Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Historia

Kategoria: Nauka

  • 685 członków
  • 3271 wpisów

GURU

w Historia

12piorunów

Historia jednej fotografii z Bazy Zdjęć PAP: Warszawski klub Stodoła obchodzi 70. urodziny

Klub Stodoła w niedzielę obchodzi 70. urodziny. Grzegorz Markowski mówił o nim „moja druga matka”, a Muniek Staszczyk podkreślał, że Stodoła to jedyny polski klub, który jako muzyczna mekka mógłby bez kompleksów funkcjonować w Londynie czy Berlinie. Stodoła przez dekady była

Fanatyk

w Historia

65piorunów

Stalowe domy w Zabrzu z lat 20. XX wieku. Wznoszono je w niecały miesiąc.

Gdy je budowano w latach 20. XX wieku, były eksperymentem. Dziś stalowe domy w Zabrzu są unikatem. Składają się z ośmiu stalowych ścian o grubości ok. 5 mm z otworami na okna i drzwi, odlanych w hucie Donnersmarcka. Pierwszy dom o stalowych ścianach stanął na Zandce w Zabrzu (wówczas

Mocarz

w Historia

11piorunów

Kiedyś strzelali do kura na żerdzi i zostawali królami, ale w PRLu zakazano ich działalności. Dziś świętują

Historia Bractw Kurkowych w Polsce jest nierozerwalnie związana z dziejami miast i ich samorządności, a bytomskie Bractwo stanowi jeden z przykładów tej tradycji na Górnym Śląsku. \ fot. Jubileusz 40-lecia reaktywacji i działalności Bractwa Kurkowego Grodu Bytomskiego (fot. M.

Lider

w Historia

15piorunów
"Ostatnią stacją był obóz w Treblince" - polski kolejarz: Henryk Gawkowski, Treblinka 1978

Henryk Gawkowski (nazwany przez Lanzmanna: "maszynistą śmierci") był polskim kolejarzem, który podczas II wojny światowej prowadził pociągi z Żydami do obozu zagłady w Treblince. Pracował wtedy jako młody, 20-letni maszynista na trasie, którą Niemcy przekształcili w kanał transportowy do jednego z najstraszliwszych miejsc kaźni. Ludzi, których wpychano do bydlęcych wagonów. Nie wiedzieli, że ich podróż skończy się na rampie obozowej, skąd większość z nich trafi prosto do komór gazowych.
Gawkowski podczas rozmowy w lipcu 1978 roku z Claude Lanzmannem, opowiada o swoich doświadczeniach. Jak możemy usłyszeć, mówi wprost, że zdarzało mu się prowadzić nawet kilka pociągów dziennie, zarówno z Polski, jak i z innych krajów takich jak Francja, Grecja, Holandia czy Jugosławia. Jako maszynista dojeżdżał z transportem aż na rampę wewnątrz obozu - do samego końca trasy. Wspominał też, że wielu Żydów - szczególnie tych z zagranicy - nie wiedziało co ich czeka i kupowało bilety, myśląc, że jadą w inne miejsce (do Kolonii, ziemi obiecanej itd.).



https://www.youtube.com/watch?v=uW3enpG2Z_0

Fanatyk10piorunów

Treblinka to straszne miejsce. Dziś już niewiele zostało z obozu, bo Niemcy w pośpiechu go likwidowali, ale czuć w "powietrzu" grozę tamtych potwornych czasów.