Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#byloaledobre

Kosmonauta

w Hydepark

125piorunów

Autorytet34piorunów

Eeee miałbym totalnie wyjebane na wygląd jakby zrobiła ze mnie 17-latka 😁

Gruba ryba16piorunów

@Gorfobrut Co do ostatniego przypomniała mi się pasta, w której gość tak się wymasterował w rozmowach w korpo, że na końcu r⁎⁎⁎ał się z rekruterką, tylko kurczę nie mogę jej znaleźć :confused:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Heheszki

176piorunów

Fenomen33piorunów

Przestała to być historia o mnie w momencie, gdy w moim życiu pojawiły się moje dzieci :face_with_spiral_eyes:

Serio uświadomiłem sobie, że to moment w którym to już nie moja historia ¯\\(ツ)

Inspirator8piorunów

@argonauta jak to jest skończyć życie przy trzydziestce? Już do końca będziesz tylko npc bo głównym charakterem będzie twoje potomstwo?

Fenomen4piorunów

@rogi_szatana nie wiem, ale mam takie wrażenie 😛 mam nadzieję, że pomimo bycia NPC jeszcze wyjdę z tego i zacznę żyć też swoim życiem :upside_down_face:

Gruba ryba0piorunów

@argonauta Spokojnie, rzadko kiedy sequele są uznawane za te najważniejsze dla historii.

Lider1piorunów

@rogi_szatana @argonauta ostrego najlepiej zrobić sobie dziecko przed 20, przed 40 masz dziecko odchowane i możesz robić co chcesz.

Lider0piorunów

@Felonious_Gru I przede wszystkim masz tyle już pieniędzy że masz już za co spędzać czas

Fenomen3piorunów

@Felonious_Gru mając w wieku 20 lat dzieci nie masz czasu na rozwój i robienie hajsu i ułożenie sobie przyszłości tak by pozbywając się kaszojada w wieku 40 lat mieć wystarczająco dużo hajsu.

Błędne koło :grinning:

Jest nadzieja, że po 50 będę wolny XD

Gruba ryba0piorunów

@argonauta serio, jedna z najgłupszych pseudockliwych wypowiedzi. Serio stary, to się nadaje do psychiatry. Ta opowieść powinna się właśnie zacząć.

Fenomen1piorunów

@Michumi XD uspokój się, ja to napisałem ironicznie. To tylko spostrzeżenie, nie mam z tego powodu doła ¯\\(ツ)

Fanatyk8piorunów

@bori Ten mem jest taki brutalny

GURU2piorunów

@Enzo I taki prawdziwy.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Kosmonauta

w Hydepark

78piorunów

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

64piorunów

Autorytet8piorunów

Bardzo przepraszam, że to napiszę ale u mnie to dostałby w p⁎⁎dę i zaliczył kilka fikołków wylatując za drzwi.
Dlatego nigdy nie będę miał kota.

Fanatyk2piorunów

@Gustawff u mnie też, ale wiem że są ludzie którzy pozwalają kotom na wszystko

Lider4piorunów

@GazelkaFarelka można niegrzecznemu kotu zajebać kopa na ustalenie hierarchii- nie znaczy to, że się będzie bić dzieci.
Jak zacząłem się spotykać z żoną to był u nich taki kotożbik, który wszystkich atakował znienacka. Wystarczyło jak raz przeleciał pół chałupy i miałem spokój. Hierarchia ustalona i nie wchodziliśmy sobie w drogę.

GURU6piorunów

@AdelbertVonBimberstein Nie chodzi o to czy kota uderzysz a dziecko nie, tylko emocje związane ze zbitym wazonem. Jeżeli tak emocjonalnie reagujesz na zniszczone rzeczy to też odpuść sobie dzieci, które w sianiu zniszczenia przerastają każdego kota.

Lider2piorunów

@GazelkaFarelka a no to tak. Nikt tak nie leczy z przywiązania do rzeczy i czystości generalnie jak dzieci. Przykład na zdjęciu

Fanatyk2piorunów

@GazelkaFarelka generalnie to gówno prawda. Jeśli dzieciom tłumaczysz, to szanują. No i dzieci są w hierarchii parę poziomów wyżej niż kot.

Lider1piorunów

@PanNiepoprawny możesz wytłumaczyć i w końcu się nauczą. Mam troje jedno z ADHD drugie z Aspergerem i trzecie z autyzmem i każde miało etap niepowstrzymanego malowania. Pogodziłem się z tym, tylko usunąłem długopisy z ich zasięgu. Bo tuszu z długopisu niczym nie wyczyścisz.

GURU2piorunów

@PanNiepoprawny bardzo ciekawi mnie, jak tłumaczysz dwulatkowi żeby np. nie rzygał na kanapę czy ścianę

Największe zniszczenia powstają w czasie, kiedy tłumaczyć jeszcze za bardzo się nie da. Zupełnie jak kotu.

Fanatyk0piorunów

@GazelkaFarelka tak, kotu coś wytłumaczysz. Kot się co najwyżej może zestarzeć i może mu się mniej chcieć rozrabiać. A dwulatkowi to po prostu nie dawałem kredek do zabawy bez pilnowania. Nie wiem też jakim cudem Ci się na ścianę zrzygał, ale w internecie wszystko jest możliwe.

GURU1piorunów

@PanNiepoprawny normalnie, nie dobiegła do łazienki i puściła pawia tam gdzie była na korytarzu - ściana, drzwi, podłoga, listwy przypodłogowe, rozbryzg imponujący bo próbowała to rękami zatrzymać

Miałam na myśli to, że dwulatkowi nie wytłumaczysz tak samo jak kotu. I tak jak piszesz, po prostu ograniczasz zniszczenia nie wodząc na pokuszenie. Chowasz przed dziećmi farby a przed kotem wazony. I akceptujesz że jakieś będą. Z czego kot może ci najwyżej coś zrzucić albo podrapać, a wyobraźnia dziecka jest nieograniczona. Jak już wie, że po ścianach się nie maluje, to będzie ten pierwszy raz jak wpadnie na pomysł przyniesienia sobie z łazienki kubka wody i wylanie go w pokoju na panelach czy coś w tym stylu.

Ja kiedyś ojcu porysowałam samochód bo wpadłam na pomysł malowania po nim kredą XD

Fanatyk1piorunów

@GazelkaFarelka nie ograniczam, tylko pilnuję, żeby było malowane po kartce. I nie powtórzę - kot jest parę poziomów niżej w mojej hierarchii.

Autorytet1piorunów

@GazelkaFarelka nie chodzi o wazon... i współczuję zrównywania dzieci z kotem :rolling_on_the_floor_laughing:

GURU1piorunów

@Gustawff Nie wyładowywanie złości na zwierzęciu to zrównanie go z człowiekiem? Musisz być niesamowitym człowiekiem.

Autorytet0piorunów

@GazelkaFarelka tu nie chodzi o wyładowanie złości tylko o utemperowanie złośliwego stworzenia. W ogóle to czytałeś co jest napisane na obrazku? Bo mam wrażenie że cię to przerosło...

GURU1piorunów

@Gustawff Obrazek śmieszny tyle że wszyscy zdajemy sobie sprawę że nieprawdziwy, bo to że kot sobie o czymś złośliwie myśli to nasza interpretacja a nie stan rzeczywisty. A bicie go w żaden sposób nie "utemperuje", bo kot nie rozumie abstraktu "cudza cenna rzecz na której komuś zależy i którą zniszczyłem a teraz dostaję za to karę". Jedyne, co zrozumie jak będziesz go bił, to najwyżej to, że jesteś pojebem którego trzeba obchodzić dwumetrowym łukiem. Więc twoja akcja to jedynie wyładowanie twojej złości na zwierzęciu a nie jakaś skuteczna akcja wychowawcza.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Rozrywka

2piorunów

"Tam jest ku!*a Syria!" czyli pasta o Borach Tucholskich (MalcolmXD)

Wspominałem wam kiedyś, że jestem wielkim fanem rowerowej turystyki krajowej. W zeszłym tygodniu złożyło się tak, że podróżowałem w okolicach Torunia. Te wojaże zazwyczaj przebiegają mi bardzo sielankowo aż do moment, gdy zadzwoni jakiś mój ziomek i powie, że gdzieś jest jakaś inba i żebym przyjeżdżał - tak jak w lipcu było nad morzem. Nie inaczej było i tym razem, dzwoni koleżka co jest czy tam był harcerzem, że jest na akcji pod Chojnicami, bo tam jest k---a klęska żywiołowa, cały powiat r-----------y i każde ręce do pracy się przydadzą, a słyszał, że ja jestem gdzieś w okolicy. Muszę zaznaczyć, że nieprzypadkowo znajomi do mnie dzwonią w takich sytuacjach, bo ja okazji na tego typu akcje nigdy nie przepuszczam, co zresztą nieraz wpędziło mnie w kłopoty. Co do tej klęski, to ja za wiele informacji nie miałem, bo w czasie podróży nie mam zbytnio dostępu do mediów, tylko mi jakiś typ pod sklepem mówił, że gdzieś były jakieś wichury.

Ogólnie było tak, że w Borach Tucholskich przyszła mega k---a burza, połamało ileś tam tysięcy hektarów lasu, ludzi pozabijało, poniszczyło domy itd. Macie poniżej zdjęcie jak to wygląda. Ten koleżka mi powiedział, że mam przyjeżdżać do miejscowości o nazwie Rytel i tam szukać jego albo jakiegoś Zbigniewa co jest koordynatorem jakiejś tam ekipy - nie wiem, bo miałem słaby zasięg. Spod tego Torunia to miałem na miejsce akcji ponad 100 kilometrów, więc jako, że na rowerze to bym jechał z półtora dnia, to poleciałem po prostu na najbliższą stację benzynową i podbiłem do typa co tankował dostawczaka

PANIE KIEROWCO GDZIE PAN JEDZIESZ, JA DO RYTLA MUSZĘ SZYBKO BO TAM KATASTROFA A JA MAM BYĆ WOLONTARIUSZ, WEŹ MNIE PAN CHOCIAŻ KAWAŁEK PODRZUĆ

MŁODY NIE MUSISZ TŁUMACZYĆ, ŁADUJ TEN ROWER, JA CIĘ NA SAMO MIEJSCE ZAWIOZĘ. JA TAM MAM CIOTKĘ, TAM JEST K---A SYRIA!

Ten dostawczak to była chłodnia, a typ tak nią leciał, że tam byliśmy w nieco ponad pół godziny, aż wyroby mięsne pospadały mi na rower ze skrzynek xD Po drodze mieliśmy takie widoki, że faktycznie się poczułem jak w Syrii, bo momentami to po kilka kilometrów były takie obszary, że kamień na kamieniu ani patyk na patyku nie został, rozpiździel totalny, ludzie potracili dorobek życia a niekiedy to i życie.

Dojechaliśmy, dostawca mnie wyrzucił na jakiejś ulicy, zbiliśmy pionę i pojechał. Przypiąłem rower do płotu idę szukać tego mojego ziomka-harcerza albo tego słynnego Zbigniewa. W tej miejscowości rozstawiony k---a sztab kryzysowy, wszędzie latają jacyś strażacy, harcerze, wojsko z ciężkim sprzętem - widać, że wszyscy poza mną doskonale wiedzą co robią. Nagle mnie łapie jakiś typ w kamizelce odblaskowej

TO TY JESTEŚ OD TYCH PILARZY Z NADLEŚNICTWA?!

jeszcze nie zdążyłem się zastanowić kto to są pilarze, a on już sam sobie odpowiedział

K---A CZŁOWIEKU TO WSKAKUJ NA PAKĘ BO JUŻ ODJEŻDŻAMY! STARE BOROWICE CIĄGLE ODCIĘTE OD ŚWIATA! LAS NA DRODZE!

i mi ściąga plecak i wrzuca na jakąś ciężarówkę wojskową co stała obok, to chcąc nie chcąc też tam włażę, chociaż oszołomiony byłem jakbym się piwa napił. Na górze siedziało już z 20 osób, jak na ulicy - strażacy, wolontariusze, żołnierze, typ j⁎⁎⁎ął w szoferkę, DAWAJ JEDZIEM, no i jedziemy.

Jeszcze się nie zdążyliśmy rozpędzić, bo to ciężka maszyna, a tu z bocznej uliczki wybiega czterech typów w pełnym rynsztunku bojowym i za nami leci i krzyczy to słynne CHŁOPAKI CZEKAJTA. Kierowca się zatrzymał, oni się do nas w---------i i ruszamy. Wyglądali jakby właśnie wrócili z misji w Afganistanie: hełmy, mundury z jakimiś linami poobwiązywanymi, gogle, nóż przyczepiony do buta, jakieś k---a menażki i łopaty przy plecakach itd. podczas gdy u nas ci wszyscy żołnierze i strażacy to mieli tylko piły spalinowe i po plecaku z jedzeniem i wodą na robotę. Jakiś typ ich pyta z jakiej są jednostki, a Mirek, który wkrótce miał okazać się ich dowódcą, krzyczy STARSZY KAPRAL KOWALSKI MELDUJE GOTOWOŚĆ BOJOWĄ. Ci żołnierze od nas się zdziwieni patrzą po sobie i mówią, k---a, jaki ty jesteś kapral, chyba z NATO, bo masz amerykański mundur xD No i zaraz się kwestia wyjaśniła bo Mirek zaczął tłumaczyć, że z tym kapralem to ona tak trochę wybiegł w przyszłość, bo oni to ogólnie są z jakiejś grupy rekonstrukcyjnej gdzieś z Mazowsza, ale mają też doświadczenie bojowe w ASG (zarówno w walce w terenie zabudowanym jak i lesie), a w ogóle to oni już mają swój odział obrony terytorialnej, tylko dopiero za tydzień będą mieli przysięgę. Do tego zaczął opowiadać, że oni sobie tu przyjechali ot tak z d--y, że jakiego to oni nie mają przeszkolenia, że Mati od nich to na kursie BHP w pracy miał pierwszą pomoc, a Seba to już właściwie ma prawo jazdy kategorii C, tylko jeszcze praktykę musi zdać, a tak w ogóle to ich jest aż ośmiu, ale czterech jest w Łebie na wakacjach i mają domek do końca tygodnia opłacony więc nie mogli przyjechać - jednym słowem chłopaki byli z tych, co jak Ruskie wejdą to będą walczyć na barykadach z wrogami ojczyzny zanim ja w ogóle zdążę założyć rurki.

Na przyczepie zapanowała lekka konsternacja ale c--j, każdy się przyda do pracy, a już w szczególności ja nie powinienem nikogo oceniać, bo nie mam pojęcia co się dzieje poza tym, że jadę na ratunek mieszkańcom Starych Borowic.

Dotarliśmy na miejsce, droga faktycznie z------a drzewami po horyzont. Jakiś strażak zaczął dzielić pomiędzy nas pracę, mnie przydzielił do harcerza co miał piłę spalinową, że on będzie drzewo z drogi ciął na kawałki a ja mam je w---------ć na pobocze. W końcu strażak się odwraca do tych z obrony terytorialnej i aż zaniemówił, bo ci k---a sobie rozkładają kuchenkę gazową na tej zniszczonej drodze xD pyta ich co oni k---a o----------ą a Mirek mówi, że musi sobie gorący kubek zrobić na wzmocnienie bo się zmęczył jak gonili ciężarówkę xD Jakiś żołnierz powiedział, że zaraz mu tę kuchenkę wsadzi w d⁎⁎ę, więc gościu niepocieszony i nieposilony na wszelki wypadek schował ją z powrotem do plecaka i zaczyna się pompować, że oni przeszkoleni, to oni chcą do ciężkiego sprzętu iść do pracy. Dowodzący strażak mu na to mówi, że jak mają papiery, to im może zaoferować piłę spalinową. Daje ją jednemu z tych Sebów, ten ją ogląda ze wszystkich stron i wyskakuje PROSZĘ PANA, A GDZIE TO SIĘ WŁĄCZA XD to strażak mu ją zabrał i dał im miotły, że mają zamiatać takie mniejsze gałęzie z drogi jak już drzewa będą usunięte.

Zanim pierwsze kilka drzew usunęliśmy to minęło z 10 minut, więc obrońcy terytorium nie mieli co robić i postanowili w międzyczasie sobie zbudować kwaterę główną, czyli położyli plecaki i cały ten swój sprzęt na drodze i zakryli siatką maskującą, żeby wróg nie zobaczył z powietrza. Potem poszli robić rozpoznanie - powyjmowali krótkofalówki, łazili wzdłuż drogi i gadali do siebie szyfrem

GAMMA FOXTROT ODBIÓR, MAMY TU KOD 10-50/36, ODNOTUJ, OVER

To im ten harcerz z którym ja robiłem mówi, k---a, hitlerowcy was tu nie podsłuchują żebyście szyfrem mówili, gadajcie po ludzku że drzewo leży xD a jak chcecie się przydać to niech jeden się przejdzie kawałek i te drzewa policzy to będziemy wiedzieli ile jest roboty, czy mamy wzywać więcej ludzi czy możemy kogoś od nas wysłać w inne miejsce. No to wysłali jednego Sebe na zwiad z tą krótkofalówką i słyszymy jak idzie i im przez nią liczy JEDEN, DWA, TRZY, CZTERY, PIĘĆ, A NIE TO JUŻ POLICZYŁEM, TO CZTERY, TERAZ PIĘĆ, SZEŚĆ....

Muszę z wrodzonej uczciwości powiedzieć, że oprócz tego to praca szła bardzo sprawnie i poza tymi z-----i była za⁎⁎⁎⁎ście zorganizowana. Do tego nie było w ogóle takich podziałów, że ktoś jest żołnierz, ktoś wolontariusz, ktoś harcerz, ktoś z Chojnic, ktoś z Bytowa, a ktoś z Warszawy, tylko wszyscy z----------i razem, od razu się zaziomowali i każdy każdemu pomagał. Było poczucie wspólnej misji i w ogóle wspólnoty, jakie pamiętam ostatni raz było jak byłem dzieciakiem i papież umarł, że wszyscy Polacy to jedna rodzina, jak napisał poeta.

Ten doniosły moment przerywa komunikat z krótkofalówki od Seby

126, 127, 128... EJ CHŁOPAKI CHYBA SIĘ ZGUBIŁEM

Strażak dowódca wyrwał Mirkowi to radyjko i mu mówi, ja p------ę nie właź tylko w las bo ci jakieś drzewo na łeb spadnie i cię zabije, idź k---a tą drogą tak jak szedłeś, to w końcu do nas dojdziesz.

Okazało się, że nie. Seba poszedł tą drogą, tylko w drugą stronę i doszedł po godzinie do tej całego wsi, która była celem naszej misji. Tam mu k---a ludzie wybiegają na spotkanie, że pomoc dotarła, a on do nich wyskakuje, że dzień dobry, on się zgubił i którędy do strażaków xDDD

W międzyczasie Mati, ten co miał skończony kurs BHP, wymyślił, że jak już są na takiej akcji to muszą koniecznie mieć zdjęcie na fanpage tej swojej obrony terytorialnej czy grupy rekonstrukcyjnej i jakieś forum dla miłośników takich rozrywek. Ustawili się we trzech na tle tej r--------j drogi i kogoś tam poprosili żeby telefonem im zrobił fotkę. Dopiero potem się ogarnęli, że nie ma w ogóle zasięgu. Mirek zakomenderował, że trzeba coś wykminić, bo relację z pola bitwy trzeba wrzucać na bieżąco, tak jak jest to zdjęcie co Obama siedział ze swoimi doradcami i na komputerze w czasie rzeczywistym oglądali jak zabijają Bin Ladena. Mati wykminił więc, że on wejdzie na te przewrócone drzewa, wyciągnie rękę w górę i wtedy może złapie zasięg.

Teraz będzie krótki opis techniczny, który przedstawię wam jako doświadczony już usuwacz skutków klęsk żywiołowych w lasach. Jak te miliony drzew się na raz przewracają, to plączą się ze sobą nawzajem, spadają na siebie itd. Coś jak bierki, tylko każda waży po kilka ton. W dodatku drzewa bardzo się przy tym naprężają, a niektóre w ogóle nie są złamane, tylko tak przyciśnięte do ziemi jak w kreskówkach, że jest pułapka i leży sznurek i ktoś w niego wchodzi nogą i go wyciąga w powietrze i tam wisi. Na przykład leży jedno drzewo, które przygniata drugie, które jest oparte o trzecie co jeszcze trochę stoi, ale jak tego opartego nie będzie to się w-----e, a czwarte co leży pod trzecim jest jakąś gałęzią zaczepione o to pierwsze i drugie. Trzeba więc za⁎⁎⁎⁎ście uważać, bo nawet ja pracując bez piły dostałem kilka razy gałęzią jak ktoś ruszył coś zupełnie innego kawałek ode mnie.

Po fragmencie edukacyjnym wracamy do akcji. Mati wlazł na szczyt jakiegoś stosu drzew i wyciąga łapę w powietrze żeby chociaż jedną kreskę zasięgu mieć. Ktoś do niego krzyczy ZŁAŹ BARANIE NA ZIEMIĘ ale Mati nie słyszy, bo kawałek obok cięli piłą spalinową, a to hałasuje . Aż przecięli.

Staliśmy się w tym momencie świadkami narodzin Pierwszej Eskadry Lotniczej Obrony Terytorialnej. Drzewo na którym stał wyrwało się spod tego, co właśnie zostało przecięte. Matiego w----------o k---a na wysokość trzeciego piętra. Poleciał takim lobem, że jakiś żołnierz zdążył powiedzieć EJ DOBRA, DZWOŃCIE PO MEDYKÓW, zanim jeszcze wylądował. Mati miał w dodatku rękę z telefonem wyciągniętą w górę więc, wyglądał jak superman, co też tak lata z pięścią wyciągniętą przed siebie. J----y miał szczęście, że na trasie jego przelotu było jakieś niezłamane drzewo, bo trochę go gałęzie wyhamowały i dodatkowo go obróciły nogami w dół, bo wcześniej leciał centralnie na łeb, jak po skoku z trampoliny do basenu. Jak p-----------ł o ziemię, to aż k---a kurz się dookoła wzbił i szyszki podskoczyły.

Nieprzytomnego Matiego zawieźli do szpitala. Ekipa obronna miała więc już jednego zaginionego w akcji i jednego ciężko rannego, nie licząc tych 4 co byli na wczasach w Łebie. Seba 2, ten co został z kapralem Mirkiem, usiadł na pieńku i zaczął płakać. Mirek też się na chwilę zasmucił, ale potem chciał podnieść morale i zaczął intonować okrzyki typu NA CZEŚĆ RANNEGO MATIEGO HIP HIP HURA i CHWAŁA BOHATEROM, ale spotkały się tylko z pełnymi zażenowania spojrzeniami i rozmyły w huku pił spalinowych.

Trzeba jednak przyznać, że jedna rzecz się typom z obrony terytorialnej udała. Ich kwatera główna z plecakami była na tyle dobrze zamaskowana siatką, że jak przyjechała ciężarówka z ludźmi do pomocy to kierowca kompletnie jej nie zauważył i rozjechał ją tak, że trzeba było ten ich cały rozpłaszczony sprzęt z Afganistanu odrywać od asfaltu xD


[https://youtu.be/vnO7mAOE4vg](https://youtu.be/vnO7mAOE4vg?si=lksQKpoer9PVUd0W)

Fanatyk

w Heheszki

15piorunów

GURU3piorunów

@fadeimageone Po węgiel to u mnie na kopalnię podjeżdżają wywrotkami

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kompan

w Jedzenie

28piorunów

:dumpling:

Pokaż więcej komentarzy (13)