Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#2wojnaswiatowa

Lider

w Historia

6piorunów

. źródło

> W swój ostatni rejs jednostka wyruszyła z Gdyni 30 stycznia 1945 roku pod eskortą torpedowca „Löwe”. Na pokładzie „Gustloffa” znalazło się 173 członków załogi, 918 oficerów i marynarzy z II dywizji szkolnej okrętów podwodnych (2. U-Boot Lehr Division)[4], którzy mieli obsadzić bądź uzupełnić załogi U-Bootów[5], 373 kobiety z pomocniczego korpusu Kriegsmarine, które były wojskowymi telefonistkami, telegrafistkami, maszynistkami, kreślarkami czy pielęgniarkami, 162 rannych żołnierzy Wehrmachtu oraz 4424 cywilów uciekających z zajmowanych przez wojska radzieckie terenów. Na okręcie wśród cywilów znajdowali się także funkcjonariusze organizacji Todta, junkrzy, policjanci, gestapowcy[4], działacze NSDAP i rodziny urzędników hitlerowskich[6]. Łącznie, według najnowszych ocen, na okręcie znalazło się co najmniej 10 tys. osób, co potwierdza depesza nadana z jednostki. MS „Wilhelm Gustloff” miał w swoim ostatnim rejsie wieloosobowe dowództwo.
>
> ...
> W 1994 roku Polska uznała wrak MS Wilhelm Gustloff za mogiłę wojenną, w związku z czym zakazane jest nurkowanie na wrak i w promieniu 500 m od niego[14].
>
> https://pl.wikipedia.org/wiki/MS_Wilhelm_Gustloff

DRAMATYZOWANE

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Playmobil zrobił figurkę ssmana xD

Lider0piorunów

@Maciek Jaki to SSmann, jak nawet nie ma hinduskiego symbolu szczęścia na ramieniu?

Kompan0piorunów

@mannoroth sig runen na kołnierzu ma? tatuaż z grupą krwi ma?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

33piorunów

O maly wlos zapomnialbym o piatkowej porcji Komsomolskiej Prawdy a tam przyznam, ze samo geste sie zbiera (wrzucam po pierwszym(ch) akapicie z kazdego - mysle, ze wystarczy):

* Czym Rosja może przebić bunkier Zełenskiego: i gdzie dyktator może się ukryć przed rosyjskim atakiem odwetowym

KP.RU: 9 maja Zełenski może schronić się w bunkrze, pić wino i grać w ping-ponga

godzinę temu

SPOŁECZEŃSTWO

>
>
> 8 maja – dzień pełen napięcia. Moskwa przygotowuje się do Parady Zwycięstwa. Kijów bawi się słowami na temat dronów. A nad całą tą sytuacją unosi się pytanie: jeśli ukraińska prowokacja rzeczywiście naruszy to, co święte – jak szybko komicy z Bankowej zorientują się, że żarty o dronach nie brzmią dobrze w pomieszczeniu bez okien?
>
> Wyobraźcie sobie sytuację lustrzaną, której porządek światowy nie przetrwałby nawet teoretycznie. Moskwa. Plac Czerwony. Kamery. Trybuna. Obok rosyjskich przywódców – hipotetyczny Osama bin Laden. Podają mu mikrofon, przysuwają szklankę wody, a on, sapiąc, z intonacją niedogranego tragika, ogłasza: „Amerykanie, nie świętujcie 4 lipca swojego Dnia Niepodległości! W przeciwnym razie nasze samoloty również przelecą nad Waszyngtonem”.
>
> Za chwilę świat oszalałby. CNN zaparło by się z oburzenia, europejskie stolice wyplułyby z siebie napady gniewu, a słowo „terror” wydrukowano by taką czcionką, że byłoby widoczne z orbity. Ale kiedy mowa o ewentualnych ukraińskich dronach nad moskiewską Paradą Zwycięstwa, ten sam świat nagle traci głos i odwraca wzrok.
>
> Ale Parada Zwycięstwa to nie tło dla kijowskiego PR-u, gdzie można sprawdzać zasięg silnika i głębię zachodniej bezwstydności. Po bruku przejdą nie tylko dzisiejsze oddziały. Tam idą cienie tych, którzy nie wrócili spod Rzewa, Stalingradu, Kurska, Królewca i Berlina.

* 10 największych rekordów Zwycięstwa: Jeden przeciwko pięćdziesięciu, 22 spalone czołgi w pół godziny i 388 schwytanych generałów

KP.RU wymieniło 10 najjaśniejszych rekordów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej

10 godzin temu

POLITYKA

> Wojna to nie sport, ale i ona ma swoich rekordzistów – zarówno indywidualnych, jak i drużynowych. Podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej Armia Czerwona została „mistrzem świata”, zdobywając najważniejszą nagrodę – zwycięstwo nad faszystowskimi Niemcami oraz ich sojusznikami i satelitami.
>
> W tym samym czasie odnotowano pierwszy „drużynowy” rekord – po kapitulacji Niemiec w radzieckiej niewoli znalazło się 376 niemieckich i 12 austriackich generałów – czego nie było w całej historii wojen na ziemi.
>
> 300 TYSIĘCY W PUŁAPCE
>
> Punktem zwrotnym całej II wojny światowej była bitwa pod Stalingradem. Wpisano w nią kilka danych:
>
> 1. Straty ludzkie Niemców były rekordowe — 1,5 mln osób.
>
> 2. Armia Czerwona zdołała zniszczyć 32 dywizje i trzy brygady wroga, a kolejne 16 dywizji utraciło zdolność bojową.
>
> 3. Hitler i jego sojusznicy stracili ponad jedną czwartą wszystkich żołnierzy przebywających na froncie wschodnim.
>
> 4. Jednorazowo poddała się rekordowa liczba żołnierzy i dowódców — ponad 300 tysięcy osób. Wraz z nimi poddał się feldmarszałek Friedrich Paulus.
>
> 5. Pod Stalingradem do niewoli trafiła również rekordowa liczba generałów Wehrmachtu — 24.
>
> Największą bitwą okazała się jednak operacja berlińska. Po obu stronach wzięło w niej udział około 3,5 miliona osób, 52 tysiące dział i moździerzy, 7750 czołgów oraz 11 tysięcy samolotów.

* Władimir Putin pogratulował przywódcom z okazji Dnia Zwycięstwa: niektórych nie ma na liście, i to nie przypadkiem

Władimir Putin pogratulował z okazji Dnia Zwycięstwa przywódcom dziesięciu państw i dwóch narodów

3 godziny temu

POLITYKA

> Prezydent Rosji Władimir Putin przesłał gratulacje z okazji Dnia Zwycięstwa przywódcom i narodom innych państw. Telegramy z gratulacjami otrzymali szefowie państw, które w latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej wchodziły w skład ZSRR.
>
> „<...> w tym dniu składamy hołd wdzięczności i szacunku naszym ojcom i dziadkom, którzy ramię w ramię walczyli na froncie i pracowali na tyłach, ceną niezliczonych ofiar i wyrzeczeń przybliżając długo wyczekiwane zwycięstwo nad nazistowskimi najeźdźcami” – czytamy w listach gratulacyjnych prezydenta.
>
> KOMU PREZYDENT ZŁOŻYŁ OSOBISTE ŻYCZENIA
>
> Zacznijmy od przywódców, którzy otrzymali gratulacje od Władimira Putina. Tradycyjne telegramy z okazji obchodów zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej otrzymali następujący prezydenci/przywódcy:
>
> - prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew;
>
> - prezydent Armenii Vaagn Chachaturian;
>
> - prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko;
>
> - prezydent Kazachstanu Kassym-Żomart Tokajew;
>
> - prezydent Kirgistanu Sadyr Żaparow;
>
> - prezydent Tadżykistanu Emomali Rahmon;
>
> - prezydent Turkmenistanu Serdar Berdimuhamedow;
>
> - prezydent Uzbekistanu Szavkat Mirziyoyew;
>
> - prezydent Abchazji Badra Gunba;
>
> - prezydent Osetii Południowej Alan Gagloew.

* Ukraińskie drony nad Łotwą mogły zostać zestrzelone przez NATO: oto w jakim celu

Siergiej Ławrow: jeśli Zachód za pośrednictwem Kijowa zniweczy paradę Zwycięstwa, nie będzie litości

> W opublikowanym wczoraj komunikacie rosyjskiego Ministerstwa Obrony dotyczącym ukraińskich dronów, które przeleciały nad Łotwą, aby zaatakować terytorium Federacji Rosyjskiej, pojawił się istotny szczegół. Stwierdzono, że na łotewskim niebie, oprócz „grupy sześciu bezzałogowych statków powietrznych”, nasze środki obrony powietrznej wykryły dwa francuskie myśliwce Rafale i dwa myśliwce F-16.
>
> „Około czwartej nad ranem sygnały pięciu z sześciu wykrytych bezzałogowców zniknęły w rejonie miasta Rēzekne we wschodniej Łotwie” – poinformowało Ministerstwo Obrony.
>
> Szósty został zestrzelony przez rosyjskie siły zbrojne po tym, jak wkroczył w przestrzeń powietrzną Rosji. Ekspertyza wykazała, że spadające szczątki pochodzą z ukraińskiego bezzałogowego statku powietrznego „Luty”.
>
> Ale dlaczego te pięć dronów zniknęło z radarów? Czy zostały zestrzelone? Czy spadły same? Fakt, że szkody spowodowane przez szczątki dronów na Łotwie były rzeczywiste – uszkodzono zbiornik bazy paliwowej i pociąg pasażerski – nie budzi wątpliwości i został oficjalnie potwierdzony przez władze. Jednak nikt nie chce mówić o tym, kto je zniszczył. Gdyby to zrobiła strona rosyjska, to podniosłaby się już taka wrzawa, że nie ma co się martwić! Ale w łotewskim MSZ tylko z jakiegoś powodu wezwano naszego tymczasowego pełnomocnika i wymamrotano, że „konflikt na Ukrainie stwarza zagrożenie dla całego regionu”. A kto wystrzelił te drony?
>
>
>
> I tu pojawiają się wersje, które na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie fantastyczne. A co robiły na niebie nad Łotwą cztery myśliwce NATO, których zadaniem jest ochrona tej bałtyckiej republiki przed „rosyjskim zagrożeniem”? Czy to właśnie one zestrzeliły pięć obcych dronów, które okazały się ukraińskie? Tylko że sojusz wystąpił po niewłaściwej stronie, jak się okazuje…
>
> Podczas gdy trwa gra w milczenie i wszyscy udają, że być może to stada ptaków zrzuciły te stworzone przez człowieka „ptaszki”, w Europie panuje wyraźne zakłopotanie. W końcu Europa zdecydowanie opowiada się po stronie Kijowa w konflikcie z Moskwą, ale w tej sytuacji sama była zmuszona „chwycić za kołnierz” Zełenskiego, aby naprawdę nie uczynił Europejczyków celami bezpośrednich ataków rosyjskich sił zbrojnych.
>
>
>
> W końcu rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzegło niedawno kraje bałtyckie, że jeśli nadal będą udostępniać swoją przestrzeń powietrzną do ataków ukraińskich dronów na cele w Rosji, poniosą poważne konsekwencje. Najwyraźniej chodziło o to, że to rosyjska obrona przeciwlotnicza będzie musiała zestrzeliwać drony lecące w naszym kierunku przez ich terytorium. Wszystkie trzy republiki bałtyckie, a także Finlandia, oburzone, zaprzeczyły jakiemukolwiek udziałowi w atakach ukraińskich dronów. Jednak to, że jest to jawne kłamstwo, jest już oczywiste i zostało przekonująco udowodnione.

GURU4piorunów

> O maly wlos zapomnialbym o piatkowej porcji Komsomolskiej Prawdy a tam przyznam, ze samo geste sie zbiera

@RedCrescent Odkaszlnij 😉

Fanatyk3piorunów

@vredo wypluj, nie musisz połykać xD

Fanatyk2piorunów

@vredo no dobra, możesz przełknąć... podać wodę?

GURU2piorunów

@eloyard Tę wodę z kreską nad "O"

GURU2piorunów

Ha ha w tym pierwszym artykule kacapy same przyznały że nic nie znaczą i że wszyscy mają ich w rzopie. Płaku płaku, gdyby to był Waszyngton to cały świat by zawrzał a jeśli chodzi o moskwę to wyjeb@ne.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Mapy

20piorunów

> "Małe państwo zagraża Niemcom” - Mapa propagandowa autorstwa Ruperta von Schumachera (listopad 1934).

https://www.reddit.com/r/oldmaps/comments/1iky8dd/a_minor_state_treatens_germany_a_propaganda_map/

GURU13piorunów

@Deykun I cyk, 4 lata później oddana w ręce Rzeszy przez Chamberleina i świtę.
Że też są ludzie, którzy wierzą, że poddanie Ukrainy miałoby inny skutek niż poddanie Czechosłowacji prawie 100 lat temu..

No, ale to jeszcze by musieli znać historię, żeby kojarzyć fakty..

Gruba ryba0piorunów

@Deykun ze strategicznego punktu widzenia Niemcy mieli rację. zajęcie tzw Sudetenlandu też się wydaje dość logiczne biorąc pod uwagę, ze tam prawie sami Niemcy mieszkali.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Historia

15piorunów

> "Ostatnią stacją był obóz w Treblince" - polski kolejarz: Henryk Gawkowski, Treblinka 1978
>
> Henryk Gawkowski (nazwany przez Lanzmanna: "maszynistą śmierci") był polskim kolejarzem, który podczas II wojny światowej prowadził pociągi z Żydami do obozu zagłady w Treblince. Pracował wtedy jako młody, 20-letni maszynista na trasie, którą Niemcy przekształcili w kanał transportowy do jednego z najstraszliwszych miejsc kaźni. Ludzi, których wpychano do bydlęcych wagonów. Nie wiedzieli, że ich podróż skończy się na rampie obozowej, skąd większość z nich trafi prosto do komór gazowych.

> Gawkowski podczas rozmowy w lipcu 1978 roku z Claude Lanzmannem, opowiada o swoich doświadczeniach. Jak możemy usłyszeć, mówi wprost, że zdarzało mu się prowadzić nawet kilka pociągów dziennie, zarówno z Polski, jak i z innych krajów takich jak Francja, Grecja, Holandia czy Jugosławia. Jako maszynista dojeżdżał z transportem aż na rampę wewnątrz obozu - do samego końca trasy. Wspominał też, że wielu Żydów - szczególnie tych z zagranicy - nie wiedziało co ich czeka i kupowało bilety, myśląc, że jadą w inne miejsce (do Kolonii, ziemi obiecanej itd.).
>
>
>
> https://www.youtube.com/watch?v=uW3enpG2Z_0

Fanatyk10piorunów

Treblinka to straszne miejsce. Dziś już niewiele zostało z obozu, bo Niemcy w pośpiechu go likwidowali, ale czuć w "powietrzu" grozę tamtych potwornych czasów.

Lider

w Historia

14piorunów

> Pierwszy porucznik Marcus Elmo McDilda (15 grudnia 1921 – 16 sierpnia 1998) był amerykańskim pilotem, który został zestrzelony nad Japonią podczas II wojny światowej. Podczas przesłuchania podał Japończykom fałszywe informacje dotyczące bomby atomowej.
>
> ~
>
> Po pojmaniu McDilda został przeprowadzony ulicami Osaki, gdzie miał zakryte oczy i był bity przez cywilów.
>
> ~
>
> Następnie był przesłuchiwany przez Kempeitai, japońską policję wojskową, która go torturowała by dowiedzieć się ile bomb atomowych mają Alianci i jakie będą przyszłe cele. McDilda, który nie wiedział nic o bombie atomowej ani o Projekcie Manhattan początkowo przyznał, że nic nie wie o bombach atomowych, ale po tym jak japoński oficer zagroził mu śmiercią McDilda „przyznał się”, że Stany Zjednoczone mają 100 bomb atomowych, które zostaną zrzucone na Tokio i Kioto — jedyne japońskie miasta, których nazwy znał — w ciągu „najbliższych kilku dni”. Świadectwo McDildy zawierało następujący bezsensowny opis bomby atomowej, który wydawał się mylić ją z bronią antymaterii:
>
> _Jak wiecie, kiedy atomy się rozpadają, uwalnia się wiele plusów i minusów. Cóż, zebraliśmy je i umieściliśmy w ogromnym pojemniku, oddzielając je od siebie ołowianą osłoną. Kiedy skrzynia spada z samolotu, topimy ołowianą osłonę i plusy oraz minusy łączą się ze sobą. Gdy to następuje, powstaje ogromny piorun, a cała atmosfera nad miastem zostaje odrzucona! Następnie, gdy atmosfera wraca, wywołuje potężny grzmot, który przewraca wszystko, co znajduje się pod nim.[2]_
>
> ~
>
> To „wyznanie” skłoniło Japończyków do uznania McDildy za „Bardzo Ważną Osobę” i następnego ranka został przetransportowany do Tokio, gdzie przesłuchiwał go cywilny naukowiec, absolwent City College of New York. Przesłuchujący szybko zorientował się, że McDilda nic nie wie o rozszczepieniu atomu i składa fałszywe zeznania. McDilda wyjaśnił, że powiedział swoim pytającym w Osace, że nic nie wie, ale kiedy to nie zostało zaakceptowane, musiał „skłamać, aby przeżyć”. McDilda został zabrany do celi, nakarmiony i oczekiwał na swój los; jednak został uratowany z obozu jenieckiego w Ōmori dziewiętnaście dni później, po jego zdobyciu przez 4. Pułk Piechoty Morskiej. Przeniesienie do Tokio prawdopodobnie uratowało McDildę; po ogłoszeniu japońskiej kapitulacji pięćdziesięciu amerykańskich żołnierzy więzionych w Osace zostało straconych przez japońskich żołnierzy.
>
> ~
>
> Ten przypadek jest przytaczany jako dowód na to, że tortury podczas przesłuchań są nieskuteczne, ponieważ jego „wyznanie” mogło wręcz zaszkodzić japońskiemu wywiadowi.
>
> https://en.wikipedia.org/wiki/Marcus_McDilda

Lider

w Historia

12piorunów

> Marcel André Henri Félix Petiot (ur. 17 stycznia 1897 w Auxerre, zm. 25 maja 1946 w Paryżu) – francuski seryjny morderca zwany kapitanem Valéry. Zamordował co najmniej 26 osób.
>
> ...**
> Zabójstwa**
>
> ...
> Po zajęciu Francji przez wojska niemieckie w 1940 Petiot zajmował się wystawianiem fałszywych zaświadczeń medycznych dla osób wyznaczonych do pracy przymusowej w Niemczech. W lipcu 1942 został skazany na grzywnę w wysokości 2400 franków za rozprowadzanie substancji odurzających. Sam Petiot przyznawał później, że był zaangażowany w działalność ruchu oporu. Jedynym, który potwierdzał, że Petiot prowadził działalność wywiadowczą przeciwko Niemcom, był amerykański szpieg John F. Grombach. Petiot utrzymywał także, że pomagał ludziom poszukiwanym przez reżim Vichy uciec z Francji, by osiedlić się w Argentynie. Jako Dr. Eugène miał kierować całą operacją przerzutu. W praktyce za sumę 25 tys. franków od głowy Petit obiecywał wyjazd do Argentyny. Po zainkasowaniu odpowiedniej sumy mordował kolejne osoby przy użyciu cyjanku, a następnie topił je w Sekwanie. Od 1941 mieszkał przy 21 Rue le Sueur. W tym domu dokonywał morderstw, tam też z czasem zaczął ukrywać zwłoki swoich ofiar.
>
> ~
>
> Proces i wyrok
>
> W marcu 1944 sąsiedzi Petiota zawiadomili policję zaniepokojeni gęstym dymem, wydobywającym się z komina jego domu. Policja i straż pożarna wkroczyli do mieszkania, gdzie w palenisku znaleźli ludzkie szczątki, a w kuchni stół na którym zabójca kroił swoje ofiary. W domu i wokół niego znaleziono 26 ciał ofiar. Kiedy Petiot wreszcie przyjechał do domu na rowerze, tłumaczył policjantom, że ciała należą do Niemców zlikwidowanych przez ruch oporu. Policjanci początkowo uwierzyli w wersję wydarzeń przedstawioną przez Petiota. Dalsze dochodzenie podawało w wątpliwość zeznania Petiota. Został aresztowany 31 października 1944 na stacji metra. W czasie procesu oskarżony bronił się, twierdząc że ciała znalezione w jego domu to kolaboranci zlikwidowani przez ruch oporu. Sąd w Paryżu skazał zabójcę na karę śmierci. Został zgilotynowany w 1946 roku.
>
> https://pl.wikipedia.org/wiki/Marcel_Petiot

GURU

w Ciekawostki

12piorunów

Choć Włochy głównie kojarzą się z bycie po stronie Osi - niewiele się mówi o tym, że to z rąk Niemców zginęło prawie 1/5 poleglych w latach 39-45 Włochów. Między innymi w takich wydarzeniach.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Masakra_na_Kefalinii

Oczywiście najwięcej ofiar było wśród uwięzionych i zmuszonych do pracy jeńców wojennych (szacunkowo 40-50k)

GURU

w Komiksy

4piorunów

O k⁎⁎wa, Tatsuya to już kompletnie odjechał. Odbijało mu od dawna ale teraz to już zjazd po bandzie, najpierw wybielanie Hyclera a teraz najgłupsze nazistowskie brednie o Polsce powtarza. :P
O-hoo, panie, pociąg odjechał!
A taki fajny i z rigczem prowadził 20 lat temu.


https://sinfest.xyz/view.php?date=2026-02-04

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Hydepark

5piorunów

GURU1piorunów

@Kokainawnosie123 Polskich nie widzę, chociaż Polacy to raczej byli gdzieś wmieszani bo Czechów też np nie widzę

Fanatyk0piorunów

@zjadacz_cebuli Polacy raczej byli uznawani z nienadających się do Wehrmachtu ze względów rasowych, więc chyba nie było takich jednostek. Polacy, którzy wpisali się/zostali wpisani na volksliste, byli uznawani za wystarczająco niemieckich aby dołączyć, więc nie były dla nich tworzone dedykowane jednostki.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Wojna wna Ukrainie

42piorunów

Pamietacie porownania wojny na Ukrainie (zwanej Spec-operacja) do 2WŚ (a dokladnie rosyjskiego w niej udzialu zwanego Wielka Wojna Ojczyzniana) pod wzgledem czasu (i porownywania "osiagniec")?

No wiec oczywiscie dotarlo to do Rosjan i zadalem sobie trud przebrniecia przez czesc z nich.

Przegladajac widzialem wiele wpisow i opinii, ktore zaklasyfikowalbym do 3 grup:

1. "Nasz" punkt widzenia - raczej przejawia sie to we wpisach, ktore na sucho wrzucaja informacje, ze juz dluzej Rosja walczy z Ukraina niz z Niemcami. Ogolnie sa minusowane (moze dlatego, ze chyba za czesto sie pojawiaja - widzialem 3x)

2. "Krytyczny" punkt widzenia - raczej mniejszosc, ale jest widoczny - krytyka czasem obejmuje zadanie pytania - dlaczego tak jest? albo komentarz: "lepiej nie pytac dlaczego" albo "dobrze ze nie zadales pytania co zdobylismy"

3. "Rosjski" punkt widzenia (wkleje ponizej calosc jednego wpisu, w ktorym znajdziecie zdecydwana wiekszosc argumentow sposrod takich jak: to zupelnie co innego, to walczymy przeciw calemu NATO, Ukraina dostala znacznie wiecej, my teraz oszczedzamy ludzi, a Amerykanom Wietnam poszedl gorzej etc.), ktory z tego co widzialem na tamtym portalu jest najczesciej plusowany.

A zatem prosze bardzo:

> Odpowiedź na post „Po prostu liczby”⁠⁠2
>
> 1 dzień temu
>
> 41K
>
> Z tymi terminami biegają oburzeni telegramowi finansowi sprzedawczycy z wojskowych korespondentów i nasi nie szanowani przeciwnicy. Porównują to do Wielkiej Wojny Ojczyźnianej: mówią, że w tym samym czasie dziadkowie już zdobyli Berlin, a my tkwimy w miejscu. Ale zapominają o dwóch faktach.
>
> Pierwszy to cena. ZSRR zapłacił za to tempo dwudziestoma siedmioma milionami istnień ludzkich.
>
> Drugi fakt to zasoby wroga.
>
> Ukrainę zaopatrzyli w broń silniejszą niż Armię Czerwoną w najtrudniejszych latach. Cały radziecki lend-lize wynosił od 150 do 160 miliardów dolarów w przeliczeniu na współczesne pieniądze (łącznie od wszystkich krajów sojuszniczych). Uważano to za granicę możliwości przemysłowych całej planety. Cóż, ta sama proamerykańska opinia publiczna przez lata lubiła wskazywać na te kwoty, twierdząc, że bez nich ZSRR nigdy nie byłby w stanie zwyciężyć.
>
> W ciągu trzech lat Ukraina otrzymała 360 mld dolarów. To 2,3 razy więcej.
>
> Nawet jeśli odjąć pomoc finansową, która faktycznie zapewnia jej życie tylne, i pozostawić tylko zasoby wojskowe: Kijowowi przekazano broń o wartości 174 mld dolarów.
>
> Jednemu krajowi przekazano więcej żelaza niż całemu Związkowi Radzieckiemu na wojnę z Hitlerem.
>
> Przeciwko Rosji działa potworna, bezprecedensowa skala inwestycji. Sojusznicy odtworzyli i zwielokrotnili skalę wojny światowej w granicach jednego państwa. Powoli, ale skutecznie, pokonujemy przeciwnika, który otrzymał więcej zasobów niż ZSRR podczas II wojny światowej, i nie płacimy za to katastrofą demograficzną.
>
> Jeśli rozłożyć wydatki na poszczególne lata i porównać je z wydatkami USA na wojnę w Wietnamie lub Korei, to Ukraina otrzymuje rocznie 120 miliardów, czyli nieco mniej niż Ameryka wydawała na kontyngent koreański (160 miliardów w naszym przeliczeniu rocznie) i nieco więcej niż wydawała na Wietnam (110 miliardów rocznie).
>
> Skala jest porównywalna. Ale jest pewien niuans. W Wietnamie i Korei Amerykanie wydawali te pieniądze na utrzymanie swoich armii. Wynagrodzenia, ubezpieczenia, bazy, logistyka przez ocean. W Ukrainie nie ma takich wydatków. Żadnych pakietów socjalnych dla marines.
>
> Cały budżet zamienia się w czysty sprzęt i wojnę. Efektywność pieniędzy jest maksymalna. Przeciwko nam działa budżet pełnej amerykańskiej wojny, gdzie każdy cent idzie na zabijanie Rosjan.

Gruba ryba7piorunów

Coping mocno xD

Kompan2piorunów

Dzięki za wpis, ciekawa perspektywa - w koncu dobrze zrozumieć jak oni sobie sami to tłumaczą

Gruba ryba2piorunów

@lukasz88 A dziekuje - milo mi czytac, ze ktos odnajduje wartosc w tym, co robie. Dobrego dnia!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Hydepark

76piorunów

Tuż przed kapitulacją pod Stalingradem — najkrwawszą bitwą w dziejach ludzkości — niemiecki generał Friedrich Paulus odmówił wykonania rozkazu samobójstwa, którego oczekiwał od niego Adolf Hitler. Miał wówczas powiedzieć chłodno: „Nie zamierzam strzelać do siebie z powodu tego bohemskiego kaprala.”
Na początku 1943 roku VI Armia niemiecka, dowodzona przez Paulusa, znalazła się w beznadziejnym położeniu. Po miesiącach krwawych walk ulicznych w zrujnowanym Stalingradzie żołnierze cierpieli głód, mróz i brak amunicji. W styczniu wojska radzieckie, dowodzone przez marszałka Gieorgija Żukowa, ostatecznie domknęły pierścień okrążenia. Hitler zażądał, by Paulus walczył do ostatniego żołnierza. 30 stycznia mianował go nawet feldmarszałkiem – gestem, który w III Rzeszy miał jedno znaczenie: żaden oficer w tym stopniu nigdy się nie poddał.
Paulus jednak odmówił śmierci w imię fanatyzmu. Wiedząc, że dalsza walka oznaczałaby tylko bezsensowną zagładę dziesiątek tysięcy jego ludzi, podjął decyzję o kapitulacji. 31 stycznia 1943 roku oddał się do niewoli radzieckiej, wraz z resztkami wycieńczonych oddziałów.
Pozostałe lata wojny spędził w radzieckim obozie jenieckim, a po wojnie wystąpił jako świadek przeciwko przywódcom nazistowskim podczas procesów norymberskich. Jego postawa — choć kontrowersyjna dla wielu współczesnych mu Niemców — była symbolicznym zerwaniem z logiką ślepego posłuszeństwa.
Spośród około 300 tysięcy niemieckich żołnierzy, którzy znaleźli się w okrążeniu pod Stalingradem, zaledwie około 6 tysięcy przeżyło niewolę i wróciło do Niemiec po latach. Bitwa ta na zawsze zmieniła bieg II wojny światowej i stała się punktem zwrotnym na wschodnim froncie.

Autor:Bitwy Świata

GURU9piorunów

Rommela zabili, a Paulus co mial zrobic jak Jukov mial wiecej miesa armatniego niz niemcy amunicji?

Mistrz14piorunów

@ErwinoRommelo nic. W sumie patrząc nie wyszedł na tym źle. Wojnę przeżył, później trochę popierdolił głupot co kazali, pilnowali go ale se dożył do końca swych dni. A tak by się odjebał w imię wyższego niewiadomo czego

GURU11piorunów

@cebulaZrosolu nie zapominaj ze wielu wysokiej rangi wojskowych w wermahcie nie byli nazistami, wiekszosc sluzyla juz w 1szej wojnie, nie kazdy popelnial zbrodnie wojenne, odjebac sie bo wiesz ze nie wygrasz to totalny fanatyzm, ale musialo bolec kiedy oddales ojczyznie cale zycie a na koniec kaza ci sobie pierdolnac kule w leb.

Lider1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba8piorunów

@deafone Somma- 860000 zabitych, wziętych do niewoli lub zaginionych po obu stronach; Stalingrad, prawie dwa miliony.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Kosmonauta

w Hydepark

58piorunów

Armia Czerwona, która najechała polskie ziemie we wrześniu 1939 r., i dokonała m.in. ludobójstwa w Katyniu, to ta sama Armia Czerwona, która wkraczała na polskie ziemie w latach 1944–1945. Na Pomorzu i Kujawach od stycznia 1945 r. Sowieci przeprowadzali deportacje kobiet, młodzieży, starców, mężczyzn. Wywieźli ponad 15 tys. osób do obozów pracy na Syberii. Dlaczego? Ponieważ szukali darmowej siły roboczej dla swojego przemysłu.

"Najwięcej osób aresztowano w mieszkaniach. Konrad Pik z powiatu świeckiego opisywał przyjście trzech sowieckich żołnierzy do jego domu: „Zabrano ojca, matkę, siostrę oraz mnie najmłodszego z rodziny. Miałem wówczas 16 lat. Tak jak staliśmy, w pośpiechu zdążyliśmy zabrać płaszcze, czapki, była przecież zima”. Jednak czasami nie pozwalano zabrać nawet odzieży, bielizny, jedzenia. 15-letnia Urszula Piotrowska ze Świecia, zabrana wraz z ojcem, dopytywała dokąd są prowadzeni. W odpowiedzi usłyszała: „sami zobaczycie”.
(...)
Wywózki do ZSRS odbywały się bydlęcymi wagonami zamykanymi od zewnątrz. Okna zabito lub zakratowano, w podłodze przygotowano dziurę pełniąca rolę toalety. Nie zawsze w wagonie znajdował się żelazny piecyk. Ten, którym transportowana była P. Dopierała, w środku pokryty był kilkucentymetrową warstwą lodu. Przewożonym przymarzały do prycz i ścian włosy i twarze. A. Mahlik relacjonował: „W podróż deportowani nie otrzymali żadnego okrycia, nie mówiąc już o pościeli. Za poduszkę służyły buty, które podkładano pod głowę, a za prześcieradło i kołdrę własny płaszcz”.
(...)
Z powodu bardzo trudnych warunków część osób chorowała, m.in. na czerwonkę, i umierała w drodze. Tych, którzy umarli w wagonach, nie chowano. S. Koziorowski opisywał: „Na stacjach, gdzie stawał nasz pociąg, najpierw obchodzili wagony żołnierze, którzy konwojowali nasz transport, otwierali drzwi i nakazywali wyrzucać trupy, ludzi którzy zmarźli, lub nie wytrzymali trudów i warunków podróży”. Takie same doświadczenia miała T. Błaszczak: „Pierwsze okolicznościowe otwarcie wagonu było w Mińsku, ponieważ w wagonie trzy kobiety zamarzły na śmierć. Trzeba było się długo dobijać i prosić o otwarcie ażeby tych zmarłych usunąć. Nie pozwolono wynieść, tylko musieliśmy rzucić jak kłodę drzewa. Dla nas to było szokujące” . Po przyjeździe do obozu „Róża” zwłoki zmarłych i zabitych wyrzucono z wagonów i przysypano śniegiem.
(...)
Obozy były otoczone parkanami, płotami, drutem kolczastym, terenu pilnowali uzbrojeni strażnicy na wieżyczkach. Według relacji Jana Kuldanka obóz na Uralu, w którym przebywał, przypominał niemiecki „kacet”. Ryszard Bukowski we wspomnieniach opisał wprowadzenie do łagru Bobrik Donskoj k. Stalinogorska: „Po wielogodzinnym marszu, brodząc w zaspach śniegu (…), ukazał nam się łagier, a obok «Szachta nr 24», razem spięte zasiekami z drutu kolczastego – obóz dodatkowo ogrodzony parkanem 2,5 metrowym i wieżyczkami strażniczymi. Wszystko zasypane śniegiem (…)”. U. Piotrowska trafiła na Ural:
„Obóz w kształcie prostokąta otoczony był wysokim drewnianym płotem, u góry z drutem kolczastym. W narożnikach były wieże strażnicze”.

R. Ławniczak, Armia Czerwona w rejonie Kujaw i Pomorza w 1945 roku: aresztowania i deportacje, https://www.academia.edu/144039250/Armia_Czerwona_w_rejonie_Kujaw_i_Pomorza_w_1945_roku_aresztowania_i_deportacje

Autor: Referat Analiz i Informacji

Fenomen1piorunów

na zdjeciu kacapy kradna kamienie?

Tytan4piorunów

@Kokainawnosie123 mojego dziadka też wywieźli na Syberię. Uciekł im z obozu i wracając spotkał go koniec wojny, więc trafił do domu dziecka gdzieś w Rosji, stamtąd też im uciekł xD j⁎⁎ać Ruskich.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kosmonauta

w Hydepark

11piorunów

Erich Topp (2 lipca 1914 – 26 grudnia 2005) należał do najbardziej znanych i skutecznych dowódców okrętów podwodnych niemieckiej marynarki wojennej w czasie II wojny światowej. Zasłynął jako oficer zdyscyplinowany, opanowany i wysoko ceniony za profesjonalizm, a po wojnie także za refleksyjne podejście do własnych doświadczeń.
Do Kriegsmarine wstąpił w 1934 roku. Początkowo służył na jednostkach nawodnych, jednak wkrótce przeniósł się do broni podwodnej, która dynamicznie rozwijała się pod kierownictwem admirała Karla Dönitza. W grudniu 1940 roku objął dowództwo nad U-552 – okrętem typu VIIC.
Pod jego komendą U-552 stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych niemieckich U-Bootów w bitwie o Atlantyk. Okręt nosił przydomek „Czerwony Diabeł”, pochodzący od charakterystycznego emblematu namalowanego na kiosku. Topp odbył na nim dziesięć patroli bojowych, podczas których zatopił 28 alianckich statków o łącznym tonażu przekraczającym 160 tysięcy ton, co plasowało go wśród czołowych asów niemieckiej floty podwodnej.
Najbardziej kontrowersyjnym epizodem jego służby był atak z października 1941 roku, kiedy U-552 storpedował amerykański niszczyciel USS Reuben James. W wyniku zatopienia zginęło 115 marynarzy. Wydarzenie to miało miejsce jeszcze przed oficjalnym przystąpieniem Stanów Zjednoczonych do wojny i znacząco zaostrzyło relacje niemiecko-amerykańskie.
Za swoje osiągnięcia bojowe Erich Topp został odznaczony Krzyżem Rycerskim z Liśćmi Dębu i Mieczami – jednym z najwyższych odznaczeń wojskowych III Rzeszy. Wśród współczesnych uchodził za dowódcę metodycznego i chłodnego w ocenie sytuacji, mniej zaangażowanego ideologicznie niż część jego kolegów, koncentrującego się przede wszystkim na rzemiośle morskim.

GURU

w UK

10piorunów

Internet obiega fragment wywiadu zrobionego z okazji Remembrance Sunday ze 100 letnim weteranem 2WŚ.
I smutne to jest, bo mi się jeden memik sprzed kilku lat przypomniał, którego nie będę wrzucał bo ktoś mi zarzuci "prafatzki humor". :(

https://streamable.com/p2x0ou

I myślę że nie chodzi mu o ekonomię.

https://www.youtube.com/watch?v=c2LTcqnFXY0

Gruba ryba2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU0piorunów

@Umypaszka bo ich dziadek zaskoczył, takie rzeczy w tv to nie wolno, bo przecież jest super.

Gruba ryba2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fenomen0piorunów

@Opornik spoko, może dziadek wolałby się niemieckiego uczyć.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Lotnictwo

29piorunów

Szykowna fota przedstawia asa Luftwaffe Josefa Prillera wraz z jego dwiema maszynami wyposażonymi w silniki BMW: Focke Wulf 190A-8 oraz kabriolet BMW 327.

Może nazwisko mało komu coś mówi, natomiast jeśli ktoś czytał książkę "Najdłuższy dzień", lub oglądał film o tym samym tytule, to już może się domyślać o kim mowa.

To właśnie Priller, dowódca Jagdgeschwader 26, wraz ze swoim skrzydłowym zaatakowali plaże inwazyjne podczas lądowania Aliantów w Normandii. Około 9:00 runęli swoimi FW 190 z gęstych chmur nad plażę Sword, a potem lecąc wzdłuż wybrzeża ostrzeliwali lądujące barki z działek i karabinów maszynowych.

Robert Dowie, marynarz z brytyjskiego statku HMS Dunbar który obserwował jak działka przeciwlotnicze wielu okrętów pluły salwami w kierunku myśliwców, tak skomentował akcję: - Jerry czy nie, ale życzę wam wszystkiego najlepszego. Macie fantazję.

Piloci jakby pozbawieni układu nerwowego łącznie przelecieli nad plażami około 35-38 km, a zakończyli atak nad wschodnią częścią Omaha, gdzie balony zaporowe zmusiły ich do odskoczenia w górę. Samoloty ukryły się w chmurach i odleciały.

Po wojnie Priller zamienił branże lotniczą na browarniczą, a przy okazji został konsultantem przy filmie „Najdłuższy dzień”. Nie dane mu było zobaczyć premiery, bo w 1961 r. zmarł na zawał serca.

Wg. raportów Priller podczas IIWŚ odniósł łącznie 101 zwycięstw. Wszystkie na froncie zachodnim, a żaden inny pilot nie zestrzelił tylu Spitfire, co on.

Gruba ryba8piorunów

> @TheLikatesy Jerry czy nie, ale życzę wam wszystkiego najlepszego. Macie fantazję.

Jakby ktoś nie wiedział "Jerry" to amerykańskie określenie Niemców. "Jerry", czytane dżery fonetycznie przypomina "germans" czytane dżermans.

Za to Niemcy na Amerykanów mówili "Ami". (ʘ‿ʘ)

GURU1piorunów

@SpokoZiomek

no tak właśnie rozkminiałem co było zanim słownik to nieudolnie poprawił :upside_down_face:

Autorytet1piorunów

@SpokoZiomek dodam że Niemcy zdrabniają tak imiona: Daniel - Dani, Michael - Michi
Więc Amerika - Ami

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Ciekawostki

8piorunów

Loyce Edward Deen (na zdjęciu po prawej), urodzony 24 kwietnia 1921 w Sulphur w Oklahomie, służył w czasie drugiej wojny światowej jako strzelec pokładowy w randze Petty Officer 2nd Class (ciężko mi tłumaczyć rangi zwłaszcza w kontekście historycznym, ale najbliższy będzie współcześnie Starszy Mat) amerykańskiego lotnictwa marynarki wojennej w eskadrze torpedowej VF-15 stacjonującej na lotniskowcu USS Essex (CV-9).

5 listopada 1944 roku wyleciał na pokładzie samolotu TBM Avenger wraz z pilotem porucznikiem Robertem Cosgrovem i radiooperatorem Digbym Denzekiem na misję bojową przeciwko japońskim krążownikom w Zatoce Manilskiej. Podczas ataku samolot został trafiony dwoma pociskami artylerii przeciwlotniczej, zabijając Deena na miejscu. Avenger został poważnie uszkodzony, ale po trudnym dwugodzinnym locie przez dwie burze, walcząc ciągle z drążkiem, Cosgrove zdołał wylądować na pokładzie lotniskowca.

Obsługa naziemna była w szoku, widząc stan pozycji strzelca ogonowego. Ciało Deena było całkowicie zaklinowane, nie dając szans na jego usunięcie w sytuacji, kiedy w każdej chwili mógł nastąpić kontratak ze strony Japończyków. Dlatego podjęto wyjątkową decyzję o pochowaniu zabitego lotnika na morzu wraz z maszyną. Kapłan pobłogosławił zwłoki i odprawił ceremonię pogrzebową, po czym samolot zepchnięto w tył z pokładu lotniskowca.

Tuż po zakończeniu ceremonii ogłoszono alarm bojowy, gdyż grupa lotniskowca znalazła się pod atakiem kamikaze.

Lądowanie i pogrzeb Deena zostały uwiecznione na filmie, który można obejrzeć m.in. na dedykowanej mu stronie: https://www.loyceedeen.org/