deafoneLider
72piorunów
@deafone mistrz ciętej riposty
deafoneLider
72piorunów
@deafone mistrz ciętej riposty
AntystresTytan
0piorunówMuza, Czyli Kilka Słów Zaledwie Julian Tuwim Poezja Wiersz muza, tuwim, poezja, wiersz, poezja dla duszy, julian tuwim, poezje, wiersze https://youtu.be/tzLkkFX4K0k #poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #tuwim

HarpersyFenomen
28piorunów612 + 1 = 613
Tytuł: Twierdza wewnętrzna
Autor: Pierre Hadot
Wydawnictwo: Aletheia
Format: książka papierowa
Liczba stron: 438
Ocena: 9/10
No i w końcu udało mi się domknąć „Twierdzę wewnętrzną” Pierre’a Hadota, ale muszę przyznać, że była to ostra przeprawa. Jeśli szukacie lekkiej lektury do kawki, którą czyta się w dwa wieczory, to zdecydowanie nie ten adres. Ta książka zajęła mi dużo więcej czasu, niż początkowo zakładałem. Momentami musiałem się naprawdę mocno skupić, żeby nadążyć za tokiem myślenia autora, bo to rzecz niesamowicie głęboka i gęsta od treści.
Mimo tych trudności, to była jedna z tych pozycji, po których odłożeniu na półkę człowiek czuje, że realnie poukładało mu się coś w głowie. Hadot wziął na warsztat „Rozmyślania” Marka Aureliusza i zamiast serwować nam tanie cytaty motywacyjne, zrobił genialną analizę tego, jak rzymski cesarz próbował ogarnąć własną psychikę. Książka tłumaczy, że filozofia dla starożytnych nie była tylko akademickim gadaniem o chmurach, ale dosłownie codziennym treningiem duchowym. Tytułowa „wewnętrzna cytadela” to nic innego jak nasz rozum i twierdza wewnątrz nas, do której żadne zewnętrzne nieszczęścia nie mają dostępu, o ile sami ich tam nie wpuścimy.
Autor przeprowadza nas przez stoickie zasady dotyczące tego, jak panować nad swoimi sądami o świecie, jak akceptować to, co przynosi nam los i jak działać dla dobra innych, nie tracąc przy tym wewnętrznego spokoju. To nie jest kolejny poradnik z cyklu „bądź zwycięzcą”, tylko kawał solidnej, momentami trudnej wiedzy, która kompletnie zmienia perspektywę na to, jak można radzić sobie z życiem. Może i czytało się to długo, ale każda godzina była tego warta, bo rzadko trafia się na tak wartościową i treściwą lekturę. Szczerze polecam każdemu, kto chce wejść w stoicyzm na poważnie, a nie tylko po łebkach.

@Harpersy faktycznie nie jest to łatwa lektura, dobrze że udało Ci się ją przetrwać. 😉
@splash545 za 'jakiś czas' postaram się do niej wrócić i sprawdzić czy stała się trochę łatwiejsza 😉
WujekAlienLider
21piorunów610 + 1 = 611
Tytuł: Tarocista
Autor: Jakub Rutka
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: ZNAK JednymSłowem
Format: audiobook
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10
Kolejna dłuższa świąteczna wizyta w domu rodzinnym zachęciła mnie do sięgnięcia po książkę, w której jednym z bohaterów jest moje rodzinne miasto - Ostrołęka.
Mówię o drugim tomie serii Jakuba Rutki, który zabiera nas do świata Jacka Gadowskiego - podcastera, który zamiast nagrywać kolejne historie, coraz częściej sam w nie wpada. W trakcie cotygodniowej audycji Jacka, dzwoni do niego kobieta, która chwilę później zaczyna krzyczeć na widok zwłok oglądanych przez okno mijanego budynku. Te brutalne morderstwo jest punktem wyjścia całej historii, bo przy zwłokach pojawia się karta tarota, a z czasem okazuje się, że to dopiero początek większej układanki. Śledztwo prowadzone jest równolegle przez policję i Jacka, który z pomocą swoich widzów, zaczyna łączyć fakty szybciej niż zawodowi śledczy.
Największym plusem "Tarocisty" jest dla mnie to, że jest po prostu lepszy niż pierwszy tom. Widać większą pewność autora w prowadzeniu historii, lepsze tempo i ciekawszy pomysł na oś fabularną. Motyw tarota wprowadza świeżość - nie jest przesadzony ani "magiczny na siłę", raczej opiera się na symbolice i budowaniu klimatu, co działa zaskakująco dobrze.
Sama intryga jest angażująca i dobrze poprowadzona. Autor sprawnie podrzuca fałszywe tropy i długo trzyma w niepewności, kto stoi za zbrodniami, a rozwiązanie nie jest oczywiste aż do końca. Domyślamy się, jakie mogą być powiżania między ofiarami, ale kto faktycznie zabija, jest już ogromnym zaskoczeniem.
Jednocześnie książka nadal ma swoje typowe dla tego typu historii problemy. Momentami widać pewne uproszczenia - szczególnie w sposobie, w jaki główny bohater zdobywa informacje i wyprzedza policję. Bywa to lekko naciągane i odbiera historii część wiarygodności. Sam Jacek potwierdza, że większość wiadomości od widzów i telefonów to heheszki, a tu nagle trafia się bardzo poważny kompan do rozmowy i to już za 1 razem. Niektóre elementy śledztwa również mogłyby być bardziej dopracowane. Policja po raz kolejny rozwiązuje sprawę dzięki Jackowi i jego dziewczynie (policjantce), która przekazuje kolegom informacje prosto od niego.
Mimo tego "Tarocista" to solidny thriller, który pokazuje rozwój autora i serii. Lepiej napisana, bardziej wciągająca i ciekawsza fabularnie kontynuacja, która udowadnia, że warto było wrócić do tego świata. To dobry krok do przodu względem pierwszego tomu i zapowiedź, że kolejne mogą być jeszcze lepsze. I bardzo na to liczę.
Na plus zasługuje również to, że audiobooka czyta sam autor.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 75/128

Czytałam pierwszą część. Przeczytane i tyle. Nie powala, nie odkrywa. Język trochę przypomina szkolne wypracowanie.
Na plus: akcja toczy się w zwykłym polskim małym mieście. Tuż obok czytelnika.
AntystresTytan
1piorunówNasza Mądrość Julian Tuwim Poezja Wiersz nasza mądrość, tuwim, poezja, wiersz, poezja dla duszy, julian tuwim, poezje, wiersze https://youtu.be/PvKkxH4TnD8 #poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #tuwim

WhoresbaneFanatyk
18piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Państwowy Instytut Wydawniczy zapowiada nowy tom serii Rodowody Cywilizacji. "Zwycięstwa i porażki. Chiny w czasach Czang Kaj-szeka 1887–1975" Alexandra V. Pantsova trafi na sklepowe półki 25 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 656 stron, w cenie detalicznej 89 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Alexander V. Pantsov – wykładowca na wydziale historii Capital University w Columbus – tworząc biografię Czang Kaj-szeka, jednego z najważniejszych polityków XX wieku, ukazał skomplikowane źródła obecnego układu sił w tamtym regionie i na świecie. Imponująca, wszechstronna opowieść została oparta na imponującym materiale źródłowym (m.in. pamiętnikach Czang Kaj-szeka i świadków tamtej epoki, aktach z rosyjskich i amerykańskich archiwów oraz opracowaniach zachodnich) i rzuca nowe światło na rolę Rosjan w całym chińskim ruchu rewolucyjnym, stanowiąc pierwszorzędny materiał badawczy dla specjalistów oraz pasjonującą lekturę dla wszystkich zainteresowanych historią Chin i Tajwanu.
Autor, uznany badacz chińskiego komunizmu, sięgnął po nieanalizowane dotąd źródła i napisał rzetelną, pełną, wolną od stereotypów biografię, która jest zarazem fascynującą opowieścią o Chinach XX wieku – o tamtejszym republikańskim przewrocie, wojnie toczonej z Japonią, wojnie domowej Guomindangu i Komunistycznej Partii Chin, w końcu ustanowieniu Chińskiej Republiki Ludowej na kontynencie oraz Republiki Chińskiej na Tajwanie - a wszystko to na szerokim tle zmagań i rywalizacji światowych mocarstw.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #piw #historia #rodowodycywilizacji #ceram #alexandervpantsov #chiny #czangkajszek

AntystresTytan
2piorunówChrystus Julian Tuwim Poezja Wiersz chrystus, tuwim, poezja, wiersz, poezja dla duszy, julian tuwim, poezje, wiersze https://youtu.be/RVu9J3ZLaBI #poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #tuwim

WrzooMistrz
33piorunów606 + 1 = 607
Tytuł: Wróżby to rzecz zimowa
Autor: Eugenia Kuzniecowa
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Znak
Format: książka papierowa
Liczba stron: 288
Ocena: 8/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5207928/wrozby-to-rzecz-zimowa
Po "Wróżby to rzecz zimowa" sięgnęłam przypadkowo. Ot, znalazłam tę książkę na półce z nowościami w czasie silent book clubu w bibliotece. Opis na tyle okładki skojarzył mi się z Grocholą. Ostatecznie okazało się być to dość odległym skojarzeniem, aaale.
Jana przyjeżdża z Hiszpanii do Ukrainy, a konkretnie na teren wsi, w której na starość mieszkał jej ojciec. Planuje zebrać tu badania do swojego doktoratu na temat wierzeń, wróżb, przesądów, magii ludowej. Ukraińska wieś w nowej wojennej codzienności braków prądu i szumu generatorów sprawia, że nawiązuje dziwną przyjaźń z Maksymem, byłym architektem opiekującym się swoim ojcem z Alzheimerem.
Ta książka zaskoczyła mnie swoją normalnością. A konkretnie ukazaniem codzienności obywateli Ukrainy, która poprzecinana jest powiadomieniami o nalotach, odległymi wybuchami i ciemnością. Bo życie toczy się dalej, restauracje wciąż serwują drogie dania, muzea — choć nieco opustoszałe ze zwiedzających i dzieł sztuki — wciąż działają. Tylko święta w gronie rodziny bywają słodko-gorzkie, gdy żołnierzom nie udaje się dostać przepustki.
Jest to dobra, zastanawiająca książka, którą skończyłam z cięższym sercem.
Prywatny licznik (od początku roku): 19/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

l__pGruba ryba
33piorunów605 + 1 = 606
Tytuł: A Promised Land
Autor: Barack Obama
Kategoria: memoir
Format: audiobook
Liczba stron: 768
Ocena: 8/10
Prywatny licznik: 17/48
Wiedziałem, że polityka to bagno, szczególnie amerykańska. Ale nie spodziewałem się, że jest to takie szambo, a chcąc być sensownym prezydentem, to trzeba zostać szambonurkiem.
Obama skupia się tutaj głównie na dwóch latach kampanii prezydenckiej i dwóch pierwszych latach swojej prezydentury. Skupia się na tych ważniejszych problemach swojej prezydentury - kryzysie ekonomicznym, Obamacare, wycofaniu wojsk z Iraku, katastrofie Deepwater Horizon, czy operacji zlikwidowania Bin Ladena. Opisuje wszystko od kuchni i nie szczędzi swoich przemyśleń. Jeżeli w opowieści pojawiają się jakieś ważne osoby, to zostają one bardzo fajnie wprowadzone. Dowiadujemy się kto, co, gdzie i kiedy :smiley:
Audiobook czytany przez Obamę więc dodatkowy plus :smiley:
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@l__p - wpis dodany po to by pochwalić, że się zna angielski 😆
AntystresTytan
3piorunówZielona Róża Tadeusz Różewicz Poezja Wiersz zielona róża, różewicz, poezja, wiersz, poezja dla duszy, tadeusz różewicz, poezje, wiersze https://youtu.be/LbSqCSycDho #poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #czytamy

WhoresbaneFanatyk
14piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Prószyński i S-ka przedstawia nowe wydanie zbioru Johna Steinbecka. "Długa dolina. Jasny płomień" w sprzedaży od 5 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 344 strony, w cenie detalicznej 59,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Opowiadania zawarte w zbiorze „Długa dolina. Jasny płomień“ Johna Steinbecka ukazują różne oblicza jednego z największych amerykańskich pisarzy.
Opublikowana po raz pierwszy w 1938 roku „Długa dolina“ to doskonałe wprowadzenie do twórczości laureata literackiej Nagrody Nobla. Opowiadania, osadzone w kalifornijskiej dolinie Salinas, pokazują życie prostych ludzi i ich zmagania z losem, odzwierciedlając charakterystyczne dla Steinbecka skupienie na napięciach i konfliktach zarówno międzyludzkich, jak i społecznych.
Opublikowany po raz pierwszy w 1950 roku „Jasny płomień“ to ostatnia (po książkach „Myszy i ludzie“ z 1937 roku i „Księżyc zaszedł“ z 1942 roku) podjęta przez Steinbecka próba stworzenia nowej, eksperymentalnej formy literackiej, noweli dramatycznej, wariacji na temat średniowiecznego moralitetu. Jest to pierwsze wydanie tej książki w języku polskim.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #literaturapiekna #proszynski #steinbeck

AntystresTytan
1piorunówWalka z Aniołem Tadeusz Różewicz Poezja Wiersz walka z aniołem, różewicz, poezja, wiersz, poezja dla duszy, tadeusz różewicz, poezje, wiersze https://youtu.be/MkWe89P84c0 #poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #czytamy

saradonin_reduxGruba ryba
33piorunów602 + 1 = 603
Tytuł: Filary Ziemi
Autor: Ken Follet
Kategoria: powieść historyczna
Wydawnictwo: Albatros
Format: książka papierowa
Liczba stron: 832
Ocena: 5/10
“– Co tak śmierdzi? – zapytała Martha.
– To zapach ludzi – uśmiechnął się Tom”
Akcja powieści osadzona została w średniowiecznej Anglii i rozciąga się na przestrzeni lat pomiędzy 1135 a 1174 rokiem. A skoro średniowiecze, to wiadomo, że nie może być kolorowo: bieda, głód, przemoc i zabobon. Fabuła skupia się głównie wokół klasztoru w małej miejscowości Kingsbridge i wielopokoleniowego, pełnego przeciwności przedsięwzięcia budowy nowej katedry oraz związanych z nim ludzi. W tle rozgrywa się wojna domowa.
Muszę przyznać, że fabuła została misternie zaplanowana. Poszczególne, liczne wątki rozwijają się powoli i splatają wzajemnie w nie zawsze oczywisty sposób. Cześć z nich urywa się, pozornie nieistotna, by powrócić po wielu latach w nieoczekiwanym momencie. Nie wszystkie są równie interesujące, ale nawet drobne wydarzenia rzutują w jakiś sposób na przyszłość. Mamy tu wszystko: miłość i nienawiść, zdradę i zemstę, szczęście i cierpienie.
Kreacja postaci pozostawia natomiast wiele do życzenia. Głównym bohaterem większej części powieści jest Tom Budowniczy - murarz, który za cel życia postawił sobie wybudowanie katedry. Trudno chłopa polubić, gdyż przeważnie jest irytujący i głupi jak but, np. ślini się do cycków innej baby, podczas gdy jego córka leży ranna. Jeszcze trudniej lubić jego kochankę Ellen - agresywną borderline wariatkę, taką w typie współczesnych ”feministek” uznających arogancję za przejaw siły. Może to miała być historyczna wierność, średniowiecze pełne brudnych i głupich ludzi podejmujących jeszcze głupsze decyzje. Główny antagonista - William został przerysowany wręcz absurdalnie - nie dość, że rozpuszczony panicz, sadysta i gwałciciel, to na dodatek znęca się nad kotkami xd Znacznie ciekawszymi, choć równie szablonowymi postaciami okazali się mnich Philip usiłujący zreformować lokalny klasztor i chcąc nie chcąc wplątujący się w polityczne zawiłości oraz biskup Waleran będący uosobieniem zakłamania władz kościelnych, czyli wiecznie aktualnego motywu pokazującego jak daleko władze kościoła odbiegają od autentycznej wiary.
Książka ma 832 strony, przy czym wydawca nie lada natrudził się by nie było ich 1000: 44 ciasno upakowane wiersze na stronę i wąskie marginesy. Potężna objętość wypełniona jednak nie zawsze równie jakościową treścią, gdyż zdarzają się całe ściany tekstu o niczym i gdyby pominąć wszystkie wzmianki o jedzeniu chleba, o słabym piwie, wszystkie melodramatyczne westchnienia za ukochaną niczym Alvaro za Manuelą w brazylijskiej telenoweli i podobne bzdety, to by tych stron wyszło z 500 i opowieść nie straciłaby na wartości.
W gruncie rzeczy nie jest to zła książka. Dobra też nie jest. Po kilkudziesięciu stronach miałem ochotę rzucić ją wpis.., ale napędzany uporem jakoś zdołałem dotrzeć do końca. Miałkie obyczajowe czytadło, średniowieczna “Moda na sukces”, idealne dla zabicia czasu podczas poobiedniej sjesty w domu pomocy społecznej.
#czytelniczebingo - powieść historyczna …i tak oto udało się wypełnić całą planszę

Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress książka na lepsze i słabsze momenty, ale raczej nie będę sięgać dalej, to nie mój typ i teraz będzie czas na coś całkowicie odmiennego
Komentarz usunięty przez moderatora
Kurde gra spoko ale widzę że książka mocno przeciętne oceny zbiera
WujekAlienLider
33piorunów601 + 1 = 602
Tytuł: Bunt mas
Autor: José Ortega y Gasset
Kategoria: Nauki społeczne
Wydawnictwo: MATERIA
Format: ebook
Liczba stron: 300
Ocena: 8/10
Na książkę polowałem od dłuższego czasu, ale wcześniej eBook miał tylko 1 z tekstów/rozdziałów. Na szczęście właśnie ukazało się nowe wydanie papierowe z MATERII, również z ebookiem.
To książka, która mimo niemal stu lat na karku wciąż czyta się z zaskakującym poczuciem aktualności. Ortega nie pisze powieści ani klasycznego traktatu filozoficznego, tylko esej, w którym próbuje uchwycić moment, gdy „człowiek masowy” wychodzi na pierwszy plan i zaczyna kształtować politykę, kulturę oraz życie społeczne. Nie chodzi mu przy tym wyłącznie o tłum w sensie liczby ludzi, ale o pewien typ postawy: samozadowolonej, niechętnej wysiłkowi, przekonanej o własnej wystarczalności. Z tej diagnozy rodzi się opowieść o kryzysie Zachodu, demokracji i odpowiedzialności elit. 
Najmocniejsze jest tu chyba to, że Ortega potrafi połączyć szeroką historiozoficzną perspektywę z bardzo celnymi, niemal intuicyjnie prawdziwymi obserwacjami o człowieku. To nie jest książka, która prowadzi czytelnika za rękę, ale jeśli wejdzie się w jej tok myślenia, dostaje się bardzo gęsty, intelektualnie pobudzający tekst. Dobrze wypada też sam rdzeń tej diagnozy: że cywilizacja może osłabić samą siebie przez własny sukces, bo wychowuje ludzi przyzwyczajonych do komfortu, ale niekoniecznie rozumiejących, skąd ten komfort się wziął. Bardzo dobrze brzmi też przeciwstawienie życia szlachetnego i pospolitego, wysiłku i inercji - to jeden z tych fragmentów, które zostają w głowie na długo. 
Jednocześnie to nie jest lektura bez wad. Chwilami Ortega mocno generalizuje, bywa protekcjonalny wobec „mas”, a niektóre jego diagnozy są celowo przerysowane, jakby chciał wstrząsnąć czytelnikiem bardziej niż go przekonać. To też książka nierówna: obok fragmentów naprawdę błyskotliwych są takie, które dziś czyta się bardziej jako dokument epoki niż żywą analizę. Nie każda jego intuicja wytrzymuje próbę czasu, ale nawet wtedy pozostaje ciekawe, jak wiele z jego lęków wraca dziś w rozmowach o populizmie, kryzysie elit, mediach i spłyceniu debaty publicznej. 
Szczególnie może się Wam podobać to, że Bunt mas nie jest suchą filozofią, tylko książką o mechanizmach społecznych i przywództwie. Jest tu sporo o odpowiedzialności, jakości elit, niebezpieczeństwie samozadowolenia i o tym, że struktury same z siebie nie działają dobrze, jeśli zabraknie ludzi, którzy chcą od siebie więcej. Mi szczególnie podpasowały tematy przywódcze i organizacyjne bo są moją służbową codziennością. To też lekko niepokojąca wizja cywilizacji, która pozornie rośnie w siłę, a tak naprawdę zaczyna podcinać własne skrzydła - ma w sobie coś z intelektualnej wersji katastrofy, ale bez taniej sensacji. No i jeszcze jedno: Ortega lubi szerokie ujęcia, porządkuje świat, szuka wzorów i mechanizmów, próbując go w przystępny sposób wytłumaczyć.
To momentami drażniący, ale bardzo inspirujący esej - taki, z którym można się spierać przez pół książki, a i tak uznać, że było warto. I tak było w moim przypadku.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@WujekAlien fajna okładka, to @bojowonastawionaowca kiedy ktoś nie użyje tagów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
WujekAlienLider
17piorunów599 + 1 = 600
Tytuł: Zbrodnia doskonała
Autor: Helen Fields
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Bouq Publishing
Format: audiobook
Liczba stron: 389
Ocena: 6/10
W tym tomie Callanach i Turner trafiają na sprawę, która na pierwszy rzut oka wygląda, jak seria samobójstw. Ludzie w kryzysie, moment słabości, tragiczny finał. Problem w tym, że im dalej w śledztwo, tym bardziej widać, że coś tu się nie zgadza - kolejne zgony są zbyt „czyste”, zbyt dobrze zaplanowane, zbyt… perfekcyjne. 
To klasyczny dla Fields punkt wyjścia: brutalna sprawa, która szybko okazuje się czymś znacznie bardziej złożonym. I jak zwykle działa. Tempo jest dobre, klimat ciężki, a sam pomysł na „zbrodnie upozorowane na samobójstwa” daje sporo możliwości budowania napięcia.
Największą zmianą - i jednocześnie najbardziej kontrowersyjnym elementem - jest jednak wątek związany z Lucem. Pojawia się tu plot twist, który w założeniu ma pogłębić postać, ale w praktyce zostawia sporo znaków zapytania. Zamiast lepiej go zrozumieć, momentami zaczynamy tracić do niego zaufanie budowane przez poprzednie 4 tomy. To ciekawy zabieg, ale dość ryzykowny, bo Luc był do tej pory jednym z najbardziej stabilnych punktów całej serii.
Z drugiej strony książka rozwija wątek relacji między Lucem i Avą. To coś, co było budowane od kilku tomów, więc trudno mówić o zaskoczeniu - raczej o naturalnym kierunku. Problem w tym, że mam wrażenie, że trochę odbiera to serii jej wcześniejszą dynamikę. Napięcie między nimi było ciekawsze niż jego rozwinięcie i zakończenie, a sam wątek romantyczny momentami wydaje się nieco „z obowiązku”.
Sama intryga stoi na solidnym poziomie i wpisuje się w równy standard serii – brutalnie, mrocznie i dość angażująco. To nadal bardzo dobrze czytający się thriller, choć bez większych zaskoczeń w konstrukcji.
Solidny tom, który rozwija bohaterów, ale robi to w sposób, który nie każdemu podejdzie – szczególnie jeśli ktoś lubił wcześniejszą wersję Luc’a i relacji z Avą.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
8piorunówCiekawy wybór książek w sklepie na stacji kolejowej.
Jeden tytuł jest aż na trzech różnych miejscach w top 12.

@cyberpunkowy_neuromantyk to nie książki, to podstawki ;)
Xd
AntystresTytan
2piorunówŻart Patetyczny Tadeusz Różewicz Poezja Wiersz żart patetyczny, różewicz, poezja, wiersz, poezja dla duszy, tadeusz różewicz, poezje, wiersze https://youtu.be/L0FroVt4WH8 #poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #czytamy

WhoresbaneFanatyk
19piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Państwowy Instytut Wydawniczy ujawnia nowy tom serii Biografie Sławnych Ludzi. "Bracia Grimm" Hansa-Georga Schedego zawitają do księgarń 8 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 320 stron, w cenie detalicznej 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Prawdopodobnie każdy byłby w stanie opowiedzieć jakąś grimmowską fabułę – czy to opierając się na przekładach z oryginału, czy też na licznych przeróbkach i adaptacjach. Tymczasem biografia tych dziewiętnastowiecznych uczonych stoi niejako w cieniu spisanych przez nich historii. Jacob i Wilhelm przez większość swojego życia byli skromnymi bibliotekarzami, a u jego schyłku nobliwymi profesorami. Ich biografia jest jednak zaskakująco bogata, pełna zwrotów akcji, wpisana w historię Europy i Niemiec. Jacob i Wilhelm cale życie mieszkali razem, pracowali w sąsiadujących ze sobą gabinetach, dzielili bibliotekę, a gdy któremuś zdarzyło się wyjechać, pisali do siebie obszerne listy. Grimmowie w swojej ojczyźnie są postaciami pomnikowymi – to nie tyle baśniopisarze, ile założyciele filologii germańskiej, badacze i zbieracze zabytków kultury, a nawet politycy zaangażowani w obronę liberalnej konstytucji i pierwszy oddolny niemiecki parlament w roku 1848.
Biografia braci Grimm pióra Hansa-Georga Schedego wprowadza czytelnika w zawiłości historii Niemiec w XIX wieku, wszechstronnie ukazując na tym tle życie braci. Szczególną wartość mają liczne źródła, które cytuje autor, m.in. listy i dzieła naukowe, a także ilustracje, w tym portrety wykonane przez młodszego brata Jacoba i Wilhelma. Przekład przygotowała Eliza Pieciul-Karmińska, badaczka i tłumaczka baśni braci Grimm, która również opatrzyła edycję posłowiem i przypisami, dodatkowo przybliżającymi bohaterów polskim czytelnikom.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #piw #historia #biografieslawnychludzi #hansgeorgshede #braciagrimm #basnie

crs333Osobistość
20piorunów597 + 1 = 598
Tytuł: Głosuj na Polaka!
Autor: Aleksandra Rumin
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Initium
Format: audiobook/synchrobook
ISBN: 9788366328990
Liczba stron: 304
Ocena: 6/10
Taka nawet całkiem całkiem satyra na politykę. Niby tylko wybory na wójta, ale jest dużo nawiązań do naszych rodzimych polityków. Jest niewypowiedziany z imienia prezes, czyli najważniejsza osoba w Państwie, jest Daniel namaszczony przez partię, są wałki, oczernianie przeciwników, no fajnie jest i prześmiewczo. Dobrze się czyta i słucha, także całkiem dobra pozycja.
Licznik prywatny: 19/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Świetna okładka, będę miał na radarze
AntystresTytan
1piorunówOparł Głowę Na Dłoni Tadeusz Różewicz Poezja Wiersz oparł głowę na dłoni, różewicz, poezja, wiersz, poezja dla duszy, tadeusz różewicz, poezje, wiersze https://youtu.be/vcV0zVGiWbU #poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #czytamy
