OpornikGURU
5piorunówJak myślicie, czy pył z remontu może tak zadusić liście że roślina uschnie?
Mam spore drzewko laurowe, i na 90% mi uschło, nie odżywa mimo kąpieli.
2 tygodnie nie było podlewane ale to raczej nie od tego, one są dość odporne na suszę, myślę że to raczej od pyłu z cięcia glazury, wlazł wszędzie mimo folii.

Na logikę roślina wydala tlen i pochłania co2, więc całkiem możliwe że się liście „podusiły” od pyłu. Gałązki też pousychały czy same liście? Może odżyje jeszcze.
edyta: pokaż jak teraz wygląda
@Opornik O ile kojarzę, liść laurowy potrzebuje dosyć znacznej wilgotności. Pyląc, mogłeś zmniejszyć wilgotność w pomieszczeniu i tym go ususzyć. Zaduszenie nie jest takie łatwe. Kurz też często osiada na liściach ale nie powoduje to że roślina się dusi. Jeżeli nie musiałeś trzepać liści z pyłu to wątpię żeby to było zaduszenie.
Tak btw. - zimowałeś tę roślinę? Zawsze mnie fascynowało jak ludzie to robią że trzymają wawrzyna na parapecie 365 dni w roku w gorącym pomieszczeniu, a on dalej żyje.






















