Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wojsko i technika wojskowa

Kategoria: Technologia

Społeczność na ciekawostki i nowinki o wojsku i technice wojskowej

  • 62 członków
  • 428 wpisów

Fanatyk

w Wojsko i technika wojskowa

15piorunów

Z okazji dzisiejszego święta wpis tematyczny. Oczywiście bezczelnie spisuję z X: https://x.com/Maciej_Korowaj/status/1955757280454173020

ANALIZA OPFOR - Lotnictwo w „Pustynnej Burzy” kontra działania Rosji w Ukrainie na przykładzie Pokrowska.

Skala operacji lotniczych: Irak 1991 vs. Ukraina

Podczas operacji „Pustynna Burza” w 1991 roku koalicja pod przewodnictwem USA przeprowadziła 43 dni działań, wykonując ponad 116 tys. lotów bojowych, co dawało średnio około 2 500 lotów dziennie. Piloci maszyn taktycznych latali 2–3 razy dziennie, w szczycie nawet 4, a tempo utrzymane było przez całą kampanię.

Dla porównania, w pierwszych tygodniach agresji Rosji na Ukrainę (luty–marzec 2022) dziennie wykonywano 250–300 lotów, by w okresie od lata 2022 do wiosny 2023 ustabilizować tempo na poziomie 100–200 lotów dziennie, głównie nad terytorium kontrolowanym przez Rosję.

W kolejnych okresach (lato 2023 – wiosna 2024) występowały okresowe wzrosty (np. ofensywa na Awdijiwkę – ok. 150 lotów/dobę), jednak nie udało się przełamać ukraińskiej obrony przeciwlotniczej (OPL).

Od lata 2024 roku do chwili obecnej (2025) liczba lotów spadła do dziesiątek dziennie (<100), koncentrując się głównie na misjach z użyciem bomb szybujących z dystansu, bez wchodzenia w strefę rażenia OPL.

Kluczowa różnica

W „Pustynnej Burzy” skala operacji była wielokrotnie większa i utrzymywana bez spadków. W Ukrainie Rosja, po początkowym szczycie, ograniczyła tempo lotów, minimalizując ryzyko strat w obliczu silnej i warstwowej OPL przeciwnika.

Dodatkowo różnice te wynikają z odmiennego kontekstu operacyjnego – w Iraku USA dominowały technologicznie i nie napotykały porównywalnej obrony powietrznej.

Operacja pod Pokrowskiem – przykład koncentracji sił

W rejonie Pokrowska Rosjanie realizowali 12–24 loty dziennie, przy czym każda maszyna przenosiła 2–4 bomby.

Dla porównania, średnia liczba rosyjskich lotów bojowych w 2025 roku w całej strefie frontu wynosiła 60–80 lotów dziennie, przy czym w szczytowych dniach nie przekraczała znacząco 100. Oznacza to, że operacja w Pokrowsku mogła pochłaniać nawet ponad jedną trzecią całkowitego dziennego wysiłku lotnictwa.

Wnioski

Jeśli jedna operacja wymaga tak dużej części dziennego wysiłku lotniczego, oznacza to, że Rosjanie traktowali cel priorytetowo.

Rosyjskie lotnictwo nie jest w stanie wykonywać setek lotów dziennie bez ryzyka strat, więc każda misja pochłania realny zasób maszyn i pilotów.

COMAO – wykorzystanie zasobów lotniczych

COMAO (Composite Air Operations) to koordynowana misja powietrzna, w której bierze udział wiele typów samolotów realizujących różne zadania w ramach jednej operacji.

Aby przeprowadzić jedno COMAO z rosyjskimi bombowcami w wariancie 2–4 bomby na maszynę, potrzebnych jest około 11–20 samolotów w powietrzu (wg norm rosyjskich).

Loty samych bombowców pochłaniają 17–34% dziennego wysiłku lotnictwa.

Cały COMAO (wraz z eskortą i wsparciem) może pochłaniać 29–57% całkowitych dziennych zasobów lotniczych, w niektórych wariantach ponad połowę dziennego potencjału lotnictwa.

Takie zestawienie pozwala ocenić realne ograniczenia w prowadzeniu licznych i intensywnych operacji powietrznych.

Podsumowanie

Taki poziom koncentracji zasobów wskazuje, że Rosjanie: albo próbowali uzyskać przełom w rejonie Pokrowska, albo przynajmniej zadać maksymalne straty zgromadzonym w tym rejonie ukraińskich sił lądowych

Kierunki, w których dzienne zaangażowanie lotnictwa jest niskie, mają mniejsze znaczenie strategiczne lub są mniej narażone.

Nawet przy maksymalnym udźwigu bombowym (4 bomby/samolot) i poświęceniu minimum 29% dziennych zasobów na kierunek Pokrowska wskazuje że jest ważny dla rosyjskich planów wojskowych.

Wnioski te wynikają z proporcji wykorzystania zasobów lotnictwa, a niekoniecznie z efektu przełamania frontu.

PS. film ilustracyjny (FR)

Pozdrawiam i dziękuję.

GURU4piorunów

No i tutaj przegrywają mocno nawet z lotnictwem europejskim, i to licząc bez Amerykanów. Sama europejska część NATO zmiażdżyłaby ich lotnictwem i zniwelowała ich możliwości ofensywne i OPLkę szybko. Z czym za to mielibyśmy problem? Europa nie posiada lotnictwa strategicznego, więc bazy oddalone poza nasz zasięg, to chyba tylko rakietami, których też przecież zbyt wiele Europa przed eskalacją konfliktu nie posiadała, a nawet teraz, wciąż nie produkuje wystarczająco. Takie ataki musiałyby się już z OPLką zmagać, bo nie mielibyśmy jak jej porazić.

Gruba ryba1piorunów

@Fly_agaric a po co atakować odległe bazy w Rosji? Jeśli chodzi o wojska lądowe to odległe bazy są bez znaczenia w początkowej fazie konfliktu a zanim by się pojawiły na froncie to wcześniej byłyby lepsze okazje ich rażenia w trakcie przemieszczania się bez takiej osłony jak sama baza.

A jeśli chodzi o lotnictwo z odległych baz to jakie znaczenie by ono miało jeśli już teraz na Ukrainie go nie ma?

Byłyby wykryte niedługo po starcie przez natowskie AWACS których Rosja prawie nie ma, musiałyby lecieć długo więc czas operowania byłby krótki, bez wsparcia naziemnego... To byłyby misje samobójcze.

Jedyne co może mieć znaczenie to odległe bazy rakietowe z uzbrojeniem nuklearnym.

No i chyba nikt rozsądny nie chce okupować Rosji, za dużo gówna do ogarnięcia.

Ergo uważam że poruszony przez Ciebie aspekt nie jest problemem.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Wojsko i technika wojskowa

28piorunów

Dziś wybrałem dobry dzień by zjeść lunch na zewnątrz :smiley:

Kilkanaście tego przeleciało, plus kilka śmigłowców

Osobistość7piorunów

Próba generalna przed piątkiem.

p.s. Ktoś rozpoznaje maszyny? W środku oczywiście F-16, ale po bokach nie wiem. Obstawiałbym że Grippeny.

GURU2piorunów

@brain No ja wiem, codziennie obecnie przejeżdzam Wisłostradą. W piątek też będę, mnie to tak nie jara, ale mojego syna bardzo :smiley:

Lider9piorunów

@brain wydaje mi się że te po bokach to Saab JAS 39 Gripen

Gruba ryba1piorunów

@brain @Seele Charakterystyczna jednosilnikowa dupka - jedyne co innego by pasowało, czyli Rafale i Eurofighter mają po dwa silniki 😉

Osobistość0piorunów

@DirtDiver @Seele Hmm o Rafale nie pomyślałem, a Eurofightery to widziałem tyle razy i właśnie silnik nie pasował. Dlatego też stawiałem na Grippeny, ale zastanawiałem się jeszcze czy to nie jest jakiś trenażer by te słabo znam

GURU0piorunów

@brain A u nas są jakieś Rafały w ogóle?

Osobistość0piorunów

@Ragnarokk Nic o tym nie wiem, a Gripeny są? Zakładam że to maszyny jakiegoś sojusznika, więc tak samo mogą to być Gripeny jak i Rafale.

Gruba ryba0piorunów

@brain Poza Grippenem, Euro i Rafałem jedyna współczesna delta, która przychodzi mi do głowy to Chengdu J-10/J-20 😉

edit: dokształciłem się i jest jeszcze HAL Tejas Mk2 😉

GURU0piorunów

@brain No kojarzę że Szwedzi stacjonują kilkoma. O Rafałach nie słyszałem, ale nie że mówię że nie ma 😛

Gruba ryba1piorunów

@Seele pasuje jedynie 😉

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Wojsko i technika wojskowa

32piorunów

Polak zbudował największą flotę satelitów szpiegowskich - Rafał Modrzewski Didaskalia#145

Bardzo ważny dla polskiej wojskowości temat - rozpoznanie satelitarne. Obszerny wywiad w temacie firmy ICEYE, której szefuje Polak - Rafał Modrzewski, z nim samym. #didaskalia #wywiad #satelity #technologia #przemyslkosmiczny #wojsko

Fanatyk

w Wojsko i technika wojskowa

39piorunów

Chłopakom z Luftwaffe po dekadach bycia wyposzczonym przez panie Merkel i Von Der Leyen udzielił się słowiański duch: "dejcie tyrtyrki, WD40 i migomata - połatamy" xD

https://x.com/DawidKamizela/status/1953509807614271894

Po uszkodzeniu radaru MPG-65 systemu Patriot w wyniku rosyjskiego ataku urządzenie zostało ocenione przez przemysł jako "strata bezpowrotna"
Po czym specjaliści Luftwaffe usiedli do problemu i po kilku miesiącach prac radar wrócił do działań na Ukrainie.

Tłumaczenie Deepl z https://x.com/deaidua/status/1953422767426076758

Generał dywizji Maik Keller, zastępca dowódcy NATO ds. wsparcia bezpieczeństwa i szkoleń na Ukrainie, powiedział w wywiadzie dla FAZ, że kilka miesięcy temu Rosji udało się poważnie uszkodzić radar MIM-104 Patriot na Ukrainie.
Został on przywieziony do Niemiec, gdzie przemysł ustalił, że jest to całkowita strata, której nie można naprawić. Ponieważ zastąpienie go nowo zakupionym i zbudowanym radarem zajęłoby kilka lat, eksperci z niemieckiej Luftwaffe próbowali naprawić go samodzielnie i faktycznie udało im się to zrobić, spędzając 16 godzin dziennie od poniedziałku do soboty.
W lipcu jednostka radarowa została dostarczona z powrotem do Ukrainy i jest już sprawna. W zeszłym tygodniu pierwszy rosyjski cel został przechwycony przy użyciu tego właśnie radaru.

Gruba ryba9piorunów

pewnie Hans zapomniał Polakom z nocki powiedzieć że tego się naprawić nie da

Fanatyk3piorunów

@voy.Wu Hans Woronowsky :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Wojsko i technika wojskowa

5piorunów

Ukraińskie systemy OPL, poza Izraelskimi elementami Żelaznej Kopuły, będą też wykorzystywać Pioruny

Astfel, pentru apărarea pe rază foarte scurtă până la 15 km sistemele Spyder ale României vor folosi rachete poloneze Piorun și rachete israeliene Python 5 (ambele cu ghidare în infraroșu). Pentru rază scurtă, sistemul va folosi rachete Derby (ghidaj radar) pe rază medie între 20 și

Fanatyk

w Wojsko i technika wojskowa

4piorunów

Była mowa w kilku różnych wpisach i komentarzach o dronach w Wojsku Polskim - odniósł się do tego na marginesie Wolski, z całkiem pozytywną wiadomością: https://x.com/wolski_jaros/status/1947644460004712765

Warto przeczytać całość, ale kawałek najistotniejszy:

Kolejna sprawa to kwestia tego że rzekomo Sona i modernizacja SkyCtrl od APSa wcale nie utknęły i są realizowane. I tutaj znów duża niespodzianka - były niedawno testy kilkudziesięciu rozwiązań na rynku od zagłuszarek po mikrofale, soft i hard kille itp. A jako obiekty testowe pozyskano aktualne drony (w tym po światłowodzie) z Ukrainy. Zatem dzieje się dużo i znacznie więcej niż można napisać. Oczywiście ja mam nieco obaw i widzę kilka bardzo poważnych zagrożeń dla całej koncepcji - na czele z pozyskiwaniem aktualnych doświadczeń z Ukrainy. Co prawda cały nowy budowany system ma tutaj kilka "bezpieczników" które mają to zapewniać ale znając skalę i szybkość zmian w Ukrainie mam pewne obawy.

Fanatyk

w Wojsko i technika wojskowa

45piorunów

Eksperci namierzyli zakłócacz GPS w Rosji. Jego celem nie są statki? - GospodarkaMorska.pl

Antena w Okunewie na terenie Obwodu Kaliningradzkiego oraz okolice Bałtyjska, gdzie stacjonuje rosyjska Flota Bałtycka i kompleks walki radioelektronicznej zostały wskazane jako jedne z lokacji, z których nadaje tzw. Baltic jammer, czyli zakłócacz systemów nawigacji satelitarnej, którego

Fanatyk

w Wojsko i technika wojskowa

29piorunów

Australia ogłosiła rozmieszczenie samolotu E-7 Wedgetail oraz stu żołnierzy w Polsce

W odpowiedzi na obawy o możliwe rozszerzenie wojny na Ukrainie, Australia ogłosiła rozmieszczenie samolotu E-7 Wedgetail oraz stu żołnierzy w Polsce – zapowiedział w Hadze wicepremier Richard Marles. Australia wzmocni obecność wojskową w Europie, wysyłając samolot rozpoznawczy E-7

Fanatyk

w Wojsko i technika wojskowa

26piorunów

Operacja CHESSMAN 2025, Air Policing: PL, UK, SE (F-16, MiG-29, EF-2000, JAS 39 Gripen)

Aby trochę rozruszać społeczność może co jakiś czas będę wrzucał zdjęcia bezczelnie zajumane, głównie z reddita. Oczywiście reddit nie jest źródłem, ale na tamtejszych społecznościach ludzie wrzucają fotki z różnych profili i portali wojskowych, także można fajne sprawy

Tytan

w Wojsko i technika wojskowa

13piorunów

Dania testuje bezzałogowe żaglówki "Voyager" do nadzoru Bałtyku

Dania rozpoczęła trzymiesięczny test operacyjny czterech bezzałogowych robotycznych żaglówek typu „Voyager”, aby wzmocnić nadzór nad swoimi wodami i wodami NATO na Morzu Bałtyckim i Północnym. Te 10-metrowe jednostki, zbudowane przez kalifornijską firmę Saildrone, zostały

GURU

w Wojsko i technika wojskowa

10piorunów

Wojskowe Zakłady Łączności Nr 1 S.A. zainaugurowały współpracę w ramach zobowiązania offsetowego N7 z firmą Northrop Grumman.

W ramach realizowanego projektu Wytwórnia Zabezpieczenia Łączności Nr 1 (WZŁ Nr 1) zostanie wyposażona w nowoczesny sprzęt i oprogramowanie służące do testowania anten UHF/VHF oraz masztów systemów łączności. Dzięki temu jednostka znacząco zwiększy swoje możliwości w obszarze diagnostyki i utrzymania zaawansowanych systemów łączności wojskowej.

Personel WZŁ Nr 1 przejdzie także specjalistyczne szkolenia oraz uzyska wsparcie techniczne w środowisku testowym, co pozwoli na podniesienie kompetencji i jeszcze efektywniejsze wykorzystanie nowego wyposażenia.

Projekt wpisuje się w strategiczne działania wspierające kluczowe inicjatywy obronne Sił Zbrojnych RP, takie jak programy Wisła i Narew, a także przygotowuje podstawy pod przyszłe projekty rozwojowe w obszarze obronności.

https://defence24.pl/przemysl/rusza-kolejny-etap-offsetu-przeciwlotniczej-wisly

<-- do czarnolistowania

GURU

w Wojsko i technika wojskowa

10piorunów

Rzecznik Agencji Uzbrojenia Pułkownik Grzegorz Polak poinformował Defence24.pl, że druga umowa wykonawcza na zakup czołgów K2/K2PL jest obecnie negocjowana w zakresie ceny, a sama umowa jest już na etapie opiniowania przez Prokuratorię Generalną. O gotowości do podpisania umowy przez MON, informował Sekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, Paweł Bejda.

Przyszłość tej umowy leży teraz po stronie PGZ i przemysłu koreańskiego. My możemy się zgodzić jedynie na wersje, która zagwarantuje zabezpieczenie interesu skarbu państwa i bezpieczeństwa Polski. Wierzymy, że jest do niej coraz bliżej

Mowa o kolejnej partii wynoszącej 180 czołgów K2/K2PL oraz około 80 pojazdów wsparcia, takich jak wozy zabezpieczenia technicznego, maszyny inżynieryjno drogowe i mosty szturmowe. Obecnie Polska posiada już 110 ze 180 czołgów K2 zamówionych w ramach pierwszej umowy podpisanej w sierpniu 2022 roku.

Kolejnym istotnym aspektem drugiej umowy wykonawczej, jest przekazanie w ramach licencji, do polskiego przemysłu obronnego, kompetencji serwisowych MRO (Maintenance, Repairs, Overhaul) co pozwoli na zabezpieczenie eksploatacji pojazdów. Czołgi K2PL prawdopodobnie produkowane będą w Zakładach Mechanicznych Bumar Łabędy.

https://defence24.pl/przemysl/umowa-na-k2pl-na-finiszu-defence24-news

<-- do czarnolistowania

GURU

w Wojsko i technika wojskowa

27piorunów

Huta Stalowa Wola realizuje procesy inwestycyjne o łącznej wartości ok. 1,3 mld. To m.in. modernizacja zakładów przejętych od chińskiego inwestora, budowa nowych hal produkcyjnych i zakup nowoczesnych urządzeń - obrabiarek i robotów spawalniczych. Dodając to do obecnych zdolności Huty, powstanie bardzo duży potencjał do równoległej realizacji kilku dużych kontraktów dla SZ RP. – Nasze moce produkcyjne wzrosną trzykrotnie. Jesteśmy gotowi do podpisania drugiej umowy wykonawczej na bojowe wozy piechoty Borsuk – mówi w rozmowie ze Strefą Obrony Wojciech Kędziera, prezes Huty Stalowa Wola S.A.

Huta Stalowa Wola obecnie realizuje projekty inwestycje o łącznej wartości ok. 1,3 mld zł. Mają one na celu między innymi rewitalizację i doposażenie zakładów, które w 2023 r. przejęliśmy od inwestora chińskiego.

Do 2012 r. należały one do Huty i były dedykowane przede wszystkim produkcji cywilnej. W najlepszym okresie produkowano tam nawet 1 200 buldożerów na amerykańskiej licencji. Jeden z tych zakładów był typowo produkcyjny i montażowy. Z kolei drugi stanowił chyba największy w Polsce zakład zespołów napędowych, w którym produkowane były skrzynie biegów, mechanizmy skrętu i przekładnie boczne do tych buldożerów. Ale przejmując te zakłady, pozyskaliśmy kompetencje, których do tej pory nie było w całej Grupie PGZ. To m.in. produkcja skrzyń biegów

Przejęliśmy łącznie ok. 570 dobrze wykwalifikowanych pracowników. To dobrzy specjaliści. Przykładowo, w zakładzie zespołów napędowych realizują oni produkcję bardzo skomplikowanych elementów uzębionych dla kolejnictwa dla amerykańskiej firmy Wabtec Corp., a także kontynuują produkcję skrzyń biegów, przekładni bocznych i mechanizmów skrętu do buldożerów gąsienicowych o wadze 68 t.

Mamy już podpisaną pierwszą umowę wykonawczą na 111 pojazdów oraz perspektywę na wyprodukowanie w sumie 1 400 wozów. Właśnie dlatego możemy realizować tak duże inwestycje i uzasadnić je biznesowo. Już teraz mamy jednak pełne możliwości do seryjnej produkcji bojowych wozów piechoty Borsuk. Oprócz modernizacji infrastruktury przejętej od chińskiego inwestora zakończyliśmy budowę czterech nowych hal o łącznej powierzchni 1,6 ha. Hale te są wyposażane w wielkogabarytowe obrabiarki, obrotniki oraz roboty spawalnicze. Maszyny przeznaczone dla tych hal już do nas przyjeżdżają i mam nadzieję, że w maju będziemy mogli zacząć ich eksploatację. Trzeba jednak podkreślić, że aby produkować Borsuka potrzebne są pewne komponenty, które kupujemy poza Polską. W obecnych realiach na ich dostawy trzeba czekać 18 miesięcy i dłużej. Chodzi np. o power packi.

Więcej można przeczytać:
https://strefaobrony.pl/hsw-trzykrotnie-zwieksza-moce-zaklad-jest-gotowy-do-realizacji-kolejnych-kontraktow-na-pojazdy-borsuk-wywiad/ar/c1p2-27555321

<-- do czarnolistowania

Fenomen2piorunów

i jeszcze powinniśmy klepać pociski 155mm, jakby jutra miało nie być

GURU3piorunów

@osn_jallr przecież będą. Wczoraj wrzucałem info o MESKO (wchodzi w skład PGZ tak samo jak HSW) i produkcji 150k nabojów 155mm rocznie (budują fabrykę): https://www.hejto.pl/wpis/mesko-s-a-poinformowalo-o-postepach-inwestycji-ktorych-celem-jest-zwiekszenie-zd
Grupa Niewiadów planuje produkować 180k rocznie: https://milmag.pl/polska-grupa-militarna-i-grupa-niewiadow-lacza-sily/ (też o tym pisałem, ale na szybko nie mogę znaleźć)

MESKO S.A. poinformowało o postępach inwestycji, których celem jest zwiększenie zdolności produkcyjnych spólki do - damw - Hejto.plMESKO S.A. poinformowało o postępach inwestycji, których celem jest zwiększenie zdolności produkcyjnych spólki do 150 tysięcy sztuk rocznie w zakresie amunicji artyleryjskiej 155 mm. Kraśnik już dziś jest kluczowym punktem produkcyjnym w zakresie korpusów amunicji 155 mm. Chcę toHejto.pl
Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Wojsko i technika wojskowa

37piorunów

MESKO S.A. poinformowało o postępach inwestycji, których celem jest zwiększenie zdolności produkcyjnych spólki do 150 tysięcy sztuk rocznie w zakresie amunicji artyleryjskiej 155 mm.

>Kraśnik już dziś jest kluczowym punktem produkcyjnym w zakresie korpusów amunicji 155 mm. Chcę to bardzo mocno podkreślić, że my nie zaczynamy od zera, nie karczujemy lasu pod inwestycję, tylko rozwijamy nasz aktualny potencjał technologiczny i produkcyjny, by jako jedyni w Polsce zwiększyć istniejącą i realizowaną produkcję. Co równie istotne, krytyczne w całym procesie elementy wytwarzamy sami. Nie montujemy kupowanych za granicą gotowych części. Równolegle intensywnie pracujemy nad pozyskaniem w zakładzie w Pionkach zdolności produkcji ładunków modularnych do amunicji 155 mm. Po osiągnięciu tego celu będą one wytwarzane w Polsce. Procedujemy w tej kwestii biznesplan i staramy się o pozyskanie funduszy.
>
MESKO S.A. systematycznie realizuje inwestycje związane ze zwiększaniem możliwości produkcyjnych w zakresie amunicji 155 mm w fabryce w Kraśniku. W ostatnim czasie przeprowadzono modernizację urządzeń do obróbki plastycznej na gorąco, obróbki mechanicznej i obróbki cieplnej, a także zakupiono nowoczesne tokarki i napawarki, jak również urządzenia dźwigowe oraz oprzyrządowanie i narzędzia kontrolno-pomiarowe. Wykonano ponadto remonty pomieszczeń pod napawarki oraz części hali produkcyjnej tłoczni.

W drugiej połowie 2024 roku nastąpiła znaczna intensyfikacja działań w celu zwielokrotnienia mocy produkcyjnych Spółki w obszarze kalibru 155 mm. Z funduszy własnych MESKO S.A. nabyło od Fabryki Łożysk Tocznych w Kraśniku kompleks nieruchomości składających się z trzech działek o łącznej powierzchni ok. 1,53 ha. Pozyskane tereny są wyposażone w niezbędną infrastrukturę przemysłową. Spółka zakupiła także od gminy Kraśnik działkę o powierzchni ponad 1 ha pod przestrzeń magazynową. Zawarto również umowy na zakup kolejnych urządzeń.

Czyli PGZ czyni kroki, aby zwiększyć produkcję, to samo Grupa Niewiadów. Lepiej późno niż wcale, no ale niech już zaczną produkować te większe ilości amunicji, a nie tylko o tym gadają że za ileś lat będą tyle produkować...

Więcej można poczytać: https://defence24.pl/przemysl/mesko-zwieksza-produkcje-amunicji-artyleryjskiej

<--- do czarnolistowania

GURU

w Wojsko i technika wojskowa

19piorunów

Koncern Northrop Grumman poinformował o zakończeniu testów systemu walki radioelektronicznej IVEWS (Integrated Viper Electronic Warfare Suite), przeznaczonego dla myśliwców F-16. Rozwiązanie to jest jedną z rozważanych opcji w ramach polskiego programu modernizacji tych samolotów.

IVEWS to system walki radioelektronicznej opracowywany przez Northrop Grummana z myślą o modernizowanych myśliwcach F-16. Niedawno przeszedł testy w warunkach zbliżonych do operacyjnych, które – według producenta – zakończyły się pozytywnie. System opiera się na „ultraszerokopasmowej” architekturze i wykorzystuje cyfrowy układ ostrzegania o opromieniowaniu radarowym nowej generacji.

System IVEWS jest w pełni kompatybilny z radarem AN/APG-83 klasy AESA (z aktywnym skanowaniem elektronicznym), montowanym w modernizowanych F-16 i również produkowanym przez Northrop Grummana. Podczas ostatnich testów sprawdzano jego współpracę z radarem SABR, koncentrując się przede wszystkim na skuteczności wykrywania i zwalczania „skomplikowanych i nowoczesnych” zagrożeń ze strony radarów obrony powietrznej.

Według oficjalnego komunikatu system z powodzeniem spełnił założenia, skutecznie identyfikując i neutralizując systemy OPL. Próby w locie przeprowadzono na dwóch myśliwcach F-16 Block 50, które w różnych scenariuszach operacyjnych wylatały łącznie ponad 100 godzin. IVEWS jest rozwiązaniem w pełni cyfrowym, oferującym wykrywanie zagrożeń w zakresie 360 stopni, również ze strony stacji radarowych działających w paśmie milimetrowym.

IVEWS to jeden z dwóch systemów walki radioelektronicznej proponowanych w ramach modernizacji polskich F-16; konkurencyjne rozwiązanie oferuje firma L3 Harris. Polska uzyskała zgodę Departamentu Stanu USA na modernizację 48 maszyn w październiku 2024 roku

https://defence24.pl/przemysl/elektroniczna-obrona-dla-f-16-coraz-blizej-trafi-do-polski

<-- do czarnolistowania

GURU

w Wojsko i technika wojskowa

16piorunów

W PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni odbyła się uroczystość "palenia blach". Symbolicznego początku budowy nowej fregaty wielozadaniowej dla Marynarki Wojennej. Przyszła ORP "Burza" to drugi z planowanych trzech okrętów budowanych w ramach Programu Miecznik.

"Budowa silnej Marynarki Wojennej jest absolutnie dla nas koniecznością, priorytetem i obowiązkiem. To jest wielka sprawa, że mamy dostęp do morza. Tego nam zazdroszczą inne państwa" - powiedział Kosiniak-Kamysz.

"W ubiegłym tygodniu na moje polecenie dowódca generalny dedykował kolejne samoloty do patrolowania nieba nad Bałtykiem, śmigłowce. Wzmacniamy potencjał odstraszania i obrony. Będziemy to robić sukcesywnie" - mówił Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że potrzebujemy najlepszego, nowoczesnego sprzętu, takiego, jak fregaty budowane w ramach programu Miecznik.

Program Miecznik to obecnie największy program modernizacyjny polskiej Marynarki Wojennej. Jego celem jest zbudowanie trzech nowoczesnych fregat wielozadaniowych, które staną się podstawową siłą bojową polskiej floty, zastępując przestarzałe okręty typu Oliver Hazard Perry.

Obecnie trwa budowa pierwszego Miecznika, przyszłego ORP "Wicher", który ma wejść do służby w 2028 r.
Drugą fregatę, której budowa symbolicznie rozpoczęła się w poniedziałek, otrzyma nazwę ORP "Burza". Ten okręt ma - według planu - wejść do służby w 2030 r. Trzecia fregata - ORP "Huragan" - ma wejść do służby na przełomie 2031 i 2032 r.

Mieczniki to nowoczesne fregaty wielozadaniowe, których konstrukcja oparta jest o brytyjski projekt Arrowhead 140, dostosowany do wymagań wskazanych przez polskie wojsko. W projekt zaangażowani są - poza powołanym w tym celu pod auspicjami PGZ koncernem PGZ Miecznik - partnerzy zagraniczni, w tym przede wszystkim brytyjski Babcock, będący właścicielem projektu okrętu.

Jednym z głównych zadań fregat będzie obrona przeciwlotnicza; zostaną one m.in. wyposażone w wyrzutnie brytyjskich pocisków przeciwlotniczych CAMM i CAMM-ER. Na Mieczniku znajdą się także armaty o zasięgu do 40 km i pociski przeciwokrętowe zdolne razić cele na odległość powyżej 200 km.

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/program-miecznik-w-nowej-fazie-rusza-budowa-orp-burza/dvdrkjj

<-- do czarnolistowania

GURU

w Wojsko i technika wojskowa

28piorunów

Polskie Siły Powietrzne wkrótce wzbogacą się o najnowocześniejsze amerykańskie pociski powietrze-powietrze AIM-120D3. Departament Stanu USA wyraził zgodę na sprzedaż Polsce 400 takich rakiet wraz z pakietem wsparcia logistycznego i technicznego. Wartość całej transakcji to około 1,33 miliarda dolarów.

Pociski AIM-120D3 to najnowsza wersja rakiet z rodziny AMRAAM, charakteryzująca się znacznie zwiększonym zasięgiem – sięgającym nawet 180 kilometrów – oraz bardziej zaawansowanymi systemami naprowadzania. W porównaniu do starszych wersji (m.in. C-5, C-7 i C-8), których używa już Polska, D3 oferują zupełnie nową jakość na polu walki. Zgody na zakup tych pocisków od USA otrzymały wcześniej Australia, Holandia i Wielka Brytania. Trzy wymienione państwa będą używać ich na myśliwcach F-35.

Oprócz samych rakiet, w ramach ewentualnego kontraktu Polska otrzyma m.in. sprzęt testowy, urządzenia szyfrujące, części zamienne, dokumentację techniczną, a także wsparcie inżynieryjne i szkoleniowe. Głównym wykonawcą zamówienia będzie amerykańska firma RTX Corporation z Tucson w stanie Arizona.

https://defence24.pl/sily-zbrojne/amerykanskie-superrakiety-dla-polski-pentagon-dal-zielone-swiatlo

https://x.com/KosiniakKamysz/status/1917303199134015909

<-- do czarnolistowania

Fanatyk3piorunów

Polska raczej nimi dysponuje a nie używa 😛

Fanatyk2piorunów

@PanNiepoprawny dopóki nie ma działań zbrojnych, to nie używa ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Wojsko i technika wojskowa

19piorunów

Koncern BAE Systems wkrótce będzie wytwarzał 16 razy więcej amunicji artyleryjskiej niż w 2022 roku. Wszystko dzięki prowadzonym od lat inwestycjom w technologię produkcji pocisków oraz ładunków miotających.

We wrześniu 2023 r. na londyńskich targach DSEI przedsiębiorstwo BAE Systems, jeden z największych producentów uzbrojenia w Europie, zaprezentowało dziennikarzom postępy w programie Next Generation Artillery Ammunition (NGAA). Celem projektu jest stworzenie rodziny środków bojowych kalibru 155 mm o zdecydowanie niższej cenie i szybszych terminach dostaw niż dotąd, a także zastąpienie rodziny amunicji L15 dotąd stosowanej w British Army. Istotne jest też skrócenie i wzmocnienie łańcuchów dostaw w Wielkiej Brytanii, by umożliwić BAE rezygnację z importu surowców (np. materiałów wybuchowych z Francji i USA) oraz podzespołów do wytwarzania nabojów

W BAE Systems postawiono za cel redukcję ceny naboju o między 50 a 75%. Dla porównania, średnia cena samego pocisku odłamkowo-burzącego (bez ładunku miotającego) w Europie jest dziś szacowana na około 4 tys. dolarów, zaś czas oczekiwania na kompletny nabój wynosi około 2 lat. Ponadto, tempo produkcji jest uzależnione od dostaw kluczowych surowców: stopów stali, nitrocelulozy, nitrogliceryny i materiałów wybuchowych, które nie są produkowane w ilościach wystarczających do zaspokojenia zapotrzebowania. Dość przytoczyć polską niezdolność do w produkcji prochu artyleryjskiego (dwu- lub trójbazowego) przez brak odpowiednich kompetencji w kraju oraz zależność od materiałów sprowadzanych z zagranicy.

Według BAE dzięki technologii mieszania rezonansowo-akustycznego czas elaboracji pocisku odłamkowo-burzącego jest liczony w minutach, a nie godzinach. Nowe zapalniki wykorzystują elektronikę dostępną na rynku komercyjnym. To wraz z uniwersalnym korpusem pocisku wykonanego z „cywilnej” stali ma umożliwić włączenie do łańcuchów dostaw podmiotów, które dotąd nie miały nic wspólnego z wytwarzaniem amunicji, a także rozproszenie produkcji w wielu zakładach w zależności od zapotrzebowania. Ponadto, korpus NGAA zaprojektowano w taki sposób, by zagwarantować jego kompatybilność z jak największą liczbą haubic (w praktyce w NATO nie obowiązuje standaryzacja amunicji 155 mm) oraz zmechanizowanych układów zasilania działa w amunicję (tzw. automatów ładowania).

Brytyjski koncern jest uczestnikiem postępowania, które ma wyłonić strategicznego partnera Polskiej Grupy Zbrojeniowej do wspólnej produkcji amunicji artyleryjskiej w Polsce. Środki bojowe kal. 155 mm będą przeznaczone do służących w Wojsku Polskim armatohaubic samobieżnych Krab oraz K9 Thunder. Według Marcina Idzika, członka zarządu PGZ, negocjacje w tej sprawie znajdują się na finiszu.

Dużo więcej info można poczytać tutaj:
https://defence24.pl/przemysl/czarny-kon-polskiego-programu-amunicyjnego-produkcja-przyspiesza

<-- do czarnolistowania