Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#coachbuilding

Gruba ryba

w Motoryzacja

28piorunów

W latach 50. doszło do kilku "flirtów" włoskiej i amerykańskiej motoryzacji. Owocem jednego z nich np. opisywany przeze mnie Dodge „Zeder” Storm Z-250 z ok. 1953 r. Kolejnym był zaś Ford Cisitalia 808 XF (1951-53). Cisitalia (skrót od Compagnia Industriale Sportiva Italia) to założone w Turynie w 1946 r. (inna wersja to 1939 r.) przez Piero Dusio niewielkie przedsiębiorstwo produkujące sportowe i wyścigowe samochody. Ich najbardziej znane auto to 202 GT z 1946, którego sprzedano 170 sztuk (może o tym aucie innym razem). Jedna z 202 trafiła do Henry'ego Forda II (wnuka TEGO Henry'ego Forda), który postanowił wejść w spółkę z Włochami. Celem było opracowanie sportowego auta, które można byłoby sprzedawać i w Europie i w USA. Miał to być pierwszy sportowy wóz Forda w ogóle (Thunderbird zadebiutował dopiero w 1953), stąd też pewnie pomysł zawiązania współpracy z Włochami, którzy mieli więcej doświadczenia na tym polu. Istnieje też inna wersja wydarzeń, że to Cisitalia zainicjowała współpracę, ponieważ borykała się wówczas z problemami (ponoć była praktycznie bankrutem, bo np. wykupili Ferdynanda Porsche z francuskiego więzienia) i potrzebowała dobrych i tanich podzespołów do swoich samochodów.
Pierwszy prototyp zaprojektował Felice Mario Boano, zbudowała zaś firma Carrozzeria Ghia na podwoziu dostarczonym przez Cisitalię. Wysłano go do USA by ocenili go inżynierowie Forda i tam podobno został zniszczony przez Forda z powodu wad konstrukcyjnych. Wrócono zatem znów do projektowania. Tym razem designerem został Aldo Brovarone (Cisitalia), współpracowali z nim Giovanni Savonuzzi i Giovanni Michelotti (Bertone). Nowy prototyp został zbudowany na podwoziu Mercury, które było znacznie większe od tych, które ówcześnie stosowano we włoskich samochodach. Wraz z nim sprowadzono sześciocylindrowe silniki Mercury, zawieszenie i skrzynię biegów. Cisitalia trochę zmodyfikowała te komponenty, polepszając osiągi auta. Zbudowano 4 kolejne prototypy, z których znany jest los tylko dwóch. Były to: kabriolet projektu Michelottiego i coupe projektu Brovarone - oba wyprodukowane przez Carrozzeria Vignale oraz dwa kolejne coupe zbudowane przez Racconigi, o których nic nie wiem, prawdopodobnie szybko zostały zniszczone.
Auta zmontowane przez Vignale miały więcej szczęścia – trafiły do zięcia Henry'ego Forda II. Coupe powstałe w 1953 zostało zaprezentowane na New York Auto Show. Po różnych perypetiach trafiło w takim sobie stanie w 2004 na aukcję z ceną szacunkową 40-50 tys. USD, ale się nie sprzedało.
Kabriolet prawdopodobnie był w rękach zięcia Forda przez kilkanaście lat, potem zmieniał jeszcze parę razy właścicieli, by w końcu trafić do kolekcjonera z Kalifornii, który nabył także coupe. Oba auta zostały przez niego całkowicie odrestaurowane.
  

Gruba ryba

w Motoryzacja

75piorunów

Dodge "Zeder" Storm Z-250 Concept z 1953/54 roku. Włoska karoseria (zaprojektowana przez Giovanniego Michelottiego od Bertone) i amerykańskie podwozie i napęd. Silnik o mocy 250 KM V8 Hemi pochodził z ciężarówki Dodge'a. Rozpędzenie tego auta od 0 do 60 mil na godzinę zajmuje ledwie 7,5 sekundy. Części takie jak hamulce, chłodnica, sprzęgło, układ kierowniczy, tylna oś, zbiornik paliwa i elektronika, pochodziły z różnych modeli Plymoutha i Dodge'a. Sztywne podwozie zostało podobno zbudowane przez inżyniera Chryslera Johna Butterfielda w jego domowej piwnicy. Sam pomysł tego auta miał pochodzić od innego inżyniera tej marki Freda Zedera (stąd nazwa). Miał być samochód sportowy i wyścigowy z wymiennymi nadwoziami. Wystarczyłoby odkręcić cztery śruby, zdjąć "cywilne" body i na potrzeby udziału w wyścigu założyć ultra lekki (80 kg) korpus z włókna szklanego.
Storm został zaprezentowany na Salonie Motoryzacyjnym w Turynie w 1954 r. Potem, po przewiezieniu do Ameryki, został poddany ocenie inżynierów Chryslera, którzy uznali, że nie nadaje się do masowej produkcji, bo nie sprzedawałby się w opłacalnych ilościach. Podobno zresztą chodziło nie o względy ekonomiczne, ale o w zasadzie rodzinny konflikt między Fredem Zederem a jego wujem Jimem, który wówczas był szefem inżynierów Chryslera. Ostatecznie Fred sam jeździł tym autem przez ok. 16 lat, następnie podarował go Uniwersytetowi Northwood w Michigan. Samochód znajduje się dziś w Petersen Automotive Museum w Los Angeles.
Powiedzieć, że to piękne auto, to jak nic nie powiedzieć.


Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Ciekawostki

48piorunów

Duesenberg Coupe Simone Midnight Ghost. Samochód który (nigdy) nie powstał. Ale datuje się go na 1939 r.

 

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Ciekawostki

22piorunów

Delahaye Coupe Bugnotti „Bella Figura” (2010). Inspirowane Bugatti Type 57SC z 1937 r.

 

Pokaż więcej komentarzy (4)