GtotheGGruba ryba
70piorunów
@GtotheG
Wiem że Cię boli aktualny rynek nieruchomości ale ten mem to jest głupota i nieznajomość podstaw ekonomii....
$350K w 1986 roku, aktualnie ma wartość $ 982,526. Inflacja. to raz.
Dwa, porównujemy dobra luksusowe w dobie coraz bardziej zamożnego (i rozwarstwionego społeczeństwa). Na takie drogie penthouse'y w 86 roku było stać promil społeczeństwa, teraz jest to procent. Im większy popyt, tym większa cena (pomińmy paradoks Veblena). Aktualnie dom z 10 sypialniami kupimy najtaniej za kilkanaście milionów ale za ten milion (warty wtedy "tylko" 350K) możemy kupić "tylko" 5 pokojową chałupę, nawet w miami czy kaliforni
Ten mem nie pokazuje tak za bardzo że Milenialsi są w gorszej pozycji - tylko że są głupsi 😉
CPI Inflation CalculatorBls@Mikel podpisuje sie rekami i nogami. Wszedzie narzekanie, bez rzetelnego sprawdzenia dostepnych wszedzie za darmo danych i poswiecenia 5 minut na ruszenie mozgownica
@Mikel sam sobie przeczysz, najpierw pisząc;
w dobie coraz bardziej zamożnego (i rozwarstwionego społeczeństwa)
a potem;
Ten mem nie pokazuje tak za bardzo że Milenialsi są w gorszej pozycji - tylko że są głupsi
Ten mem jest właśnie o tym, że jak jesteś na początku kariery, to o ile nie masz zawodu syn, to jesteś na dnie tego rozwarstwienia.
I kiedyś miałeś szansę wejść na górną warstwę, a teraz chuj ci w dupę, bo nie dość że czynsz zjada to co wypracujesz, to jeszcze mieszkania przez to drożeją jako inwestycja.
A żeby było śmieszniej, to jedynymi którzy mogliby to zmienić są właśnie staruszkowie u szczytów władzy. No ale oni wolą mówić, że to głupi milenialsi są roszczeniowi i nie mogą sobie pozwolić na to żeby żona nie pracowała tylko przez własne nieróbstwo :clown_face:
@wombatDaiquiri
To jest tak błędne na tak wielu płaszczyznach że nie wiem od czego zacząć xD
Ty myślisz że rozwarstwienie społeczne wynika z wieku ?
Im jesteś młodszy tym jesteś niżej w drabinie społecznej bo jeszcze się nie dorobiłeś? xD
I co dla Ciebie jest górną warstwą że chciałbyś do niej wejść? Ten kogo stać na mieszkanie to już klasa wyższa? xD Zdajesz sobie sprawę że klasa wyższa to 1-3% społeczeństwa? Ja sam nawet nie marzę o takiej nobilitacji a Ty jej potrzebujesz żeby kupić mieszkanie?
Rozwarstwienie wynika że bogaci się coraz bardziej bogacą - a nie z tego że biedni są coraz biedniejsi.
Kobiety kiedyś mogły sobie pozwolić na niepracowanie ponieważ rozwój gospodarki był tak duży że chłonęła i wynagradzała każdego bez względu na wykształcenie i doświadczenie. Tak więc amerykański mechanik w latach 70' wchodzący na rynek pracy mógł po jakimś czasie kupić mieszkanie i pozwolić żonie nie pracować - bo jego pensja na to wystarczała, tak samo jak wystarczała doktorantowi (małe rozwarstwienie). Rynek potem ochłonął i do mniej ambitnych prac zaczął zatrudniać ludzi mniej ogarniętych za mniejsze pieniądze. Możesz więc żałować że nie urodziłeś się we wcześniejszych latach i za gówno robotę mogłeś dostawać pieniądze których dzisiaj byś nie dostał. Ale takie były czasy - tak samo jak polskie czasy dorobkiewiczów z lat 90'tych którzy są teraz milionerami bo zaczęli sprzedawać skarpetki z importu. Każdy chciałby żyć czyimś życiem, tylko przełożenie starego życia na nowe czasy nie powoduje że problem się rozwiązuje.
Tylko jak się nie zna takich podstaw ekonomii to radzę nie narzekać że 'rynek jest zły', bo dobiera się źle argumenty. Nie mówię że milenialsi nie mają problemu z kupnem mieszkania. Ale powodu są zgoła inne od przedstawianych a których tutaj w sumie ledwo musnęliśmy. Źle adresujecie problem, to nie dziw się że inni pukają się w czoło.
@Mikel ale podstaw czego? Że Janusz kupił mieszkania pod inwestycję 10 lat temu to mam mu spłacać kredyt do śmierci, bo moi starzy nie byli ogarnięci? Dokładnie to jest rozwarstwienie społeczne - jego syn będzie bimbał, a ja będę na niego zapierdalał żeby mieć dach nad głową.
A jak jesteś młodym golodupcem, to NIE MIAŁEŚ CZASU ZAROBIĆ. A że jesteś w WIEKU ROZRODCZYM to potrzebne ci MIESZKANIE oraz OPIEKA DLA DZIECKA albo NIE BEDZIE MIAL KTO UTRZYMYWAC EMERYTÓW Z DZIESIĘCIOMA MIESZKANIAMI.
Ale jak nie rozumiesz takich podstaw rzeczywistości, to się nie dziw że się ludzie pukają w czoło xD
Aha i górna warstwa w mojej wypowiedzi to nie jest top 1% tylko np. zakup mieszkania jak twoi starzy wynajmowali, albo skończenie studiów jak się urodziłeś w rodzinie alkoholików. Ale łatwiej chochoła obalić, nie?
@Mikel Nie żeby coś, ale w patologicznej sytuacji, gdzie rodzina musi płacić kilka k za wynajem, jednocześnie rata kredytu kosztuje tyle samo, a miłościwie nam panujący jedynie rzucają hajs albo developerom (2%) albo idiotom, co nie potrafili zabezpieczyć się na wypadek wzrostu stópek (anulowanie rat), no ciężko nie być sfrustrowanym.
Coraz bardziej mnie denerwuje wysyłanie tych kilku tysięcy co miesiąc na czynsz, wiedząc, że nawet jeśli odkładam na wkład na własny dom, to ceny wszystkiego tak spierdalają, że nie będę w stanie na tym nadążyć.
Ale przyjdzie chłop co powie "nie masz, bo nie jesteś ambitny" i pora na csa.
Edit:
A, no i oczywiście wynajem tak piękny jest, że co roku muszę się zastanawiać, czy właściciel raczy przedłużyć umowę, a o wbiciu choćby gwoździa w ścianie można zapomnieć.
@wombatDaiquiri @Bujnik
Może jak mnie zaczepiacie, to odnieście się do tego co napisałem a nie wypisujecie tu żale na patologiczny rynek.
Tak, wiem że rynek nieruchomości jest patologiczny. Nie dzieje się to jednak z powodów które są zawarte w memie. Powyżej wyjaśniłem dlaczego tak jest.
Natomiast pisanie "jest źle" nie przeczy temu co napisałem powyżej. Chcecie wylewać frustrację na aktualny porządek świata i fliperów - ok. Tylko jak ja mam się odnieść się do waszych frustracji zamiast odnosić się do ekonomicznie uzasadnionych argumentów (rynku nieruchomości USA na przestrzeni lat), a tych w waszych wypowiedziach nie ma - tylko sam żal.
Odnosiłem się do głupoty tego mema, który gwałci podstawy ekonomii, pomijając inflację (1 komentarz). Dodając uwarunkowania środowiskowe i historyczne USA w latach 70, wychodzi jeszcze większa głupota (2 komentarz).
A Wy mi tutaj próbujecie udowodnić, że się nie znam bo mieszkania są faktycznie drogie :man-facepalming: Brawo, tylko co to ma do ceny mieszkań w USA 40-50 lat temu - do czego się odnosiłem....
Mogę wam tylko życzyć żebyście uzbierali ten kapitał na wkład.
pozdro.
@Mikel To, do czego konkretnie się odnoszę, to końcowa zaczepka - odpaliło mnie to delikatnie:
>Ten mem nie pokazuje tak za bardzo że Milenialsi są w gorszej pozycji - tylko że są głupsi
Czasy w jakich się wchodzi na rynek mają niebagatelne znaczenie i często głupi z jakimś mieszkaniem po babci żyje duuużo lepiej, nawet sobie ciupiąc za minimalną w januszexie niż ktoś kto zapierdala całe życie bez takiego startu.
Prawdę mówiąc, w ogóle bym nie komentował, bo prawie cały Twój komentarz jak najbardziej jest poprawny - do ostatniego zdania.
@Bujnik Bije się tu w pierś i przyznaję rację że przesadziłem.
Sam ogólnie jestem bardzo sfrustrowany brakiem podstaw finansów w społeczeństwie a ten mem jest tego dobitnym przykładem. Ludzie plusują ale nikt nie wytknął tak podstawowego błędu, który sprawia że wypaczamy rzeczywistość.
Mnie sfrustrowało, napisałem za dużo i moja frustracja przeszła na Ciebie.
Dlatego z serca przepraszam za ten tekst. Nie powinien się tu znaleźć
@Mikel I gitara, trzymaj się ciepło 😉
@Mikel mordo, ja mam kredyt który nawet mam nadzieję i perspektywę dużo wcześniej spłacić.
Tylko jak ja mam się odnieść się do waszych frustracji zamiast odnosić się do ekonomicznie uzasadnionych argumentów (rynku nieruchomości USA na przestrzeni lat), a tych w waszych wypowiedziach nie ma - tylko sam żal.
Ja totalnie rozumiem powody i w USA i w Polsce. Powiem więcej - kiedyś chciałem zostać rentierem, a potem jednak postanowiłem nie być skurwysynem i głosić raczej rozwiązania prospołeczne a nie projednostkowe.
Ja postuluję podatek katastralny i mieszkania komunalne na wynajem, a Ty mi piszesz że się nie znam na ekonomii bo kapitalizm dąży do monopolu i jak ja śmiałem o tym nie wspomnieć xD W tej sytuacji to Ty mówisz "no takie jest życie" zamiast patrzeć na europejskie miasta z legislacją prospołeczną albo katastrofalne efekty populacyjne beznadziejnych warunków mieszkaniowych w Japonii i Korei. Czyli właśnie lekcje co robić a czego nie robić żeby mieć szczęśliwe społeczeństwo.
@Mikel Tak, ale
źródło https://listwithclever.com/research/home-price-v-income-historical-study/
How Home Prices and Household Incomes Changed Since 1960 | Clever Real EstateHome prices have increased at a rate that far outpaces incomes, driving homeownership further out of reach for more AmericansClever Real Estate@Mikel co nie zmienia faktu, ze moj dziadek dostal mieszkanie zakladowe 60 m2 za free. Mial gdzie zalozyc rodzine itd. Dzisiaj ludzie o ile nie maja dzianych starych to petla kredytowa, albo wieczny wynajem - obie opcje rownie chujowe, bo zyjesz na wiecznym martwieniu sie "a co to bedzie za 10 lat".
@GtotheG trzeba tylko uderzyć pięścią w stół i zniszczyć złodziejski system budowany od pokoleń