te małe miny zanim okaże się, że siedzisz na ogromnej bombie. Chce mieć trochę czasu dla siebie żebyś zajął się bombelkiem? Spoko, niech powie wczesniej, dostosujesz prace tak zebyś mogł przerwać i to zrobić a potem weź adekwatną ilość wolnego czasu dla siebie.

I kurde I feel you bro - moja żona wraca z pracy miedzy 17 a 20. Ja konczę o 15 więc zazwyczaj robię zakupy i gotuję. Wczoraj nie wstałem na siłkę przed pracą, poszedlem więc poźniej i w efekcie ona była w domu o 17 a ja o 17.30. Już o 17.00 mialem marudzenie, że gdzie jestem i że ona nie chce czekać na obiad. Po powrocie zwyczajnie ją zjebałem, że jak ja na nią do 20 z obiadem czekam to jest w porządku a księżniczka pół godziny nie może wytrzymać. Pofochała się ale miałem to w d⁎⁎ie to się po paru minutach odbraziła xD

Sum3piorunów

Baby nie myślą, zanim zaczną pi⁎⁎⁎⁎lić. Widzę, że to szerszą przypadłość. Ugryź się w język bo od słowa do słowa można skończyć o wiele za daleko xd

Autorytet7piorunów

@sckb pewnie jest przemęczona dzieciakiem

Ja powiedziałem:
Widze, ze jesteś zmęczona i chce Ci pomoc z dzieciakiem. I ze niech pomaluje sciany, a ja usypiam

I najważniejsze:
Nawet jak pomaluje ściany chujow, nawet jak nie pokryje równomiernie

Nic się nie stanie xD to tylko śmieszne ściany.

A ona będzie zregenerowana/dumna/sprawcza

A Ty odpoczniesz sobie z dzieciakiem ;D

Serio, strzał w 10

Fanatyk11piorunów

@sckb a tak głupio zapytam, czy powiedziałeś jej to, co nam? Że od miesiąca popołudniami i weekendami robisz remont, w przerwach od tego robisz inne ważne rzeczy jak zakupy, śpisz na niewygodnej kanapie, jesteś mocno zmęczony i wszystko cię od tego boli? A w związku z tym zapewne chcesz jak najszybciej skończyć ten remont, żeby odsapnąć? Bo jeśli nie, to ona się przecież nie domyśli. Zakładam też, że nie jesteś samobójcą by wiązać się z kobietą-sadystką i nie była tak okrutna ZANIM się pobraliście i zdecydowaliście na dziecko (no bo inaczej byś chyba nie narzekał).

Osobistość27piorunów

@sckb Dobrze, że wyartykułowała swoje potrzeby. Każdy ma jakieś. Rodzina to nie męczeństwo. Nie musisz z wałkiem latać do utraty tchu a w swoim tempie.
Ja też z domu wychodzę dużo na treningi i też była to jakaś kość niezgody przez chwile, ale rozmowa, wspólne ogarnięcie obowiązków i jest gitara.

Przedstaw jej swoje potrzeby, spróbujcie znaleźć się w miejscu gdzie potrzeby wszystkich będą zaspokojone.

Osobistość14piorunów

@sckb Słuchaj, jak tak to zostawisz to za niedługo Ci na łeb wejdzie i będziesz pod pantoflem. Ja bym tak tego nie zostawił.

*Nie bierz tej rady na poważnie

Fenomen1piorunów

@sckb może po prostu by chciała żebyś jej zapiął na łapkach kajdanki z futerkiem, pyszczek zatkał czymś, wziął 2 viagry i przez 4 godziny się nią zajmował łóżeczkowo? Myślę, że po czymś takim na pewno nie będzie mogła zarzucić Ci już nieszanowania jej czasu :point_right::point_left:

Gruba ryba3piorunów

@sckb idź w zaczepkę, ale nie jak niesprawiedliwie oskarżone dziecko. Gotowy scenariusz:
- no nie szanuję twojego czasu i z czym masz problem? (tonem w pół na wyjebce, żeby zgłupiała i nie wiedziała, czy to serio, czy żart)
- o kurna niezłe nerwy - może chcesz trochę pomalować ścian, bo mnie to odstresowuje i tobie też pomoże
- a jak już uderzy w rozliczanie czasu: super, widzę, że fajnie i dokładnie policzyłaś swoje zaangażowanie; ja nie mam zamiaru się licytować, ale policzmy też moje, żebyśmy mieli pełen obraz sytuacji

Sam nie zaczynaj wyliczeń - tylko jak ona to zacznie. Pamiętaj - to ona ma problem, niech ci go wyjaśni, bo ty nie masz czasu na dramę, bo robisz remont. Trochę szkoda, że tego nie docenia - ale w sumie co z tym zrobisz, masz na to wywalone, chcesz tylko to skończyć.

Gruba ryba16piorunów

@sckb na spokojnie, tak jak pisali, nic w emocjach. Ale też warto porozmawiać, żeby to u niej nie kisło. Dlaczego uważa że nie szanujesz jej czasu? Co musiałbyś robić aby myślała inaczej? Czy te rzeczy są dla niej ważniejsze niż obecnie trwający remont? Trzy pytania a pozwolą sprowadzić zaczepkę na grunt rozmowy o faktach.

GURU2piorunów

Znasz ją lepiej niż my, eskalacja będzie skuteczna (nigdy nie jest, lepiej przeczekać i na spokojnie wytłumaczyć jak to z Twojej perspektywy wyglądało)? Jak bobas to mogą być jeszcze hormony.

Fanatyk25piorunów

Ile ma bobas. Jak kilka miesięcy to targaja nia wybuchy hormonalne. Olej i rob swoje.

Gruba ryba5piorunów

@RACO to ^ niestety nie zawsze jest to widoczne na pierwszy rzut oka (dla obojga ) i potrafi uderzyć z nienacka xd

Nie znam całej sytuacji ale ja bym powiedział że słuchaj no, teraz jestem mocno obciążony remontem żebyśmy mogli normalnie mieszkać, powinnaś to zrozumieć i nie dokładać mi dodatkowych obowiązków na ten moment. Będę więcej pomagał po remoncie a teraz potrzebuję wsparcia z twojej strony.

Niby oczywiste to jest ale czasem przez to że domysły robią swoje często trzeba to powiedzieć, żeby mieć kartę do makao, tzn jasne postanowienia. Nie ma co eskalować, to twoja żona i oboje chcecie ogarnąć sobie komfortowe życie.

Osobistość39piorunów

Musisz wybrać: chcesz być szczęśliwy, czy chcesz mieć rację? Obu tych rzeczy w związku mieć nie możesz.

Osobistość0piorunów

@koszotorobur @Roark Ale ja nie mówię, że nie trzeba się komunikować. Komunikacja i wzajemne zrozumienie swoich potrzeb są najważniejsze. To nie zmienia faktu, że w związku nie chodzi o to, żeby mieć rację, tylko żeby się nawzajem zrozumieć i znaleźć rozwiązanie które zadowoli obie strony.

Tytan1piorunów

@Prytozord to nie tajemna wiedza, a prosta droga do nieszczęśliwego związku. zamiast latami udawać, że wszystko jest ok to trzeba się od samego początku komunikować i jeśli jest źle, to nie brnąć tylko się rozstać

Gruba ryba57piorunów

@sckb

poczekaj az minie.

Baby nie zmienisz... Mozesz zmienic babe, ale to nic nie zmieni ( ͡° ͜ʖ ͡°)