[+18, bo na zdjęciach odchody zwierząt]
Wczoraj rozpoczęłam temat, ale nie miałam już siły się rozpisywać, więc dziś przychodzę z szerszym opisem 😁
Dwie suczki, około 8-letnie mieszkały sobie w malutkiej zagrodzie obitej deskami, tarzały się we własnych odchodach zmieszanych z błotem, bez nawet skrawka miejsca nadającego się do położenia...
Ich właściciel to starszy, schorowany pan, chce oddać pieski, ale nie ma pieniędzy, aby je gdziekolwiek zabrać.
Pojechałam tam wczoraj z koleżanką, aby chociaż minimalnie poprawić warunki, w których psiaki przebywają.
Najpierw zabrałyśmy psiaki na spacer, aby się z nimi zapoznać. Wyglądały jakby pierwszy raz widziały trawę, a po spacerze zabrałyśmy się do pracy.
Najpierw posprzątałyśmy OGROMNE warstwy błota i odchodów, właściciel był chętny do pomocy, sam łopatą wybierał sklejone warstwy, chociaż zapewniałyśmy, że same damy sobie radę. Uprzątnęłyśmy ziemię na tyle, na ile była możliwość- pod kilkoma warstwami leżały przemoknięte moczem, zgniłe warstwy różnych materiałów. Naprawdę musiałyśmy wstrzymywać oddech, odór był nie do wytrzymania :nauseated_face:
W miejscu narażonym na opady deszczu wyłożyłyśmy agrotkaninę, a na jej boki wysypałyśmy korę drzewną- tak zalecił nam handlowiec w sklepie budowlanym, gdzie kupiłyśmy artykuły. Tkanina jest przemakalna i zostaje na wierzchu sucha, więc nawet w przypadku deszczu nie zrobi się żadne błoto ani na wierzchu nie pozostanie woda.
Drugie pomieszczenie wyłożyłyśmy słomą. Ją też chyba pierwszy raz w życiu widziały psiaki, bo od razu radośnie w nią wpadły- strasznie słodkie to było, ale tez łamiące serce :white_frowning_face:
Jedynym rozwiązaniem, aby je stamtąd zabrać jest znalezienie im domu (chociażby tymczasowego) albo uzbieranie kwoty 2000zł (2x hotelowanie miesięczne, 2x sterylizacja, 2x odrobaczenie i odpchlenie). Jeśli ktoś chciałby dorzucić cegiełkę, to wrzucam poniżej link do zbiórki i z góry dziękuję:
www.pomagam.pl/psyzblota
#otoziaki #zwierzaczki #pokazpsa #pomagajzhejto #psy