WrzooMistrz
4piorunówAustralia przywiozła na scenę Miami Vice, i na koniec półfinału dała nam coś ciekawego. Choć growlowa wstawka w stylu Lordi była zbędna.
Fajne takie, grałabym w to w Guitar Hero.
Kategoria: Muzyka
Dla wszystkich fanów konkursu piosenki Eurowizji
WrzooMistrz
4piorunówAustralia przywiozła na scenę Miami Vice, i na koniec półfinału dała nam coś ciekawego. Choć growlowa wstawka w stylu Lordi była zbędna.
Fajne takie, grałabym w to w Guitar Hero.
WrzooMistrz
1piorunówPani z Litwy najwyraźniej też się boksuje, zupełnie jak pan z Grecji. Ale stawiamy dychę na panią z Litwy.
Brzmi miejscami jak "Rzeka Marzeń" Beatki Kozidrak. Jakieś takie rytmy "W pustyni i w puszczy" w tym refrenie.
Od biedy może być, technicznie i melodyjnie spoko, ale zapomnę o tej piosence, jak tylko się skończy.
WrzooMistrz
4piorunówAlbania w tym roku nie krindżowo, a folkowo.
Fajnie, że przyjechała z rodziną - trochę świata zobaczą, rybę z frytkami zjedzą. Niech mają coś od życia. Ważne, żeby rodzinę wspierać.
A... piosenka? No to tak sobie wyobrażam muzykę, lecącą w albańskiej taksówce.
"Chuje tuje"
anervisGruba ryba
1piorunówale mnie te udawane śmiechy irytują,
VakarianGruba ryba
2piorunówBuja

WrzooMistrz
1piorunówWejście Austrii trochę w stylu "Oh my god, look at her butt" z "Baby got back" - nie mogę tego odsłyszeć.
A potem zaczyna się dziać coś ciekawego. Nie mogę się określić, czy mi się podoba, czy się nie podoba. Ale całkiem spoko utwór do remiksów.
Mężowi się kojarzy z "badger badger badger".
WrzooMistrz
1piorunówWobec tak małych krajów, jak San Marino (i Malta, i Andora, i Cypr) mam zawsze duże oczekiwania, że mimo spodziewanego po mikronacji krindżu będzie coś wpadającego w ucho.
A tu wchodzi rzeczone San Marino z całkiem spoko nutą, choć wokalistą ze zmęczonym głosem, który trochę wyjeżdżał z torów. Ale głos ma ciekawy, taki whitestripesowy. Aż będę musiała posłuchać wersji studyjnej.
WrzooMistrz
2piorunówGruzińska mama Madzi weszła z przytupem. A potem były jakieś bliskowschodnie jęki. A potem refren znowu dawał nadzieję, że od teraz będzie dynamicznie.
A potem było dżingilingilidżinglilidżingilinga.
No to wejdzie do finału jak nic, mimo że jest takie 4/10.
@Wrzoo tym bardziej spróbować zawsze można. 30 wyświetleń i zawód z tego powodu to chyba najgorsze co może Cię spotkać. Pozytywne emocje wygrywają
WrzooMistrz
4piorunówDobry bobrze, po tych bejbach Słowenia jest nawet niezła i wpada w ucho, zwłaszcza to "a a a".
Takie w stylu polskiego zespołu The Car Is On Fire. Albo Strokesów. Albo Myslovitz, jak z kanapy podpowiada mój mąż.
WrzooMistrz
12piorunów
XD
WrzooMistrz
3piorunówSpuśćmy na Bejbę zasłonę milczenia.
WrzooMistrz
2piorunówPamiętacie, jak pisałam, że ładny chłopiec z Danii ma potencjał na piosenkę otwierającą w jakiejś komedii romantycznej dla nastolatków?
To Grecja ma szansę na piosenkę w napisach końcowych tego samego filmu.
Może nie ma fajnego wokalu, może ta piosenka nie jest jakaś porywająca, ale przynajmniej ma stylówę jak Steve Irwin.
WrzooMistrz
5piorunówIslandzka pani fizjoterapeutka może się na tle dotychczasowych reprezentantów pochwalić naprawdę fajnym wokalem, i bicikiem w stylu Rudimentala.
Tu się przynajmniej coś zadziało, choć marzyłoby się więcej dynamiki w tym utworze. Ale jest potencjał na remiksy.
SzczajurkaTytan
1piorunówZagrajcie Jaja Ding Dong!!!!
WrzooMistrz
4piorunówPan Cypryjczyk, któremu nie udało się wejść jako reprezentant Australii, za to już na Cyprze (który nie jest aż tak bogaty w piosenkarzy) poszło jak z płatka.
A ta piosenka przypomina utwór Lazareva z Eurowizji 2019. Męski popik nastawiony na głosy panów z publiczności. I obawiam się, że z braku konkurencji wejdzie do finału.
...ależ śpiący ten półfinał.
Ale z wysokimi notami to sobie nie radzi xD
Ale nie można mu odmówić zaangażowania 🤣
WrzooMistrz
4piorunówBelgia to z kolei powrót czasów "Rhythm is a dancer", tylko w męskim wydaniu.
W latach 90. ta piosenka to byłby hicior. Ale teraz jest wyjątkowo bezpłciowa.
SzczajurkaTytan
5piorunówNuuuuda. Obudźcie mnie na bejbe.
WrzooMistrz
3piorunówCoś ten drugi półfinał nie wygląda na razie na grupę śmierci...
Pani z Estonii poszła po linii najmniejszego oporu i przyjechała z samogrającym pianinem. I balladą o w sumie nie wiadomo czym, zapewne niespełnionej miłości. Jak one wszystkie. Zamiast "aaaaa" jest "zieeeew".
SzczajurkaTytan
4piorunówRumunia żeby mieć szansę musiała by wysłać Sandu Ciorbę.
WrzooMistrz
3piorunówArmenia i "Future lover".
Pani głos ma bardzo ładny technicznie. Taka z wyglądu arianograndowa. I na tym pozytywy się kończą, bo to połączenie smutów i pseudorapsów.
A co nie dośpiewa, to dotańczy. I tak to się żyje na tej armeńskiej wsi.
Piosenka, która zdążyłem zapomnieć zanim się skończyła. Brak płci.