PlastikowySmithAutorytet
10piorunówFilozofia RedPill to czasem stan skrajnego upośledzenia i dysocjacji. Z jednej strony pompują, że baby tylko na kasę lecą, a jak nie poleci to też jej wina, że ma z nim dziecko, a właściwie to ten biedny koleś jest ofiarą, bo musi płacić alimenty.
Najzabawniejsze w tych wywodach jest, że dziecko właściwie się tam nigdy nie pojawia jako żywa istota. Tylko przyczyna sporu materialnego.
Po pierwsze, kto robi dziecko z mężczyzną zarabiającym minimalke? No domyślam się, że przeważnie kobieta, która też zarabia minimalke. Więc jeśli założyć, sytuację że oboje zarabiają minimalke i facet nie musi płacić alimentów to technicznie 100% odpowiedzialności i kosztów utrzymania dziecka spada wtedy na tą kobietę. No i to jest według Incela sprawiedliwe?
Skoro koleś nie ma w tym czasie obowiązków związanych z wychowaniem dziecka to niech znajdzie drugą pracę nierób.
Też nie urodziłem się wczoraj, by wiedzieć, że dużo alimenciarzy po prostu prosi szefa o minimalke i chce żeby ten płacił im pod stołem, by właśnie omijać alimenty.

@PlastikowySmith skąd wziąłeś informację że jak ktoś zarabia minimalną to nie musi płacić alimentów? Takie działanie działa tylko w sądzie podczas ustalenia wysokości alimentów. Nawet z minimalnej mogą egzekwować do 60% dochodów. K⁎⁎wa, 30 sekund szukania w google, więcej zajęło Ci napisanie tej zarzutki.
edit: wyobraź sobie że nawet bezrobotni mają zasądzone alimenty
@Skawarotka Super, że poświęciłeś swój czas na coś co nie zostało napisane. Specjalnie użyłem słowa OMIJAĆ. Jeśli ktoś zarabia 20k miesięcznie, a jest wstanie sobie załatwić, że ma umowę na minimalke to płaci ich znacznie mniej. Koło 500 zł. Więc Omijasz płacenie tego co normalnie się powinno.
Jeśli ktoś to źle zrozumiał, to teraz ma wyklarowane żeby nie miał wątpliwości o co chodziło.
@PlastikowySmith mogę się mylić, ale sąd niekoniecznie da się nabrać na bajeczkę o minimalnych zarobkach. Sam świstek nie wystarczy.
@PlastikowySmith no nie, wcale o tym nie napisałeś
Więc jeśli założyć, sytuację że oboje zarabiają minimalke i facet nie musi płacić alimentów to technicznie 100% odpowiedzialności i kosztów utrzymania dziecka spada wtedy na tą kobietę.
edit: dokładnie tak jak mówi @MostlyRenegade - takie sztuczne obniżenie pensji nie zmieni zbyt wiele, bo alimenty zależą od: "wysokości aktualnych zarobków, wysokości zarobków jakie mógłbyś osiągać przy wykorzystaniu swoich wszystkich umiejętności i wykształcenia, zgromadzony majątek, poziom życia"
@Skawarotka No przecież zaczynam zdanie od: "JEŚLI BY ZAŁOŻYĆ, SYTUACJĘ" - Gdzie opisuję hipotetyczną sytuację, jakby to wyglądało gdyby faceci nie płacili alimentów od minimalki jak chciałby OP żeby było.
@PlastikowySmith czytając za szybko ten wpis wziąłem to za Twoje postulaty. Ztriggerowało mnie to bo ostatnio zauważam tu więcej takich incelowskich wysrywów jak z tweeta który załączyłeś. Zwracam honor, miłego dzionka.
@MostlyRenegade To akurat jest najbardziej częsty sposób. Szczególnie, że prawnie się zwalniasz i idziesz do urzędu zarejestrować się jako bezrobotny na jakiś czas. Nie bajka tylko wszystko na legalu. Jak budowali mi dom, to było paru takich. W budowlance to chyba ich ulubiony zawód.
Co Ty pierdolisz? Nie masz bladego pojęcia o korelacji między wysokością zarobków, zdolnością zarobkową, potrzebami dziecka, a wysokością alimentów xDDDD
>Skoro koleś nie ma w tym czasie obowiązków związanych z wychowaniem dziecka to niech znajdzie drugą pracę nierób.
No i o to w całym tym "ruchu" (?) przygłupów chodzi. Masz zbieraninę typów, która sobie roi we łbie uroiła, że są jakimiś panami i władcami alfa-sigma-k⁎⁎wa i wszyscy powinni im usługiwać, a jak tylko coś, to "się na nich uwzięli za bycie lepszymi". To jest choroba umysłowa wynikająca ze skrajnie rozdmuchanego ego.