Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Stoicyzm

Kategoria: Lifestyle

Stoicki punkt widzenia - teoria i praktyka

  • 232 członków
  • 1211 wpisów

Lider

w Stoicyzm

51piorunów

Życie bowiem nie może przesycić się sobą, jeśli oglądać zechce tyle różnych, wspaniałych, wprost boskich rzeczy: do odrazy względem siebie samego doprowadza je zazwyczaj gnuśne próżniactwo. W kimś, kto stara się przeniknąć istotę wszech rzeczy, prawda nigdy nie wzbudzi obrzydzenia. Tylko fałsz potrafi się sprzykrzyć. A gdy znów nadchodzi i woła nas śmierć, to choćby była przedwczesna, choćby odcięła nam połowę życia, jednak zebraliśmy już płody równe płodom najdłuższego żywota. (...) tym jedynie musi wydawać się zbyt krótkie każde życie, którzy mierzą je bezowocnymi i w związku z tym nie znającymi kresu rozkoszami. (...) Albowiem — jak mówi Pozydoniusz — «jeden dzień daje ludziom mającym wiedzę możliwości większe niż nieukom najdłuższe życie» .

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Stoicyzm

34piorunów

Cóż bowiem może być głupsze niż wychwalanie w człowieku czegoś cudzego? Cóż bardziej bezrozumne niż podziwianie tego, co w każdej chwili może być przeniesione do kogoś drugiego? Nie czynią konia zdatniejszym złote wędzidła. Inaczej zachowuje się lew o grzywie złoconej, gdy go poskromiono i znękanego przymuszono do cierpliwego przyjęcia tej ozdoby, a inaczej nieujarzmiony, zachowujący pierwotną swą srogość: ten mianowicie, straszliwy w swojej gwałtowności, taki, jakim chciała go mieć natura, wspaniały w zmierzwionych swych kudłach, przy czym piękno jego polega właśnie na tym, iż bez lęku nie można nań patrzeć, będzie wyżej stawiany od tamtego, zmęczonego i pozłacanego. Nikt nie powinien chełpić się tym, co doń nie należy.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza 

Lider

w Stoicyzm

38piorunów

Jak długo będziemy zagubieni, jak długo będziemy błąkać się od jednej rzeczy do drugiej, nie wiedząc, czego właściwie chcemy, tak trudno będzie się nam oprzeć ocenom i sugestiom innych. (...) Musimy im coś przeciwstawić, jeśli nie chcemy zostać zranieni. A jedyną rzeczą, jaką mamy pod ręką, są nasze wyobrażenia: samodzielnie wybrane cele i hierarchie wartości. Na krytykę i cudze wpływy możemy uodpornić się tylko poprzez budowanie własnej opowieści o świecie i o sobie samych. Nie szczędzimy więc czasu na zastanawianie się nad tym, co jest dla nas ważne.

Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików

Fanatyk1piorunów

Miej własne zdanie, a będzie to bardziej przyciągające wzrok wartościowych ludzi i to w pozytywny sposób, aniżeli gdybyś gdakał jak reszta.
Będą oponować, ale niech sobie oponują. Wartościowi za to docenią.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Stoicyzm

41piorunów

Częstokroć bardzo drogo kosztuje towar, za który w istocie nic dać nie warto. Mogę wskazać ci wiele rzeczy, których uzyskanie czy też nabycie pozbawiłoby nas wolności. Należelibyśmy do siebie, gdyby one do nas nie należały. Wszystko to więc często rozważaj w sobie; nie tylko wtedy, kiedy będzie chodziło o przychód, lecz i wtedy, kiedy o stratę. 
«Coś mi tedy przepadnie» — powiesz. Przecież i tak było przypadkowe: będziesz żył bez tego równie łatwo, jak żyłeś dotąd. Jeśliś miał tę rzecz długo, stracisz, gdy już cię zaspokoi; a jeśli niedługo, stracisz, zanim się do niej przyzwyczaisz. «Ale będzie się miało wtedy mniej pieniędzy». W każdym razie mniej zmartwień. 
«Będzie się też doznawało mniej życzliwości». W każdym razie mniejszej zawiści. Przyjrzyj no się wszystkiemu, co wpędza nas w szał i czego utratę tak rzewnymi opłakujemy łzami. Dowiesz się, że to nie szkoda jest tak przykra, lecz urojenie sobie szkody. Nikt nic nie czuje, gdy coś stracił, a jedynie tak sobie wyobraża. 
Ten zaś, kto ma siebie w swej mocy, nic nie stracił. Tylko iluż to ludziom udało się mieć siebie w swojej mocy?

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Fanatyk8piorunów

Jakby ten Seneka nagle pojawił się w naszych czasach to by nie wyszedł z podziwu co tu się odwala

Gwiazdor2piorunów

@Gepard_z_Libii w jego czasach też nie było kolorowo. Sam cesarz z powodu żądzy władzy kazał mu popełnić samobójstwo bo myślał że Seneka bierze udział w spisku. Kiedyś ludzie też potrafili dużo zrobić dla władzy czy pieniędzy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Stoicyzm

48piorunów

Pamiętaj, że nie człowiek, który ciebie spotwarza albo uderza, wyrządza tobie zniewagę, ale twoje własne zapatrywanie, jakie ty masz o tych ludziach, jakoby wyrządzali tobie zniewagę. Ilekroć zatem ktoś wzburzy gniew w tobie, wiedz, że to twoje własne wyobrażenie gniew w tobie wzburzyło.

Epiktet, Encheiridion

Lider

w Stoicyzm

75piorunów

Jeśli ktoś źle mówi o tobie, nie broń się przeciw zarzutom, ale powiedz: na pewno nie wie o innych moich błędach i wadach, w przeciwnym razie nie mówiłby tylko o tych, tak błahych.

Epiktet, Diatryby

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Stoicyzm

37piorunów

«Ucz mię rzeczy łatwych» — rzekł. A nauczyciel odpowiedział: «Zagadnienia te dla wszystkich są jednakowe, dla wszystkich są równie trudne».
Pomyśl sobie, że także i natura mówi do ciebie: «To, na co się uskarżasz, jest dla wszystkich jednakie. Nikomu nie jestem w stanie zadać nic łatwiejszego, lecz każdy, kto będzie chciał, może sam sobie to ułatwić». W jakiż sposób? — zapytasz. Cierpliwością. Trzeba, żebyś doświadczył i boleści, i pragnienia, i głodu, i starości, a jeżeli przypadnie ci w udziale dłuższe bytowanie wśród ludzi, to musisz i chorować, i ponosić straty, i zniszczeć. Nie ma jednak powodu, iżbyś miał wierzyć tym, którzy czynią wrzawę dokoła ciebie: nic z tego nie jest złe, nic nieznośne, nic przykre. Bojaźń tego jest tylko umowna.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Stoicyzm

41piorunów

>Drodzy Państwo,
>
>dzisiaj kilka szybkich strzałów. Jak dobrze przeżyć Święta?
>
>Proponuję tutaj sześć stoickich technik!
>
>Po pierwsze, załóżmy z góry, że Święta nie będą idealne. Jak zawsze u stoików, na początku wszystkiego jest myślenie. Przyjęcie określonych wyobrażeń. Nasze reakcje i samopoczucie zależą od tego, w jaki sposób myślimy o rzeczach. Więc nie myślmy o Świętach jako o idealnym projekcie, który trzeba zrealizować. W ogóle, nie zakładajmy z góry żadnego scenariusza. Nie nastawiajmy się, że ma być jakoś. Dajmy sobie luz i wolność. Nie ma czegoś takiego jak idealne, czy "prawdziwe" Święta. Są te, które są.
>
>Po drugie, zastosujmy negatywną wizualizację. To ważna stoika technika, Rzymianie nazywali ją premeditatio malorum. O tym co złe, dobrze jest pomyśleć zawczasu. 
>
>Nie po to, żeby się zdołować. Po to, żeby mądrze zarządzać naszymi oczekiwaniami. Jeżeli z góry założymy, że wszystko będzie dobrze, to jest spore ryzyko, że się niestety rozczarujemy. Jeśli zaś z góry rozważymy, przygotujemy się, że może rodzinka znowu się pokłóci, a wujek/ciocia/babcia/siostra będą zadawać dziwne pytania... to cóż, jeśli faktycznie to zrobią, to będziemy gotowi, a jeśli nie zrobią, to będziemy miło zaskoczeni. I docenimy.
>
>Negatywna wizualizacja: sprytnie i zawczasu "odczarowujemy" sobie w głowie złe scenariusze. Po to, żeby się ustawić na właściwej ścieżce. Na ścieżce, w której rozwój zdarzeń może nas zaskoczyć na plus.
>
>Po trzecie, pamiętajmy że przeszkoda jest drogą. Brzmi banalnie, ale cóż, banały czasem warto powtarzać. Droga przez Święta (i przez życie w ogóle) nie jest gładką i malowniczą autostradą. Przeszkody, problemy i wyzwania są i będą. Chropawości, przeszkody i dziury w naszej drodze nie są zaburzeniem ideału. Bo na żaden ideał nikt się z nami nigdy nie umawiał. Problemy i wyzwania, czasem ciężkie, czasem tylko żenujace, są istotą naszej drogi przez życie. Wiadomo z góry, że będą. Jedyne czego nie wiemy, to o co tym razem rodzinka się pokłóci i z czym brat czy siostra wyskoczy.
>
>A jeśli nie pokłóci się i nie wyskoczy, to patrz punkt drugi. Jesteśmy na najlepszej drodze, żeby się naprawdę cieszyć Świętami, bo będzie dużo lepiej niż myślimy!
>
>Po czwarte, stawiajmy śmiało granice. Nie musimy się godzić na to, że wujek/ciocia/babcia/siostra mówią nam, że przytyliśmy, nie mamy jeszcze dzieci, ślubu, kredytu, Zeus wie czego. Nie musimy się na to godzić i nie powinniśmy. Stawiajmy granice: jasno i klarownie mówmy STOP. Mówmy bliźnim, co jest dla nas nie w porządku. Róbmy to wcześnie i stanowczo, nie przepraszając przy tym że żyjemy. Im wcześniej tym lepiej. Nie musimy się tłumaczyć z tego, jacy jesteśmy. 
>
>Protip: postawienie granic wcale nie jest destruktywne dla rozmowy. Druga strona zaakceptuje je częściej niż nam się wydaje. Ba, czasem sama tego szuka!
>
>Po piąte, wszelkie działanie jest samo dla siebie nagrodą.  Według stoików samo zrobienie rzeczy dobrze i świadomie jest już nagrodą. Jeżeli przygotowuję Święta po swojemu, tak jak sam(a) chcę, tak jak to jest dla mnie dobrze — to już jest dobrze. Nie potrzebuję zewnętrznego stempelka, nie potrzebuję glejtu od mamy, siostry czy teściowej, że zrobiłem dobrze. Zrobienie czegoś dobrze jest samo swoją nagrodą. Nie musimy się w tym oglądać na innych.
>
>Po szóste wreszcie, pamiętajmy, że to wszystko potrwa krócej niż myślimy. Jasne, nie lubimy wujka, który gada głupoty o polityce i płaskiej Ziemi. Niemniej, wujek ma swoje lata, widujemy go raz do roku na te cztery godziny. Ile razy go jeszcze spotkamy, pięć? dziesięć? 10 x 4 h = 40 h z wujkiem przy tych Wigiliach przez całą resztę życia. To nie jest znowu tak dużo. 
>
>Perspektywa przemijania pozwala nam inaczej spojrzeć na rzeczy. Jasne, nikt nie każe nam tego wujka lubić — ale jak się spojrzy z tej strony, to łatwiej będzie nam machnąć ręką na jego słabostki.
>
>Ale uwaga — z tym przemijaniem to wcale nie musi być tak pesymistycznie! To nie chodzi o to, że wszyscy umrzemy. Chodzi o to, że upływ czasu relatywizuje wszystko i zmienia konfigurację naszego życia.
>
>Przykład: moja córka ma siedem lat. Wierzę oczywiście, że będziemy wszyscy żyć długo i szczęśliwie. Ale z taką wczesnoszkolną córką ile tych Wigilii jeszcze będzie — trzy? cztery? Za moment to już będzie młoda nastolatka, która zamknie się w swoim pokoju i powie, że nie gada ze starym. Upływ czasu nie musi oznaczać śmierci — ale daje nam szansę docenić to, co jest.
>
>Mam nadzieję, że uzbrojeni w te wskazówki przejdą Państwo przez Świąta suchą i bezpieczną nogą. I że (tak jak we wskazówce drugiej), zaskoczą one Państwa na plus i będzie miło, przyjemnie i spokojnie!
>
>Czego życzę Państwu i sobie!
>
>dr Piotr Stankiewicz
newsletter

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Stoicyzm

39piorunów

(...) o ile przy­krzej­sze skut­ki wy­wo­łu­je gniew i żal z po­wo­du zda­rzeń, niż te same zda­rze­nia, z po­wo­du któ­rych gnie­wa­my się i ża­li­my.

Marek Aureliusz, Rozmyślania

Lider

w Stoicyzm

50piorunów

Popisywanie się żałością wymaga więcej niźli sama żałość. Jakże mało jest ludzi, którzy smucą się sami dla siebie! Gdy ich słyszy ktoś, wzdychają głośniej; a cisi i spokojni, gdy zostają na osobności, skoro tylko zobaczą kogoś, podniecają się do nowego płaczu. Wtedy próbują targnąć się na swoje życie, co przecież łatwiej mogliby uczynić w chwilach, gdy nikt im nie przeszkadza; wtedy modlą się o śmierć dla siebie, wtedy się rzucają na łóżko. Bez widza zaś boleść się uspokaja.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza 

Osobistość2piorunów

Depresja wołająca o pomoc. Taki obraz jej.

Lider4piorunów

@ruhypnol i tak i nie. Są ludzie, którzy serio potrzebują pomocy, lecz są też tacy, którzy z użalania się nad sobą zrobili sobie sposób na życie i im jest tak 'dobrze' i jakbyś im nie chciał pomóc to oni tej pomocy nie przyjmą, bo oni po prostu chcą być tym wiecznie poszkodowanym.

Właśnie bardziej bym powiedział, że Ci co faktycznie chcą i potrzebują pomocy to są Ci płaczący w samotności, a przy innych udajacy, że jest wszystko ok, niż Ci co robią takie rzeczy na pokaz.

Fanatyk2piorunów

@splash545 takie użalanie się nad sobą też z czegoś może, nie musi, wynikać i wątpię, by ci ludzie byli prawdziwie zadowoleni/szczęśliwi z tego użalania się. Może to jeszcze nie depra, ale pewnie też by się im przydała jakaś pomoc. Może tak, żeby tego nie zauważyli xd w sensie na serio, niektórzy po prostu nie potrafią się zmusić do przyjęcia pomocy.

Lider1piorunów

@RogerThat tak masz rację, bo co człowiek to historia, każdy jest inny, każdy jest w innej sytuacji. Chociaż mam jedego członka rodziny, który wpisuje się w 100% to co napisałem, że to użalanie się jest po prostu po to, żeby być żałowanym i być w centrum zainteresowania. A wszelakie próby pomocy przez ponad pół wieku spełzają na niczym bo po prostu tak się nauczył i tak jest wygodniej tkwić w swojej boleści niż spróbować coś zmienić. I oczywiście tacy ludzie nie są zadowoleni/szczęśliwi ale podświadomie robią wszystko, żeby tego nie zmieniać bo nie przyznali by tego nawet przed sobą ale lubują się w tym swoim znanym i przez lata pielęgnowanym użalaniu. Jest to dla nich coś znanego i łatwiejszego niż próba zmiany.

Lider1piorunów

@RogerThat bo tu wchodzi pewien mechanizm, który ładnie ujął Piotr Stankiewicz:

Zaczynamy nie tylko oczekiwać kolejnych klęsk i rozczarowań, ale także je prowokować, a każde kolejne niepowodzenie dodaje nam tylko argumentów. I tak nakręca się spirala błędów i obłędu. Doprowadza nas ona w końcu do poczucia, że nie tylko nie uda nam się nigdy wygrać, ale również, że takie zwycięstwo byłoby niepożądane(...) Zaczynamy dostrzegać wartość w stałości naszych porażek, zaczyna nam się wydawać, że jesteśmy je światu i społeczeństwu winni. (...)
Niewielu zdobędzie się na to, by powiedzieć:"Tak! Moje porażki są skutkiem przegranego myślenia!" (...) potrzebna jest bardzo dokładna i uczciwa obserwacja samego siebie, aby wykryć miejsca, gdzie zagnieździło się to chore myślenie.(...)
Musimy więc zarówno przestać przybierać przegraną pozę, jak też przestać w głębi duszy uważać się za z góry pokonanych. Lepiej jest z trudnością przyzwyczajać się do roli zwycięzcy, niż biegle odgrywać rolę przegranego.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Stoicyzm

38piorunów

(...) uparcie popełniamy ten błąd, że postępujemy wedle przykładu drugich i nie bierzemy pod uwagę tego, co trzeba czynić, lecz to, co się zazwyczaj w takich razach czyni. Odstępujemy od natury, podporządkowujemy się zaś pospólstwu, które w żadnej sprawie nie bywa dobrym przewodnikiem, a w tej, tak jak we wszystkich jej podobnych, okazuje największą chwiejność. Oto widzi kogoś mężnie znoszącego swoją żałobę: zwie go niegodziwym i dzikim. Widzi kogoś drugiego, upadłego na duchu i miotającego się ku drogim zwłokom: mieni go zniewieściałym i słabym. We wszystkim tedy trzeba odwoływać się do rozumu. Nie ma zaś nic głupszego, jak zabieganie o rozgłos dla swego smutnego usposobienia i popisywanie się łzami, które moim zdaniem inaczej spływają mądremu człowiekowi, gdy im na to zezwala, a inaczej, gdy dobywają się własną swą mocą

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Autorytet0piorunów

Hehe, nope
Jesteśmy zależni od swoich uczuć i próba ich racjonalizowania jest imho dość naiwna

Kosmonauta4piorunów

@AureliaNova Nie jesteśmy. Uczucia powstają w starszych ewolucyjnie rejonach mózgu, tzw. "mózgu ssaka". Kora nowa, ta najnowsza i najbardziej ucywilizowana część mózgu panuje nad tymi straszymi rejonami.

Gwiazdor1piorunów

@AureliaNova człowiek przede wszystkim ma rozum i zdolność do autorefleksji, dlatego racjonalizowanie uczuć to nie jest coś naiwnego tylko jest wykorzystywaniem wrodzonej kondycji ludzkiej pozwalając na to aby uczucia nie rzucały tobą jak morskie fale w czasie sztormu jakimś okrętem. Dlatego też ludzie różnie reagują na różne sytuacje i różnie się zachowują. To jest zależne od ich zdolności.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Stoicyzm

45piorunów

Nas, ludzi, należy oceniać tylko po tym, jak dajemy sobie radę z problemami, a nie po tym, jakie to są problemy. Nieważne, przed jakim wyzwaniem postawi nas los, liczy się tylko to, czy postaramy się mu sprostać. Liczy się tylko to, czy stchórzymy, załamiemy się i poddamy, usprawiedliwiając się, jakoby tego akurat nie dało się znieść, czy też dzielnie stawiamy czoła i staniemy do walki.

Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików

Lider

w Stoicyzm

47piorunów

Zbyt długo byłoby wyliczać wszystkie sposoby, jakich chwyta się przeznaczenie. Wiem tylko jedno: wszelkie dzieła śmiertelników skazane są na doczesność. 
Żyjemy pośród znikomości. Takich oto i innych tego rodzaju pocieszeń używam w stosunku do naszego Liberalisa, pałającego jakąś wprost niewiarygodną miłością do swego miasta ojczystego, które może zniszczone zostało po to, by odbudowano je jeszcze piękniej. Nieraz już nieszczęście przygotowało miejsce dla większego niż przedtem szczęścia.
Niejedno upadło po to, by wznieść się jeszcze wyżej.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza 

Lider

w Stoicyzm

60piorunów

A giną nie tylko dzieła rąk ludzkich, upływ czasu unicestwia nie tylko budowle wzniesione przez biegłych i skrzętnych ludzi, lecz rozsypują się łańcuchy górskie, zapadają się nieraz całe krainy, a okolice, które znajdowały się daleko od brzegu morza, dzisiaj zalane są przez morskie fale. Olbrzymia siła ognia nadgryzła góry, przez które wyrzucał on swój odblask, i obniżyła bardzo wysokie niegdyś szczyty, stanowiące pocieszenie żeglarzy i dodające im nadziei. Niszczeją dzieła samej natury i dlatego spokojnie znosić musimy zagładę miast. Cokolwiek stoi, ma upaść. Koniec taki oczekuje wszystko.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Osobistość1piorunów

Ciekawe skąd Seneka wiedział o procesach górotwórczych

Kosmonauta3piorunów

@nyszom Śródziemnomorze jest bardzo aktywne sejsmicznie, niewykluczone, że mógł widzieć takie rzeczy na własne oczy. Pliniusz Starszy na pewno pisał o tym w swojej encyklopedii, więc starożytni mieli taką wiedzę- oczywiście o samym zjawisku a nie przyczynie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Stoicyzm

50piorunów

(...) gdyby wszystko niszczało tak wolno, jak powstaje. Tymczasem zysk wzrasta powoli, a strata spiesznie. Ani w życiu prywatnym, ani w publicznym nie ma nic pewnego. Tak los ludzi, jak i miast toczy się kołem. Pośród największej spokojności zjawia się naraz strach, a gdy na zewnątrz nic nie zapowiada burzy, nieszczęścia wyłaniają się, skąd ich się najmniej spodziewano. Państwa, które ostały się w wojnach domowych lub w walkach z nieprzyjacielem zewnętrznym, upadają bez żadnego na pozór powodu. Ileż to państw trwało do końca w pomyślności? Wszystko więc trzeba przewidywać i uzbrajać ducha przeciwko temu, co może nam się zdarzyć. Przygotuj się na wygnanie, na udręki związane z chorobą, na wojny i rozbicia okrętów. Przypadek władny jest bądź ojczyznę pozbawić ciebie, bądź tobie odebrać ojczyznę; może on rzucić cię gdzieś na odludzie, może również przemienić w odludzie to miejsce, gdzie się teraz gniecie całe kłębowisko ludzkie. Postawmy sobie przed oczy wszystkie odmiany losów człowieczych i—jeśli nie chcemy być zaskoczeni albo też wprawieni w zdumienie przez owe niezwykłe czy jakby całkiem nowe wydarzenia — przedstawiajmy sobie w duchu nie tylko to, co się często przytrafia, lecz i to, co może nas spotkać w najgorszym razie. Trzeba wyobrażać sobie los z całą pełnią jego możliwości.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Stoicyzm

51piorunów

Przyczyną naszego gniewu nie są bowiem przekleństwa czy oskarżenia rzucone przez drugiego człowieka. Przyczyna tkwi w nas, jest nią to, żeśmy postanowili się rozgniewać w odpowiedzi na te słowa. Nie jest to jednak rzeczą konieczną: ani nie musimy się w tym momencie rozgniewać, ani zareagować w żaden z góry ustalony sposób. (...) Jesteśmy wolni, nasze wyobrażenia i nasze decyzje zależą wyłącznie od nas.

Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Stoicyzm

37piorunów

Odciągają nas od drogi słuszności bogactwa, zaszczyty, władza i inne rzeczy, które w naszym mniemaniu mają wielką wartość, a w istocie swej są bezwartościowe. Nie umiemy oceniać rzeczy, co do których trzeba radzić się nie panujących wśród pospólstwa mniemań, lecz samej natury tych rzeczy. Nie mają one w sobie nic tak wspaniałego, iżby pociągnęły nasze umysły, prócz tego, że przyzwyczailiśmy się je podziwiać. Są bowiem uwielbiane nie dlatego, że należy ich sobie życzyć, lecz życzy się ich sobie dlatego, że są uwielbiane;

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza