Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Poezja/Cytaty/Proza

Kategoria: Literatura

Miejsce do dzielenia się z innymi twórczością literacką (swoją lub innych artystów). Tutaj można wrzucać wiersze, lirykę oraz różne cytaty.

  • 13 członków
  • 392 wpisy

Gruba ryba

w Poezja/Cytaty/Proza

17piorunów

I znowu był czerwiec – łagodne, długie, wolno gasnące wieczory, wieczory które tak wiele obiecują, że cokolwiek się z nimi zrobi, ma się zawsze wrażenie porażki, zmarnowanego czasu.

Nie wiadomo, jak najlepiej je przeżyć. Iść przed siebie, albo może zostać w domu i siedzieć przy szeroko otwartym oknie, tak żeby ciepłe powietrze, nasycone dźwiękami lata, weszło do pokoju i zmieszało się z książkami, z ideami, z metaforami, z naszym oddechem.

Ale nie, to także nie jest sposób, to nie jest możliwe. Można ich – tych niekończących się wieczorów – tylko żałować, kiedy już przeminą, kiedy dzień będzie coraz krótszy. Są nieuchwytne.

Adam Zagajewski, Lekka przesada

GURU2piorunów

Cała nadzieja w powtarzalności, bo przecież co roku mamy czerwiec i każdy czerwiec ma te 31 wieczorów. Z drugiej strony, ile tych czerwcowych wieczorów przeżywamy świadomie, choćby czasem w pełni – zaledwie kilka albo i wcale.

Gruba ryba3piorunów

@Lubiepatrzec Chciałbym 31 :smiling_face_with_tear:

Gruba ryba1piorunów

@Lubiepatrzec no wlasnie ile uda się z nich odpowiednio wykorzystać 😉

Gruba ryba4piorunów

Pyszny zachód, taki na powolne delektowanie się

Gruba ryba5piorunów

@Piechur dookoła cykanie świerszczy i takie cieple powietrze owiewające policzki jak schodzisz z gór w doliny :melting_face:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Poezja/Cytaty/Proza

12piorunów

Edgar Allan Poe

Annabel Lee

Niegdyś przed wielu, wielu laty
W królestwie nad mórz pianą
Żyła dzieweczka, którą znałem;
Annabel Lee ją zwano.
Dzieweczka z kraju ponad morzem,
W królestwie nad mórz pianą
Żyła tym tylko, że mnie kocha,
I tym, że jest kochaną.

Byliśmy dziećmi, ja i ona,
W królestwie nad mórz pianą,
A miłowaliśmy się miłością
Nad miłość innym daną.
A miłowaliśmy się miłością,
Ja z moją Annabel Lee,
O jakiej chyba skrzydlaty
Rój Serafinów śni.

I z tej to właśnie, z tej przyczyny
W królestwie nad mórz pianą
Wicher napędził kłąb chmur siny
W królestwie nad mórz pianą.
I jak Serafin lodowaty,
W mroźne odziany mgły,
Do zimnej wtrącił ją mogiły -
Moją Annabel Lee.

Bo tam, w królestwie nad mórz pianą,
Każde dziecko to wie,
Że zazdrościły Serafiny
Annabel Lee i mnie,
I że dlatego wichry mroźne
W chmurne odziane mgły
Zabiły ją - zmroziły...
Mą piękną Annabel Lee.

Lecz w naszej miłości, choć była dziecięca,
Tak silnych uroków moc tkwi,
Żeśmy się kochali i lepiej, i więcej
Niż starsi i mędrsi niż my...
Niż mędrsi i starsi niż my...
I nigdy anioły, co w niebie królują,
Ni czarnych demonów rój zły,
Nie mogły oderwać jej duszy od mojej,
Ni mojej od Annabel Lee.

I dziś, skoro drżąca srebrzystość miesiąca
I gwiazd pozłocistych rój lśni,
Śnię o niej i czuję na sobie płonące
Oczy pięknej Annabel Lee.
I co noc w snów bieli, wśród srebrnej topieli,
Spoczywam z nią razem na zimnej pościeli,
Tam w jej królestwie nad mórz pianą,
Tam w jej mogile pod mórz pianą...