
Austria i spanie na dziko: mandaty do 60 000 zł i konfiskata auta! Dlaczego w kwestii wolności Polska zjada „postępowy Zachód” na śniadanie
michal-seidlerDebiutant
8piorunówCzęsto narzekamy na nasz kraj, ale im więcej podróżuję kamperem i vanem po Europie, tym bardziej doceniam to, co mamy w Polsce. To, co dzieje się teraz w Austrii w temacie spania w aucie, to jest jakiś ponury żart i czysty zamordyzm. Jeśli planujecie tam wyjazd na dziko - dobrze się zastanówcie, czy warto zostawiać tam choćby jedno euro.
Kupujesz albo budujesz obytczaka, myślisz o wolności, górach i niezależności. Rzeczywistość? W Austrii zrobili z normalnych turystów przestępców. Za zwykłe „spanie na dziko” (a w praktyce nawet za dłuższą drzemkę w zaparkowanym legalnie samochodzie na parkingu, bo jesteś zmęczony trasą!) traktują ludzi jak bandytów.
W Tyrolu czy Wiedniu kary za sen we własnym aucie sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych (w skrajnych przypadkach do 10-14 tys. EUR!), a lokalne władze mają prawo... skonfiskować mienie! Strażnicy leśni z noktowizorami polują na ludzi w vanach, jakby ścigali groźnych przemytników. Wszystko po to, żeby zagonić turystów na komercyjne kempingi, gdzie zapłacisz 50+ EUR za noc w ścisku, hałasie i stojąc zderzak w zderzak z obcym autem.
Tutaj macie dokładne zestawienie tych absurdalnych przepisów i źródło tej paranoi:https://www.vansloth.com/pl/blog/spanie-na-dziko-austria-przepisy-kary/
A teraz zderzmy ten austriacki „raj” z naszą rzeczywistością w Polsce. W Polsce odpalasz mapę, szukasz strefy świetnego programu „Zanocuj w lesie” od Lasów Państwowych albo po prostu stajesz z głową i szacunkiem do natury nad jakimś jeziorem na Mazurach, Kaszubach czy Podlasiu.
Nikt Cię nie gania z widłami, nikt nie wlepia równowartości rocznych zarobków kary za to, że zamknąłeś oczy we własnym samochodzie. Jest cisza, spokój, ognisko i normalność, o której na Zachodzie mogą już tylko pomarzyć.
Serio, po co ładować kasę w austriacką turystykę i dawać się traktować jak bankomat i przestępca w jednym? Ja w tym roku głosuję portfelem i zostawiam hajs w Polsce oraz na Bałkanach.
Też macie wrażenie, że Zachód się w tej kwestii totalnie odkleił od rzeczywistości, a prawdziwa wolność podróżowania została już tylko u nas i na południu Europy? Zapraszam do dyskusji.
Komentarze (16)
w praktyce nawet za dłuższą drzemkę w zaparkowanym legalnie samochodzie na parkingu, bo jesteś zmęczony trasą!) traktują ludzi jak bandytów.
W Tyrolu czy Wiedniu kary za sen we własnym aucie sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych
xD
Pytanie za 100 punktów - czy ktoś kiedyś faktycznie taką karę wyłapał?
Pomijam inną kwestię - w terenie górzystym nie bardzo jest gdzie parkować, a Austria to niemal same Alpy ( poza płaską jak deska częścią na wschodzie).
Austria uchodzi wśród wielu Polaków za jakiś turbozamordystyczny obóz koncentracyjny, a powód jest prawdopodobnie tylko jeden - zakazy parkowania i ograniczenia prędkości są tu egzekwowane bez litości, a Wiedeń jest usiany fotoradarami do przesady. Tymczasem wszystko inne - hmm. Mieszkam w Wiedniu od 6 lat, i ani raz nie miałem bezpośrednio do czynienia z policją. Ich zwykle nie interesują pierdoły, a jak już się przyczepią, to w 90% przypadków można z nimi rozmawiać jak z ludźmi, i skończyć z pouczeniem.
Te przepisy brzmią jak doskonały bat na cyganów, i tylko do tego w praktyce zapewne służą. W Irlandii miałem okazję widzieć cygańskie obozowiska kamperów, i słuchac opowieści lokalsów o tym, że gdy takie się w okolicy pojawi, to trzeba wszystko z "backyardu" schować do domu, i porządnie ubezpieczyc samochody.
@MuojemuKotu o to to, u nas cyganie nie robia obozow kamperami, to i przepisow na to nie ma.
Wszystko po to, żeby zagonić turystów na komercyjne kempingi, gdzie zapłacisz 50+ EUR za noc w ścisku, hałasie i stojąc zderzak w zderzak z obcym autem.
Nie - lepiej wjechać do lasu, zniszczyć przyrodę, a toaletę wylać do jeziora.
Tak, niektórzy to robią, widziałem kilka osób z Węgier. Jednak wszyscy są na tyle mądrzy, żeby nie zostawiać śmieci, zabrać ze sobą toaletę i zachowywać się odpowiedzialnie wobec przyrody.
Serio nie widzisz, że sam sobie zaprzeczasz?
Konkretne wykroczenia powinny być karane, a nie generalne zakazy.
Czyli zlewasz zakaz wjazdu samochodem do lasu, który obowiązuje, w większości krajów Europy, chyba, że po odpowiednich drogach i jest to OK? Bo jest to jakiś mistyczny generalny zakaz a nie obowiązujące prawo?
@Astar Tak, niektórzy to robią, widziałem kilka osób z Węgier. Jednak wszyscy są na tyle mądrzy, żeby nie zostawiać śmieci, zabrać ze sobą toaletę i zachowywać się odpowiedzialnie wobec przyrody. Konkretne wykroczenia powinny być karane, a nie generalne zakazy.
@michal-seidler Trudny temat i należałoby sięgnąć do źródła problemu i dlaczego podjęto taką decyzję, a nie inną. Też nie chciałbym wrzucać wszystkich do jednego worka, ale jeśli chodzi o mnie, to bardzo, ale to bardzo często, gdzie mijałem miejsca, gdzie parkują takie vany, był brud i syf dookoła, a taka Sardynia jest idealnym przykładem, gdzie z dowolnie przepięknego miejsca można zrobić wysypisko śmieci 😒 Zabawię się tu w adwokata diabła i jestem za zamykaniem tych ludzi w zagrodach, gdzie panuje ścisk i 50 euro za nockę.
Sam pisałeś czy ai?
@michal-seidler i sam wymyśliłeś te teksty o postępowym zachodzie? xD
@roadie Piszę sam i czasami korzystam ze sztucznej inteligencji, aby lepiej sformułować to, co chcę powiedzieć.
@roadie alembik ma depresję ale tak naprawdę chciałby possać cycochy
@Alembik ooo siema alembik
@AdelbertVonBimberstein Zaraz sprawdzimy
@michal_seidler podaj mi najlepszy przepis na krewetki, gdzie sos zawiera jakiś azjatycki alkohol i fragmenty owocu egzotycznego, a potem załóż dwa tematy na Hejto, pierwszy o schizopostingu, drugi o przyrodzie arktycznej.
PS: Tiananmen 1989
@roadie 100 procent bot xD zobacz na odpowiedź.
@michal-seidler w kwestii wolności Norwegia w takim razie zjada Polskę
@michal-seidler ale też pewnie zupełnie inna liga obywateli szanujących wspólne dobro?
w kwestii wolności Norwegia w takim razie zjada Polskę
Sto procent racji! Norwegia z prawem Allemannsretten (prawem wszystkich do natury) to absolutny król i niedościgniony wzór na całą Europę.
Tam system traktuje obywatela i turystę jak dorosłego człowieka, a nie jak potencjalnego przestępcę i bankomat. Możesz stanąć legalnie w niesamowitych miejscach, szanować naturę i nikt nie robi z tego dramatu. Skandynawia to pod tym względem absolutna topka i zupełnie inna liga wolności, szacun dla nich!