Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Zwierzaki

Kategoria: Zwierzęta

Zwierzaków zdjęcia wszelakie - z netu i własne. Jeśli jednak wrzucacie znalezione w necie, warto podać źródło :)

  • 188 członków
  • 930 wpisów

Gruba ryba

w Zwierzaki

10piorunów

Dawno nie pokazywałem swojego ptaka. Ptaki na zewnątrz się obudziły i latają pod moim oknem, więc Cezar się przestraszył i stwierdził, że pod wpływem paniki pomoże mi w pracy. Żeby on tak sam z siebie do mnie przylatywał.

Bonus: Wczoraj był nie do zniesienia, więc na ostudzenie emocji, został umyty. Coś co się rzadko zdarza bo boi się wody

Osobistość3piorunów

@Jarem miałem takiego wariata. Najczęściej kąpał się sam, stawialiśmy miskę z wodą i on sobie tam właził. Raz wpadł do gotującego sie rosołu 😛

Gruba ryba0piorunów

Mi raz wleciał na rozgrzaną patelnię. Od tego czasu ma zakaz przebywania w kuchni podczas robienia jedzenia.
On się niestety sam nie wykąpie, bo się boi wody. Raz nawet miał atak paniki. Teraz udało się wypracować, że jak ma dobry dzień to go psikam zraszaczem. Średnio raz na 2 miesiące się uda to zrobić

Pokaż więcej komentarzy (14)

Zawodowiec

w Zwierzaki

2piorunów

Przypominają, że część Warszawy oraz okoliczne tereny, to obszar występowania wścieklizny.

Jeśli nic się nie zmieniło to nadal obowiązuje nakaz szczepienia kotów oraz trzymania ich w zamknięciu na tym obszarze.

W przypadku psów obowiązek szczepienia dotyczy niezmiennie całego kraju. Na wymienionym obszarze wg strony psy nie powinny być jednak spuszczane ze smyczy (nawet pod kontrolą) poza ogrodzonym terenem.

https://www.gov.pl/web/wsse-warszawa/obowiazek-szczepienia-kotow-przeciwko-wsciekliznie

  

Gruba ryba0piorunów

@PiesTaktyczny To zwykle wyłudzanie kasy od ludzi. Jak pies na smyczy miałby się zarazić na terenie miejskim? Tak samo kot.

Zawodowiec4piorunów

@JaktologinniepoprawnyWTF będąc pogryzionym przez zwierzę ze wścieklizną? Taki szczur może wtedy rzucić się na wszystko - również inne zwierzę na smyczy.

Jedynie za nadgorliwość można uznać obowiązek szczepienia co roku, ale pewnie biorą poprawkę na to, że część osób przypomni sobie dopiero po terminie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Zwierzaki

86piorunów

Manul

Inspirator4piorunów

Puszysty, ale strach miziać

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Zwierzaki

36piorunów

Niby to moje legowisko, ale stara ma lata przepracowane w służbach mundurowych więc lepiej nie będę się kłócić..

 

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Zwierzaki

80piorunów

Pisklęta przepiórki <smol>

 

Osobistość1piorunów

@Suodka_Monia Każdy może mieć takie, jak sobie kupi jajka przepiórki i poczeka :rolling_on_the_floor_laughing:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Inspirator

w Zwierzaki

40piorunów

Rybiki cukrowe, mniej więcej centymetrowe owady nielatające. Nazywają się rybiki, bo niedowidzącym kojarzą się z koloru i ruchu z rybami. Żyją od dwóch do ośmiu lat, potrafią przeżyć rok bez jedzenia. Trawią celulozę, stąd chętnie jedzą papier. Nie lubią zapachu wrotyczu balsamicznego, stąd bywał kiedyś używany jako zakładka do książek - żeby rybiki ich nie zeżarły. Mają dwie czułki i trzy włoski od d⁎⁎y strony. Nie gryzą, nie żądlą, nie przenoszą chorób. Polują na nie skorki i pająki. Uciekają w ciemne i wilgotne miejsca.

Inspirator2piorunów

Zawsze mam duże opory moralne gdy takiego ubijam w łazience, czasem staram się wyrzucić za okno o ile przetrwają złapanie w kawałek papieru :woozy_face:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Tytan

w Zwierzaki

32piorunów

[+18, bo na zdjęciach odchody zwierząt]

Wczoraj rozpoczęłam temat, ale nie miałam już siły się rozpisywać, więc dziś przychodzę z szerszym opisem 😁

Dwie suczki, około 8-letnie mieszkały sobie w malutkiej zagrodzie obitej deskami, tarzały się we własnych odchodach zmieszanych z błotem, bez nawet skrawka miejsca nadającego się do położenia...

Ich właściciel to starszy, schorowany pan, chce oddać pieski, ale nie ma pieniędzy, aby je gdziekolwiek zabrać.

Pojechałam tam wczoraj z koleżanką, aby chociaż minimalnie poprawić warunki, w których psiaki przebywają.

Najpierw zabrałyśmy psiaki na spacer, aby się z nimi zapoznać. Wyglądały jakby pierwszy raz widziały trawę, a po spacerze zabrałyśmy się do pracy.

Najpierw posprzątałyśmy OGROMNE warstwy błota i odchodów, właściciel był chętny do pomocy, sam łopatą wybierał sklejone warstwy, chociaż zapewniałyśmy, że same damy sobie radę. Uprzątnęłyśmy ziemię na tyle, na ile była możliwość- pod kilkoma warstwami leżały przemoknięte moczem, zgniłe warstwy różnych materiałów. Naprawdę musiałyśmy wstrzymywać oddech, odór był nie do wytrzymania :nauseated_face:

W miejscu narażonym na opady deszczu wyłożyłyśmy agrotkaninę, a na jej boki wysypałyśmy korę drzewną- tak zalecił nam handlowiec w sklepie budowlanym, gdzie kupiłyśmy artykuły. Tkanina jest przemakalna i zostaje na wierzchu sucha, więc nawet w przypadku deszczu nie zrobi się żadne błoto ani na wierzchu nie pozostanie woda.

Drugie pomieszczenie wyłożyłyśmy słomą. Ją też chyba pierwszy raz w życiu widziały psiaki, bo od razu radośnie w nią wpadły- strasznie słodkie to było, ale tez łamiące serce :white_frowning_face:

Jedynym rozwiązaniem, aby je stamtąd zabrać jest znalezienie im domu (chociażby tymczasowego) albo uzbieranie kwoty 2000zł (2x hotelowanie miesięczne, 2x sterylizacja, 2x odrobaczenie i odpchlenie). Jeśli ktoś chciałby dorzucić cegiełkę, to wrzucam poniżej link do zbiórki i z góry dziękuję:

www.pomagam.pl/psyzblota

    

Pokaż więcej komentarzy (3)