Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Pracbaza

Kategoria: Hydepark

czyli co tam w pracy słychać

  • 16 członków
  • 675 wpisów

Gruba ryba

w Pracbaza

11piorunów

No i znowu odpalił się tryb burdelu.

1. To konto, co miało być założone rok temu, do logowania na dysk sieciowy komputerem produkcyjnym, a później jeszcze tydzień temu też założone... No nadal nie jest, nadal ja miałbym się logować. Sprawa wygląda tak, że konto miał założyć niania, ale obecnie przejął to ten pan co mobbing stosuje. Pan idealny, jak widać, również konta nie założył i w d⁎⁎ie to ma, choć przecież on nie popełnia błędów.
2. Niania przychodzi do pracy na 10:30, choć częściej na 11:00 - 11:30. Produkcja w tym momencie jest w najlepszym przypadku godzinę (!) od wyjścia do domu, w najgorszym niecałe 5 godzin.
3. Pan idealny wysłał tydzień temu maila do kilku osób z pytaniem czy nowy firmware został przetestowany. Jak się okazało, nie został, bo nigdzie go nie udostępnił. Dostał pytanie zwrotne czy jest nowy i po jakimś czasie gość z produkcji zauważył, że data utworzenia pliku na dysku sieciowym uległa zmianie. Nie zmieniła się za to wersja (wersjonowanie semantyczne). Mobbingowiec zatem złamał dwie swoje zasady: wersjonowanie semantyczne nie zostało zastosowane i teraz dwa różne firmware-y są w tej samej wersji (o to prułby się do mnie mocno), a także nie wstawił plików (o to też się pruje).
4. Pan idealny wciąż (a będzie ze trzy tygodnie już) nie wstawił do repozytorium swoich zmian w hardware. Żeby było łatwiej wszystko inne odnaleźć (o co do mnie się pruje), pozmieniał nazwy repozytoriów. Działamy na mercurialu i to w trybie lat 90-tych, więc jakiegoś UI poza porażkowym tortoise nie ma.

Tym razem nie będzie głupiego obrazka wygenerowanego upośledzonym ai. Tym razem jest fragment prawdziwego maila pana idealnego.

- tag do opisywania mojego januszexu

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Pracbaza

16piorunów

Dzikie lata 90-te pełną gębą.

Pod koniec kwietnia załoga produkcji dowiedziała się, że "w maju", a później jednak "od maja", bo janusz zdecydować się nie mógł i zmieniał zdanie, będą pisać KARTY PRACY. Szkoły znaczy ciąg dalszy. Wszystko to w celu: "musimy monitorować koszty w firmie w związku z małymi obrotami i wzrastającymi kosztami". Wiecie, wielkość sprzedaży zależy od produkcji, nie od działu sprzedaży, marketingu i klientów...
W tych kartach pracy znajdują się takie dane jak: inicjały (bo pewnie rodo czy coś), data, wykonywane urządzenie, co robione przy tym urządzeniu, ile czasu to zajęło. Karty z założenia mają być wypełniane ręcznie, bo "nie każdy może sobie poradzić z komputerem". Komputery to w końcu taka nowość, że część osób jeszcze nie miała szansy go dotknąć, np. jeśli urodziła się w 2023 roku [złośliwy przypis przez: ja]. Karta występuje w formacie wydrukowanej i zeskanowanej tabelki w pdfie.

Przechodzimy teraz do wątku bezpośrednio mojego. Otóż zatrudniając się tutaj, kategorycznie nie chciałem iść na produkcję. Nie po to się uczyłem. Przez ponad dwa lata nie było takiego problemu, aż do momentu "kart pracy". Wtedy też dowiedziałem się, że:

* nie ma działu projektowania,
* nie tylko ja jestem w dziale projektowania,
* nie trzeba zmieniać schematu organizacyjnego zgodnego z iso 9001 bo punkt poprzedni,
* na I piętrze jest tylko produkcja i księgowa (i dział projektowania, nieistniejący z resztą i eksterytorialny dział sprzedaży [przyp. ja]),
* na aneksie do UoP zmieniło mi się stanowisko, czego wcześniej nie dojrzałem i co nie ma mocy prawnej (miałem jeszcze zaufanie do janusza).

Wszystkie te punkty w ciągu niecałych 24 godzin!
Żeby było ciekawiej, mam niepoparte papierem zapewnienie janusza, że anetka i niania (obaj w projektowaniu) też piszą karty. Za to mój mobbingujący "kolega" na pewno nie pisze i to mam potwierdzone, wprost, januszem. Łącznie na 5 osób w dziale projektowania dwie piszą, z czego jedna sama z siebie od ok. 15 lat.
Wierzgnąłem po miesiącu pisania. Skończyło się to ponadgodzinną rozmową na dywaniku, ale to już na któryś kolejny wpis.

- tag do opisywania mojego januszexu

Wirtuoz4piorunów

@macgajster prześledziłem kilka ostatnich wątków, które dodawałeś o swoim kołchoziku i zdecydowanie radzę Ci zawijać kitę czym prędzej stamtąd. Kojarzę ten rodzaj gęstej, toksycznej atmosfery w miejscu pracy i jedyny ratunek dla zdrowia psychicznego to wypowiedzenie. Życzę Ci abyś znalazł odpowiedni dla siebie sposób i przede wszystkim nigdy sobie nie wmawiaj negatywnych alternatyw, które Cię czekają po takiej decyzji. Dasz se radę byku :i_love_you_hand_sign:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Pracbaza

39piorunów

W sumie to zaskoczony trochę jestem... Bardzo dużo piorunów dostałem w wątku o nietypowych zawodach, więc dziękuję za każdy i dziś krótko. Niech tam 😉

Wołam @HolQ

Może to i nic takiego, ale tak święcę niedzielę 😉
Czym się zajmuję, gdy kurnik jest pusty? Naprawy i serwis.

Dziś sprawdzam wszystkie nogi od tzw. slats w kurniku numer 2 na jednej z farm. Są to systemy podłóg, które pisklakom opuszcza się na dół, a wraz z ich wzrostem podnosi. Do tego są na nich rurki służące za grzędy, u nas po zmianie przepisów widać te niebieskie rurki dołożone kilka lat temu (ministerstwo rolnictwa sobie wymyśliło, że grzęd musi być więcej, standard w rolnictwie niestety - w kółko coś kombinują).

Kurki uczą się dzięki temu korzystać z grzęd (co jest dla nich naturalnym zachowaniem), do tego jest stymulacja mięśni, gdyż wszystkie poidełka są nad slats, więc w miarę ich podnoszenia - by się napić kurka musi wyskoczyć. Oczywiście jest kilka ramp dla tych słabszych by mogły się wdrapać.

Na zdjęciach - kurnik w remoncie (dodatkowe zewnętrzne poszycie i nowy dach), umyty na szybko, jeszcze przed dezynfekcją. Więc nie za czysty.
Zdjęcie 1 - slats podniesione do góry i widoczne poidełka.
Zdjęcie 2 - dwa klucze 10 do kontroli luźnych śrubek
Zdjęcie 3 - zestaw do założenia urwanej nogi: w pudełku śrubki, nakrętki, podkładka metalowa i plastikowa.
Zdjęcie 4 - rampa do wchodzenia przymocowana trytytką 😛

To stary kurnik, ale jeszcze sporo wytrzyma, dzięki temu, że trwa wymiana dachu mam czas porządnie sprawdzić kilka tysięcy śrubek. W tle podcast i nikogo na farmie poza mną :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Pracbaza

60piorunów

Szybki news z mojej dot. konsekwencji zaniku prądu na 30 minut w dniu wczorajszym. Ale o tym na końcu.
Wczoraj ok. 13.25 światła zgasły, maszyny stanęły i zrobiło się cicho. Bardzo cicho. Zasilanie wróciło o 13.55 więc o 14.00 elo i fajrant. Dzisiaj rano okazało się że przez całą drugą zmianę, a na niektórych liniach całą trzecią trwała walka z uruchomieniem linii produkcyjnych. Jedna linia stoi nadal bo po nagłym zatrzymaniu rozjechała się kalibracja i dwa sąsiadujące ze sobą sektory mają ciągłą kolizję której utrzymanie ruchu nie jest w stanie usunąć. Bywa
A teraz słów kilka o tym jak to się stało że zabrakło prądu. Fabryka jest zlokalizowana w strefie przemysłowej, z nowymi instalacjami itd itp. Zapewne są dostępne mapy z przebiegiem mediów, ale kto by się tym przejmował. Ot trzeba było rozkopać trochę trawnika pod nowy parking więc koparka i jazda. I nagle zdziwienie że kabelek 15kV się był rozerwał.
I tak się żyje w tej Polsce ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Lider2piorunów

Standard. Wielu cwaniakow zamiast placic za wylaczenia i czekac na odlegly termin mozliwosci wykonania prac w poblizu linii woli przerwac kabel w dogodnym dla siebie terminie.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Pracbaza

19piorunów

Dziś będzie bardziej na śmieszno, bo mnie to nie dotyczy. Nerwy z wczoraj jednak nadal trzymają. "Kolega" to ma umiejętności miękkie na poziomie zero, jak jakiś autystyk czy coś.

Punkt widzenia: jesteś szefem firmy. W tym roku 3 samochody zostały uszkodzone, straty pod 200k (nie wiem jak to liczone, bo tam jeszcze oc grało rolę). Sprawcy pracują w dziale A, B i C. Co robisz?

No oczywiście, że wybierasz opcję napisania do działu D, że jak rozwalą to będą odpowiadać. Pozostałe działy pomijasz :grinning:

- tag do opisywania mojego januszexu

Osobistość2piorunów

No i miał racje. Statystycznie teraz kolej na dział D, a na pozostałe przyjedzie pora przy kolejnym okrążeniu, więc po co ich teraz stresować 😛

Gruba ryba

w Pracbaza

141piorunów

Afera gałęziowa.

Wprowadzenie.

W marcu 2023 zgłosił się dziad, że chce robić gałęzie. Ale nie był to zwykły dziad, tylko jerychoński, z którym już wcześniej były problemy. Jeszcze zanim zacząłem pracować.
A było to tak: ludzie na zrębie podostawali tak zwane działki, czyli powierzchnie, na których mogą robić ,,opał". Dziad ten zrobił na swojej działce , ale było mu mało, to wpakował się do działki sąsiadów. I nie to, że nie wiedział, dokąd ma robić, wiedział, bo stosy ułożył między stosami innych gałązkarzy. Następnego dnia przyszli poszkodowani na skargę. Leśniczy pojechał w teren, patrzy, no dziad wlazł ewidentnie, uśmiechnięty od ucha do ucha układa sobie dalej. Leśniczy spróbował z nim porozmawiać, a ten nagle zaczął drzećć mordę, że kumoterstwo, kolesiostwo itp. instytut transportu drogowego. Wezwał policję, nikt nie wiedział o co mu chodzi. Następnego dnia poszedł na skargę do nadleśniczego, napisał z dziesięć donosów, nawet do szefa wszystkich szefów w Warszawie. Nie zdziwiwiłbym się, gdyby nawet papież dostał pismo.
Nieoficjalnie stwierdzono, że dziad jest popi i sprawa się zakończyła.

Wracając do marca zeszłego roku, dostał pozwolenie, bo nie było jak się nie zgodzić, znowu by zaczął donosy pisać, a po co to komu.
Leśniczy stwierdził, że ma wypierd 10 kilometrów od niego, i ja mam go ,, obsługiwać", bo on nie chce mieć z nim nic wspólnego.

No i sobie robił te gałęzie, powiecie, że ponad rok to długo. No długo, w deklaracji, którą ludzie podpisują jest wpisany termin zakończenia prac i wykupu. On dostał trzy miesiące. Jednak często ludzie przychodzą, deklarują się, robią opał, a potem wykupują je za rok, pół, zdarzyło się nawet, że gałązkarz wykupił po dwóch latach.
Dziad pracował, około miesiąca, potem gałęzie sezonowały się w lesie.

Czerwiec tego roku.

W czerwcu mu się o nich przypomniało.
Przyszedł, by mu to odebrać. No to poszedłem. Wszystko niby spoko, odebrane zgodnie ze sztuką, by nie było problemu przy kontroli, jakby znów była jakaś akcja (znacie moje zdanie na temat odbierania gałęzi zgodnie ze sztuką).
No i nagle dziad wyskakuje, że mu ukradli gałęie i on chce zniżkę za te skradzione gałęzie. Ogłupiałem. Dziad pokazuje stos, i mówi, że z niego ukradli, że wie kto, że gonił złodzieja rowerem, ale spuchł i mu uciekł. Że on widział ślad łapy leśnej przyczepy przy stosie i że wydarzyło się to podczas zrywki z innej powierzchni. Czyli wychodzi na to, że niby zrywkarz mu ukradł gałęzie.
Btw stos wyglądał jakby się rozsypał, bo był za wysoki i niezapalikowany.
Stwierdziłem, że nie ma takiej opcji by dostał zniżkę, i że ja tu nie widzę śladów niecnych działań. Inna sprawa, że jego opowieść miała dużo wad, o których później. Dziad wykupił, zwiózł, temat ucichł.

Do wczoraj.
Z samego rana wpada dziad z synem do leśniczówki, i od razu syn z mordą, że ojcu gałęzie ukradł Pan X (rzucił nazwiskiem)
Dostał odpowiedź, by zamknął mordę (w grzeczniejszych słowach) I że jak ma problem, to jutro ten zrywkarz przyjedzie i sobie wyjaśnią. Zgodzili się. My wezwaliśmy też naszego szefa, by nie było, że później , żebędzie jakieś niestworzone rzeczy w donosach czy skargach pisał.

No i przechodzimy do dziś.

Pan x przyszedł z szefem, dziad z żoną i synem do tego nasz szef, cytując klasyka. Zmontowała się ekipa totalnych pojebów
No i dziad zaczyna swoją historię, że X po południu Biełarusem ukradł mu gałęzie, on go gonił rowerem ale mu uciekł. Został jedynie ślad łapy.

No to rozłóżmy tę historię na czynniki pierwsze.
Pan x zrywa Valtrą, nie ruskiem.
Valtry są dość szybkie, gonienie jej składakiem to dość karkołomne zadanie. I to niby około pięciu kilometrów go gonił
Pan X nie zrywał w tamtym okresie w naszym leśnictwie, tylko 50 km dalej.
Zrywał Pan z, który robi to... forwarderem.
Wozidło w odróżnieniu od przyczep leśnych nie ma łap.
Inna sprawa po cholerę miałby ktoś kraść zbutwiałe gałęzie brzozowe, jakby miał kraść to by od razu wałki zwinął.

Wyzwiska, krzyki, nagrywanie się, mało do bitki tibijskiej nie doszło, ogólnie niezły MŁYN. Spodziewałem się tego, bo szef pana x jest dość wybuchowym człowiekiem.

Podsumowując, wydaje mi się, że dziwnym trafem wszystkie działki będą w przyszłości zajęte...

Kosmonauta3piorunów

@Airbag o tak. Robiło się gałęziówę za dzieciaka z ojcem. Najgorsze bąki jak gryzły. Potem tylko zwieźć do domu i reszta wakacji cięcie na cyrkularce i składanie drzewa do wysuszenia. Potem w zimie wożenie do piwnicy na opał parę razy w tygodniu bo wiele się w piwnicy nie mieści normalnie taczką. Pomyśleć że teraz mamy we wsi gaz i nie trzeba już napalić na ciepłą wodę i organizować tego całego przedsięwzięcia…

Pokaż więcej komentarzy (34)

Gruba ryba

w Pracbaza

35piorunów

Kilka miesięcy temu zostałem "odsunięty" od projektu, bo "współpraca" z doświadczonym "kolegą" nie szła. Ogólnie, to ja byłem wpisany jako władca projektu, a w rzeczywistości byłem tylko rękami. On przejął to wszystko i miał dokończyć. Oczywiście mnie szef ciosał kołki na głowie, bo "ten projekt ma już wąsy", ale "kolega" zadeklarował się, że skończy go w dwa tygodnie (hehe).

No to dziś przyszedł mail od "kolegi", że mam poprawić projekt, bo on odgrzebał pliki sprzed 20 (serio!) miesięcy i znalazł błąd. Jeszcze treść maila dobrał tak, jakby to była jakaś szkółka, on nauczycielem (zawsze stawia się powyżej wszystkich, więc nic dziwnego), a ja uczniem.

- tag do opisywania mojego januszexu

Fanatyk10piorunów

Szykujesz się na zjebke od kolegi że poprawiłeś nie tak jak on by sobie życzył i od szefa że nie za to ci płaci bo jesteś od projektu odsunięty?

Fanatyk4piorunów

@macgajster - i tak już przegrałeś tą małą potyczkę - jedynie co to możesz jeszcze ugrać szacunek - nie daj sobie wejść na łeb - w dłuższym okresie czasu rzeczowi ludzie co nie stronią od konfliktu mają lepiej.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w Pracbaza

17piorunów

W nawiązaniu do tego wpisu, gdzie @maximilianan sugerował w komentarzu ustawienie zawartości pliku README jako tapeta.

Krew mnie zaleje. Dostałem od janusza maila, że kolega ma problemy i "nie jest od rozwiązywania problemów IT". Tak jakbym ja był... Jeszcze dodatkowo dowiedziałem się, że ja stanowisko z linuxem ustawiłem i ja wybrałem dystrybucję (no, to całkowite dwie nieprawdy).
Teraz mam mu wygenerować jakieś poświadczenia (WUT, przecież takich nie ma w tej firmie...), poprawić instrukcje i w ogóle przeszkolić gościa. Szkoliłem go dwukrotnie, dałem wędkę, to teraz dostanie tapetę z tekstem.

Piątek...

- tag do opisywania mojego januszexu

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Pracbaza

21piorunów

Mam dylemat jak to wszystko opisywać. Z jednej strony już zacząłem, więc póki mogę to wypada. Z drugiej - nie chcę zdradzać za dużo żeby nie dało się wystalkować czy coś.

Niania, czyli opiekun produkcji, przyszedł dziś z poleceniem dla mnie.
>Kąkuter do programowania ma problem z zalogowaniem się do dysku sieciowego, co tam jest zrobione, jakie tam konto jest zalogowane.
Szczerze i uczciwie odpowiedziałem, że ten komputer nie ma przypisanego dla siebie konta dostępowego, tylko ja jestem gdzieś od ponad roku zalogowany żeby ciągle nie latać i im nie naprawiać.
>Ale jak to? To trzeba wygenerować konto!
Dużo wcześniej też o tym mówił, ale widać nie było mocy urzędowej.
Wygenerował, zalogował się i... no super, pliki nowe pociągnięte,
>ale nie działajom! Zrup coś!
Dodam tylko, że niania teoretycznie od prehistorii siedzi na debianie. Zapewne on nie musiał nigdy klikać w "pozwól na uruchomienie pliku jako programu", ale chmod czy sudo to na pewno miał.
Do tego na środku pulpitu zostawiłem plik podpisany, być może za mało sugestywnie, "README". W pliku tym jest rozpisane jak krowie na rowie co należy zrobić, krok po kroku, okienkowe klikanie, wskazane konkretne pliki. Nie, nie czytamy... Od gościa z produkcji, po pokazaniu mu co przeoczył dostałem tekstem:
>a to skąd ja mam wiedzieć, że taki plik randomowy to opisuje...
Na pulpicie jest z 5 - 6 ikon.

- tag do opisywania mojego januszexu

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Pracbaza

44piorunów

Tymczasem u mnie w Akcja w związku z wprowadzeniem nowego systemu dostępowego i mierzenia czasu pracy. Trochę

Pokaż więcej komentarzy (26)

Gruba ryba

w Pracbaza

69piorunów

Czy istnieje męska Anetka? Ta, wiecie, od "Anetka już kaszle" bo ktoś wyświetlacz na klimie włączył.

Z doświadczenia powiem, że tak. Mam takiego w pokoju. Przy 26 stopniach zdejmuje bluzę. Przychodzę do pracy pierwszy, na 6-7 rano, w pokoju jest 26-27 stopni, uruchamiam klimę i w najgorzej chłodzonym miejscu robi się koło południa 25 stopni. Idę jeść, wracam, klima wyłączona. Tak, kaszle.
Ma jeszcze kilka innych "ciekawych" cech, ale może nie będę każdemu obrabiał d⁎⁎y (choć byłoby za co i co opisywać) :innocent:

- tag do opisywania mojego januszexu

Zawodowiec17piorunów

Miałem takiego typa, patent jest prosty. Ustawiasz ile chcesz na klimie, później zasłaniasz diodę na pilocie i zmieniasz na 25 tak żeby klimą nie złapała, u mnie gość się pokapował po miesiącu, widział 25 na pilocie = jest 25 w biurze 😆 jak masz klimę z wyświetlaczem na jednostce to może nie zadziałać

Kompan2piorunów

w sumie się ostatnio skapnąłem, że kaszlę od klimy xD
ale to bardziej przez podmuch zimnego powietrza na szyję aniżeli temparaturę -- jak zakryłem szyję albo zmieniłem miejsce to było już git

Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Pracbaza

14piorunów

Jak to jest być tym mniej zespawanym z przeszłością?
Średnio.

Robię urządzenie, którego wcześniejsza wersja powstała gdzieś pod koniec lat 90-tych. Korzysta ono ze starej wersji protokołu komunikacyjnego, w którym nie ma sumy kontrolnej, nie wiadomo konkretnie jaki to typ urządzenia (a jest ich kilkadziesiąt/kilkaset), jest to bagaż technologiczny, w ten sposób nadaje łącznie jeszcze 5 urządzeń z całej puli.
Nie robię przy wszystkim sam, więc zaproponowałem przejście na nowy, ulepszony i aktualny protokół. Spotkałem się jednak z czynnym oporem, bo stare urządzenia i tak będą wspierane, a przejście nowy protokół "nic nie wnosi".

Trudno, mnie to nie grzeje, ale sami sobie strzelają w stopę. Kiedyś znowu ktoś będzie szukał informacji co to za protokół i pewnie będzie aj waj :six_pointed_star: jak to tak ktoś źle zrobił :onion: :bald_man:

Fanatyk2piorunów
sami sobie strzelają w stopę

@macgajster tak, ale przy bardzo ważnym założeniu że nie ty będziesz to później supportował.

Gruba ryba2piorunów

@wonsz będę dopóki nie znajdę sobie innej roboty.
Wczoraj zauważył to @3zet , nie ma u nas w kraju dobrej pracy dla embeda hw/fw, to co zostaje to januszexy. Muszę nieco się przekwalifikować żeby zdobyć sensowną pracę :confused:

Gruba ryba1piorunów

@macgajster z ciekawości: pytałeś o robotę bezpośrednio w firmach wytwarzających urządzenia embed, sterowniki i elektronikę? Czy tylko portale ogłoszeniowe?

Gruba ryba0piorunów

@VonTrupka szukam na linkedin i pracuj, ale:

1. Jest bardzo mało ogłoszeń w tym kierunku, tzn. na embeda hw z rozszerzeniem o fw. W ogóle mało ogłoszeń na embeda hw elektroniki.
2. Wyszukiwarki są gówniane i dodanie hasła "inżynier" daje wyniki z każdej możliwej dziedziny, w tym sprzedaż. Dla odmiany "elektronik" podaje wszystkie możliwe wyniki, gdzie w treści ogłoszenia jest jakiś regex tego słowa. Dużo ogłoszeń, mało z sensem.

Nawet nie bardzo orientuję się gdzie i jak takich firm szukać :confused:

Gruba ryba1piorunów

@macgajster ja próbowałem szukać roboty w programowaniu sterowników plc
ale że byłem tylko informatyk bez wiedzy mechanicznej i/lub elektrycznej to sobie dałem siana w buty
mogłem co najwyżej oprogramowywać interfejsy do sterowania
Szkoda szczempić ozor

tobie proponuję zrobić przegląd firm branżowych w jakich chciałbyś podjąć pracę i chwycić za telefon albo skrobać maile
może chociaż staż, aby zdobyć praktyczną wiedzę. To trudny temat, bo mając >25 lat stażowanie za frajer to trudna sprawa, gdy się nie ma za co dojechać albo co do gara włożyć.
Gdzie szukać? Ja zaczynałem od przeglądu softwareu a potem urządzeń z niego korzystających. Potem kto sprzedaje takie urządzenia, czy ktoś pisał o zamówieniach, albo dopytywał o konkrety względem jakichś urządzeń czy oprogramowania, czasem znalazłem gdzie pracuje i tak po nitkach do kłębków. Nikt ci nie poda na tacy takich informacji, chyba że są jakieś dedykowane danej technologii fora, lub grupki zjebukowe - które wyparły fora. Nie wiem co ci jeszcze mogę wskazać, ale pytaj jeśli masz jakiś pomysł.

szukanie roboty poprzez ogłoszenia internetowe to jest nieporozumienie
wystarczy zrozumieć, że jest to ostatnie medium, w którym pracodawca szuka pracownika - pomijam tutaj specyfikę niektórych branż typu informa
a w twoim przypadku branża jest na tyle mała, a chętnych nie jest wcale tak mało, że jak ktoś potrzebuje pracownika, to mu podwładni sami kogoś zaproponują. Tak jak to jest np. z branżą SAP/Abap

Interesowałeś się czymś takim jak targi pracy, targi branżowe, jakiekolwiek konferencje i meetingi związane z tym czym chcesz się zająć?
Jeśli nie, to naprawdę życzę powodzenia w szukaniu roboty wyłącznie poprzez ogłoszenia w internecie.

Gruba ryba1piorunów

@VonTrupka ogólnie to pracuję w tej dziedzinie 6 lat, wykształcenie mam w kierunku począwszy od szkoły średniej.
Na staż raczej się nie wybiorę, już obecnemu januszowi robiłem 10 miesięcy za friko projekt po poprzedniej normalnej pracy i poza tym, że rzucił "mam na ten projekt 5k przewidziane" to zobaczyłem nic.

Rozpatruję dwie opcje w tym momencie:

1. Szukać zdalnej pracy po zachodnich firmach, ale wtedy muszę zrobić portfolio i na pewno zmienić opodatkowanie jdg.
2. Nauczyć się porządniej programować w c i python, dodać do tego może vhdl i szukać roboty jako programista.

Awaryjnie mogę zebrać swoje różne pomysły i spróbować na tym budować biznes w trakcie zatrudnienia u janusza.
Poprzednio szukałem pracy ponad pół roku. Szczęście jedynie takie, że dużo wcześniej przed pracodawcą wyczuwałem zwolnienie.

Poszukam sposobem, który podałeś, może coś się trafi. Pojeżdżę jeszcze palcem po mapie, a nuż...

Gruba ryba1piorunów

@macgajster przykre doświadczenie
żal mi za każdym razem, bo właśnie takie doświadczenia sprawiają, że powstaje coraz mniej fajnych rzeczy sumptem pojedynczych ludzi
a z tych jakie jeszcze się komuś chce robić, to co tylko złapie jakiś namacalny userbase, to jest monetyzowane w zazwyczaj chamski sposób.

no, ale kiedyś i od czegoś dupsko musi stwardnieć, a swoje frycowe na rynku roboty każdy zapłacił :<

Szukałem niedawno jakichś bezpłatnych kursów zawodowych ze szkoleń EFS. Przewinęły mi się przez oczy też jakieś programistyczne. Może trafisz w c/pytona i byłoby to większą motywacją niż samodzielne ślęczenie i rzeźbienie kodu.

Gdybym miał szkolić się po godzinach, a musiałbym pracować, to na pewno zmieniłbym miejsce `p̶r̶a̶c̶y̶` roboty na takie, które może i nie daje góry hajsu, ale za to atutem jest mniejsza ilość zjebów w zakładzie a przede wszystkim dość normalny szef, a nie fiutek
Jeśli miałbym wracać po 8-10h wkurwiony i zmęczony psychicznie robotą, to nic bym nie zrobił poza otwarciem piwska. O myśleniu nad programowaniem nawet nie ma mowy, bo trzeba się nad tym mocno skupiać. Chyba że szczytem marzeń jest klepanie strukturalnych CRUDów dzień po dniu.

cóż, lekko nie ma, ale trzeba poszerzyć horyzonty szukania, bo czytanie samych ogłoszeń to człowieka w deprechę wprawi, niż sprawi że dostanie robotę

Gruba ryba1piorunów

@VonTrupka cóż, przechodząc takie szkolenie przez kilka lat, po prostu odechciewa się robić. Człowiek jest "zinstytucjonalizowany" jak w Skazani na Shawshank, przesiąka januszexem, na wszystko odpowiedzią staje się "za drogo" albo inny marazm.
Na razie staram się jedno myśleć, a drugie robić. Tag i wpisy powstają jako gwizdek upustowy 😉 Wiem, że dużo potrzeba żeby kogoś zwolnił. Na razie robię robotę i siedzę cicho, więc nie ma powodów. Jak przychodzę rano, to jeszcze jest cisza, ściany nie mają uszu i oczu, więc dam radę kawałek kursu zrobić albo jakąś inną prywatną sprawę odwalić 😉

Jak mi to wszystko zbrzydnie, to L4 od psychiatry jest podobno płatne 100% :smiley: Daleko nie mam, bo już i tak straciłem chęć, nie wstaję z przyjemnością, nie czekam poniedziałku (na początku tak było, widziałem postęp i perspektywy). Ratuje mnie to, że skupiam się równolegle na robieniu prywaty, na tym co przy gruzie zrobię po wyjściu (a stoi na parkingu, na wprost wejścia do budynku), na dokończeniu co zacząłem. Z "benefitów pozapłacowych" jest drukarka 3D, miejsce żeby składować trochę swoich gratów (strych) i tam też można sobie działać jakieś nawet cięższe i śmierdzące roboty (tam żywicowałem boczki, malowałem sprejem jakieś graty). Jakby to zabrali, to bym miał bardzo ciężko już, potencjalnie L4 bardzo szybko, bo na robotę widać jakie są perspektywy.

Mistrz2piorunów

@macgajster ale synek na co nowy interfejs? Po co preventive maintenance? Po co ci jakieś czyszczenie maszyn? Nowy system do analizy danych? Ściągnij piracką wtyczkę do w excela i będziesz miał.

Nie ma to jak boomerzy w robocie :face_holding_back_tears:

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Pracbaza

37piorunów

Odliczanie do weekendu trwa, trzymajcie się tam w

Mistrz2piorunów

@Yes_Man ja zaczalem właśnie jakieś 40 min temu ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Mistrz0piorunów

@Yes_Man ogólnie to nie lubię mieć wolnego w weekend, jak plebs ( ͡° ͜ʖ ͡°) wolę mieć wolne na tygodniu, ale cóż, nie ja to wybieram :p

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Pracbaza

24piorunów

Mikrowpis.
We czwartek miałem rozmowę z januszem na temat mojego niemogącego się wyjaić projektu nauki za jego kasę. Oczywiście dalsze mikrozarządzanie przez nakazy znalezienia powiązań z profesjonalnymi pomiarami, szukanie wyceny itd.
AAAALLLLEEEEEEEE....
Powiedział też, że nie będzie do mnie tak przychodził pytać co rusz "jak sukcesy" tylko mam powiedzieć jak skończę pisać kod albo któreś urządzenie.
No nie zgadniecie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Przyszedł przed chwilą i pytał jak suckcesy :melting_face:

Zawodowiec2piorunów

Przypomniales mi moja prace inzynierska, robiona przy wsparciu firmy JanuszTech.
Obietnice: inzynier 15k (tak na start), najlepszy sprzet, najpierw maloskalowa produkcja lokalnie, pozniej lecimy do Chin, robimy to w skali i podbijamy Europe
Rzeczywistosc: karton z kilkoma plytkami arduino i modulami, mikrozarzadzanie w stylu szwagra co sie zna (ale nie ma pojecia o czym gada). Dobrze, ze oddali mi chociaz kase za sprzet, ktory musialem sam kupic i dodali troche ekstra na piwo xD

Wiedzialem, ze to lipa, ale tu nawet Janusz mnie zaskoczyl. Co prawda wynik pozytywny. Wyszla mi z tego swietna inzynierka, nie musialem zaplacic ok 1k pln za sprzet, co dla studenta w tych czasach bylo czyms. No i na starcie kariery dowiedzialem sie, ze "gentelmen agreement" w biznesie nie istnieje

Gruba ryba1piorunów

@fitter22 no i właśnie. Niby oni tacy przewidujący, a nie widzą kręconego wąsa, pejsów i mycki na własnej głowie.
Ja tu miałem projektować urządzenia, a przez ponad dwa lata byłem podnóżkiem od wykonywania niechcianej roboty 😉 Miałem być nauczany, a "mentor" zachowuje się jak moderator elektrody. Mikrozarządzanie jest od kiedy przyszedłem, choć apogeum osiągnęło kilka miesięcy temu, kiedy miałem już prawie wydany rozkaz zaorania całego urządzenia w celu zmiany obudowy 😉
Janusz po tygodniu od rozmowy pod koniec 2022 roku dogadywał mi, bo wynegocjowałem podwyżkę z niecałych 5k na 7k i to "największa podwyżka jaką kiedykolwiek mieliśmy w firmie, 42%!". Za miesiąc idę znowu negocjować, bo stawki odjechały srogo. Jak da kasę to spoko, jak nie da to będę ucinał dni pracy. Jak to nie wypali to tryb 30% i yolo, nie znajdzie w takiej cenie specjalisty.
Nigdy więcej januszexu, bo to szkoda życia na styl zarządzania lat 90-tych.

Zawodowiec1piorunów

@macgajster
Zgadzam sie. Nie wazne ile energii w to wlozysz, Janusz i tak wezmie wszystko i nawet nie podziekuje, a na pewno nie wynagrodzi. Jesli komunikujesz te problemy szefowi, a on odmawia ludzkiej dyskusji to pora samemu decydowac ile czasu w to wkladac dla sprawiedliwego stosunku koszt/efekt, no i myslec nad zmiana pracy w dluzszej perspektywie.
Tzw quiet quitting. Dyskusyjna sprawa, ale wg mnie w wiekszosci przypadkow sluszna

Gruba ryba1piorunów

@fitter22 już mu w czerwcu napisałem, że morale załogi są słabe. Efekt - wezwanie na dywanik i maczanie w błocie tak długo aż zacznę mu potakiwać 😉
O zmianie pracy myślę od początku maja. Mam jednak problem znaleźć coś sensownego w kierunku. Nie zamierzam też afiszować się z tym przed januszem, bo może mi zrobić szach-mat.
Ta dyskusyjna sprawa cichego odchodzenia miałaby znaczenie, gdyby janusz traktował ludzi jak ludzi. Nie jest w porządku, więc nic nie zobowiązuje żeby być wobec niego ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Pracbaza

16piorunów

W maju wprowadzono nam, znienacka i na siłę, karty pracy. Uzasadnienie brzmiało "bo spada sprzedaż i źle się dzieje! Produkcja winna*!"
Jest kilka niesfornych dusz, które podważają, a przynajmniej dyskutują na tematy związane z firmą. Wysnuliśmy tezę, że to jednak nie produkcja jest odpowiedzialna za sprzedaż, bo przecież produkcja nie sprzedaje <murzyn-stukający-się-w-głowę.jpg>.

No to dziś był pokaz dlaczego spada sprzedaż. Pan kierownik handlowego, mimo posiadania dwóch (!) pokoi w budynku, popyla kilometry podczas rozmowy po korytarzu i stąpa na piętach tupiąc niemiłosiernie. Rozmawia z klientem aż tu nagle... wrzask z jego strony się dobywa. Wydziera się do telefonu i kończy rozmowę. Później tłumaczył, że klient na niego krzyczał.
Ja to jednak jestem zdania, że klient nie musiał krzyczeć 😉 kolega ma też tendencję do rzucania głupawymi żartami. Czy to odstrasza klientów? Nie wiem, choć się domyślam 😉

'* - nie jestem na produkcji, ale taka była potrzeba, więc degradacja szybko poszła, choć tylko nieoficjalnie

Lider

w Pracbaza

9piorunów

Korposłowo na dziś:
Salaryk - inaczej pracownik, osoba pobierająca pensję (z ang. Salary) z tytułu wykonywanej pracy.
Czytała Krystyna Czubówna.

Gruba ryba0piorunów

A od kogo to ma kogokolwiek odróżnić? Chyba że to Twoje korpo goni połowę roboty nieletnimi wolontariuszami?
Jedyne rozróżnienie dla non-management levelu jakie spotkałem to external / internal

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Pracbaza

13piorunów

Bareja by się uśmiał.

Autorytet4piorunów

@Yes_Man Nie dziwi mnie to nic a nic. U mnie w kołchozie na każdym wózku widłowym miał jeździć klucz numer 27, co by można butlę z gazem wymienić. I nigdy k⁎⁎wa nie było. Odkąd są elegancko przejebane łańcuchami jeden problem zniknął :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (12)