cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
6piorunówOpinia o „Avowed”.
W Internecie widać sporo narzekań na „Avowed”... z reguły od osób, które nawet NIE ZAGRAŁY. Hitem dla mnie, bardzo negatywnym zresztą, są różnego rodzaju YouTuberzy, którzy oglądają czyjś gameplay i na jego podstawie wyrażają swoją opinię. xD
Dlatego chciałem podzielić się z Wami filmikiem mojego znajomego, który w „Avowed” przegrał ponad siedemdziesiąt godzin i sam wyrobił swoją opinię, po prostu grając w grę. Co prawda jest fanboyem uniwersum wykreowanego w „Pillarsach”, więc trzeba wziąć poprawkę, jednakże wciąż jest to opinia osoby, która w grę ZAGRAŁA.

@cyberpunkowy_neuromantyk Poza paroma grifterami, to ja widziałem jednak streamy i recenzje ludzi, którzy grali i serio nie muszę wydawać 400 stów na coś, co wygląda jak gorszy Skyrim, i nie mówię tu o grafice. Materiał kolegi obejrzę, chociaż trochem się bojam na twoją szczerość o byciu fanboyem.
Obsidian ostatnią naprawdę dobrą gre zrobił 15 lat temu, cała reszta to najwyżej jest mid.
Skąd w ludziach takie uparcie, jeśli chodzi o cenę? Dla mnie w ogóle 20 dolarów to maks (#pdk).
Samo „Avowed” traktuję na ten moment jako coś w kategorii średniaka, którego kiedyś ogram, jak będzie spora obniżka albo nawet zostanie rozdane za darmo - nie śpieszy mi się.
@cyberpunkowy_neuromantyk Zgadzam się z tą opinią, ale nie zgadzam się z tym, że trzeba zagrać, aby móc krytykować. To nie początek lat 2000, internety są zasrane od groma gejmplejem i widać jak cholernie średnie jest Avowed, czym doskonale wpasuję się do osiągnięć studia po wydaniu New Vegas.
Jeden zgrzyt na końcu filmiku kolegi-nie uważa on Avowed za grę AAA, ale pomija milczeniem cene tego tytułu.
To niestety nie jest takie zero-jedynkowe. Moim zdaniem powinno się zapoznać z tytułem osobiście, żeby wyrobić swoją opinię, a nie bazować na tym, co napisał/powiedział recenzent. Tym bardziej, że nie do końca ufam recenzentom/opiniotwórcom, ponieważ każda taka ocena jest subiektywna i twórca może przenieść swoje antypatie/sympatie.
Na przykład osoba, która nie lubi gier Obsidianu, prawdopodobnie będzie krytyczniej podchodzić do oceny ich nowego tytułu, za to fanboy Pillarsów, jak mój kolega, będzie podchodził bardziej pobłażliwie. Zresztą, dużo powinien powiedzieć fakt, że zapłacił więcej, żeby móc zagrać wcześniej. : )
Jeśli chodzi o cenę, to fakt, na Steamie jest wysoka, ale o tym już wspomniałem wcześniej - zawsze można poczekać na przeceny. : D
I w przypadku „Avowed” (oraz ogółem gier wrzucanych na premierę do GamePassa) mam taką „teorię spiskową”, że Microsoft specjalnie ustawia wysokie ceny, żeby zachęcić graczy do wykupienia abonamentu. Abonament to 75 złotych miesięcznie, gra na „własność” kosztuje 300 złotych, więc ludzie nieprzekonani do GamePassa będą musieli zapłacić odpowiednio więcej. Albo po prostu poczekają, aż gra stanieje do akceptowalnego poziomu. : )
@cyberpunkowy_neuromantyk Asmongoldowi też się podobało, a zobacz jego reakcje na porównanie tego badziewia do Obliviona XD
https://www.youtube.com/watch?v=KQ-8fTKJ-8c
Avowed vs Oblivion: These Games are 19 Years ApartAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubeMoja opinia jest taka, że kolejne gry powinny być coraz bardziej zaawansowane pod względem oferowanych możliwości, fizyki, zachowań postaci niezależnych et cetera. Uwielbiam immersive simy, więc bardzo doceniam zazębiające się systemy, jak chociażby w „Prey”, gdzie gracz otrzymuje wiele możliwości poradzenia sobie z przeciwnikami.
No i oczywiście boli mnie, gdy widzę, że „Avowed” pod pewnymi względami jest gorsze od starusieńkiego „Obliviona”... tylko ponowne pytanie, czy jest sens porównywać dwie odmienne w założeniach gry?
Pomijając to, że, ponownie, do takich filmików podchodzę dosyć nieufnie, ponieważ porównywane rzeczy mogą być tak dobierane, by w porównaniu nowa gra wypadła niekorzystnie. Jest jakaś taka dziwna nagonka na „Avowed”, zresztą podobnie jak na „Kingdom Come: Deliverance 2”, bo twórcy podjęli takie, a nie inne decyzje.
Nie, żebym bronił „Avowed”. Po prostu przeszkadzają mi niektóre ludzkie zachowania.


