Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Spacery

Kategoria: Sport

Społeczność Hejto lubiąca chodzić, spacerować, łazić, szwèdać, szlajać się gdzie nogi poniosą. Samemu, z dzieckiem czy pieskiem.

  • 5 członków
  • 99 wpisów

Gruba ryba

w Spacery

13piorunów

Siema,
Dzisiaj o miejscu, które wyglądało na mekkę amatorów wspinaczki skałkowej. Zapraszam na :hiking_boot:
---------
Miejsce: Dolina Będkowska (Wyżyna Olkuska)
Data: 10 sierpnia 2024 (sobota)
Staty: 8.5km, 1h55, 95m przewyższeń

Mysz była na wakacjach z dziadkami, więc do kolejnej Dolinki wybrałem się z żoną i Robalkiem, także czas przejścia uwzględnia tempo dwóch dorosłych osób pchających wózek oraz jedną dłuższą przerwę. Auto zostawiliśmy na płatnym parkingu (10 zł, prywatna posesja) i ruszyliśmy niebieskim szlakiem wzdłuż asfaltowej drogi, która ciągnęła się praktycznie całą doliną. Plusem było to, że wygodnie jechało się po niej wózkiem, minusem natomiast, że jeździło po niej zaskakująco dużo aut.

Spacer był przyjemny, jednak nie jakiś szałowy jeśli chodzi o widoki. Dopiero niedaleko Sokolicy zaczęliśmy dostrzegać wysokie wapienne skały, które górowały nad okolicą. Pod samą Sokolicą znajdowało się pole kempingowe z mnóstwem samochodów, kamperów i namiotów, ludzi była cała masa - zarówno na ziemi, jak i na skałach. W pobliżu była też karczma, jednak nie zdecydowaliśmy się do niej wchodzić ze względu na tłumy.

Kawałek dalej był wodospad Szum, do którego oczywiście podeszliśmy, podobnie zresztą jak uczyniła to większość spacerowiczów. Zaglądnąłem również na znajdującą się niedaleko Brandysową Polanę, gdzie znajdowały się skały o uroczych nazwach, takich jak Du⁎⁎⁎⁎ka, czy D⁎⁎a Słonia (widoczna na pierwszym zdjęciu). Tam również było dużo ludzi, jednak już stricte zainteresowanych wspinaczką, a także akrobatyką na szarfie. Pozytywnie zaskoczyła mnie grupa dzieciaków, która pod okiem instruktorów rozpoczynała swoją przygodę z uprzężami i linami - chyba zapiszę na coś podobnego moje dziewczyny.

Poszliśmy jeszcze trochę wzdłuż ulicy, aż do rozwidlenia szlaków, jednak poza wyłaniającymi się co jakiś czas spomiędzy drzew skałami nie było tam nic specjalnie interesującego. Do samochodu wróciliśmy tą samą drogą, po uprzednim nakarmieniu młodej. Ogólnie spacer był ok, wydaje mi się jednak, że to miejsce byłoby lepsze na rowerową wycieczkę.

Trasa dla zainteresowanych.

Fanatyk1piorunów

Tam nie byłem... A oprócz wodospadów to wygląda jak wszędzie w jurze xd

Gruba ryba1piorunów

@CzosnkowySmok Tak na prawdę to chyba najbardziej skomercjalizowana z dolinek przez to pole kempingowe i dużą karczmę, przy której jest też miejsce na festyny - akurat tego miejsca nie mam na zdjęciach 😛

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Spacery

21piorunów

Siema,
Szybki wpis o - moim zdaniem - najsłabszej z dolinek, które odwiedziłem z dzieciakami. Zapraszam na :hiking_boot:
---------
Miejsce: Dolina Kluczwody (Wyżyna Olkuska)
Data: 30 lipca 2024 (wtorek)
Staty: 4.5km, 1h45, 90m przewyższeń

Dolina Kluczwody, do której zabrałem swoje dziewuszki, znajduje się przy miejscowość Biały Kościół, niedaleko Ojcowskiego Parku Narodowego. W momencie, gdy ją odwiedzałem, parking był remontowany, a i początkowa część trasy wyglądała na rozkopaną, także może jest realizowane jakieś lepsze zagospodarowanie tego terenu.

Przy samym początku znajdowały się zrekonstruowane słupy graniczne Austrii i Rosji wraz z tablicą informacyjną, że wzdłuż potoku Kluczwoda przebiegała granica tych państw podczas zaborów z okresu 1815-1914. To co niestety w głównej mierze przykuło moją uwagę, to śmieci, które znajdowały się zarówno tam, jak i w dalszej części potoku.

Sama trasa nie była specjalnie ciekawa. W jednym miejscu widać było spomiędzy drzew wapienne skałki i to by było na tyle. Zrobiliśmy też kółko w lesie po oznakowanej ścieżce spacerowej - las jak las, spoko, ale nie było nic, co by go jakoś wyróżniało. I tak skończyła się wycieczka. Jeśli ktoś mieszka w okolicy, to ma fajne miejsce, żeby pochodzić i wyprowadzić psa, jednak uważam, że jechanie tam specjalnie kilkadziesiąt minut nie jest warte dostępnych wrażeń.

Trasa dla zainteresowanych.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Spacery

34piorunów

Siema,
W :hiking_boot: kontynuacja opisów Dolinek Krakowskich :grinning:
---------
Miejsce: Dolina Aleksandrowicka (Garb Tenczyński)
Data: 14 lipca 2024 (niedziela)
Staty: 3km, 1h10, 125m przewyższeń

To był pierwszy spacer solo z moimi dziewczynkami - szukałem czegoś krótkiego, na wypadek, gdyby były problemy i trzeba było szybciej wracać. Dolina Aleksandrowicka, która znajduje się niedaleko Balic, okazała się być do tego idealna.

Dookoła niej prowadzi ścieżka spacerowo-edukacyjna, którą można zacząć ze sporego parkingu, na którym dostępne są dodatkowo wiaty z ławami i stołami. My rozpoczęliśmy marsz od strony wschodniej. Ścieżka prowadziła obok stadionu Klubu Sportowego Topór i jej początkowy fragment był słabo widoczny i zarośnięty, także oprócz jednej młodej na plecach drugą miałem na rękach, żeby nie poparzyły ją pokrzywy.

W lesie dróżka była już dobrze widoczna. Okazało się, że była to droga krzyżowa, także na tym niedługim fragmencie minęliśmy krzyż i chyba jeszcze jakieś małe kapliczki nadrzewne. Dość szybko wyszliśmy z lasku i przechodząc przez drogę udaliśmy się wzdłuż niezbyt ładnie wyglądającego zbiornika wodnego do kolejnego wejścia do lasu, przy którym było niestety trochę śmieci.

Ostatecznie spacer był jednak przyjemny - zobaczyliśmy oznaczone na mapach mrowisko, małą polankę, a także clou programu, czyli skałę Krzywy Sąd, na której znajdował się punkt widokowy.

Obydwie dziewczynki zniosły tę trasę bez problemu. Było krótko, po drodze znajdowały się atrakcje do pokazania, także obyło się bez większych narzekań. Minusem tej Dolinki jest wspomniana wcześniej bliskość Balic, bo słychać każdy przelatujący samolot. Na szybki spacer jest jednak jak znalazł.

Trasa dla zainteresowanych.

Gruba ryba

w Spacery

27piorunów

Siema,
Nikt nie czekał, ale i tak wracamy: :hiking_boot: wznawia nieregularne nadawanie. W tej edycji krótkie notki dotyczące kilku Dolinek Krakowskich - zapraszam :slightly_smiling_face:
---------
Miejsce: Dolina Racławki (Wyżyna Olkuska)
Data: 13 lipca 2024 (sobota)
Staty: 5km, 2h10, 115m przewyższeń

Na północ od Krakowa znajduje się kilka wąwozów otoczonych wapiennymi skałami, przez które poprowadzone są ścieżki, często znakowane szlakami turystycznymi. Razem tworzą one Park Krajobrazowy Dolinek Krakowskich. Poza tym, że są to bardzo przyjemne miejsca do spacerowania, to w wiele z nich oferuje fajne warunki dla amatorów wspinaczki skałkowej.

Do Doliny Racławki wchodziliśmy od miejscowości Dubie. Na miejscu był średniej wielkości darmowy parking, także nie było problemu z zostawieniem samochodu. Plan był taki, żeby iść tak długo, aż narzekanie Myszy stanie się nie do wytrzymania - aby stało się to jak najpóźniej, w pogotowiu mieliśmy przygotowane żelki.

Jeśli chodzi o wrażenia z tego spaceru, to mi podobało się bardzo. Idąc z parkingu szybko weszliśmy w piękny, gęsty, zielony las. Wzdłuż ścieżki płynął potok Racławka, którego przekroczyliśmy w dwóch miejscach przechodząc przez drewniane mostki. Ilość przewyższeń była minimalna, także na spacer z małym dzieckiem trasa nadawała się idealnie.

W pewnym momencie ścieżka zaczęła się bardziej wznosić, a pomiędzy drzewami można było dostrzec wysokie wapienne skały. W wielu miejscach trzeba było przekraczać zwalone drzewa, ponieważ w dniach poprzedzających naszą małą wycieczkę szalały burze. I tu okazało się, że na trasie pracowali już panowie zajmujący się usuwaniem powalonych pni - jak inni spacerowicze musieliśmy zawrócić i nie doszliśmy nawet do źródła Bażanta.

W drodze powrotnej postanowiłem jeszcze pójść do oznaczonego na mapie Łomu Pisarskiego, czyli nieczynnego kamieniołomu, w którym - według informacji z Wikipedii - można zaobserwować uskok hercyński. Podejście było krótkie, ale strome i śliskie; z jedną młodą na brzuchu, a drugą trzymając za rękę, szło mi się kiepsko. Łom Pisarski widać na czwartym z zamieszczonych zdjęć - nic szałowego, ale można podejść, bo droga nie jest.

Dolinę Racławki polecam gorąco, na ten moment jest w mojej Top 3 Dolinek Krakowskich. Zwłaszcza teraz, w jesiennej szacie, musi wyglądać niesamowicie, więc jeśli ktoś tylko ma blisko, a jeszcze nie był - warto się wybrać.

Trasa dla zainteresowanych.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Spacery

49piorunów

Dolina Kobylańska - bardzo przyjemne miejsce na spacer i piknik. Trochę lasu, rozległa polana w otoczeniu wysokich skał wapiennych, strumyk płynący wzdłuż ścieżki.

Bonus: latem wypasane są na niej krowy, owce i kozy :grinning:

:mountain:

Gruba ryba14piorunów

A tu kozy :goat:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Spacery

42piorunów

Dzisiaj spacer w Dolinie Będkowskiej - cały czas asfaltem, więc w sam raz na wózek, choć ruch samochodowy był znacznie większy niż się spodziewałem. Przy Sokolicy i D⁎⁎ie Słonia masa fanatyków wspinaczki skałkowej. Spoko miejsce na krótki spacer lub jazdę rowerem.

:mountain:

Kompan1piorunów

@Piechur jak bardzo krótki spacer? Da się tam coś dłużej chodzić czy to na zasadzie godziny maks?

Gruba ryba1piorunów

@Rodamir Nam ta trasa zajęła niecałe 2h, z przerwą na nakarmienie Robalka. Jak widać na mapie da się jeszcze pójść dalej dolinką niebieskim szlakiem, ale to już nie była droga na wózek.

Trasa przez: Dolina Będkowska, SokolicaCzas przejścia: 1:57 h, dystans: 7.4 km, GOT: 0 pkt., suma podejść: 141 m, suma zejść: 131 m, przez: Brama Będkowska, Dolina Będkowska, Sokolica, Dolina Będkowska, skrzyżowanie szlakówmapa-turystyczna.pl
Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Spacery

18piorunów

Nie sądziłem, że łażenie po górach potrafi az tak zmęczyć.
Teraz właśnie wyszedłem z czeskiej restauracji w Karpaczu, w której zjadłem zajebiaszcz@ wołowinę z knedlikami. Bonusem do tego wszystkiego były puszczane w lokalu i przed kolędy, ale po Czesku. 😛

Osobistość1piorunów

@razALgul Za to samo lubię na rowerku podjazdy 😉

Lider1piorunów

@pluszowy_zergling kurde, ja dzisiaj widziałem trzech "despero", na rowerach. Podjeżdżali pod czerwone szlaki, gdzie tam był żwir na kamieniach.

Osobistość1piorunów

@razALgul Noo, czasem kolegów "ponosi" fantazja, a później piszą :grinning:

Tu akurat kolega Leszek się wybrał na trasę pieszą rowerami, bo czemu nie ...

Ciężka przeprawa po Beskidzie Śląskim
Bilans:
Paweł - 3 przebite dętki, 4 złamane łyżki do opon, 1 zepsuta obręcz, 1 opona na śmietnik, 2h z buta na pociąg
Ja - wypadnięta oś koła (odratowana!)
Vladek - bez strat materialnych, ale zgruzowany mentalnie, na gruzowisku skalnym

Ich traska, ja podziwiam :grinning:
47 km 2200m up... O_O

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Spacery

27piorunów

Dolina Kluczwody - bez szału.

:mountain:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Spacery

26piorunów

Krótki spacer w Dolinie Aleksandrowickiej. Jakiegoś turbo szału nie było, ale zobaczyliśmy kilka fajnych miejsc, a najważniejsze jest to, że Robalek dobrze zniósł pierwszą trasę w nosidle na plecach 😁

:mountain:

Osobistość1piorunów

A jak Ty zniosłeś trasę z nosidłem na plecach? Zawsze mi trochę szkoda tych chłopów niosących bombelki, jak konie na morskie oko.

Gruba ryba1piorunów

@nyszom Elegancko :grinning: Pierwszą też tak nosiłem, więc nie pierwszyzna dla mnie, tylko trochę starsza była. Problem się zacznie na dłuższych trasach i przy 15 kg wagi, ale pas biodrowy daje radę 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Spacery

38piorunów

Jeśli ktoś z okolic Krakowa szuka miejsca, gdzie można schować się przed upałem, to polecam Dolinę Racławki: gęsty las, zacieniona, prosta trasa, prowadząca cały czas przy potoku, a dodatkowo w okolicy smażalnie pstrąga 😁

:mountain:

Osobistość1piorunów

Dziś turlałem "wcale nie skrótem raczej wydłużeniem" po Ojcowskim Parku i okolicach, potwierdzam duchoty brak, raczej przyjemnie było schować się w lesie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Spacery

21piorunów

Zawsze mam problem jaką mam wybrać społeczność. Niby to fotografia, ale bez przesady, czegoś więcej oczekuje od fotografii niż zdjęcia ze spaceru. Podróże? No na spacerze byłem a nie w podróży :slightly_smiling_face:
Tag już wymyśliłem, bo nie miałem lepszego pomysłu xD

Kosmonauta1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Spacery

24piorunów

Nie działa mi ta wasza stronka, wiec licze ręcznie
355 435,8 - 3 = 355 432,8

Bedac w Gdyni musialem, moglem zaznaczyc odrazu start od pączusia, plażą, deptakiem, falochronem i podejscie 13 na szpital w redłowie. Pod górke z plaży miałem tragedie, plecak 6kg nie pomagał.

GURU0piorunów

@Cybulion ciesz się klifami póki jeszcze są.

Gdyni włodarze chyba chcą żeby one się rozpadły.

Lider2piorunów

@Opornik normalna kolej rzeczy, nie dolecialem do klifow, a moglem - z orlowa bym sobie pojechal na dworzec. Nie potrafilem oszacowac ile mi zajmiw trasa a finalnie mialem 45 min zapasu. Idealnie zeby doczlapac do orlowa i nie zdobywac szczytow

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Spacery

35piorunów

Jako "szczęśliwy" posiadacz nadciśnienia, musiałem odpokutować dzisiejsze i postanowiłem wziąć ogoniastą na spacer. Ja jestem zadowolony i pies też.
Dobrze, że są jeszcze takie leśne enklawy. Miejsce oddalone dosłownie kilka km od centrum miasta, a wyglądają momentami jak środek lasu.

Pokaż więcej komentarzy (6)