Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Anime

Kategoria: Anime

  • 198 członków
  • 1390 wpisów

GURU

w Anime

11piorunów

_Lubię Sword Art Online. A dokładnie to połowę. A jeszcze dokładniej to połowę każdego sezonu._

SAO jest dla mnie fascynujące. Historia SAO to historia uszkodzonego koła zębatego, które w połowie jest już bez zębów. Zaczynasz, wszystko ładnie pięknie, płynnie jedzie, aż nagle SRRRRU, JEB, ŁUBUDU i leżysz w gównie.

Sword Art Online dobrze robi dwie rzeczy: buduje swój świat i nakreśla głównego bohatera jako koksa. Tę drugą część w kolosalnym stopniu spopularyzowali na rynku, teraz jest nawet koreański Kirito XD.

Pierwsza część sezonu opiera się właśnie na budowaniu świata, na poznawaniu jego mechanik. W pierwszym sezonie poznajemy jego założenia, potem w strukturze epizodycznej poznajemy go kolejne kawałki. W międzyczasie Kirito robi orkę. Świat jest piękny. 
GGO - to samo. Są pistolety, się strzela, to działa tak, a to działa tak. Oh jej, on przeciął kule!
Alicization? To samo! To jest świat, tak działa, takie mamy tu mechaniki. To są rycerze, a to są polecenia systemu. 
Uwielbiam pierwszą połowę każdego sezonu SAO i gdybym oceniał tylko to pół, to dostałoby chyba 9/10.

Ale no właśnie, nie dostaje. Bo jest jeszcze drugie pół. Drugie, kulawe, nudne jak flaki z olejem durne pół, gdzie dzieją się dwie rzeczy, która seria robi źle, a wręcz fatalnie.
Gównowarty romans, gdzie akcja zatrzymuje się jak samochód na ścianie, tylko po to, żeby wystartować raz jeszcze i skupić się na sile przyjaźni i zagięciu systemu.

Asuna w domku, kuzynka, ta w okularach w jaskini, Alice. Znikający Kirito, przejęcie kontroli nad systemem, wybudzenie ze śpiączki. Co sezon to samo. Co sezon budzi taki sam krzyk rozpaczy i taki sam niesmak widzów. A jednak połamane koło zębate jeńców nie bierze i toczy się dalej, wypluwając pod siebie kolejne sezony w tej samej strukturze. Pół sezonu dla widza, a pół dla autora. 
Po co? Ni wim.

Autorytet1piorunów

O ile pierwsze SAO nawet dzieląc na dwa odmienne sezony dawało radę tak kolejne SAO już mnie wymęczyło tak, że kolejnego nie oglądałem i nie będę zapewne nawet z ciekawości. Owszem w każdej z połówek SAO1 był nacisk na coś innego ale jako całość mi przynajmniej się spięło nieźle. W pierwszej podszedłem trochę do tego, że Kirito walczy o przetrwanie, a w drugim o ukochaną i mi to nie przeszkadzało, że dostajemy to trochę na siłę. Pewnie też kwestia popularności zrobiła swoje.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Anime

15piorunów


Dawno nic z anime nie oglądałem
Znacie jakieś fajne anime podobne do
Fate/Stay Night
Log Horizon czy Sword Art Online

Chodzi mi o coś z obecnych nowszych roczników 2023-2025

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Anime

10piorunów

_Budowali z dwóch stron i się nie zeszli…_
Anime dzielą się na takie na podstawie czegoś i na takie, które są tworzone tak o z inwencji twórczej studia.

Te, które są tworzone na podstawie mangi nadal wychodzącej często mają problem z niedosytem materiału. Co dzieje się w takiej sytuacji? Z pięknym zobrazowaniem przychodzi zbiór mądrości wszelakich - Gintama: https://youtu.be/a4S9NuI6NKo?si=xaiyjeQiNoiBSfOq

W momencie, kiedy materiału zaczyna brakować, studio może:
1. Przerwać nadawanie i poczekać na rozsądny zapas (One Piece ma teraz półroczną przerwę)
2. Odpalić fillery, czyli historie poboczne niezwiązane absolutnie z niczym i mające absolutnie żadne znaczenie
3. Szyć po swojemu.
Opcja trzecia jest najbardziej ryzykowna z nich wszystkich, bo może się okazać, że z tego, co uszyli, już się wiele nie wymyśli. Jest też najczęściej wykorzystywaną metodą w przypadku serii krótkich.

Przykładami serii, które zostały wywrócone na lewą stronę mogą być między innymi:
Full Metal Alchemist (bez Brotherhood), Soul Eater, Hellsing czy Ao no Exorcist. Zazwyczaj wyjścia z tej sytuacji nie ma, w wyjątkowych sytuacjach i dla wyjątkowych serii jest remake (FMA/FMAB, Król Szamanów, Hellsing/Hellsing Ultimate), ale dla pana animeczka jest to z reguły koniec i idź czytać mangę jak ci nie pasuje.

Bardzo wyjątkowym przypadkiem było z kolei Ao no Exorcist, gdzie wyjebali całe zakończenie na lewą stronę, a potem… zrobili kontynuację w oparciu o mangę, jakby nic się nigdy nie stało XD

Osobistość0piorunów

@Rozpierpapierduchacz Szczerze mówiąc, po obejrzeniu FMA Brotherhood stwierdzam że nie poszło im tak źle w starym FMA.
Można też zrobić coś szalonego i zrobić kanoniczne filery. W One Piece o ile mnie pamięć nie myli było kilka odcinków, których zalążkiem fabularnym były same ilustracje okładek chapterów.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Anime

13piorunów

_Uczniowie, kosy, seksowne koty i dobry ziomek śmierć_

Soul Eater opowiada o losach uczniów zawodówki śmierci. Rolą uczniów jest wyszkolenie kos dla Pana Śmierci (kosy to też ludzie XD), a żeby to zrobić, trzeba zabrać 99 dusz ludzkich i jedną duszę wiedźmy i te kosy nimi nakarmić.

Cała seria jest całkiem zbalansowaną mieszanką komedii i akcji, co widać po samych postaciach. Dla przykładu Death the Kid, czyli syn Pana Śmierci, ma pierdolca na punkcie symetrii i potrafił zawinąć z miejsca akcji, bo nie pamiętał, czy złożył srajtaśmę w trójkącik.

Najbardziej charakterystyczną częścią Soul Eatera jest bez wątpienia jego oprawa graficzna, w tym wygląd postaci, księżyc i słońce. Są to rzeczy nie do pomylenia z inną serią i ta oryginalność mnie kupiła.

Seria startuje bardzo mocno, a potem do mniej więcej połowy tonuje, zjawiskowo wypierdalając się na finale, który postanowili zmienić, bo manga jeszcze do niego nie doszła, kiedy tworzyli anime.

Niemniej mangę mam, czytałem w całości, a zakończenia nie pamiętam, więc fajerwerków tam nie było za c⁎⁎j XD

Niemniej polecam

Rok produkcji: 2008
Liczba odcinków: 51
Opening: https://youtu.be/zzJ8U8OtEsE?si=c-XLuJKDIABykgH1

PS Zdjęcie numer dwa z dedykacją dla tych, którzy już oglądali XD

Osobistość0piorunów

Dlaczego mi to robisz? To jakieś trzecie przypomnienie Soul Eatera w tym miesiącu. co jeśli zechcę sobie odświeżyć i się zawiodę? ;_;

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Anime

9piorunów

The Eminence in Shadow to nie isekai, to jego parodia.

The Eminence in Shadow to dość swieże anime. Główny bohater marzy o świecie z magią i po śmierci trafia do takiego. Okazuje się, że jego umiejętności są op i kozak z niego, walczy ze złem a do tego otacza go wianuszek zapatrzonych w niego dziewcząt. Brzmi jak typowy isekai. I tu wchodzi nasz główny bohater. Postać Cida jest tym co sprzedaje mi to anime i dlaczego uważam je za parodię całego gatunku.

Zacznijmy od tego, że nasz MC nie był pierdołą za życia w naszym świecie. Znajomość sztuk walki, ćwiczenie swojej tężyzny fizycznej, poszeranie swojej wiedzy wiedzy na róźne tematy i wolnych chwilach walka ze wszelkimi złolami (za dnia udaje najbardziej niewyróżniającego się człowieka jakim może być). A to wszytko po to aby móc zatrzymać ładunek nuklearny własnym ciałem. Tak, ten człowiek nie ma pokolei w głowie do tego ma syndrom chunibyo.

Po odrodzeniu w nowym świecie pełnym magi zaczyna nad nią pracować i tak staje się najpotężniejszy na świecie. I zaczyna walczyć ze złem i staje po stronie dobra. Właśnie nie do końca. W swoim 'normalnym' życiu stara się być nie wyróżniającym z tłumu człowiekem. Po godzinach bawi się w eminencje z cienia zabijając bandytów. Trzeba dodać, że głównym motorem humorystycznym jest komedia pomyłek. Na nieszczęście naszego głównego bohatera pewna wymówka rzucona przez niego staje się prawdą. Sam Cid nie ma zamiaru uświadamiać sobie tego (woli spełniać swoje nastoletnie fantazje, często ukrywając się pod różnymi tożsamościami), nieświadomie prowadzi potężną organizację, a jego czyny utwierdzają jego haremik w przekonaniu, że nasz główny bohater ma jakiś plan.

Więc jeśli zaczniesz postrzegać to anime jako parodię gatunku to oglądając je można się dobrze bawić.

Trailer

Gruba ryba1piorunów

Zauwaz, że kazdy głupi pomysł bohatera się urzeczywistnia. To wykracza poza omyłki, to raczej swiadczy o tym, że bohater jest współtwórca swiata.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Anime

12piorunów

Futakoi Alternative - czym jest miłość?

Futakoi Alternative (to Alternative jest ważne bo istnieje jeszcze zwyłe Futakoi które jest chyba typową haremówką. Nie ogłądałem bo internety odradzały) opowiada historię młodego detektywa Rentaro Futaby oraz jego dwóch asystentek, nastoletnich bliźniaczek Sary i Soju Shirogane. Nasze trio spędza czas prowadząc biuro detektywistyczne, zajmując się dość błahymi rzeczami oraz zwykłymi sprawami życia codziennego. Z biegiem serii sielanka ta się kończy i zaczynają pojawiać się problemy oraz pytania na temat własnych uczuć. No i trzeba rozwiązać problem z człowiekem-kałamarnicą.

Trudno to anime zamknąć w jednym gatunku. Jest to trochę taki miszmasz momentami dość abstrakcyjny. Główną osią jest romans dotyczący głównych bohaterów ale mamy tu elementy komedii (abstrakcyjnej i momentami sięgającej po głupkowaty humor), dramatu, akcji, sci-fi a nawet okruchów życia. Cięzko dokładnie powiedzieć o czym jest ta seria ale jak główny bohater stwierdza w ostatnim odcinku napewno jest to historia o miłości. Nie tylko o miłości romantycznej ale i miłości między rodzeństwem, rodzicem a dzieckiem czy miłości do miejsca swojego zamieszkania. Cała historia z biegiem czasu wciąga i łączy sprawnie elementy które nie powinny ze sobą pasować.

Futakoi Alternative ma 13 odcinków i zostało wydane w 2005 roku.
Nie ma trailera do tego anime a opening nie oddaje zbytnio tego z czym będziemy mieć do czynienia oglądając je więc nie wrzucam.

GURU

w Anime

10piorunów

_Właśnie skończyłem trzeci sezon Kanojo Okarishimasu i teraz będę na niego gnoił po raz trzeci. Już ostatni._

Tak jak pierwsze dwa sezony jeszcze miały jakieś zalety (Ruka głównie) tak trzeci nie ma ich k⁎⁎wa wcale. Żeby podsumować co z tym sezonem jest nie tak, muszę podsumować co z tym anime jest nie tak, bo tu jest tego po prostu więcej.

Ten k⁎⁎wa zjeb j⁎⁎⁎ny główny bohater uważa siebie za najgorszego śmiecia, myśli o sobie jak o totalnym gównie, którego nie da się lubić i spędzanie czasu z którym męczy i zgadnijcie k⁎⁎wa co - przez to tak właśnie jest. Ten typ to jest pierdolona wycieraczka do butów, papier toaletowy do wycierania osranej d⁎⁎y i chusteczka do wycierania c⁎⁎ja. Tak sam siebie traktuje i tak właśnie sam działa. NIE DA SIĘ być zdrowym na umyśle i w jakikolwiek sposób szanować tego typa, po prostu się nie da.

Nawet jeśli zrobi coś dobrego, a zdarza mu się, to i tak jest w stanie to spierdolić wycofując się ze wszystkiego.

A teraz _spoilery (!)_, bo nie zdzierżę.

Chizuru marzyła o tym, żeby nagrać film. A babcia jej umiera. To wziął się chłop, zebrał i zapierdala wokół niej, kombinuje scenariusz, ekipę, zbiórkę siana. Ale jako że jest zjebem pierdolonym, który nie szanuje krzty swojego spierdolonego istnienia, to on tego oczywiście nie robi dla niej, tylko dla siebie! No gdzie on by k⁎⁎wa śmiał śmieć coś zrobić dla niej, no nie, bo jeszcze by sobie pomyślała, że mu zależy, a trzeba tę karuzelę spierdolenia ciągnąć dalej. Ha k⁎⁎wa TFU

Ruka, która była jedynym jasnym punktem drugiego sezonu, w tym sezonie wkurwiła mnie przeraźliwie. Po wyjeździe naszego głównego bohatera z aktoreczką do wynajęcia, żeby zakończyć nagrywanie filmu, z którego to wyjazdu Ruka została wydymana przez nową dziewczynę w serii (nawet nie zaczynam, bo nie warto) kazała obiecać sobie, że w jej urodziny zrobi, co będzie chciała. No i zrobił, zabrał ją na dojebaną randkę na jakiś po⁎⁎⁎⁎ny basen, z żarciem, piciem, pierdołami. Według przewalutowania tłumacza wy⁎⁎⁎ał na to ponad 7 stów na nasze. Ale nie kupił jej prezentu urodzinowego i się wkurwiła. SIEDEM K⁎⁎WA STÓW. I k⁎⁎wa ależ oczywiście, że to była jego wina, i k⁎⁎wa oczywiście, że się zgarbił, bo jak on mógł jej nie kupić prezentu, bo jest PIERDOLONĄ WYCIERACZKĄ.

I teraz to, co mnie k⁎⁎wa rozjebało finalnie.

Chizuru umiera babcia. Zacznijmy od tego, że jestem tak wkurwiony na tę serię, a babcia tyle jest na ekranie, że c⁎⁎j mnie to bolało absolutnie. Ale to jest moment, w którym seria przeszła z wkuriwającą w obleśną i mój hate-watching się zakończył, a zaczęło się dokańczanie tego gówna z obrzydzeniem.

Po pierwsze primo - główny bohater ma takiego mentalnego drąga na główną bohaterkę, że nawet nie wiedział, czy jej jest smutno czy nie, bo k⁎⁎wa dziewczyna zgrywa twardziela i się sztucznie uśmiecha. Co jest k⁎⁎wa zrozumiałe. Ale nie dla niego. On k⁎⁎wa nie wie, bo on nic k⁎⁎wa nie wie.

Po drugie primo - Nie ma k⁎⁎wa pojęcia czy i jak ją pocieszyć. Czy przytulić, czy zapytać, czy k⁎⁎wa nie wiem, w ryj jej pierdonąć. ON NIC K⁎⁎WA NIE WIE. Bo przecież on jest tylko jej sąsiadem i podnóżkiem, jak on by mógł cokolwiek i on nie wie co robić

I PO TRZECIE PRIMO ULTIMO - wiecie co k⁎⁎wa zrobił? Przypominam: Dziewczynie umarła babcia. Jest rozjebana, ale udaje, że wcale nie. Jest jej sąsiadem i prawdopodobnie najbliższą jej osobą, która wspierała ją przez ostatnie c⁎⁎j wie ile, żeby mogła pokazać umierającej babci film. W tej sytuacji nasz główny bohater ZAKLEPUJE SOBIE INNĄ DZIEWCZYNĘ DO WYNAJĘCIA (tę która nic nie mówi) ŻEBY SIĘ K⁎⁎WA PORADZIĆ I ZEBRAĆ MYŚLI. Po czym jadą W PIZDU, żeby mógł się DOBRZE BAWIĆ I OCZYŚCIĆ UMYSŁ (jej pomysł) i ona mówi mu, że gdyby była na miejscu Chizuru, to chciałaby, żeby ktoś wyciągnął do niej pomocną dłoń, tak jak ona próbowała dziś. Plan nawet nie najgorszy.

Więc nasz główny bohater ZAKLEPUJE K⁎⁎WA J⁎⁎⁎NA MAĆ CHIZURU NA CAŁY DZIEŃ NA WYNAJĘCIU, płaci na CAŁY K⁎⁎WA DZIEŃ Z NIĄ, żeby móc ją zabrać na dojebaną randkę, żeby mogła oczyścić głowę. Bo czas spędzony z nim ewidentnie jest taką k⁎⁎wa mordęgą, że trzeba komuś za niego zapłacić, żeby mógł się dobrze bawić na randce, która była szyta pod to, żeby się dobrze bawił.

Ten typ uważa siebie za największe spierdolenie tego świata, z obelgę dla osób towarzyszących, myśli, że ludzie spędzają z nim czas bo muszą, laskę do wynajęcia ma na takim piedestale, że k⁎⁎wa NIE WIE (bo przypominam, NIC K⁎⁎WA NIE WIE) czy jest jej smutno jak jej babcia umarła i dostaje drąga jak tylko o niej pomyśli. Jak c⁎⁎j jest przekonany, że ona nie sra.

I serio - jak jest taki przekonany, że jest śmieciem którego obecność męczy ludzi - jakim c⁎⁎⁎em się jeszcze nie odjebał? Nie wiem.

A, a jak jeszcze raz obejrzałbym scenę na mieście, gdzie przechodnie pi⁎⁎⁎⁎lą, jak piękne są te dziewczyny, to bym się za⁎⁎⁎ał sam. Dotarło za pierwszym k⁎⁎wa razem.

Nie ma scenariusza, w którym uwierzę, że to jest tworzone jako romans. To jest jak c⁎⁎j robione jako seria dla fetyszystów, którzy walą konia do bycia poniżanym. Albo findom.

Miał być hate-watching, wyszło obrzydzenie. 1/10 na malu i więcej tego już nie podniosę.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Anime

18piorunów

Wczoraj @trixx.420 się śmiał z laptopa Toshimy, to podrzucam nitkę animowych brandów XD
https://www.ranker.com/list/26-awesome-fake-brand-names-in-found-in-anime/ranker-anime
https://www.cbr.com/fake-anime-brands/
Jest tego w c⁎⁎j XD

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Anime

11piorunów

Pamiętacie jak opowiadałem o Kanojo, Okairishimasu i jak mnie wkurwia ta seria? Zabrałem się za trzeci sezon. Tak mi krew buzuje że to się już chyba jako kardio liczy.

Siedzi c⁎⁎j w pokoju i się zastanawia, jak on ma sobie poradzić, bo chciałby z sąsiadką porozmawiać, a jak gadali przez balkon to dostali opierdol, że hałasują.

Ma jej numer. Mieszka zaraz K⁎⁎WA obok. Drzwi w drzwi. A on k⁎⁎wa siedzi i dywaguje, jak ma sobie poradzić, BO NIE MOŻE PRZEZ BALKON.

KUUUUURRRRRRWAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!! (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Ale Rika się pokazała z końcem odcinka. To już dużo.

Tak mnie wkurwia ta seria, że muszę obejrzeć XD.
Hate-watching trwa XD

Autorytet2piorunów

Ale się męczysz chłopie, j⁎⁎⁎ij se powtórkę tasiemca jakiegoś to przestaniesz mieć głupie pomysły XD Albo i nie...

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Anime

17piorunów

Made in abbys

Moja ocena: 9.5/10

Jezu, jaki ten serial jest ładny a historia piękna.
Jest również dziwnie. To historia o dzieciach wszędzie okraszona 18+ przez co oglądało mi się nieswojo. Ale uwielbiam ten klimat, tą szczerość i tą tajemnice.

Czemu jest tylko 13 odcinków??? Co mam robić że swoim życiem dalej? Są jakieś filmy lecz w jakiej kolejności to oglądać?
Opowieść nie jest dokończona, piszę że serial jest closed i nie wiem co z kontynuacją. Ktoś coś?

Autorytet5piorunów

Sam czekam na kontyunację.
Jedna z perełek z ostatnich lat. Zapomniałeś dopisać, że muza wykręca suty na lewą strone! Dalej mam na playliście :]

Tytan3piorunów

Jak anime się spodobało to śmiało możesz się brać za mangę. Wszystko co było wydane przeczytałem w tydzień XD. Jeden z najlepszych tytułów jakie ostatnio oglądałem i czytałem

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Anime

10piorunów

_Już super, ale czy jeszcze człowiek?_

Darker than Black opowiada historię ludzkości po pojawieniu się Bramy Piekieł - dziwnego zjawiska, które spowodowało że niektórzy rozwinęli supermoce, ale w zamian stracili emocje. Nazywamy ich Kontraktorami, bo żeby skorzystać z mocy muszą wypełnić "kontrakt" i wykonać jakąś czynność.

Z racji tego, że są pozbawieni emocji stali się idealnymi ludźmi do "zadań specjalnych" wykorzystywanych przez rządy i syndykaty z całego świata. Człowiek, którego my śledzimy, nazywa się Hei.

Anime ma bardzo mroczny klimat i przez większość swojego czasu strukturę epizodyczną, podczas której poznajemy urywki z życia Heia i jego pracy. Zapoznajemy się też ze światem, który może nie jest bardzo obszerny, ale bardzo dobrze zbudowany - seria w bardzo dokładny sposób tłumaczy, jak działają zachodzące w niej procesy.

Zmiana ze struktury epizodycznej następuje pod koniec pierwszego sezonu i utrzymuje się przez 4 odcinki OVA i drugi sezon, który chociaż osadzony w tym samym świecie ma już zupełnie inny klimat i główną bohaterkę.

Trzeciego sezonu, niestety, na horyzoncie nie widać.
Ale może ktoś kiedyś ten kontrakt podpisze...

GURU

w Anime

13piorunów

_Lepiej być gównem niż średniakiem - chociaż zapamiętają_

Ostatnio przeglądając mala coraz częściej łapię się na tym, że czegoś nie pamiętam. Jakiś czas temu postanowiłem dodać do listy do obejrzenia Mayo Chiki!, a okazało się, że ono jest już w obejrzanych. Widząc to, spojrzałem na plakat raz jeszcze i faktycznie, ja znam tę owcę! (bez żartu, faktycznie była owca).

To był pierwszy raz, kiedy zorientowałem się, że czegoś nie pamiętam. Zawsze pamiętałem praktycznie wszystko, włącznie z tytułami, ale tego nie pamiętałem wcale. Był to dla mnie ogromy szok i ciężko mi z tym do tej pory, bo było to dla mnie jak plask w pysk, że coś widziałem i nie pamiętam. Niestety przeglądając dzisiaj mala i zastanawiając się, o czym mam ochotę skrobnąć tekst, przewinąłem się przez kilka tytułów, które wiem, że widziałem. Wiem, pamiętam, znam urywki. Ale o czym były? Co tam się działo? Ni wim.

Ni wim, bo działo się pewnie niewiele, albo działo się sztampowo. Nie wiem, bo nie były wystarczająco porywające, śmieszne, ambitne, dynamiczne, albo wręcz odwrotnie - złe, nieprzemyślane, głupie, proste, ch⁎⁎⁎we.

Po prostu były. I ja po prostu je obejrzałem.
I teraz po prostu ich nie pamiętam

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Anime

9piorunów

Ogólnie chciałbym wspierać sam pomysł wyświetlania anime w kinie ale z tego co ostatnio sprawdzałem teraz grają tylko Attack On Titan: Last Attack czyli dwa ostatnie odcinki + dodatkową scenę po napisach czy film z Dragon Ball.

Zastanawiam się czy w ogóle pamiętacie jakikolwiek pokaz anime w kinie, który uznaliście, że był dobry? Osobiście w kinie z anime jak dotąd podobał mi się film z nieskończonym pociągiem z Demon Slayer.

Lubię AOT ale jako całość gdzie bardziej doceniam jego pierwszą połowę, ilość wątków i potencjalne znajdźki przy ponownym oglądaniu niż samo zakończenie. Myślę, że wszystko zależałoby od sposobu edycji materiału źródłowego ale prawdopodobny seans miałby koło 30 godzin. Nie wiem nawet czy w ogóle kiedykolwiek u nas w kraju wyświetlano coś tak długiego bo co nie byłem w kinie to raczej pusto i wygląda jakby sam format się zwijał niż rozwijał.

Autorytet2piorunów

Nie byłem w kinie na anime jeszcze. Była okazja iść na Akirę ostatnio ale też przegapiłem 😒 To akurat na dużym ekranie bym sobie obejrzał.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Anime

37piorunów

Dzieciaki moich czasów dzieliły się w zasadzie na dwa obozy - dzieci Cartoon Network i ten mniejszy, do którego należałem ja, dzieci Jetixa.

Jetix zaczął jako przerywnik popołudniowy, bodaj 2,5 godzinny (nie chce mi się sprawdzać) na Fox Kids, potem zajął ramówkę całodobowo. Świat według Ludwiczka, Ah ten Andy, Galactik Football, A.T.O.M, Wojownicze Żółwie Ninja, Spider-Man i X-Meni i masa innych seriali, od których byłem przyklejony za każdym razem, kiedy odwiedzałem dziadków. A uwierzcie, że nocowałem tam prawie co weekend.

Dzięki mnie nie dostawaliśmy w szkole zadań domowych, bo jak tylko nauczycielka zaczynała w piątek zdanie "Praca domowa..." wasz mały manat próbował ją ugadać, bo "Chcę jechać do dziadków dzisiaj, z tą pracą domową to ja się będę do wieczora męczył...". Zazwyczaj działało.

Ale potem przyszły zmiany, jak się miało okazać - na lepsze. Zaraz będzie 20 lat temu, Jetix wystartował z nowym segmentem. O godzinie 19:20 startował Jetix Max. I to startował z grubej rury, bo od dubbingowanych odcinków Naruto. W ramówce jetixa uwzględniony był też król szamanów, czyli kolejne anime, o którym też nie wiedziałem jeszcze, że jest anime. Właśnie od naruto miała zacząć się moja przygoda z anime, czego nawet nie wiedziałem. Wszyscy znali pokemony, wszyscy oglądali muminki, ale kto to wiedział, że to jakaś anima czy coś?

Naruto wywarło na mnie kolosalne wrażenie od wejścia. Bajka w której było widać krew, gdzie faktycznie było zagrożenie. Król szamanów też miał bitki, które kończyły się w szpitalu, ale nie czuć było tego niebezpieczeństwa. Nie było takich dramatów, jak śmierć Haku.

Ale niestety to nie trwało wiecznie, bo nastał DisneyXD. "XD" to jest co oni zrobili z tym kanałem, który od razu został dodatkowo zakodowany i zniknął z mojego zasięgu.

Ale pojawiło się wybawienie. Bo był jeszcze ZigZap.

Zigzap był kanałem absolutnie bylejakim, pamiętam z niego chyba trzy serie - Huntik, Chaotic i coś o klonie.
Ale pod osłoną nocy ZigZap jak Doktor Jekyll zmieniał się w Pana Hyda.

I nastawał Hyper.
K⁎⁎wa co to był za cudowny kanał. Start z grubej rury, bo od anime. Ale nie jakichś tam pokemonów czy królów szamanów, o nie. Hyper dokładnie wiedział czym jest i dla kogo jest.

Na tym kanale poznałem serie takie jak Bleach, Full Metal Alchemist (oba), Wolf's Rain, Tsubasa Chronicle czy wreszcie Black Lagoon. Hyper się nie pi⁎⁎⁎⁎lił i pakował z grubej rury. Zaraz po tym pokazywali recenzje, analizy i gameplaye gier, których nigdy nie maiłem możliwości ograć, bo mój komputer bardzo długo ogarniał wydolnościowo jedynie przeglądarkę. Śledziłem ten kanał jak tylko miałem okazję, z zapartym tchem i zaciekawieniem. Czego dowiem się dziś, wyrwany z kontekstu odcinek jakiego anime obejrzę?

I... skończyło się.
Nie ma już ani Jetixa, ani Hypera. Nie ma już nawet ZigZapa. Zniknęły. Zostały tylko wspomnienia i nostalgia.
Szkoda. No k⁎⁎wa mać szkoda.

Osobistość0piorunów

@Rozpierpapierduchacz Przypomniałeś mi jak zobaczyłem na Jetix pierwszy raz Naruto i pamiętna walka o most. Scena śmierci Haku i Zabuzy wryła mi się w beret tak mocno, że nie mogłem spać później

Osobistość0piorunów

A właśnie, były jeszcze kreskówki Marvela (Animated Series), które zapoznało mnie z dużą częścią uniwersum - Hulk (tego intra się nie zapomina), Spiderman (podobnie jak z Hulkiem - ta gitara..), X-Men, Silver Surfer, Ironman I jeśli mnie pamięć nie myli była też fantastyczna czwórka

GURU2piorunów

@Nimaskalisto wszystko na tak. Sam przeglądałem ramówkę, nostalgia mocno XD
Megaman, Medaboty, gro pokemonów i Power Rangersów, no było co oglądać XD

Nawet w ramówce zigzapa znalazłem więcej niż myślałem, że pamiętam XD

Fanatyk0piorunów

Za moich czasów Jetix zmienił się w Disney Channel i było mega spoko, przynajmniej na mój gust. Tak samo z resztą dziś Disney+ mógłbym oglądać na okrągło, może po prostu lubię ten content. XD chyba było znacznie później

Pokaż więcej komentarzy (23)

GURU

w Anime

15piorunów

Dzisiejszy dzień był bardzo wymagający dlatego zaproponowałbym na ten wieczór komedię pełną absurdalnego humoru i możliwe, że jestem zbyt ostrożny w swojej opinii. Widz w przedstawionym tytule będzie zaskoczony na każdym kroku, uśmieje się do łez jeśli jest fanem absurdów. Tytuł może być trochę mylący bo to czego będziecie świadkami jest najbardziej niezwyczajnym zwyczajnym życiem jakie możecie sobie wyobrazić.

Nichijou (My Ordinary Life) to jak sama nazwa wskazuje opowieść o codzienności naszpikowanej nieprzewidywalnymi zwrotami akcji. Seria skupia się głównie na trzech przyjaciółkach z liceum Yuuko, Mio, Mai. Jedna uwielbia żarty, druga sprawia wrażenie rozsądnej artystki, a ostatnia to istny stoik, geniusz, której poczucie humoru jest wyjątkowo subtelne. Warto również wspomnieć o Hakase będącą młodą wynalazcą z wiernym robotem Nano. Nawet pozornie zwykłe wydarzenie może stać się niezwykłą przygodą dzięki naszym postaciom. Fabuła jest podzielona na epizody z ogromem kultowych scen, która na pewno zostaną w mojej pamięci na długo. Pomimo chaosu bardzo przywiązałem się do tych postaci i uwielbiam wracać do tego humoru w gorszy dzień.

W załączniku dodaję openning oraz początkową stronę mangi. Poznałem ten tytuł gdy autor miał zakończyć mangę, później ją zrestartowano także trudno powiedzieć czy na pewno nie będzie żadnej kontynuacji. Anime składa się tylko z jednego sezonu ale zawiera sporo materiału źródłowego i jest świetnie zrobione. Polecam z czystym sercem i jestem ciekaw waszej opinii o tym absurdalnym tytule.

https://www.youtube.com/watch?v=qUk1ZoCGqsA

GURU4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Anime

8piorunów

_W Dandadan chłopu ukradli jaja, a tu ich gość po prostu nie ma_

Wiedziałem, że napiszę o tej serii jak tylko zacząłem pisać o Oregairu i Nisekoi jako o moich ulubionych.

Kanojo, Okarishimasu to seria, która podąża śladami Kazuyi - samotnego chłopa który postanawia umówić się na randkę z wynajmowaną dziewczyną (prawie tak jak myślicie, tylko mniej). Tam poznaje Chizuru - dziewczynę z wielkimi ambicjami na zostanie aktorką.

Okazuje się, że mieszkają obok siebie, on przedstawia ją swojej bardzo chorej babci i od tamtej pory płaci jej regularnie, żeby udawała jego dziewczynę. Jak to zazwyczaj w takich seriach bywa - udaje coraz mniej.

To haremówka, więc nikogo nie zaskoczy raczej, że dziewczyn z czasem przybywa i każda ma coś do głównego bohatera.

Mam i ja.

Niechęć, agresję i niepohamowaną chęć pierdolnięcia mu w ten głupi k⁎⁎wa ryj. 
Jak mnie ten typ rozsierdza. Przez, na chwilę obecną, 3 sezony (nie wiem, czy widziałem trzeci nawet) chłop próbuje wziąć się za siebie, zmienić coś, zakończyć udawany związek, cokolwiek. Kręgosłup moralny tego zjeba nie istnieje, jest miękki jak rozmoczony chleb, kręci się wokół płatnej panny jak mucha wokół gówna, mimo tego, że ma opcje.

Bo nie jest w stanie podjąć jednej, najprostszej nawet k⁎⁎wa decyzji samodzielnie. Nad wszystkim musi się zastanawiać, wahać, rozmyślać, i optymalnie - przedyskutować z dziewczyną na minuty.

Mało tego - seria w zasadzie nie ma dobrych postaci. Macie Chizuru, która jest pyskatym tsundere które nie wie czego chce od życia, Rukę, która jest ewidentnie pie⁎⁎⁎⁎⁎ięta, ale chociaż jest ogarnięta i wie czego chce i jest moim ulubieńcem jak na razie, taką co nie mówi, byłą głównego bohatera która jest suką na pełen etat i oczywiście naszego zgniłego rodzynka z d⁎⁎y - głównego bohatera.

K⁎⁎wa jak ja tego kretyna nienawidzę, jest wszystkim co najgorsze w haremówkach i mam nadzieję, że pierdolnie go truck-kun

Ale zjem jeszcze. 

Autorytet7piorunów

@Rozpierpapierduchacz Zostawiłem pioruna za poświęcenie i oglądanie tego gniota. Ja po urywkach z YT miałem dość głównego bohatera. Nawet nie brałem się za oglądanie serii.

GURU2piorunów

@LeniwaPanda przebić poziomem pizdowatości bohaterów ecchi haremówek to już trzeba być fanomenem na skalę światową. Popychel, pantofel, podnóżek i spluwaczka dla dziewczyny, której jeszcze za to płaci.

Tam musi być jakiś finansowy femdom grany, bo nie wierzę, że coś takiego może być pisane w ramach romansu

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Anime

13piorunów

_8/10, gówno, nie polecam - czyli hiperinflacja ocen_

Jak oceniacie anime na MALu? Chociaż pytanie tyczy się raczej wszystkich oceniających cokolwiek gdziekolwiek.
Przeglądając anime na malu bardzo często spotykam się z tym, że oceny są, powiem bezceremonialnie, o kant c⁎⁎ja potłuc. Serie, które są zwyczajnie średnie mają po 7-7.5, serie które są dramatycznie słabe mają ponad 6. Ja wiem, ja rozmumiem, opinia jest jak d⁎⁎a, gusta guściki etc.

A jednak jestem przekonany, że ludzie nie wykorzystują całej skali ocen.
MAL w swoim systemie ocen ma dodatkowy opis, żeby nie było wątpliwości

10 - Masterpiece
9 - Great
8 - Very Good
7 - Good
6 - Fine
5 - Average
4 - Bad
3 - Very Bad
2 - Horrible
1 - Appalling

A jednak znalezienie czegoś choć zbliżającego się do 5 graniczy z celem. Czy to dlatego że ludzie zawsze dodają punkty za coś? Czy dlatego, że oglądają wyłącznie rzeczy dobre i wyżej, więc całość skali jest nieużywalna? Nie wiem.

Osobiście staram się korzystać z pełnej punktacji, w pewnym momencie nawet zrobiłem "denominację" ocen, gdzie serie zostały ponownie ocenione - i większość spadła. Czy to kwestia upływu czasu i tego że "zapomniałem"? Raczej nie - po prostu widziałem więcej, więcej dobrych rzeczy, więcej złych rzeczy i na tej podstawie byłem w stanie lepiej to wszystko poustawiać.

Nadal daleko mi do tego, żeby najpopularniejszą oceną było 5, ale jednak korzystał z dolnej połowy skali.

Ale jest jeszcze jedna rzecz, która jest niemal niepoliczalna, ale którą muszę uwzględnić - przyjemność z oglądania.

Demon Slayer jest anime fabularnie średnim, sezon trzeci zalatuje wręcz o zły.
Ale animacja, walki i paradoksalnie ta właśnie prostota fabularna sprawiły, że pierwsze dwa sezony weszły jak złoto.
W efekcie seria która obiektywnie jest średnia została wywindowana w moich (i nie tylko moich) oczach na 8 i 9.

Nie wiem co chciałem zrobić zaczynając ten wpis i do czego dążę, ale właśnie skończyłem XD

Autorytet7piorunów

Jak kolega wyżej wpsomniał to korpo, a raczej sprzedajni recenzenci przyzwyczaili nas do tego, że warto sięgać po produkcje 8-10/10.
Ja mogę od siebie dodać, że często nawet bawię się lepiej oglądając czy grając w coś 5/10 niż te niby hity. To nie tylko kwestia preferencji, wystarczy mi niezły koncept, jakoś sensownie poukładana fabuła i w 99% przypadków docieram do końca. Musi być już totalnie dla mnie coś gówniane albo nudne czy oklepane do bólu z trzech stron jak roksa po weekendzie by nie obejrzeć do końca.
Dałem wielu pozycją 10/10, bo powiedzmy zachwyciły mnie czymś ale niekoniecznie są to idealne produkcje. Tak samo jak z dawaniem 3/10, bo widzę, że kilka takich pozycji u mnie jest choć lista długa nie była aktualizowana. Niżej raczej nie daję ocen, po prostu jest drop i tyle.

Ale ogólnie uważam, że:
1-2 - crap niewarty skończenia, czasem po obejrzeniu trailera niewarty zaczynania
3-4 - słabizna ale jeśli ktoś jest wytrwały albo lubi dany gantunek i mu pasują ewidentne wady/braki to czemu nie?
5-7 - to przeciętniaki i dobre pozycje godne już polecenia ale niekoniecznie znów dla każdego, bo może być dobre anime ale ktoś nie lubi danego gatunku więc imo u niego pewnie -2 z automatu albo nawet nie będzie oglądał
8-9 - to solidne pozycje ale nie idealne, mogą mieć jakieś małe wady ale już można je zaliczyć do klasyki danego gatunku
10 - musi być prawie wszystko lub wszystko czego oczekuję po danej pozycji ale niekoniecznie ktoś się musi z tym zgadzać, bo albo inny gust albo uważa jedne wady za spore gdy one są dla mnie pomijalne i mimo wszystko ogląda mi się to lepiej niż pozycje z ocenami 8-9

Tytan3piorunów

@Rozpierpapierduchacz U mnie mało co dostaje mniej niż 5 z jednego powodu: jak coś mi nie podchodzi i nie obejrzałem nawet 3 odcinków to leci drop i nie wpisuję na listę xD
1-4 wystawiam najwyżej jak już przebrnę kawałek i nie dam rady dokończyć, ewentualnie dokończę z poczucia obowiązku a nie przyjemności. Jeszcze czasem się zdarza jak rewiduję stare oceny i z perspektywy czasu widzę jakie gówno dostało ode mnie coś wyżej niż 5 xD
5-6 to dla mnie coś słabego, ale dającego na tyle frajdy z oglądania że się przebrnie. Ewentualnie produkcje które podejdą tylko określonym osobom a ja wśród nich nie jestem
7-8 to już coś dobrego ale z wadami. Tutaj nieważne czy wady są subiektywne czy obiektywne - jak coś mnie bolało w serii to nie łapie się wyżej niż 8
No i 9-10 są dla anime które uważam za najlepsze w swoich kategoriach

Pokaż więcej komentarzy (17)