Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#643b50575d0028568aacb6e6

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

Moje pytanie jest poważne, nie chcę tutaj gimbohejtu tylko konstruktywne odpowiedz.

Ja wiem, że dzisiejsi młodzi ludzie maja problem z kupnem nieruchomości (dzisiejsze ceny są nierealne jak ktoś wchodzi na rynek), pytanie do dzisiejszych 30 Latków. Jak się opieprzaliscie, że do dzisiaj nie macie swojej chaty?

Ledwo co mam średnie wykształcenie (w sumie to niezdalem w technikum i poszedłem do zawodowki plus jakies studium by mature aby zdać) rodzice nie dali mi ani grosza a w swoim życiu mieszkam już w 3 mieszkaniu. Nie mam żadnego kredytu, kasę mam z pracy na budowie plus dodatkowa kasa ze sprzedaży wcześniejszych mieszkań. Co Wy robiliście z kasą zamiast ja inwestować?

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Osobistość2piorunów

SzczęśliwaStara: Nie mam kredytu. Nie mam mieszkania. Nie mam dzieci a rodzina to już jednostki. Kasy mam dużo jak na polskie warunki, mógłbym kupić te 3 mieszkania ale wolę wynajmować i tak też robię, co rok, 2 lata w innym miejscu innym środowisku. Nie potrafię przywiązać się do jednego miejsca. Nie widzę potrzeby wyłożenia swoich oszczędności tylko po to by się kisić w jednym miejscu. Póki Polska jest tania to jeszcze żyje tutaj ale koniec końców pewnie zamieszkam gdzieś na starość gdzie nie będę musiał jeździć elektrykiem i czytać komentarzy jak bardzo truje świat swoim autem a wraz z tym z innymi nowymi regulacjami jakie zaserwuje nam nasza władza i nie reagujące na to społeczeństwo. Dla jednych posiadanie

mieszkania oraz dziewczyny :) to wyjście z przegrywu. Ja się czuję w swojej skórze dobrze, inwestuje w siebie by te ostatnie 25 lat spędzić bezproblemowo, bezstresowo, robiąc to co lubię i żyć tam gdzie mi się tego dnia to spodoba. Świat jest ogromny i pełen pięknych miejsc,

---

Zaakceptował: HannibalLecter

Anonimowe Hejto WyznaniaAnonimowe Hejto WyznaniaAnonimowehejto
Gruba ryba1piorunów
inwestuje w siebie by te ostatnie 25 lat spędzić bezproblemowo, bezstresowo, robiąc to co lubię i żyć tam gdzie mi się tego dnia to spodoba

@anonimowehejto I tak trzeba żyć.

Kosmonauta0piorunów

@anonimowehejto Dokładnie. Niektórzy świadomie wybierają inny styl życia, bo nie chcą być uwiązani do jednego miejsca przez kilkanaście lat. Wynajmują, swobodnie zmieniają pracę, jeżdżą po kraju i po świecie, są spontaniczni. Nie każdy żyje utartym schematem. Dla niektórych przeżycia i doświadczenia są o więcej warte niż ten "majątek" w postaci uciułanego mieszkania.

Osobistość5piorunów

Anonimowy: Bez obrazy, ale z reguły ludzie z pracą fizyczną mają wąskie horyzonty oraz postrzegają świat prosto i ty dałeś tu tego dowód. Nie bierzesz pod uwagę masy różnych sytuacji życiowych. No a jak kupiłeś pierwsze mieszkanie? Jeżeli oszczędziłeś no to musiałeś gdzieś mieszkać, pewnie u rodziców, a nie wszyscy mają taką możliwość, bo albo mają toksycznych rodziców albo musieli wyjeżdżać z pipidówy za pracą. Jeżeli na pierwsze miałeś kredyt, no to też nie wszyscy mieli taką możliwość w młodym wieku, bo poszli na studia wierząc że da im to lepszą pracę ale rzeczywistość okazała się inna a nikt im nie powiedział jak naprawdę jest. Niektórzy rozkręcali własny biznes ładując tam wszystkie możliwe pieniądze, niektórzy mieli kłopoty zdrowotne i leczyli się prywatnie, innych ogołociła żona podczas rozwodu, inni zmieniali miejsce zamieszkania szukając swojego miejsca i nie chcieli siedzieć w jednym mieście. Taki chłopek-roztropek z ciebie z prostym rozumem pt. czarne albo białe.

---

Zaakceptował: HannibalLecter

Anonimowe Hejto WyznaniaAnonimowe Hejto WyznaniaAnonimowehejto
Pokaż więcej komentarzy (23)