Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Przegryw

Kategoria: Hydepark

Jesteśmy społecznością ludzi zniszczonych życiem, strawionych problemami, odrzuceni przez normików i p0lek. Wyglądamy jak gówno i tak się czujemy

  • 219 członków
  • 7345 wpisów

Osobistość

w Przegryw

11piorunów

Dzisiaj pół dnia oglądałem działki i projekty domów na które nigdy nie będzie mnie stać. Jestem chłopem, niewiele mi potrzeba do szczęscia, jedynie kilka milionów złotych 

Fenomen2piorunów

@PrzegralemZycie Przesadzasz stary. Mi tam by wystarczył milion. Jeden.
100-200k na jakąś ciasną ale własną budę z blaszakiem na auto
100-200k żeby się zabezpieczyć + bieżąco nie zdechnąć z głodu
300k na naukę inwestowania
300k na inwestycje jak się już nauczę.

Tyle,że to równie realne jak to co piszesz :face_with_rolling_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Przegryw

19piorunów

Posiłek pospierdotripowy na ciepło dla jego, długo wyczekiwany. Po blisko 6h spierdotripie op wygłodniał, że asz asz. Czuję ten spierdotrip też na ciele no i na buziu - tak jakoś ciepło i czerwono w lico, ślepiaki też takie jakby op się dotlenili się w jakiś sposób. Przemogłem się i chcąc już czmychnąć do przechowalni bo szczudła dawali znak już, to podreptałem jednak dalej do Owada myśląc co by tu opierdzielić se. Wszedłem do Owada przechadzając się wśród sklepowych regałów i lodówków (przy okazji psiocząc we łbie czego tak drogo) to tu to tam czego koincydencją jest takie oto danie… gar klusków ze sosem śmietanowo-czosnkowo ze śladową ilością boczku i ze serem. Oczywiście gestapo współlokator musiał wyjść ze swej przechowalni z browarem i zobaczyć co odjaniepawlam w kuchni (dlatego najlepiej się coś rzeźbi w kuchni gdy nikogo nie ma), postękał co robię, popatrzył mi w gary i produkty, rzekł - ooo na bogato! - potem zajrzał w lodówkę - on ma całą lodówkę żarcia, a ja tylko jedną małą szufladkę u dołu - i powiedział, że zjadłby co, ale nie ma co, myślę jprd xDDDD a ile on jedzenia wyrzuca to głowa mała, aż z sercem bólem się na to patrzy. Oczywiście od momentu jak byłem przed szpitalem garów nie pozmywał (prawie 2 tyg.), wszystko przerzuciłem do jednej komory by móc skorzystać w jakiś sposób. A garnek ze swoimi kluskami będę musiał klasycznie trzymać na parapecie za oknem kuchni. Jeszcze przed spożyciem wszystko ze swojej strony na bieżąco pozmywałem, jak zjadłem też od razu. Zaraz po tym jak wyszedłem z tej kuchni bandyckiej po umyciu rondelka po konsumpcji to wlazł do kuchni i teraz coś tam rzeźbi, a w tle lecą jakieś tiktoki nieokuratne chyba - sądząc po dźwiękach, a według mnie to jest zguba ludzkości. No i do tego oczywiście herbatka boża. Podjadłem, trochę lepiej się zrobiło się, chwilę deko dechnę i pójdę pierdzikiem śmieci zawieść do otwartego śmietnika bo obok mnie zamknięty, a nie mam kluczy do pergoli no i odprowadzę na parking jego. Na jutro też będzie całe te. Nom mam nadzieję i tego bym też chciał, że dziś po takich rzeczach to będzie się może dobrze spało dla jego w końcu… to by było coś, ehh.

Autorytet0piorunów

Jak to się mówi swoje śmieci jadą do hasioka na dzień dzisiejszy przeciętnie i będą prostowane tu tego i tu ten na debesta. Najwiecej PETów jest i plastików do żółtego hoboka.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Autorytet

w Przegryw

9piorunów

38/366 pierwszy poszpitalny koło RODosów dla jego, w końcu się zebrałem deko motywowany dobrą pogoda i okuratną dawką tabletków przeciwbólowych (ooo jaka to motywacja, śmiechu warte!) no ale przez ostatnie dni pogoda była nieciekawa, przynajmniej tutaj, to fakt. Noc znów była bandycka, przebudzon deko przed trzecią, koło szóstej mnie strasznie głowa bolała i miałem silne bóle brzucha, następnie obfity krwotok z nosa, a wczoraj naprawdę na cały dzień bardzo mało zjadłem, nwm ocb. Cieplutko, pogoda legancka, w każdym razie te emeryty to dobrze majo, przyjeżdzają na działaczkę szumnie nie byle jakimi furami, że to głowa mała, oczywiście piłując silnik na najniższym biegu. No nie dziwota, że te dewelopery mają chcicę na te tereny ogródków działkowych heh. Kuraka przy płocie żem spotkał se też (beztroskie dzieciństwo na wsi u babci się przypomniało dla jego). W każdym razie na myśl, że po skończonym spacerze wrócę do przechowalni mnie wymioty biorą, jak to wszystko ogarnąć, jak przełamać się do zmiany pracy lub podjąć jakieś kroki, no jak zmienić pracę na przykład to mnie nurtuje, może mi pracy brakuje innej, albo dodatkowej? Bo za mało pracuję, takie mam odczucie… wegetuję i gniję więcej. Jak to jest, że kiedyś człowiek potrafił pracować 7 dni w tygodniu i pomimo zmęczenia był zadowolon? Jescze pierdzika nie miał i poswięcał 4h na dojazd / powrót i go 16h nie bywało, ledwo spał, zresztą tylko ledwospanie zostało. Może dlatego, że była lepsza koniunktura, jakoś było widać te pieniądze - efekty pracy. Odpaliłem lajtopa dziś po długim okresie nieużytkowania, jakoś mam wstręt, awersję do komputera (może przez swoje potyczki z nauką kiedyś), kiedyś człowiek coś robił na kąkuterze i miał z tego jakaś radość, a teraz, tss… czuję się jak technologiczny analfabeta. Filmów nie oglądam, przeczytanie książki i skupienie na niej uwagi graniczy z cudem, najlepiej bym leżał i gapił się w ścianę, albo zamknął ślepiaki - na wieki wieków. Tak samo rower kiedyś jeździłem dziesiątki kilometrów często, a teraz to z dwa lata jak nie więcej nie wsiadłem odkąd się zepsuł, nie mam gdzie go trzymać / naprawić, znajomi sprzedają m.in. garaż i nie wiem co z nim zrobić, chyba na złom oddam, a szkoda. W każdym razie napisałem dziś maila na dwie kartki A4 - już nie ważne w jakiej sprawie, siedziałem na podłodze i poprawiałem, poprawiałam i finalnie nie wysłałem i zamknąłem kompa bo się boję. Teraz mam urlop za 8 dni idę do kołchozu, w poniedzialek wizyta kontrolna z nosem, może w następnym tygodniu bym się zapisał na kurs jakiś HDS albo ADR? Ale nie wiem… no bo zrobiłem trochę rekonesans, człowiek się boi pieniędze wydać czy coś, noga się powinie i zostanie z niczym, ale i tak zdechnę i tak zdechnę. Po co inwestować w nowe umiejętności, uprawnienia dla jego… i tak się nie znajdzie pracy bo doświadczenia brak to i tak nikt nie zatrudni i nie będzie wyrozumiały, wiadomo jest się kosztem jaki musi pracodawca ponieść. Też mam traumę z jakiś rekrutacji / rozmów z kiedyś bo właśnie doświadczenie pomimo pracy, w której robiłem (magazyn). Ehh i tak już się gnije 9 lat w tym kołchozie. Co zrobić? Nie wiem, najlepiej by było umrzeć chyba, ciężko jest wytrzymać ze swoją głową, jeszcze to co się dzieje w polityce… po co Ci ludzie robią prawo jazdy jak zakażą aut, po co budują domy jak zakażą budować i będą nakładać sankcje i represje na właścicieli budynków? Po co żyć skoro się przszkadza i emituje CO2? Jak się słucha tej ministry LOL klimatu od zielonych… szok. Nie wiem co to będzie, dużo zmartwień ( ͡° ʖ̯ ͡°) Podobno będzie 20.03 ogólnopolski strajk kierowców, ciekawe czy lokalnie będzie gdzieś coś organizowane, a może ja za dużo tej polityki ostatnio w Internecie oglądam? Wkurwiają mnie te ptasibrzuchy sejmowe i ojropejskke nie powiem, że nie. Też odnoszę wrażenie, że bardziej boję się rządzących niż Putina przez te ich ekologiczne zapędy… ale jaka jest w tym prawda? I kto pociąga sznurki? ¯\\(ツ)/¯ Nie wiem jakoś tak mentalnie się czuję staro i fizycznie niedołężny, taki pusty, sflaczałyczy… no czuję tę postępującą degradację, ale jednocześnie jestem infantylny - w moim odczuciu, pomimo że niektórzy uważają mnie za poważnego? odpowiedzialnego? (ale to nieprawda, albo mnie tak traktują udając taką postawę żeby mi przykrości nie zrobić?), aż głupio . Reasumujac człowiek chcialby coś zmienić w żyćku, ale sie nie da się. I to właśnie na ten temat chciałem powiedzieć i dziękuję za tą wypowiedź. Jak ktoś przeczytał ten wysryw i gównożale co mi ma czerepie siedziały to dziękuję dla jego i miłego południa życzę.

Autorytet3piorunów

Spierdotrip nadal trwa, już od 4 godzin, wjechałem na tory spoerdotripu standard… się ściemnia się, jest i znacznie chłodniej. No zjadłbym coś ciepłego i tu tego, nie powiem, że nie.

Autorytet2piorunów

Ku przechowalni… szczudła w d⁎⁎ę wchodzą dla jego i plecy też po tygodniowym doteksie od spierdotripów, ale wychodzone na bogato dla jego bo przeszło 5 godzin. Może udam się jescze do Owada czy Szwaba, nie wiem, po jakieś artykuły konsumpcyjne, ale chyba wezmę pierdzik bo czuję, że mi zara plecy szczelo - taka miętka faja jestem, kiedyś człowiek siaty i zgrzewki wody dźwigał kilometry i problemu nie było, przykre to. Ale też muszę go uruchomić bo postał troszku i zaiweźć śmieci do śmietnika otwartego bo nadal nie mam kluczy do pergoli przy bloku, żeby nie latać ze śmieciami przez pół osiedla, także ten.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Przegryw

7piorunów

Jak to jest być przegrywem? Dobrze? 

Autorytet1piorunów

Zależy kto ma oceniać. Niby ciężko ocenić jak się nim jest, trzeba by było zasięgnąć jakieś opini osoby trzeciej. Może być też tak, że nie będzie z pozoru tego nie widać powierzchownie. Ja się ogólnie czuję źle raczej, ale to nie znaczy, że chciałbym nim nie być, tylko żeby to było jakoś miej uciążliwe w odczuwaniu. Bo to prowadzi to degradacji w jakiś sposób… może bez sensu to napisałem, ale Twoje pytanie wydaje się ciężkie.

Osobistość

w Przegryw

14piorunów

Eh huopy, jakie to życie jest huopskie 

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Przegryw

14piorunów

Pozwól zasnąć dla jego… proszę. Czy to tak dużo? Czuję to piętno degradacji na sobie w jakiś sposób. Coraz gorzej czuję, coraz gorzej wyrabiam…

Gruba ryba1piorunów

@bartlomiej_rakowski niech ci lekarz zapisze zolpidem na trudne dni po operacji.

Autorytet1piorunów

@Michumi Lekarz POZ mi nie przepisze silnych leków nasennych, nawet hydroksyzyny i tak dalej. Kiedyś brałem (kwetapinę), ale już to powtarzałem setki razy… nie będę chodził do psychologa na wizyty za 200 zł (teraz pewnie 250 zł jak nie lepiej), żeby mi tabletki za 10 zł na sen przepisywał, śmiechu warte!
Ooo, a tym czasem kisielek boży truskawkowy.

Gruba ryba0piorunów

@bartlomiej_rakowski  jeżeli nie masz historii ćpuna w spisie recept To czemu miałby ci nie zapisać? Powiedz że w szpitalu dostałeś lek co się nazywa nasen i że nie spałeś od tygodnia i już nie wytrzymujesz. W mordę ci nikt nie da

Autorytet0piorunów

@Michumi Tydzień jak nie więcej to będzie najbliższy termin do lekarza… niespanie spowodowane ostatnią wizytą w szpitalu to raczej ma tu najmniejsze udział w problemie. Dla Ciebie to oczywiste, weź idź tam, zrób tak, w mordę Ci nikt nie da… w mordę to ja sobie sram. To nie jest takie proste (dla mnie) jak Ci się wydaje. Niby zwykle czynności, a ja mam problem z opuszczeniem barłogu. Nie wiem kiedy się to wszyrko skończy, nie wiem…

Gruba ryba1piorunów

@bartlomiej_rakowski  kurwa u mnie tego samego dnia do przychodni publicznej do lekarza pierwszego kontaktu przez telefon się zapisuje. Dwa razy wypisał mi ten Zolpidem Z czego połowę wydałem bo nie potrzebowałem tak dużo. Chyba że chodzi ci po prostu o to rozjebanie psychiczne to wiem jak to jest :smiley:
A jemu Masz po prostu nakłamać i tyle.

Autorytet0piorunów

@Michumi Nie umiem kłamać, nie czuję się na siłach jechać te 14 km do lekarza i z powrotem… bo dodzwonić się tam jest ciężko. Teraz jescze nie ma godzin szczytu i tak dalej to jest dobra pora niby na jazdę przez miasto, ale ja wiem, że to nic nie da, nie da nic. Nawet leki na receptę jak się zamawia to przychodzą na drugi dzień czasem, w sensie e-recepta przychodzi za 2 dni od podania leków do wypisania. Legancka przychodnia jak tego samego dnia co zapisy są wizyty… u mnie raczej tak nie ma. A ja się nie znam czy to rozjebanie psychiczne jest, ja po prostu codziennie nie mam chęci do życia, mogę już umierać. Jak się patrzy jaka przyszłość jest gotowana (ogólnie tak i teraz co w tej unii wymyślają i ta wojna i to wszystko) to czuje się takie zobojętnienie i po prostu, się zastanawiam po co żyję. Planowanie jakiejkolwiek przyszłości też spełznie na niczym, a te regulacje studzą wszelkie plany i budzą wątpliwości, niepokój i tak dalej. Nie będzie dane żyć takim samym życiem jak nasi przodkowie.

Gruba ryba1piorunów

@bartlomiej_rakowski  mieszkam w mieście około 350 000 ludzi Więc nie jest to jakiś wielki moloch. Też mam swoje problemy również takie których nie da się rozwiązać i czasami też mam kurwa wszystkiego dosyć. Jedyne Z czym mam jakie takie szczęście to to że w miarę dobrze zarabiam. Jakby mi się to posypało to też chujnia. I pamiętaj że media chcą żebyś tak się czuł Wyłącz telewizor te wszystkie głupie artykuły stagów polityka na wykopie i tutaj. Trochę mi to pomaga nie być codziennie na granicy. O niektórych rzeczach dowiaduję się po paru dniach od kolegów

Autorytet1piorunów

@Michumi Ja nie mam telewizora od 11 lat… ale tak, to głównie informacje z Hejto, Wykop i YouTube. Ostatnimi czasy dużo polityki czytam, oglądam to fakt. Jak leżałem w szpitalu to też w sumie tym żyłem. Nawet inni pacjenci te tematy poruszali. Ale ogólnie masz rację…

Autorytet0piorunów

@Michumi No tą samą substancję czynną ma m.in. Pinxet. To dobrze, że pomaga dla jej, no po tym się dobrze spało, dobry siuwaks to jest nie powiem, że nie. Ja już obudzon, ledwo przed trzecią… już od godziny się kręcę w barłogu ehh.

Autorytet0piorunów

@Michumi Nie wiem co robisz i czy bym temu podołał, ale chętnie był gdzieś pojechał i coś zrobił, czyli mógłbym się zamienić xD chyba brakuje mi pracy… z rana się Raspberry bawię. Trzymaj się!

Autorytet1piorunów

@Michumi Dziś z ciekawości wszedłem zobaczyć KW działki i wczoraj był wpis zrobiony, aż się trochę się zdziwiłem. Ogólnie liczyłem, że dane nadal będą niezmienione. Dokładnie 5 miesięcy bez 4 dni trwał wpis zmiany własności / wlasiciela w KW od momentu kupna i umowy u notariusza. Muszę ponownie zacząć rozglądać sie za geodetą, nie jest łatwo znaleść kogoś, w końcu robi sie cieplej, wiosna i tak dalej…

Autorytet0piorunów

@Michumi Ja uważam, że to chyba jedna z tych "przyjemniejszych rzeczy" tej całej przygody i drogi przezmękę jaka jescze będzie czekać na różnych etapach do zamierzonego celu, ale mogę się mylić. W sumie nie ma nic przyjemnego w załatwianiu spraw w urzędach i instytucjach publicznych xD Dasz radę, jak ja taki debil dałem radę to proszę Cię… niektórzy są w lekkiej konsternacji jak udało mi się ustalić WZ na takiej posranej działce, także ten, powodzenia!

Gruba ryba1piorunów

@bartlomiej_rakowski  teraz zmienili format wniosku i zrobili jednolity dla całej Polski niektórych słów to ja tam niektórych słów to ja tam nawet nie rozumiem. Jak robię odrolnienie gruntu kategorii szóstej rolnego to muszę podać powierzchnię jaką chce Odrolnić to chyba od razu podam z 1000 metrów kwadratowych jak myślisz? Domku Jeszcze nie wybrałem a mam podać jego wymiary kurwa. Rozumiem że jak podam większy to mniejszy też będę mógł postawić nie?

Autorytet0piorunów

@Michumi Nie robiłem odralniana to się w tym temacie nie za bardzo wypowiem (a tez grunt RVI), ale to weryfikowałem w Starostwie powiatowym w referacie Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa i też mi baby gadały, że to hurr durr trzeba odralniać xDDD w Urzędzie Gminy powiedzieli, że nie bo nie ma tam MPZP - i też zależne o co wnioskujesz (rodzaj budynku - jego funkcja), także urzędowe biurwy nawet petenta są w stanie wprowadzić w błąd (a już miałem wniosek z odralniankem i długopis przed nosem i zacząłem dane wypisywać - niepotrzebnie). Być może ma to znaczenie kiedy będziesz budował na pozwolenie, a nie zgłoszenie lub jest jakiś większy areał niż, np. powyżej X metrów / hektarów ziemi (bo tam trzeba być rolnikiem wtedy) - tego do końca nie wiem. Ale ja nie musiałem też odralniać bo wnioskowałem o budynek, który jest gospodarczy (w moim domyśle rekreacyjny), czyli formalne "niemieszkalny" to też funkcja rodzaju gruntu i budynku zostaje zachowana czyli odralniać nie trzeba. A tak to robiłem ten wniosek jednolity - ogólnopolski tj. jeśli mówisz o tym Wniosku o ustalenie lokalizacji inwestycji celu publicznego albo warunków zabudowy? Czemu robisz odrolnienie gruntu RVI? Grunty najsłabszych klas nie zawsze wymagają odrolnienia w niektórych przypadkach - to tylko dodatkowy podatek do zapłaty dla Ciebie, np. zależne też w jakich granicach administracyjnych jest ta ziemia czy miejskich czy wiejskich. Chyba, że działka jest objęta MPZP i jest tam wyraźnie wskazane jej przeznaczenie użytkowe to wtedy tak, musisz odrolnić by uzyskać oddebne od planu WZ na ten kawałek areału "części powierzchni" co wnioskujesz. Tak jak wnioskujesz np. o zabudowę - powierzchnię całkowitą 100 metrów to możesz sobie wtedy postawić domek do 100 metrów i każdą wartość poniżej, liczba o którą wnioskujesz to jest max, jak wybudujesz potem coś mniejszego to jest jak najbardziej OK (z tym, że musisz wskazać wartość minimalną - czyli najmniejszą powierzchnię, którą planowałbyś wybudować, czyli np. 35m2), gorzej w drugą stronę. Nie wiem czy nie chodzi Ci o tej pojęcia: powierzchnia zabudowy, a powierzchnia biologicznie czynna, i pow. podlegająca przekształceniu? A 1000m2 to chyba spoko, tylko bodajże tam nie ma jakiś widełek cenowych za odralnianie jakiejś ilości gruntu i jego klasy, bodajże 87 435 zł za 1 ha łąk i pastwisk klasy VI + przez 10 lat opłata 10%, no to nie jest prosty temat, najlepiej zasięgnąć opinii eksperta chyba.

Autorytet0piorunów

@Michumi Bez przesady xD Po prostu nieprzespane noce i poszukiwania na nurtujące pytania w tych kwestiach, ot tyle. Ale nie jest to wiedza rzetelna, po prostu zbiór wszystkiego z głowy co się dowiedziałem z Internetu i od ludzi, a ile w tym prawdy? ¯\\(ツ)/¯ Ręki nie dam uciąć… Najlepiej uderzać do referatów Starostwa / Gminy się dowiadywać, różne prawa lokalne mają (uchwały) - niby podobne problemy i niby są zapisy ogólne w skali kraju, ale nie wszędzie to działa tak samo i są pewne ustępstwa. Najbardziej biegły byłby jakiś lokalny architekt z biura projektowego działający w gminie, czasem taka wiedza kosztuje, ale nie zawsze - można popytać (a nóż się uda), dostać jakieś cenne numery tel., podzwonić, zapytać to pokierują, zebrane info skonfrontować z Internetem i tak dalej, no jest żmudny proces. Ja uruchomiłem kontakty trochę przez przypadek w sąsiedniej gminie (przez luźną rozmowę o działkach i tak gadka szmatka wyszło no wiesz znam tam kogoś i tak dalej i tak dalej), przechodząc od osoby do osoby dostałem telefon prywatny do referentki z wydziału Katastru / kartografii, kulturalnie się umówiliśmy na rozmowę telefoniczną poza jej godzinami pracy, ówcześnie spisałem sobie na kartce wszystkie nurtujące pytania, przyszedłem do niej do urzędu w jej godzinach pracy, przyniosłem wszysztko co miałem przygotować, przeanalizowała ze mną wniosek i pokazała mi na brudno jak krowie na rowie i tak dalej… no i wtedy to ruszyło z kopyta "po prawie 3 miesiącach dowiadywania się i researchu" No są jeszcze dobrzy ludzie. Już wiem skąd się biorą petenci z czekoladkami przy biurku w ramach podziękowań xDDDDD

Pokaż więcej komentarzy (21)

Zawodowiec

w Przegryw

5piorunów

Chyba czas przestać być debilem. Przez długi czas kupowałem różne modele i akcesoria do dioram, ale nic z nimi nie robiłem. Za długo to trwało, za długo zwlekałem i głupi mózg chciał wszystko popsuć. Jak myślicie, da się z tego zrobić fajną dioramę?
(w drugim zdjęciu słodki bonus)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Przegryw

10piorunów

JA PI⁎⁎⁎⁎LE. Jakie to dla mnie jest niesamowite że można być tak bezmyślnym żeby jeździć po osiedlu ok. 50 km/h jedocześnie pisząc sms i mieć kiepa w mordzie. K⁎⁎wa czy ci ludzie nie mają żadnej wyobraźni? 

GURU1piorunów

Do tego dodaj brak swiatel.
90% ludzi prowadzacych fure bez swiatel to albo stare dziady albo ludzie z papierosem w ustach.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Przegryw

5piorunów

Śniło mi się że miałem pełno hajsu. Miałem dom taki fajny na bardzo dużej ogrodzonej działce, na działce był nawet mały las. Ehhhh, musiałem urodzić się biedny, biedny i głupi 

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Przegryw

11piorunów

Jest dżdżyście, kropi deszczyk i tak dalej…. spierdotripem bym tego nie nazwał. Szybko ja wyskoczy do skliepu by coś mieć przedziąsłować bo burczy w bebzunie, że asz asz i kręci kiszkie niemiłosiernie, no i słabo bo leki na czoczo 4h temu. Spałem ze może 2h z notorycznymi przerwami, aż w głowie się kręci się dla jego. Kręciłem się w barłogu jak gówno w przeremblu, a wstałem już około trzeciej rano, cała pościel skopana i tak dalej. Idę i czuję się jak pod wpływem czego, szybko obrócę w miarę możliwości bo o 10:00 komisja miała być na jutubach rządowych (wczoraj nawet dobra była). Pewnie sluchając w tle całe te przytnę komara jak to się mówi się. Takie wyjście krótkie po prowiant deko zmęczyło mnie o dziwo i tak to właśnie jest…

Autorytet2piorunów

Dobre te miniwafelki pizzowe! Btw trochę smak poczułem jak mocno się wciągnie nosem powietrze podczas ciamkanka, zapach na razie bez zmian. Op gulnął obficie kefira i schrupał kilka wafelków i od razu na kiszcze lepiej się zrobiło się dla jego.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Przegryw

9piorunów

W szpitalu była 1/3 tomata, a ja se zrobiłem dwa () a no i jeszcze deko WEGETOWANE. Grahamka boża, mielonka tyrolska okuratna, serek boży oraz herbatka boża jakże zacna.

GURU2piorunów

jeszcze chlopa nie puscili?

Lider1piorunów

Naprawili ci smak?

Autorytet1piorunów

@smierdakow Jescze nie. Na razie to ja ledwo przez nos oddycham i takim krwistym glutem smarkam, płuczę kilka razy dziennie, antybiotyk, smaruje nos w środku 3-5 razy maścią itd… łeb mam obolały, to się musi zagoić, na spokojnie. Dziś taki posiłek do gryzienia zjadłem bo od soboty to se musy, kaszki, kisiele, smoothie i soki jadłem / piłem i wodę, dużo wody. Spać przez to też za bardzo nie idzie, także ciagle leżę i spać mi się chce, co chwilę się przebudzam jak mi telefon z ręki wylatuje, albo mi głowa leci, ogólnie tak słabo się czuję się. Mam budzik nastawiony na leki w ciągu dnia i tyle… dziś se pranie poszpitalne zrobiłem, bo ogólnie schylanie się i ruszanie z tymi zatokami jest niekomfortowe i deko bolesne.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Przegryw

9piorunów

Ale dziś chłopska rozpusta. Zrobiłem sobie nie jedną a DWIE zupki vifon curry. Zalałem zupki w misce jak dla psa zeby to zmieścić i oczywiście poparzyłem sobie ryj jak chciałem spróbować teraz dmucham jak mokebe p0lki co by zupka ostygła 

Fanatyk3piorunów

Pamiętaj, że te zupki są niewiele więcej warte niż chipsy z wodą. Jakby znudziło Cię jedzenie z "psiej" miski, polecam zorganizować sobie korytko 😉

GURU2piorunów

Ja mam swoją ulubioną miskę na takie zupki. Dwie wejdą na chama ale jakby co to mniejsza miska ma większą siostrę.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Przegryw

3piorunów

Cośbym zjadł, ale nie wiem co. Też na moje zadupie nie dojeżdza zbyt dużo restauracji. Dajcie jakieś sugestie, tylko produkty muszą być dostępne w Żabce 

Gruba ryba0piorunów

W żabce to tylko fajki kupuję bo reszta jest w takich cenach, że niech się te pisowskie śmiecie walą na cyce.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Przegryw

8piorunów

Kurde dobre są te sosy Patak's. W miare chyba autentyczne bo w kuchni w pracy spytał sie ktoś po wejściu "Co tak j⁎⁎ie". Tylko drogie troche bo to jednak 9 zł za 400-450 ml sosu. Musze popróbować też inne smaki, jeden słoiczek do około 800g mięsa z indyka pokrojonego w kostke i chłop już sie czuje jak na designated shitting street w Mumbaju.

inb4 AktCzuAlY wymyślono to danie w UK

 

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Przegryw

8piorunów

Cała noc nieprzespana dla jego. Ja nie wiem czy to bolący łeb po zabiegu czy fakt wolnego weekendu od niepamiętnych już czasów.

Fanatyk1piorunów

No to nie ma jak pokimać w dzień 😉
Ile masz zwolnienia?

Autorytet0piorunów

@Byk Zwolnienia? Jakie zwolnienia? xD Urlop wziąłem, nigdy L4 nie brałem… na razie 2 dni = 7dni, jak wezmę 5 dni to będę miał 14 dni (tyle zalecali). No chyba mi się przymknie oko za dnia, ale nie wiem czy będę miał możliwość… hałas z budowy na przeciwko + współlokator bandycki, ano już mi się telefon osuwa z ręki i sam się pokładam. Wstaję tylko po medykamenty, coś zjadłem ledwo.

Pokaż więcej komentarzy (8)