tomek-kowalskiInspirator
4piorunówDzisiaj mój zięć rodowity angol powiedział mi, że zrozumiał czemu, nie chce w razie czego bronic tego kraju (Polski). Piec lat mu to zajęło.
tomek-kowalskiInspirator
4piorunówDzisiaj mój zięć rodowity angol powiedział mi, że zrozumiał czemu, nie chce w razie czego bronic tego kraju (Polski). Piec lat mu to zajęło.
fewtoastMocarz
0piorunówNiszowy cytat, gdy zbierasz się do domu. Mój wuja tak mówił i stukał palcami wtedy.
#cytaty #niszowecytaty #cytatyzkuchni #kronikiwspomnien #aipamiatka #wsparteai #rodzina

sckbInspirator
102piorunówAktualizacja z Dnia Chłopaka:
Jak na przykładnego męża przystało odebrałem żonę z miasta, nawet rozbawiona. Wróciliśmy do domu po czym wręczyła mi na Dzień Chłopaka czekoladę...jedną z czterech...które kupiłem wczoraj w promocji 2+2 gratis. Najs.
Położyłem dzieciaki spać, ogarnąłem kuchnie, wstawiłem jabłka do sokownika i przyszedłem do was pośmiać się ¯\\(ツ)/¯
Teraz siedzi rozwalona na kanapie, w tej swojej wypierdzianej pidżamie, z telefonem w łapie. Wspaniały to był dzień ( ͡° ͜ʖ ͡°)
sckbInspirator
44piorunówPatrząc na ostatnie moje przeboje to zastanawia mnie czy żona chociaż złoży życzenia na dzień chłopaka...czy będzie tylko oczekiwała wycieczki, biżuterii i kolacji na 8 marca...
¯\\(ツ)/¯
#zyciepo30stce #zwiazki #rodzina #anonimowehejtowyznania
Edit: Właśnie się dowiedziałem, że po pracy idzie z koleżankami na miasto ( ͡° ͜ʖ ͡°)
TaxidriverGURU
46piorunówTresuje sobie teściowa.
Raz, dwa razy w tygodniu jak wracam z pracy, daje jej £10 albo £20.
Codziennie czeka na mnie przygotowany smaczny obiadek :)
No i mam opinie najlepszego (choć jedynego) ziecia na świecie.
#jedzenie #rodzina

notakOsobistość
41piorunówtldr: Ktoś ma jakiś pomysł jak zachęcić rodziców do aktywności fizycznej?
Tato przepracował 25 lat w kopalni, fedrując węgiel 800-1000m pod ziemią. Teraz na emeryturze w sezonie letnim troszkę pyrka na motorze (chociaż tyle) a zimą tylko ogląda tv. W zasadzie jak nie siedzi na motorze (bo np pogoda słaba) to ma dietę złożoną tylko z fajki i browara. Z jedzenia klasyka - tłuste i smażone inaczej sie nie naje.
Mama typowa kura domowa, opiekowała się nami za młodu siedząc w domu bo jedna wypłata to była norma te 3 dekady temu. Teraz jest na emeryturze i dorabia sobie bardziej dla zabicia czasu niż z potrzeby pieniądza. Cały czas powtarza, że na nic nie ma czasu wekując kolejne słoiki przetworów z ogródka mając już zapasy na 3-letni lockdown.
Próbowałem pare lat tłumaczyć, jak nawet spacery są ważne dla organizmu, że tlen, ruch, dopamina, opóźnianie starzenia, mniejsze ryzyka chorób sercowych itd.
Kupiłem rowerki, orbitreki, kijki do nordic walking i inne (po konsultacjach z nimi). Przez tydzień fascynacja, teraz kurzu kolekcjonerzy.
Sam jadąc do nich zawsze zabieram buty i ide pobiegać, jednocześnie wpajajac, że można być zarobionym ale czas dla siebie to rzecz priorytetowa.
Oboje nie mają przeciwskazań do ruchu. Tata ma troche problem z kolanami, kiedyś uwielbiał pływać, teraz do super pływalni ma 15 minut autem/motorem. Mama przesadza troche z tabletkami nasennymi. No wypisz wymaluj, zaproszenie do aktywności fizycznej. Owszem potrafią wsiąść te dwa razy w roku na rower, przyciąć drzewka i skosić trawe ale to naprawdę kropla w morzu potrzeb.
Nic do nich nie dociera, traktują moje słowa jakbym ich obrażał, chciał zrobić na złość. Wiecznie rzucają totalnie bzdurnymi wymówkami a ja nie chce za miesiąc/rok/dwa mówić 'a nie mówiłem' jak będę ich odwiedzał po zabiegu.
Nie oczekuje cudów, no ale kurde mają ogrom wolnego czasu, nie mają dzieci na wychowaniu, wnukami się nie zajmują, nie mają kredytów, dom jest praktycznie samowystarczalny i nie potrafie zrozumieć jak można nie chcieć po prostu dłużej cieszyć się zdrowiem.
Kocham ich całym sercem i chciałbym by w zdrowiu byli z nami tak długo jak to możliwe.
#zalesie #rodzice #rodzina #zdrowie
DudleusFenomen
2piorunówMatka mnie oczywiście zjebała bo powiedziałem, że z pracą się nie odezwali i powiedziałem "co mają się odzywać jak do niczego się nie nadaję?". Oczywiście już pierdolenie, że jak tak myślę to nie dziwne. To mówię: "jak myśleć jak nic mi się w życiu nie udaje. Na doradztwie zawodowym w liceum i na studiach wychodziło, że do niczego się nie nadaję. Aplikuję i nic bo są lepsi".
Ona: "ale studia skończyłeś"
Ja: "nic mi to nie dało" (jedyne co zyskałem to obniżone poczucie własnej wartości, lęki i stratę czasu)
Potem tylko, że nic nie mowie i zamykam się w pokoju. Rozmowa z nią nie ma żadnego sensu: nie słucha, nie pamięta, przekręca wydarzenia czas i osoby w taki sposób, że nie rozumiem o co jej chodzi a nawiązuje do tego co mówiłem. Tu już kilka osób mówi, że nie pamięta co się do niej mówi.
W domu kurwienie na mnie, że się nie domyślam bo coś trzeba zrobić a jak się domyślam to błędnie. Jest zła bo nie obchodzą mnie tik toki. Na ogląda się tego i powtarza tylko. Starsza siostra też tylko bluzga na mnie, że nic nie umiem i nie poradzę sobie w życiu.
Ona też o nic nie zapyta o nie rozumie "niczego nie potrzebuję" tylko się domyśla o potrzebie nowych ubrań, kupuje je a potem trzeba wyrzucać bo nie noszę, w szafie się nie mieszczą. Trzeba porządki robić bo sama wymyśli zmianę szafy na mniejszą, kupowanie niepotrzebnych rzeczy, o które nikt nie prosi.
Wzięła mój samochód bo jej był u mechanika to opona bez powietrza i nie zwróci uwagi, zostawiła światła włączone. Jedziemy na zakupy już na parkingu bluzga jak sąsiadka stanęła obok, a dla mnie to nie problem pomału wyjadę. W sklepie "k⁎⁎wa ja pi⁎⁎⁎⁎le gdzie tu jest papryka?", a ja w tym sklepie nie bywam. Nie może nawet zakupów zrobić by się nie wkurwiać. Ja byłem po tym zmęczony.
A tak serio spytam, do wojsk terytorialnych probowaleś?
TrypsynaLider
109piorunów
@Trypsyna spoko, zawsze tak jest. Potem będzie "chlip chlip czemu nasze wyrodne dzieci nie dzwonią do nas, przecież my je tak kochaliśmy (xDDDDDD)"
AlawarFanatyk
17piorunów
I taka może się rozmnażać... (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
@Alawar to musi być bait, nie można być tak pie⁎⁎⁎⁎⁎⁎etym.
O wait. Można. Była kolegi chciała wpisać raty leasingu nowego mercedesa jako koniecznie alimenty na dziecko
kainserezcFenomen
7piorunów
Ja młodszą zasypałem i poszedłem w pizdu XD
solly-1Fenomen
54piorunówCzasem jak patrzę na moich rodziców, to dochodzę do wniosku, że to są ludzie, którzy po prostu lubią cierpieć. Przykłady ich zachowań:
1. Kiedy byłem młodszy i wychodziłem w nocy ze znajomymi, to oni NOTORYCZNIE zamykali drzwi na klucz i nie wyjmowali klucza z zamka. Więc kiedy oni spali, to o godzinie 330 nagle musieli wstać i otworzyć mi drzwi, bo nie mogłem wejść do mieszkania.
2. Kiedy wprowadzono przymusową segregację, moi rodzice wydzielili 3 zbiorniki na odpady: mały pojemnik na bio, kubeł na ogólne i worek na recykling. Ten worek wala się od lat obok kubła i trzeba go poprawiać, w dodatku jest w bardzo niewygodnym miejscu. Schylenie się tam nad zlewem, złapanie tego worka i włożenie tam śmiecia to praktyka od lat. Nigdy nie kupili drugiego kubła, mimo że jest na to miejsce.
3. Odnośnie segregacji - być może zdziwiło was to, że mamy jeden worek do segregacji. Jeden, bo mój ojciec kiedy idzie wywalić śmieci, to bierze ten jeden worek i każdego śmiecia wrzuca po kolei do odpowiedniego kontenera. Ostatnio mu zwróciłem uwagę, że to nie powinno tak być, że papier miesza się z kubkami po śmietanie, a on wzruszył ramionami. Powiedziałem mu też, że przecież można zrobić osobne worki na każdą kategorię segregowanych odpadów, a on mi odpowiedział, że on lubi sobie poukładać.
4. Są tak uzależnieni od nikotyny, że co noc się budzą, żeby zapalić. Po zakończeniu tego procesu idą do kuchni coś przegryźć. Prawie za każdym razem wyciągają z szafki cały bochenek chleba, wyjmują z folii i robią sobie kanapki z np. serem. Po zjedzeniu dwóch kanapek zostawiają ten bochenek i opakowanie sera na środku blatu i wszystko usycha. Potem żrą twardy chleb i suchy ser.
5. Dzisiaj jak gotowałem, to chciałem użyć papryki słodkiej, w proszku. Sięgnąłem do szafki z przyprawami, wziąłem opakowanie i zacząłem sypać. Od razu po kolorze zczaiłem, że to nie jest papryka słodka, założyłem pieprz kajenski. I to był pieprz kajenski. Dla mnie to jest najmniejszy problem, bo mam największą tolerancję na kapsaicynę w rodzinie, ale oni... Mogę sobie wyobrazić, jak jednego dnia ich popierdoli po skosztowaniu dania do którego wsypali łyżeczkę tego specyfiku zamiast słodkiej papryki.
Dziwnie się na to patrzy. Tyle mnie nie było, że aż zapomniałem o tych rewelacjach. Dobrze dla mnie, że rzadko tu jestem.
No tak jest ze starymi.
Na szczęście nasz charakter wykuwa się nie dzięki nim a pomimo nich :smiley:
Zawsze tak robily i było dobrze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
sckbInspirator
31piorunówDziś w porannej audycji Eska Rock był temat o najlepszych decyzjach (czy coś takiego) i wielu słuchaczy wypowiadało się, że ich najlepszą decyzją był...rozwód. Serio tak to działa? Że rozwód to taka dobra sprawa?
Swoją drogą mam dobrą znajomą, jeszcze z czasów studiów, jakiś czas temu wzięła rozwód i faktycznie w jej przypadku była to bardzo dobra decyzja, bo obecnie ma nowego męża i kolejne dziecko. Jakoby to potwierdza powyższą regułę...
Potwierdzicie, zaprzeczycie...?
Celowo nie robię ankiety byście się wypowiedzieli w tej sprawie. Dobre to, niedobre, jesteś po, przed a może Twoi rodzice się rozwiedli...?
#zyciepo30stce #zwiazki #rodzina #zdrowie #psychologia #anonimowehejtowyznania
@sckb Ciężko powiedzieć, do rozwodu potrzebny jest najpierw ślub. A do ślubu to mi tak daleko jak NASA do Alfa Centauri ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
Serio tak to działa? Że rozwód to taka dobra sprawa?
@sckb jak się chujowo ożenisz to tak. A jak dobrze to nie.
Chyba że wyjdziesz za mąż. To wtedy jak chujowo wyjdziesz za mąż to tak. A jak dobrze to nie
sckbInspirator
66piorunówKurde, coś jest nie halo.
Mam 36 lat, Fajny domek, duży garaż (jak na złotą rączkę przystało), ogromną działkę, stabilną pracę, prześliczną córkę, przezdolnego syna, jedno z wymarzonych aut (ot, by ktoś powiedział że zwykłe rodzinne...), fajną i pomocną rodzinę, mam świetne i nietuzinkowe zainteresowania, ciekawe wykształcenie, kilku fajnych znajomych...a mimo wszystko ciągle coś jest nie tak, jakby mi czegoś brakowało. Niby dręczy mnie ciągłe zmęczenie, jakieś bóle i coś jakby mnie zżerało od środka ale to chyba nie to.
Wyniki krwi mam bardzo dobre, na męskość nie narzekam.
I możecie mówić, że jestem głupi, że walnięty, że nie doceniam tego co mam... Ale ja doceniam tylko jakoś tak nie potrafię o tym myśleć w taki a nie inny sposób, nie bardzo sprawia mi to już radość.
PS. Jednak co polne kwiaty to polne, nadal dobrze się trzymają...a jak pachną! ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#zyciepo30stce #zwiazki #rodzina #zdrowie #psychologia #anonimowehejtowyznania
@sckb dawniej mówili, że za dużo w d⁎⁎ie
@sckb Nie napisałeś, że masz fajną żonę, więc problem zdiagnozowany. Polecam się na przyszłość ( ͡° ͜ʖ ͡°)
btw ciężko powiedzieć co to może być, ale masz jakieś kolejne cele ustalone? Nauka już wie, że głównym źródłem szczęścia (jueśli chodzi o bodźce dopaminowe) nie jest osiąganie celów, ale dążenie do nich. Musisz mieć cel w życiu, bez tego nie będziesz szczęśliwy.
TwojStaryJeSucharyAutorytet
89piorunówEch… czasami mam dość. Jeździ człowiek po lekarzach z seniorką, załatwia wizyty, skierowania, dopłaca do zakupów , stara się.
Dzisiaj jedziemy do okulisty bo się skarżyła na wzrok i poprzednie badanie źle wyszło. Szukam
okularów kupionych dwa miesiące temu za tysiaka z pakietem do wymiany szkieł w razie czego.
„Wyrzuciłam bo mi się źle
patrzyło”
Kurtyna.
Mam dość 😒
Dziwne, moja babcia by nigdy niczego nie wyrzuciła
@TwojStaryJeSuchary To każ oddać pieniądze i więcej nie pomagaj. Numer PESEL nie uprawnia do bycia wyjątkowo traktowanym i tylko na jego podstawie nie powinniśmy darzyć ludzi szacunkiem.
Lopez_Fenomen
12piorunówSprzątam pół domu, które jest po dziadkach, bo noszę się z zamiarem wprowadzenia się. Dziadkowie byli ode mnie sporo starsi. Gdyby dziś żyli, mieliby odpowiednio: dziadek 102 lata, babcia 91 lat. Ja w tym roku kończę 30. Teraz napiszę wam, jakie najciekawsze fanty udało mi się znaleźć podczas porządków w szafach:
-List miłosny z 1954 roku mojego dziadka do babci
-Zdjęcia z dzieciństwa mojego taty i cioci
-Legitymację studencką mojego dziadka
-Dyplom ukończenia studiów mojego dziadka
-Korespondencje z 1970 roku
-Rachunki również z czasów komuny
-Karta rodziny z PRL
-Dokumenty mojego pradziadka z czasów wczesnej komuny (dziś miałby pewnie +120 lat gdyby żył)
I jeszcze trochę rodzinnych pamiątek.
Ogólnie fanty, które znalazłem, mają od 55 do 80 lat.
Wszystko to tylko z meblościanki w salonie, bo na razie robię jeden pokój, który ma wyjście na taras. Mieszkanie ma 95m2, więc na razie mnie nie stać na remont wszystkiego i też nie potrzebuję każdego pomieszczenia, tym bardziej, że jeszcze 1 jest dość przestronne i nie ma tu nawalone zbędnych rupieci, ale ciekawe co się jeszcze znajdzie na przestrzeni 2 lat.
#gownowpis #zycie #rodzina #dom #chwalesie
@Lopez_ uporządkuj, podpisz co jest co póki pamiętasz. Też tak robiłem, ciekawe pamiątki na przyszłość
WatluszPierwszyFanatyk
107piorunów#praca #urlop #wakacje #rodzina #gownowpis
Moja żona z dzieciakami i teściami lecą w weekend na Cypr i jak słyszę, jak ustalają co będą robić, kiedy, gdzie, jak. Co komu pasuje, co nie pasuje, to już się cieszę, że się wykręciłem od tego wyjazdu.
@WatluszPierwszy u mnie jest jasny podział ról – ja ogarniam wszystko i ja decyduje o wszystkim. Już nie wyobrażam sobie urlopu, w którym bym miał z kimś negocjować gdzie jechać czy co robić.
Bardzo dobrze, że się wykręciłeś. 😉
@WatluszPierwszy sam sobie poleć na Cypr. fajnie tam jest
sckbInspirator
91piorunów#zwiazki #rodzina #seks #zdrowie #psychologia #anonimowehejtowyznania
Hej! Dziś rano żona mi powiedziała, po dwóch dniach obrażania się na mnie, że nie szanuję jej czasu!
Wiecie jak to owe 'nieszanowanie' wyglądało? Dwa dni temu, gdy ja malowałem naszą sypialnię, ona musiała iść ululać bobasa a przecież ja to mogłem zrobić bo ona chciała sobie poćwiczyć. Rozumiecie? Od miesiąca popołudniami i weekendami robię remont (salon, kuchnia, klatka schodowa, sypialnia), oczywiście z krótkimi przerwami na wyjazdy z nią na zakupy i inne mało ważne rzeczy, śpię na w uj niewygodnej kanapie, jestem niewyspany, wszystko mnie napierała...a ta mi powie, że nie szanuję jej czasu.
Pytanie do was - iść w tą zaczepkę i coś (co?) jej odpowiedzieć czy poczekać aż jej minie okres? (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)
PS. Dodam, że jeszcze w niedzielę po południu siedzieliśmy na tarasie pod kocem i mówiła, że dobrze nam tu ¯\\(ツ)/¯
Chlopie, nie ma sensu xD
Jak z samochodem, jeździć i obserwować.
DudleusFenomen
1piorunówMoja mama uznała, że na obronę studiów trzeba mi kupić koszule i spodnie. Pewnie po prostu jej się spodobała i stwierdziła, że musi kupić, ale mnie boli wydawanie kasy na głupoty bo mam kilka koszul, szafa pełna ale nic jej się nie podoba. W niedzielę o 21:40 dzień przed obroną jest wyciągnę garnituru z matury czy z gimnazjum, nawet nie pamiętam kiedy ostatnio nosiłem bo zobaczyła na tik toku, że ubiór na obronę jest ważny. A to żadne wydarzenie tylko 3 panie będą a ja odpowiem na pytania, ma być na luzie tylko w miarę ładnie i tyle, po 20 minutach wychodzę. To ta musi oglądać tik toki o obronie i mi d⁎⁎ę truć wieczorem.
Wkurwia mnie bo moje zdanie nigdy jej nie obchodzi tylko "bo ja tak chcę" nie mogłem nic sobie kupić co mi się podoba bo zaraz będzie zrzędzenie że inny kolor jej się podoba.
Kupiła mi bransoletkę za 150 zł oczywiście nie pytając mnie o zdanie. Ja bym chciał żeby ktoś mnie przytulił, porozmawiał ze mną. Ale nie bo ona nie lubi. Bransoletki wolę, które sobie sam zrobię, już jedna kupna mi się doczepiła i zgubiłem.
Na obronie padło pytanie:"Co jest dla pana ważne u pracodawcy?" Ja mówiłem szczerze: "byleby mnie wzięli", "pracuje pan" "nie". Wcześniej myślałem też by powiedzieć: "proszę bez takich żartów, są panie specjalistami HR i kobietami dla pań jestem tylko chorym psychicznie, incelem, mizoginem, nazistą i gwałcicielem to nigdzie mnie nie zatrudnią" ale już odpuściłem byleby w spokoju zdać.
Podchodzę lekceważąco do obrony, jedyne co mam z studiów to poczucie zmarnowania czasu, pogłębienie lęków społecznych, obniżenie poczucia własnej wartości i zamknięcie w sobie. Poczucie winy bo jako mężczyzna wytwarzam ślad węglowy a to największa zbrodnia i zabieram miejsca pracy kobietom.
Ile ty masz lat?
Co to za jakieś pomieszanie pracy i studiów?
proszę bez takich żartów, są panie specjalistami HR i kobietami dla pań jestem tylko chorym psychicznie, incelem, mizoginem, nazistą i gwałcicielem to nigdzie mnie nie zatrudnią
Wszystko ok pod kopułą? Chyba nie.
AfterlifeAutorytet
11piorunów#zalesie #rodzina
Mam naprawdę super mamę, wszyscy znajomi zawsze zazdrościli - normalna, wyluzowana, zawsze wysłuchała, pośmiała się. No świetna babka, tylko ma jedną przypadłość. Często stawia wyduszenie ode mnie pare groszy przed wszystko inne.
Jedna ze 100 podobnych historii:
Dostaje zdjęcie od mamy - Ona i partner, usmiechnięci w sanatorium. "Pozdrówki od nas"
A mi standardowo odpalił się dzieciak, na którego zwróciła uwagę mama. Bo nie często sama pierwsza się kontaktuje "ooo, super, że się bawicie i jesteście uśmiechięci. Też pozdrawiamy"
Ona: "wysłałbyś stówkę na lody"
Nosz jaka ku⁎⁎⁎ca mnie bierze wtedy. Raz jechałem 1700km specjalnie na spotkanie z rodziną, z bagażnikiem pełnym prezentów. Widzę mamę, idzie do mnie, ja zadowolony, bo fajnie się zobaczyć a ta za kolana się łapie "ojej ostatnio coś bolą, rezonans 300zł". xD
Niech spierdala. Masz ja w dowodzie, czy co?( ͡° ͜ʖ ͡°)
Napisz mamusi, że kończysz działalność kredytową i obecnie oferujesz wyłącznie wsparcie emocjonalne:rolling_on_the_floor_laughing::rolling_on_the_floor_laughing:.
Mr.MarsGURU
6piorunówPrzez lata mieszkańcy byli przekonani, że wyjechali z rodzinnej wsi. Dziś prokuratura sprawdza, czy 47-letnie rodzeństwo mogło przez blisko 30 lat pozostawać odcięte od świata we własnym domu. Jak to możliwe, że przez niemal 30 lat nikt nie zauważył, co dzieje się za bramą jednego gospodarstwa?
