W tych wyborach (nie samych wynikach) wkurzyła mnie szczególnie jedna rzecz.
To, że do europarlamentu kandydowali posłowie aktualnej (dopiero nieco ponad półrocznej) kadencji oraz członkowie rządu.
Uważam to za skandal i oszukiwanie wyborców. Kilak miesięcy temu sprzedawali nam to jak Polsce trzeba pomóc, a teraz uciekają do Brukseli ("The Tusk Way")?
Wkurzyło mnie to, bo uważam że tak nie powinno być. Dostali mandat w wyborach parlamentarnych to mają go wypełnić albo zrezygnować. A jeszcze bardziej wkurwili mnie członkowie rządu. Dopiero co zaczęli swoją "misję" i już uciekają. Będę jeszcze sprawdzał w wolnej chwili czy członkowie rządu zostaną odwołania i czy dostali "odprawy" - u nich się to nazywa wynagrodzeniem, ale ma charakter odprawy.
A co z Komisjami Śledczymi?
Tu wymienię nazwiska, który najbardziej mnie wkurzyły i które zapamiętałem:
1. Marcin Kierwiński
2. Joński
3. Szczerba
4. Sienkiewicz
5. Budka
6. Śmiszek (wiceminister sprawiedliwości kurłą jego mać)
7. Joanna Scheuring_Wielgus (wiceminister Kultury)
8. Krzysztof hetman (Wiceminister rpozwoju i technologii)
9. Jacek Protas (wiceminister Funduszy)
A to tylko Ci co się dostali. Bo kandydowałi ich dużo więcej - choćby wiceminister Gramatyka z TD.
Mam już takie 60-70% wkurwu i ochoty napisania projektu ustawy zakazującej kandydowania w wyborach samorządowych i do europarlamentu dla posłów i członków rządu, za wyjątkiem sytuacji gdy wybory te odbywają się w ostatnim roku kadencji.
Ech. * polityków. Ale PiS i Konfederussję bardziej.
#polityka #wybory #bekazpolitykow #bekazprawakow #bekazlewakow