* Zjedzone: 3 500 kcal
* Spalone: 3 250 kcal
* Kroki: 11 500
* Trening: Upper A + Ab Wheel
Jak byłem na siłowni to mnie tak kusiło jeszcze wskoczyć na pół godziny na bieżnię ale niestety nie miałem tego czasu- trzeba było wrócić bo młody już w domu, obiad zrobić i ogólnie zaraz jechać po drugiego do przedszkola.
Jutro coś pobiegam za to.
Jak obliczyłeś te kalorie?
@FunkyKoval które? Zjedzone? Ważę wszystko co jem.
Spalone? Mam swój algorytm który mniej więcej mi się sprawdza bo trzymam się od ponad roku w 82-83 kg.
@FunkyKoval no i ogólnie to dojadlem jeszcze 500 kcal teraz aby mieć na bieganie jutro bazę i zobaczyć czy termoregulacja mi rano będzie dobrze działać bo ręce mi marzną okropnie xd do momentu śniadania i kawy (około 9.30-10.00 zazwyczaj)
@AdelbertVonBimberstein Wagą nie obliczysz ilości kalorii. Tak na prawdę nie wiesz ile kalorii wchłaniasz i ile spalasz a podajesz to z taką dokładnością jakbyś wiedział.
@FunkyKoval mniej więcej się zgadza. I jak to wagą nie oblicze kalorii? Sam gotuję, nie stołuje się na mieście... To co, cała współczesna dietetyka psuwdupe a ja zwykłym szczęściem bujam się w 10-12 procent body fat?
I uwzględniam w moich wyliczeniach również TEF pożywienia. Dodaję to do spalonych kalorii.
Dwa lata porównywania tego co zjadłem do moich aktywności i sprawdzanie z wynikiem na wadze (masa ciała) dają mi niejakie pojęcie o ścieżkach mojego metabolizmu.
@AdelbertVonBimberstein Nie ma sprzętu ani aplikacji ani niczego, co wskaże Ci dokładną ilość kalorii w posiłku. Wszystkie liczby z tym zwiazane są w przybliżeniu podawane. Zawsze jest to "około xxxx kalorii". ZAWSZE!
@FunkyKoval to sobie w głowie dodaj: Adelbert twierdzi około tyle i tyle. Mnie to nie boli bo u mnie to działa. I ja wiem że to są szacunki ale dają mi pewien pogląd: dzisiaj szacuję że jestem blisko zera, albo dzisiaj jestem w mocnym deficycie mogę zjeść jeszcze (i tutaj patrzę w makro mam 280g B, 115g T i 225g W czyli...) Dorzucam węglowodanów.
I robię to i będę robił bo intuicyjne jedzenie u mnie nie działało ale nie jestem mameją co marudzi: łeee genetyka łeee nawyki, łeee hormony tylko szukam narzędzi do rozwiązania problemu. I pewien rodzaj instrumentalnego podejścia do bilansu energetycznego z elementem grywalizacji ma u mnie sens.
Bo nawet ważenie ciała przy podejściu "to wszystko przybliżenie" jest nieprawidłowe bo nie wiesz czy to co na wadze idzie w górę, w dół to tłuszcz woda czy mięśnie. Możesz tylko wnioskować na podstawie przesłanek.
Można nie znać swojego wydatku energetycznego z dokładnością do 50 kcal, a jednocześnie mieć bardzo skuteczny system zarządzania bilansem energetycznym.
Nieidealność mojego systemu nie przekreśla DLA MNIE jego użyteczności.
@AdelbertVonBimberstein Ja tu nie piszę o tym czy jesteś chudy czy gruby bo nie interesuje mnie to ja so ie ktoś tam je. Jednak pisząc, że przyjąłeś jakąś liczbę kalorii i spaliłeś inną, okłamujesz wszystkich a przede wszystkim sam siebie. Nie znasz tych liczb, więc ich nie pisz.




