@Taxidriver dobra będzie chaotyczna bela tekstu: TLDR: wydaje mi się że nie przesadzam.
dwie dekady pracy z Anglikami w praktyczniej całej Anglii, od Londynu po Newcastle, od lewackiego Bristolu po ultraprawackie prowincjonalne miasteczka w Suffolk. mieszkałem na gettach pakistańskich, karaibskich, kurdyjskich, hinduskich (te ciężko nazwać gettami xD) jak i w ultrabiałych rejonach, gdzie jedyna czarna osoba to prostytutka dwa miasteczka dalej którą biali jeżdżą zobaczyć jak do zoo, a źli imigranci to Polacy. poznałem osobiście angielskich nazistów (swastyka wpięta w klapę w pracy, kubek z hitlerem na stołówce, certyfikat o braku korzeni żydowskich. tak xD wymagany jak chcesz przyjść na ich sobotnie zebranie, normalnie taki z 23andMe na przykład). znam przeciętnych angielskich "roboli" aż za dobrze. napierdalałem się na podłożu narodowościowym zarówno z nimi, jak i z pakolami. pisałem tu jak w pierwszy dzień w jednej mojej nowej pracy team leader wyciągnął wydrukowane w A4 zdjęcie modlących się muzułmanów i podawał każdemu żeby napluł. na końcu mi. i wszyscy patrzyli co zrobię. naplułem a oni to przywitali gromkim okrzykiem że oto jestem po ich stronie. hajlowanie na przywitanie. hajlowanie do kolorowych. nie na żarty, tylko z dumą. w jednym przypadku zareagowałem i zaczęli podejrzewać że jestem żydem. z drugiej strony 20 lat temu jak mnie pakole obleźli w ramadan pod meczetem jak szedłem z browarem to im w ten meczet przy nich zajebałem tyskim i uratował mnie sikh który zaryglował się ze mną w jego sklepie. bo by mnie zajebali tam. ja znam zarówno muzułmanów od podszewki, bo z nimi pracowałem, mieszkałem i jadłem, jak i Angoli z którymi pracowałem i piłem przez dwie dekady. tylko że te napięcia rasowe i napierdalanie się o którym tu mówię, to był zawsze element brytyjskiego folkloru, bo takie rzeczy jak rzucanie w murzyna bananami w pracy, dolewanie muzułmanom domestosa do wody czy smarowanie pakolom drabiny w robocie olejem żeby się spierdolili to zawsze w UK była norma. i czasami się mi rozgadywali ci brytole rozmarzeni, jak to przyjdzie ten dzień kiedy skończą sie żarty i "zrobią porządek". i tak sobie o tym marzyli zawsze, aż przyszli ruscy ze swoją wojną hybrydową i przyszedł trump. i pokazał że się da. że to niekoniecznie tylko marzenia. że każdy jełop co nawet nie musi umieć czytać, ani nawet nie musi szybko biegać, może łapać na ulicach imigrantów, ot tak po kolorze skóry, do sprawdzenia. i jeszcze mu za to zapłacą dwa razy tyle co w kołchozie. przecież w UK w pierwszy dzień brytyjskiego ICE zgłosiłoby się 10mln chętnych. trump pokazał że można wejść do białego domu, nasrać na stół, zabić policjanta i zostaniesz bohaterem narodowym. że prawo cię nie dosięgnie, ważne żebyś był po ich stronie. brytyjski rasizm, nazizm i inne izmy zawsze były bardzo radykalne, ale zawsze były trzymane za mordę przez władzę. to niedługo nie będzie miało miejsca. a co najważniejsze i wcześniej w historii bezprecedensowe, taki Russel który mi na malarni proszkowej wieszał części na lini i opowiadał o main kampf ma teraz wsparcie najbogatszego człowieka na świecie, który otwarcie powiedział że wojna domowa w UK jest nieunikniona. musk na tym bagatelizowanym przez bbc "marszu skrajnej prawicy" na który przyszło milion kurwa ludzi, musk tam z telebimu im powiedział nacpany ketaminą: "albo zaczniecie walkę, albo zginiecie". i nie bedzie białych w UK. to był bardzo ważny moment. bo to sobie do serca wzieli nie tylko jacyś naziole z UKIP, ale cała klasa pracująca. bo jak ktoś mieszka w luton czy birmingham, albo w miejscach w których ja mieszkałem (bo czynsz najtańszy, wiadomo) to widzi na własne oczy jak to wygląda. a jak to co Russel myśli od dziecka mówi głośno z telebimu kosmiczny nazista elon, ktoś kto jest ponad nimi, ponad każdym, to Russelowi juz tylko łzy po policzkach spływają ze szczęścia. tam już zostały wpompowane grube miliony. nikt wcześniej tych ludzi tak nie sponsorował, a już na pewno nie ludzie tacy jak musk i trump, którzy jak będą chcieli to kupią tą całą wyspę w pizdu i zrobią sobie pole golfowe, a połowa brytyjczyków będzie płakać ze szczęścia, bo koszenie trawy u trumpa i tak będzie lepsze niż to co po brexicie mają z życia teraz. tak źle wśród klasy pracującej pod względem finansowym nie było nigdy. middle class narzeka że jest ciężko, working class ryje dno i zagłosują nawet na psa, żeby tylko zmieniło się cokolwiek. nawet jeżeli im się pogorszy jeszcze bardziej, ale zobaczą chociaż że w końcu tych kilku muzułmanów pokazowo ktoś wypierdoli, to dla nich będzie to nadzieja na godność.