Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#armenia

Fanatyk

w Wiadomości Świat

63piorunów

Erywań coraz bliżej opuszczenia ODKB

Stosunki między Armenią a Rosją znajdują się obecnie w głębokim kryzysie. Po tym, jak Rosja nie poparła Ormian w konflikcie z Azerbejdżanem o Górski Karabach, Erywań zaczął szukać nowych sojuszników. Premier Nikol Paszynian otwarcie stwierdził, że kraj nie może dłużej polegać na Moskwie jako gwarancie swojego bezpieczeństwa, po czym Armenia zamroziła swój udział w bloku wojskowym.

Jesienią 2023 roku władze Armenii ratyfikowały Statut Rzymski: na jego podstawie działa Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) w Hadze, który wydał nakaz aresztowania Władimira Putina za nielegalny wywóz ukraińskich dzieci. W marcu 2024 roku strona ormiańska poinformowała Rosję o konieczności wycofania rosyjskiej straży granicznej z lotniska międzynarodowego Zvartnots w pobliżu Erywania.

   

Osobistość4piorunów

> Premier Nikol Paszynian otwarcie stwierdził, że kraj nie może dłużej polegać na Moskwie jako gwarancie swojego bezpieczeństwa, po czym Armenia zamroziła swój udział w bloku wojskowym.

@xniorvox nowe, świat nie znał :slightly_smiling_face:
W 1979 Deng Xiaoping odwiedził USA, po czym po powrocie zaatakował Wietnam. To był jedyny przypadek, gdy mówiono o wojnie między państwami socjalistycznymi (w innych przypadkach to były "kryzysy" itd).
Oczywiście to nie było uzgodnione z Carterem, ale sekwencja wizyta-atak sprawiły, że cały świat (w tym ZSRR) uwierzył, że dostali od USA błogosławieństwo do takiego ataku. Wietnam miał od ZSRR gwarancje bezpieczeństwa.
Chińczycy w historii grali w podobny sposób.
Skutek - cały świat zobaczył, że ZSRR stchórzył i radzieckie gwarancje wojskowe nie są wiele warte. Deng miał to podsumować "klepnęliśmy tygrysa w d⁎⁎ę, a on nas nie ugryzł".
Chiny osiągnęły co chciały (upokorzenie ZSRR) i wojnę z Wietnamem wygasiły, bez żadnych korzyści terytorialnych.
ZSRR w ramach próby odzyskania twarzy zaraz po tym dokonał inwazji w Afganistanie (bo miał być to łatwy sukces, który zasłoni blamaż z Wietnamem).
Mam nadzieję, że przywództwo Rosji tym razem będzie równie "światłe" co administracja Breżniewa.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Wiadomości Świat

16piorunów

Premier Paszynian ostrzega, że Azerbejdżan może znów zaatakować Armenię

Azerbejdżan planuje „wojnę na pełną skalę” przeciwko Armenii, ostrzegł w czwartek premier Nikol Paszynian, dwa dni po potyczce na granicy, w wyniku której zginęło czterech żołnierzy ormiańskich.

Nasza analiza pokazuje, że Azerbejdżan chce rozpocząć działania wojskowe w niektórych częściach granicy z perspektywą przekształcenia eskalacji militarnej w wojnę na pełną skalę przeciwko Armenii

Erywań obawia się, że Azerbejdżan ośmielony sukcesem w Karabachu może najechać terytorium Armenii w celu stworzenia pomostu lądowego do swojej eksklawy Nachiczewan.

https://www.rfi.fr/en/international-news/20240215-azerbaijan-planning-full-scale-war-armenia-warns

Sum12piorunów

@smierdakow Ormanie mają trochę przewalone. Azerbejdzan ostrzy sobie zęby na korytarz do tej eksklawy, Turcja zawsze trzymała z Azerami i pewnie będzie ją wspierać na forum miedzynarodowym, Rosja się wyniosła z regionu, a tylko ona trzymała stronę Armenii, a Gruzja sama niewiele może. Jeśli Amerykanie nic nie zaoferują, to zostanie tylko Iran, któremu nie bardzo podoba się bezpośrednie połączenie lądowe pomiędzy Turcja a Azerbejdzanem blokując Iran od północy. A trzymanie z Iranem to praktycznie pocałunek śmierci w oczach NATO, UE i USA. Skąd wiem? Brędzę.

Fanatyk0piorunów
Jeśli Amerykanie nic nie zaoferują

@end-stage-capitalist Nawet oni muszą się liczyć z Turcją, mają też Ukrainę, Izrael i potencjalnie Tajwan na głowie. A Armenia należy do ruskiego OUBZ. Niestety, ale Armenia nie może chyba liczyć na nic poza dyplomacją pokojową. Chyba że dokona szybkiej reorientacji polityki, co zasadniczo byłoby wskazane, tylko że nagłe zmiany na Kaukazie to samo w sobie proszenie się o wojnę. Nie zazdroszczę teraz Ormianom.

Gruba ryba0piorunów

@xniorvox Armenia może sobie politykę reorientować, inna rzecz czy scena międzynarodowa coś takiego zaakceptuje.

Ten kraj ma naprawdę beznadziejną sytuację dyplomatyczną.

Zaś przez izolacje Rosji pozycja Azerbejdżanu mocno wzrosła, skądś surowce trzeba brać, Azerowie nagłe przetasowanie w regionie bezlitośnie wykorzystują.

Osobistość0piorunów

@end-stage-capitalist bądź małym kraikiem, podskakuj wszystkim dookoła jaki to ty nie jesteś fafarafa, dokonuj zbrodni i czystek etnicznych na Azerach jak ci są słabsi, kłóć się ciągle z Turcją bo 100 lat temu coś tam, opieraj bezpieczeństwo na ruskich kurwach. I dziw się że coś nie pykło.
Po co i dlaczego Amerykanie mieliby im coś oferować?

Fanatyk0piorunów

@DiscoKhan Jeśli zaakceptuje to Turcja i USA, to reszta świata nie będzie miała wyjścia. Rosja będzie krzyczeć, tupać i się mścić, ale chwilowo nie ma czym wejść do Armenii, a reszta OUBZ jest za krótka na zatargi z wujkiem Samem.

@cotidiemorior Nie gniewaj się, ale mówisz jak dziecko. Co ma podskakiwanie, fafarawa albo jakieś zbrodnie do interesów? Stany (tak jak wszyscy inni) mogą Armenii coś zaproponować, jeśli będzie im się to opłacało. Przypominam, że Armenia graniczy z Iranem.

GURU1piorunów

@Basement-Chad 
>W tamtym regionie to wszyscy mają przewalone z takim sąsiedztwem.

bo granice są wytyczone nie zważając na podział etniczny, co wujaszek Stalin uwielbiał. W ten sposób ruscy ciągle mącą i podburzają, żeby potem stac na straży spokoju.
Wycofały się ruskie wojska z Armenii, ale propaganda dalej leci w eter.

Nikt normalny nie wpadłyby na pomysł tworzenia 2 enklaw w obcych państwach.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Wiadomości Świat

68piorunów

Armenia oficjalnie dołączyła do Międzynarodowego Trybunału Karnego

Mimo, że głównym powodem tego kroku był konflikt z Azerbejdżanem, to oznacza to także, że są zobowiązani aresztować Wladimira Putina, jeśli się u nich pojawi.

https://www.theguardian.com/world/2024/jan/31/armenia-formally-joins-international-criminal-court-in-snub-to-russia

Fenomen0piorunów

>to oznacza to także, że są zobowiązani aresztować Wladimira Putina, jeśli się u nich pojawi.
Ale jedynie formalnie.

Fanatyk0piorunów

@solly Stary, Putin jest warty swojej wagi w antymaterii. Gdyby go aresztowali i odstawili do Hagi, spadłby na nich deszcz pieniędzy i korzyści. Putin nie zaryzykuje i do Armenii nie pojedzie, nawet klona żadnego nie wyśle. Zapewniam 😁

Fenomen0piorunów

@xniorvox deszcz rakiet chyba xD kazdy ma wyjebane w armenie, zawsze tak bylo i oni nie maja pozycji zeby sobie tak przykozaczyc

Fanatyk0piorunów

@solly A gdy Putin już się z tobą zgodzi i wybierze do Armenii, to mnie zawołaj. Dobrej nocy.

Fenomen0piorunów

@xniorvox ale o czym ty pierdolisz xDD
ja mowie, ze armenia tylko formalnie sie zobowiazuje do aresztowania putina, a ty jakiegos chochola bijesz zupelnie jakbym powiedzial "putin normalnie poleci do armenii i bedzie wszystko git" xDD

Fanatyk0piorunów
ja mowie, ze armenia tylko formalnie sie zobowiazuje do aresztowania putina

@solly A ja mówię, że nie tylko formalnie, ale w razie gdyby przyjechał – zostanie aresztowany FAKTYCZNIE.

i oni nie maja pozycji zeby sobie tak przykozaczyc

W takim wypadku natychmiast taką pozycję uzyskają. Ten człowiek jest poszukiwany przez pół świata.

a ty jakiegos chochola bijesz

Jakiego chochoła? Zwyczajnie się z tobą nie zgadzam i tyle.

Fenomen0piorunów

@xniorvox 
>W takim wypadku natychmiast taką pozycję uzyskają. Ten człowiek jest poszukiwany przez pół świata.
Nie wiem w jakim ty swiecie zyjesz, ale jesli sadzisz, ze kraj taki jak armenia aresztuje putina ignorujac zupelnie wszelkie ryzyko jakie to niesie (np deszcz rakiet), to troche zazdroszcze takiego wrecz absurdalnego optymizmu. Armenia ze swoim potencjalem militarnym i populacyjnym moze sie co najwyzej zesrac, a powierzchnia tego kraju jest na tyle mala, ze zrownanie go z ziemia zajeloby pare dni gdyby tylko rosjanom ktos powiedzial ze ich car zostal tam zatrzymany.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Wiadomości Świat

4piorunów

Stosunki Armenii i Saudów poprawiały się od kilku lat, Arabia uznała tureckie ludobójstwo Ormian, a obie strony łączy konflikt z Turcją i chęć ograniczania wpływów tureckich.

Arabia Saudyjska stoi okrakiem, utrzymując dobre relacje również z Azerbejdżanem, który rozpatrywany jest jako sojusznik w ich konflikcie z Iranem.

https://en.m.wikipedia.org/wiki/Armenia%E2%80%93Saudi_Arabia_relations

https://www.laprensalatina.com/armenia-saudi-arabia-establish-diplomatic-ties/

Mistrz

w hejtoczyta

25piorunów

647 + 1 = 648
Prywatny licznik: 41+1=42

Tytuł: Armenia. Karawany śmierci
Autor: Andrzej Brzeziecki, Małgorzata Nocuń
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
ISBN: 9788380492431
Liczba stron: 232
Ocena: 6/10

Pora na kolejne nadrabianie zaległości, sprzed jakichś 3 miesięcy, więc nie ma co mówić szczegółowo 😛 Reportaż o Armenii (jak tytuł wskazuje), autorzy przechodzą przez przede wszystkim perspektywę polityczną (tutaj poziom zdecydowanie zaawansowany, osoby bez większej wiedzy mogą być zamotane nazwiskami) oraz historyczną. Poza tym niezbyt wiele — parę dobrych smaczków, ale generalnie jest po prostu dobrze, nic ponadto. Czy książka zachęca do odwiedzenia kraju? Nie, ale to dobrze, że na siłę nie było koloryzowania rzeczywistości. Generalnie troszkę zawód.

  


Lider

w Wiadomości Świat

153piorunów

Autorytet10piorunów

@smierdakow Gdy Putin koncentruje się na jednym aspekcie to inny mu ucieka. W tym przypadku stracił Armenię w pewnym sensie.

Gruba ryba3piorunów

@Utylizejszyn prawie jakby rządzenie takim skomplikowanym systemem przez jedną osobę było niemożliwe hmmm :thinking_face::thinking_face::thinking_face:

Gruba ryba42piorunów

Tyle że trzeba przyznać że.to jakby efekt uboczny: nie po to Armenia to ratyfikowała a po to by móc do międzynarodowego trybunału podawać Azerbejdżan

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Wiadomości Świat

9piorunów

Rząd Armenii: z Karabachu uciekło już ponad 100 tysięcy osób

W Armenii schroniło się już 100 417 uchodźców z Górskiego Karabachu - poinformowała w sobotę na konferencji prasowej Nazeli Bagdasarian, rzeczniczka premiera Armenii Nikola Paszyniana. Liczbę ludności ormiańskiej enklawy szacowano na 120 tysięcy. Armenia prosi o pomoc Unię Europejską.

Mistrz

w Wiadomości Świat

58piorunów

Górski Karabach przestanie istnieć z początkiem 2024 roku. Zapadła decyzja o rozwiązaniu struktur parapaństwa

Prezydent separatystycznego Górskiego Karabachu Samwel Szahramanian podpisał dekret o rozwiązaniu od 1 stycznia 2024 r. wszystkich struktur tego parapaństwa. Samozwańcza republika Górskiego Karabachu zakończy tego dnia swoje istnienie — podała w czwartek Agencja Reutera. Tymczasem

Lider

w Wiadomości Świat

12piorunów

Premier Armenii ostrzegł, że w regionie „trwają” czystki etniczne.

„To dzieje się właśnie teraz i jest to bardzo niefortunny fakt, ponieważ próbowaliśmy wzywać w tej sprawie społeczność międzynarodową” – powiedział reporterom Nikol Paszynian.

Azerbejdżan oświadczył, że chce ponownie zintegrować etnicznych Ormian jako „równych obywateli”.

W Górskich Karabachu mogło mieszkać 120 000 Ormian, co by stanowiło ponad 80% ludności tego regionu.

https://www.bbc.com/news/world-europe-66905581

Fanatyk

w Wiadomości Świat

5piorunów

Oskarżenia o czystki etniczne w Górskim Karabachu. Armenia żąda misji ONZ

Armenia zażądała "natychmiastowego" wysłania do Górskiego Karabachu misji ONZ w celu monitorowania sytuacji w tym regionie. Erywań oskarża Azerbejdżan o dokonywanie tam czystek etnicznych - podała agencja AFP. #armenia #azerbejdzan #wiadomosciswiat #onz

Fanatyk

w Wiadomości Świat

32piorunów

     

GURU8piorunów

@GucciSlav Trzeci front po Ukrainie i Czeczenii racz nam dać Panie!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Drodzy Panstwo, czuje sie zobligowany przytoczyc jak rosyjska propaganda przekazuje swoim odbiorcom (w jezyku rosyjskim) sytuacje w 2 biezacych tematach:

1. Zboze
2. Armenia-Azerbejdzan

Oto co w tych tematach pisze KP:

"_Polska ma dość kaprysów i zachcianek Ukrainy: Andrzej Duda ostro o Kijowie_

Wydaje się, że Polakom skończyła się cierpliwość do odgrywania roli najlepszego przyjaciela Ukrainy, gotowego spełnić każde żądanie kapryśnego sąsiada w trybie "co tylko chcesz". Prezydent Polski Andrzej Duda całował i ściskał Zełenskiego i zapewniał wsparcie, jakie tylko mógł: przekazał góry broni ze swoich magazynów, zezwolił na tranzyt sprzętu wojskowego NATO przez terytorium Polski, zorganizował szkolenie żołnierzy AFU na poligonach, udzielił schronienia milionom uchodźców z Ukrainy (w tym silnym mężczyznom w wieku poborowym). A ile przemówień na cześć Ukrainy udało mu się wygłosić - nie sposób zliczyć! Ale w międzyczasie kijowski reżim coraz bardziej przypominał nieposkromioną staruszkę z "Bajki o złotej rybce", najwyraźniej zdecydowawszy, że Warszawa na zawsze pozostanie "na jego działkach". I wtedy Polska w końcu zrzuciła maskę "dobrotliwego wujka", ponuro oświadczając, że ma po prostu dość niepohamowanej bezczelności "wielkich Ukraińców".

Ostatnią kroplą przepełniającą czarę goryczy była wtorkowa decyzja Kijowa o złożeniu pozwu do Światowej Organizacji Handlu przeciwko Polsce, a jednocześnie Węgrom i Słowacji, za odmowę podporządkowania się decyzji Komisji Europejskiej o zezwoleniu ukraińskiemu zbożu i niektórym innym produktom rolnym na wejście na ich rynki. Młodym Europejczykom własna koszula była znacznie bliższa ciału niż białe szaty "bezinteresownych obrońców Ukrainy". W końcu napływ taniej pszenicy ze Wschodu grozi bankructwem ich gospodarstw.

A teraz zdumieni przedstawiciele mediów usłyszeli z ust Andrzeja Dudy coś, czego wcześniej nie można było sobie wyobrazić. Przemawiając na briefingu w Nowym Jorku, gdzie Duda przybył, aby wziąć udział w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, polski przywódca ostro określił Ukrainę, porównując ją do tonącego człowieka.

- Każdy, kto kiedykolwiek brał udział w ratowaniu topielca, wie, że jest on niesamowicie niebezpieczny, że może wciągnąć cię w głębiny" - zaczął z daleka Duda. - Przypomina to trochę sytuację między Polską a Ukrainą. Ukraina jest w bardzo trudnej sytuacji, chwyta się wszystkiego, co może.

Prezydent nieco filozofował, czy można się na to obrażać, czy wręcz przeciwnie - wyrazić oburzenie takimi działaniami. W końcu jednak jasno określił swoje stanowisko:

- Czy musimy działać w taki sposób, aby uchronić się przed zranieniem przez tonącego? Oczywiście, że tak, bo jeśli on utonie, to nam nikt nie pomoże. Musimy więc dbać o własne interesy i będziemy to robić skutecznie i zdecydowanie.

A żeby Kijów nie miał co do tego wątpliwości, Duda ogłosił, że jego planowane spotkanie z Zełenskim (który również poleciał do Nowego Jorku) nie odbędzie się zgodnie z planem - "z przyczyn technicznych". Może kiedyś później - niech jego kolega zastanowi się nad sytuacją. Może się opamięta. Co więcej, prezydenta wsparł z Warszawy premier Mateusz Morawiecki, który powiedział, że Polska nie zmieni swojego stanowiska w sprawie zboża, bez względu na to, co postanowi Komisja Europejska. Co więcej, może ona rozszerzyć listę towarów objętych zakazem importu z Ukrainy, "jeśli Kijów będzie eskalował konflikt".

Uznanie, że Ukraina idzie na dno i jest gotowa pociągnąć za sobą swojego lojalnego sojusznika, jest wiele warte. Ale tak naprawdę Polacy nie mogą winić nikogo poza sobą za tę kompromitację. O co walczyliście, panowie? Mieliście nadzieję, że Zełenski i spółka pokłonią się wam do stóp? A może nawet podpiszą wam województwo lwowskie? No, no, no. Przypomnijcie sobie, jak Polaków traktował Bandera, który teraz widnieje na sztandarach "Świdowian". Jego obecni zwolennicy myślą o was tak samo. I to, w przeciwieństwie do przywództwa politycznego, jest dobrze rozumiane w polskim społeczeństwie.

Pod koniec ubiegłego tygodnia w Warszawie odbył się "Marsz Gniewu". Jego uczestnicy domagali się wzrostu płac. Według gazety "Niezale ny Dziennik Polityczny", "ten marsz to ostatnia próba zwrócenia uwagi rządu na problemy Polaków. Choćby dlatego, że władze od ponad półtora roku trzymają się hasła "Ukraina ponad wszystko". Od lutego 2022 roku zajmują się tylko problemami Kijowa".

W marszu wzięli udział m.in. przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości, milicji, straży pożarnej i ratownicy. Prokuratorzy napisali na swoich transparentach z ukrytą groźbą: "Żądamy godnego życia, a nie głodu!". Nic nie powiedziano o ratownikach. Ale jeśli akcja zostanie powtórzona w najbliższej przyszłości, możemy spodziewać się, że na ich transparentach pojawią się słowa: "Niech Ukraina tonie. Nie uratujemy jej!"

"_Stepanakert skapitulował: kto jest winny i co dalej z Armenią i Karabachem?_
_Wybór przed Erewaniem jest teraz prosty - przestać zdradzać swojego jedynego sojusznika lub stracić nowe terytoria._

Stepanakert skapitulował
CO SIĘ NAPRAWDĘ STAŁO
Kiedy we wtorek w południe Baku ogłosiło rozpoczęcie "lokalnych działań antyterrorystycznych" w Karabachu, osobiście nie miałem złudzeń co do ich granic. A kiedy oficjalny Erywań bezpośrednio powiedział, że nie zamierza ingerować, wszelkie wątpliwości co do wyniku tych "środków" zniknęły. Azerbejdżan konsekwentnie dąży do celu od 30 lat i wreszcie może świętować pełne zwycięstwo. Było to możliwe nie tylko dzięki przewadze militarnej.

Przyczyna obecnej wrogości jest nominalna. Azerbejdżan oskarżył Ormian o wzmocnienie swoich pozycji w Karabachu, sprowadzenie amunicji, zwiększenie ilości sprzętu i wydobycia, co już dotknęło zarówno wojskowych, jak i cywilów.

W ciągu dnia Baku przeprowadziło precyzyjne ataki na obiekty Armii Obrony Górskiego Karabachu, metodycznie niszcząc systemy obrony powietrznej, REB, artylerię i ormiańskie fortyfikacje z bezpiecznej odległości. Pod koniec wtorku Azerbejdżanie wyraźnie zaznaczyli przejście do fazy naziemnej swoich "działań". Mop-up przez piechotę.

Bez łączności z większą Armenią i jej niechęcią do udziału w konflikcie, Karabach nie miał szans. Tak, lokalni bojownicy mogli walczyć do ostatniej kropli krwi - pracowałem z nimi w 2020 roku, to prawdziwi wojownicy. Ale bez pomocy z zewnątrz byłaby to masakra. Dlatego właśnie uzgodniono zawieszenie broni z pomocą rosyjskich sił pokojowych (a nie Blinkena czy Macrona, do których Paszynian dzwonił przez cały wtorek).

Stepanakert musiał zgodzić się na warunki, które można nazwać kapitulacją - wycofanie sprzętu i całkowite rozbrojenie. Oznacza to, że Karabach faktycznie w pełni przechodzi pod kontrolę i jurysdykcję Azerbejdżanu jako jeden z regionów.

KTO ZRZEKŁ SIĘ ARTSAKH"
Dlaczego tak się stało? Ponieważ wydaje się, że obecne władze Armenii zdecydowały się poświęcić Artsakh (jak sami Ormianie nazywają Karabach) w imię nowej zachodniej drogi. Jesienią ubiegłego roku premier Armenii Nikol Paszynian podpisał w Pradze, że uzna granice Azerbejdżanu z 1991 roku. Wszystkie 86 000 kilometrów kwadratowych. Oznacza to, że wraz z Karabachem. Zrzekł się go wtedy, nie teraz. Nie targował się, żądając dla regionu przynajmniej autonomii w ramach Azerbejdżanu, przynajmniej kulturalnej i administracyjnej. Po prostu wziął go i sprzedał, zrzucając odpowiedzialność za przyszłość Karabachu wyłącznie na Rosję.

Nie dziwcie się więc, że dziś jego los został przesądzony bez waszego udziału. Roszczenia wobec Moskwy są całkowicie nieuzasadnione. Oburzeni Ormianie mogą protestować przed ambasadą Francji lub przedstawicielstwem UE, które rok temu popchnęły Paszyniana do tej decyzji. Być może nawet coś mu obiecały, ale tradycyjnie z tego zrezygnowały.

Trzy lata temu, kiedy Ormianie przegrali 44-dniową wojnę z Azerbejdżanami, a Moskwa powstrzymała masakrę i posadziła ich przy stole negocjacyjnym, Paszynian nie podpisał zrzeczenia się Artsakh. Ale pojechał do Europy i podpisał, wyrzekł się.

Okazuje się, że Azerbejdżan przeprowadził operację na własnej ziemi, nawet z punktu widzenia oficjalnego Erywania, który sam zrzekł się Artsakh wraz z jego mieszkańcami. Dziś są oni ewakuowani, zakwaterowani i karmieni przez rosyjskie siły pokojowe. Niewiele możemy zrobić w tej sytuacji.

ROSYJSKA BAZA I SYUNIK POD ZNAKIEM ZAPYTANIA
Mandat rosyjskiej misji w regionie wygasa w listopadzie 2025 roku. Trudno zgadnąć, co będzie dalej. Być może z inicjatywy jednej ze stron nie zostanie on przedłużony. W ciągu najbliższych dwóch lat Baku z pewnością zintegruje Karabach ze swoim państwem. Większość ludności ormiańskiej prawdopodobnie opuści region - zbyt wiele krwi przelano w ciągu 30 lat i zbyt mało czasu minęło na pojednanie.

Co się wtedy stanie? Apetyt Azerbejdżanu może wzrosnąć. A jeśli u władzy w Armenii pozostanie osoba, która widzi przyszłość kraju bez Rosji, algorytm jest dość przewidywalny. Rusofobiczne wiece, wyciśnięcie rosyjskiej bazy wojskowej z Gyumri, wycofanie się z CSTO... Co wtedy powstrzyma Baku przed chęcią wymuszenia korytarza do swojej enklawy Nachiczewan, która jest obecnie odcięta od reszty Azerbejdżanu przez armeński region Syunik?

Nadzieja Paszyniana na ochronę Zachodu jest z pewnością wzruszająca. Jednak, jak pokazuje praktyka, jest ona nie do utrzymania. A flirtowanie z nowymi, odległymi patronami zapowiada poważne problemy z bliskimi sąsiadami. Iran, na przykład, nie będzie zachwycony, jeśli otrzyma amerykańską bazę wojskową w swoim podbrzuszu. Ale pojawienie się kolejnej rosyjskiej bazy, tym razem w Syuniku, jako gwaranta integralności Armenii, jest całkiem wiarygodną alternatywą. Ale to pod warunkiem, że władze w Erywaniu zaczną myśleć nie tylko o własnej przyszłości, ale także o przyszłości kraju i ludzi."

W zadnym wypadku nie zgadzam sie z cytowanymi materialami a sa one prezentowane jako ciekawostka i jawne klamstwo rosyjskie. Zamieszczam je jedynie aby uczulic czytelnikow na rosyjska propagande (  ) i pokazywac ich sposob dzialania.
      

Osobistość2piorunów

wszedlem na ten artykul o Dudzie zeby przeczytac komentarze no i sie zawiodlem - ni ma. Styl tego "artykulu" dokladnie taki sam jak "reportaze" w tvp - przytyki, wyrazanie wlasnej opinii, wysmiewanie. Dramat, totalne dno dla ameb, a i tak ktos to czyta/oglada.

Gruba ryba4piorunów

@666 tak. moze to kogos zabolec, ale czesto widze duzo podobienstw do naszch mediow, rzetelnosci dziennikarskiej, kultury politycznej.
Aby bylo jasne - nie stawiam znaku rownosci w ogolnosci. Ale niektore detale... sa jakby dobrym odbiciem lustrzanym.
Smuci mnie tym bardziej, ze z Rosjan sie smiejemy a czasem przymykamy oko (jestesmy slepi?!?) na nasze wady.

Gruba ryba1piorunów

@666 
Nie do tego art. ale do wypowiedzi Dudy - znalazlem na pika bu:
https://pikabuKROPKAru/story/otvet_na_post_reuters_prezident_polshi_duda_nazval_ukrainu_utopayushchim_tyanushchim_za_soboy_na_dno_10666635
Gdzie powoluja sie na Telegram Zacharowej:
https://tKROPKAme/MariaVladimirovnaZakharova/6276

"Prezydent RP Andrzej Duda o kijowskim reżimie: "Porównałbym go do czegoś w rodzaju topielca.... Tonący jest bardzo niebezpieczny, bo może pociągnąć na głębię.... Może po prostu utopić ratownika".

Nigdy nie zgadzałem się z Dudą bardziej niż po tej wypowiedzi. Brzmi ona następująco. Brakuje małego, ale bardzo ważnego doprecyzowania. "Do rzucenia Ukrainy na głęboką wodę przyczyniła się także oficjalna Warszawa, która regularnie uczestniczy w zmianach ustrojowych w tym kraju. A żeby ukraiński sąsiad nie wypłynął na powierzchnię, całe NATO, w tym polskie władze, przywiązują mu do nóg coś cięższego: pociski, drony, czołgi ....

Z takimi "ratownikami" interes tonącego to ściema.
Ale reguły gry należało wyjaśnić na brzegu."

8
MermaidMan
3 godziny temu
Ukraina nie ciągnie, a wręcz przeciwnie - teraz zaciąga długi, potem je spłaci. Więc ta wojna to mały dochodowy biznes dla zachodu, który pozwala im sprzedawać niepotrzebne śmieci za duże pieniądze.

Ukraińcom się o tym nie mówi, żeby ich nie denerwować, ale mówi się o jakichś reparacjach, które są możliwe tylko w przypadku zwycięstwa, którego jakoś się nie spodziewamy.

lomakks
4 godziny temu
Przyjaźń przyjaźnią, ale własna koszula bliższa ciału.

1
Graywolf38
2 godziny temu
To już news u nas, ambasador jest wzywany. Ciekawe czy to początek procesu wyciskania zachodnich kawałków z Ukrainy.

1
paww
3 godziny temu
Nadchodzą polakolodzy, aby się pokazać.

user5915655
3 godziny temu
czyli Duda powiedział to ze słów Marii Zacharowej?

Gruba ryba6piorunów

@RedCrescent

>- Każdy, kto kiedykolwiek brał udział w ratowaniu topielca, wie, że jest on niesamowicie niebezpieczny, że może wciągnąć cię w głębiny" - zaczął z daleka Duda
Serio Adrian takie coś powiedział czy to wyobraźnia ruskiego redaktora?

Gruba ryba0piorunów

@k44tajemnicza O, dziekuje Ci bardzo - z reguly sie staram dbac o "didaskalia" moich wpisow.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Wiadomości Świat

24piorunów

Azerbejdżan ogłasza sukces w Górskim Karabachu.

tldr. wczoraj Azerbejdżan rozpoczął interwencję wojskową w Górskim Karabachu - terytorium zamieszkanym głównie przez Ormian, ale należącym do Azerbejdżanu. Celem Azerbejdżanu było wymuszenie złożenia broni przez separstystów w tym regionie.

Szczegóły:

Azerbejdżan ogłosił w środę zwycięstwo po całodniowym ataku wojskowym na Górski Karabach, podczas którego Baku ostrzelało kontrolowany przez etnicznych Ormian region ogniem artyleryjskim.

Przywódcy w Górskim Karabachu w środę rano zgodzili się na zawieszenie broni, aby zapobiec dalszemu rozlewowi krwi, ponieważ siły Azerbejdżanu poczyniły znaczne postępy w separatystycznym regionie.

Według ministerstwa obrony Azerbejdżanu, cytowanego przez państwowe media, strona ormiańska w Karabachu zgodziła się 'złożyć broń, opuścić pozycje bojowe i posterunki wojskowe oraz całkowicie się rozbroić. Jednostki ormiańskich sił zbrojnych [opuszczą] terytoria Azerbejdżanu, nielegalne (sic!) ormiańskie grupy zbrojne [zostaną] rozwiązane'.

W oświadczeniu rząd kontrolowanego przez etnicznych Ormian Górskiego Karabachu powiedział, że Azerbejdżan zadał ofiary i zdobył strategiczne lokalizacje, mimo że jego własne wojska walczyły o utrzymanie linii.

'W obecnej sytuacji działania społeczności międzynarodowej w kierunku zakończenia wojny i rozwiązania sytuacji są niewystarczające. Biorąc to pod uwagę, władze Republiki Artsakh akceptują propozycję dowództwa rosyjskiego kontyngentu pokojowego w sprawie zawieszenia broni' - oświadczyło biuro prezydenckie Górskiego Karabachu.

Poprzednie porozumienia rozejmowe nie przyniosły pokoju w regionie, a rosyjskie siły pokojowe nie były w stanie lub nie chciały egzekwować warunków wśród niemal codziennych doniesień o śmiertelnych starciach wzdłuż linii kontaktu.

'Azerbejdżańska armia stłumiła już opór ormiańskich jednostek wojskowych i przerwała linię kontaktu w kilku kierunkach' - napisał w Internecie Vaqif Sadiqov, ambasador Azerbejdżanu przy UE. "Armeńskie wojsko musi złożyć broń i poddać się, albo ponieść konsekwencje".

Premier Armenii Nikol Paszynian powiedział we wtorek wieczorem, że nie pozwoli Azerbejdżanowi 'wciągnąć Republiki Armenii w operacje wojskowe', odmawiając zaangażowania się w konflikt po drugiej stronie granicy.

Dziesiątki tysięcy ludzi wyszło na ulice stolicy, Erywania, wzywając Armenię do interwencji w Górskim Karabachu, a policja została zmuszona do użycia granatów ogłuszających, aby zapobiec szturmowi budynków rządowych. Duże demonstracje odbyły się również przed ambasadą Rosji, a moskiewski kontyngent pokojowy w Górskim Karabachu nie zdołał zapobiec rozlewowi krwi.

Według Geghama Stepanyana, rzecznika praw człowieka w nieuznawanym karabaskim Armenii Artsakh, od wczesnych godzin porannych w środę 'wśród ludności cywilnej jest 35 rannych: 13 dzieci, 15 kobiet i siedmiu mężczyzn'.

https://twitter.com/Ukladsil/status/1704437816153788666?t=brGB3nJIRsaxR0ev-wPT7Q&s=19

Gruba ryba1piorunów

przypomnijcie komu kibicujemy

Osobistość1piorunów

@smierdakow no to właśnie nastał, więc chyba dobrze? Czy może źle bo Azerowie to są jacyś gorsi od np. Ukraińców i im się nie należy kontrola nad własnym terytorium w uznawanych przez świat granicach?

Tytan2piorunów

Trochę sprostowań i kontekstu:
"terytorium zamieszkanym głównie przez Ormian" - po masowych wysiedleniach Azerów w latach 90, po wojnie napastniczej wywołanej przez Armenię.
"oczyniły znaczne postępy w separatystycznym regionie" - w OKUPOWANYM od lat 90 regionie
"W oświadczeniu rząd kontrolowanego przez etnicznych Ormian Górskiego Karabachu" - w oświadczeniu NIEUZNAWANEGO NA ŚWIECIE rządu. Dotyczy to również kolejnego akapitu o "władze Republiki Artsakh" i "Biuro prezydenckie Górskiego Karabachu"
"że nie pozwoli Azerbejdżanowi 'wciągnąć Republiki Armenii w operacje wojskowe" - dopóki Armenia wygrywała wywołaną przez siebie wojnę, nie miała żadnych problemów z prowadzeniem operacji wojskowych :smiley:

Lider0piorunów

@bekazhejto pomyślę nad szanowaniem mini Turków, jak zwykli Turcy przeproszą za ludobójstwo i poniosą jego konsekwencje i zwrócą Ormianom co ormiańskie

Fanatyk0piorunów

@smierdakow Uzależniasz sympatię do mieszkańców jednego państwa od tego, co zrobi rząd w drugim państwie?

Lider0piorunów

@xniorvox w tym przypadku jak najbardziej, tak samo jak Białoruś równam z Rosją

Fanatyk0piorunów

@smierdakow To duży błąd i niesprawiedliwość.

Lider1piorunów

@xniorvox niesprawiedliwość to jest brak konsekwencji wymordowania 2 milionów ludzi, a błąd to jest dyktatura, która jest przyjacielem ludobójców

Pokaż więcej komentarzy (10)

Mistrz

w Wiadomości Świat

35piorunów

Azerbejdżan ogłosił "operację antyterrorystyczną" w Górskim Karabachu

Azerbejdżan rozpoczął "operację antyterrorystyczną" w separatystycznym regionie Górskiego Karabachu, zamieszkanym przez ludność ormiańską — poinformowało ministerstwo obrony w Baku. Ze Stepanakertu, stolicy separatystycznej Republiki Górskiego Karabachu, spływają