Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#641ae9ec0455798ff1490c1a

Osobistość

w Hydepark

118piorunów

Nigdy sobie nie zdawałem sprawy jakie życie jest kruche dopóki nie zachorowałem. Przez ostatnie kilka tygodni zrozumiałem że ten maraton i pogoń za lepszym jutrem, sprawia że zapominamy się zatrzymać na chwilę, wziąć głęboki wdech i podziwiac to co nas otacza. Chcemy mieć lepsze samochody, większe domy, dobrze się ubierać, imponować ludziom którzy nas otaczają, za cenę czasu którego już nie odzyskamy.

Dopiero teraz zaczynam rozumieć że to wszystko nie ma najmniejszego sensu jeśli nie masz obok kogoś z kim możesz to wszystko dzielić. Mogę mieć najlepsze auto, najwiekszy dom i największy jacht, ale i tak na koniec dnia kładziesz się do pustego łóżka i budzisz się ze samym sobą. Zapominamy co w życiu jest najważniejsze - czas. Którego ciągle nam brakuję bo ciągle żyjemy w pogodni za lepszym jutrem ale jakie znaczenie ma lepsze jutro jeśli brakuje w nim szczęścia. Wiem że powiedzenie typu "wolę być nieszczęśliwy w Ferrari niż szczęśliwy w Passacie", jest nic nie warte a człowiek uświadamia to sobie dopiero wtedy jak wiesz ze koniec jest już bliski.

Musiałem to z siebie wydusić bo niestety przegrywam tę wojnę. Choroba to niestety szmata z którą często ciężko jest wygrać.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Kompan1piorunów

@anonimowehejto Różnie może być ale swego czasu też zachorowałem na autoagresyjną chorobę i spadłem do monitoringu oddechu bo w każdej chwili autoagresja mogła zacząć opanowywać nerwy odpowiedzialne za kontrolę oddechu. I wiesz co? Owszem leczenie akurat zadziałało, dziś wszystko w porządku (no prawie) ale chyba największego boosta, tzw. katalizator (czyli coś co tylko wspomaga a nie bezpośrednio leczy choć znacznie wspomaga) to było ... pozytywne nastawienie. Owe głupie rozmowy, żarty z kolegami z łóżek obok, nawet osób które miały fatalną diagnozę naprawdę poprawiały humor :slightly_smiling_face: I tak dziś chodzę normalnie a niektórzy wychodzą ze szpitala na wózku i się jeszcze długo rehabilitują.

Ale szczerze? Pomimo takiego doświadczenia i tak łapię się na tym że znów powoli wdepnąłem w bagno niedoceniania drobnych rzeczy i wkręcania się w wir biegu za nie wiadomo czym.
Always look on bright side of life :slightly_smiling_face:
https://youtu.be/jHPOzQzk9Qo

Monty Python - Always Look on the Bright Side of LifeMonty Python's Life of Brian - Always Look on the Bright Side of Life. "Life's a Piece of Shit, When You Look at It."YouTube
Gruba ryba0piorunów

@anonimowehejto same truizmy. Ile lat potrzebowales, zeby sie zorientowac, ze bycie samemu ssie?

Pokaż więcej komentarzy (23)