Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika cebulaZrosolu w Hydepark

Mistrz

w Hydepark

45piorunów

Zwolnij szczypiorku bo ja się Owsiakowi (i magdonaldowi) nie wypłace za zadośćuczynienie

Komentarze (18)

Autorytet3piorunów

@cebulaZrosolu współczuję, też się najeździłem po szpitalach i wiem jaki to stres. Ale im starsze tym lepiej.

Kosmonauta1piorunów

zdrówka !!!

Gruba ryba10piorunów

Co tam się dzieje? wszystko dobrze?

Fanatyk1piorunów

@cebulaZrosolu może wolniej trzeba. Jak z narkotykami - nie wiesz, weź pół. Zalecam rozsądek.

Mistrz2piorunów

@Opornik nie wiem, normalnie się daje jajka przy rozszerzaniu diety

Jajka można wprowadzić do diety niemowlaka od początku rozszerzania diety, czyli po 6. miesiącu życia. Należy je podawać po dokładnym ugotowaniu (nigdy surowych) i obserwować reakcję dziecka na nowy produkt. Na początku zaleca się podawać małe ilości, np. dobrze ugotowane jajko na twardo, rozdrobione lub w kawałkach.
Fanatyk1piorunów

@cebulaZrosolu przejdzie mu z czasem takie reagowanie na rzeczy, czy to jest jakoś na stałe?

GURU0piorunów

@cebulaZrosolu ja tam się nie znam żona się zna ale ja nie pamiętam żebym dawał bobasowi jajecznicę albo jajko na twardo

Lider3piorunów

@cebulaZrosolu Bo zapomniałeś o szczypiorku do jajecznicy

GURU4piorunów

@Felonious_Gru Własnie mialam pisać, co to za wynalazki jajecznica na parze, każdy by po tym spuchł. Trzeba normalnie, jak sobie, na boczku, z cebulą 😆

Mistrz12piorunów

@wonsz teraz to ja już nic nowego mu nie dam. Będzie jadł tylko mięso i warzywa...

Gruba ryba6piorunów
Kurwa rozszerzanie diety wcale nie jest stresujące nic a nic...

@cebulaZrosolu z miodem to wy może poczekajcie do jego pełnoletności

Mistrz25piorunów

@PlatynowyBazant okazuje się, że to, że je jajka na twardo wcale nie znaczy, że jajecznica (bardzo mocno ścięta, nie że surowy glut) na parze też jest git...

Alergia>pokrzywka>spuchniecie>szpital>adrenalina>obserwacja.

Czyli powtórka z rozrywki, tylko, że w tamtym miesiącu było na mleko modyfikowane (białka mleka), były 2 adrenaliny, była karetka do Lublina i 4 dni w szpitalu bo sterydy itp.

Dzisiaj na szczęście dużo łagodniej i jak się nic nie będzie działo to jutro do domku.

Kurwa rozszerzanie diety wcale nie jest stresujące nic a nic...