Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Koty

Kategoria: Zwierzęta

Społeczność dla wszystkich miłośników naszych czworołapych futrzastych władców

  • 315 członków
  • 4107 wpisów

GURU

w Koty

36piorunów

_O matko! Liście! Wieje! O matko! Otwieraj okno szybko! Liście! Wieje!!!111miumiumiu_

Myślałem że z parapetu się spierdoli, ale już nauczon, spadł dwa razy i pamięta.

Osobistość0piorunów

@Opornik Weźże zabezpiecz okno siatką, człeku. Kitku doceni.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Koty

9piorunów

&źródło

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Koty

55piorunów

Dwa darmozjady. Przybłędy zapchlone, które karmie. Dzisiaj nawet dostały szprejem na pchły i kleszcze.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Tytan

w Koty

47piorunów

Popołudniowa drzemka:relaxed:

Maluchy cały czas dostają pakiet witamin i środków na wzmocnienie. Brykają aż miło:) Ogarniają już wspinanie się na łóżko i kanapę, więc same przychodzą, jak mają ochotę.

Narośli na nosach już prawie nie ma. Przyszłym tygodniu kolejna wizyta u weta i zobaczymy jak długo będą jeszcze będzie trwało leczenie. Po skończeniu leczenia będą musiały wybyć do innego domu.

Będzie cholernie ciężko się z nimi rozstać. Widać, że się do mnie przywiązały. Ja do nich jeszcze bardziej.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Koty

72piorunów

Specjalista2piorunów

Karma uzależnia. Nasz Maine Coon przestał dostawać karmę, a zaczął przyjmować surowe mięsko. Zupełnie inny kot. Kotny kot.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Koty

27piorunów

Czyngis lśniąco-dekoderowy

Dobrego popołudnia i wieczoru hejto ❤️

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Koty

30piorunów

Nie powiem, poprzedni tydzień był ciężki. Kotki tymczasowo przygarnięte 2 tygodnie temu dalej u mnie są. Już w zeszły poniedziałek miały pojechać do innego domu tymczasowego, ale zrobiła im się pewna narośl na noskach i musiały pojechać do weta. A tam z wstępnych badań wyszło, że mogą mieć grzybicę. No i lipa, przecież nie oddamy komuś chorych kociąt. Zostały u mnie na leczenie.

Grzybica to ogóle straszne paskudztwo, łatwo się roznosi, a leczenie trwa dość długo. No i może przenieść się na ludzi.

Trzeba było odkazić całe mieszkanie, wyprać wszystkie tekstylia, a kociaki wylądowały w klatce. Dla 6-7 tygodniowych nie było to łatwe, zwłaszcza, że poprzedni tydzień mogły swobodnie biegać po mieszkaniu.

Było dużo płaczu i prób ucieczek i tylko ograniczony czas biegania po kafelkach, które później były dezynfekowane.

Pod koniec tygodnia przyszły wyniki badań i na szczęście nie ma żadnego śladu grzyba. Pchełki zostały jeszcze dla pewności wykąpane i mogły opuścić klatkę :slightly_smiling_face: Na razie dostają zastrzyki i leki na wzmocnienie, narośl jest smarowana i już prawie całkiem zniknęła.

Kociaki rosną w oczach, mają mnóstwo energii i ogromne apetyty 😁

Na filmie zabawy, gdy były jeszcze zapuszkowane i kilka zdjęć z drzemek 😉

https://streamable.com/i120c3

Pokaż więcej komentarzy (2)