Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#czytajzwujkiem

Lider

w Książki

19piorunów

Zawsze byłem wielkim fanem nietypowych wydań książek i zbieraniny wydań nie od kompletu, które dzięki książkom ułożonym kolorami mogę bezkarnie mieszać w biblioteczce :smiley:

Dziś 2 najnowsze zdobycze z TK Maxx od Page Classics, czyli książki Melville’a i Doyle’a

Lider5piorunów

W tym wydaniu Sherlocka 4 pełnoprawne książki w 1 tomie:

Fenomen3piorunów

@WujekAlien A gdzie przygody i dzienniki Sherlocka? Powrót Sherlocka? Księga przypadków? Ostatni ukłon?

Coś za cienkie wydawało mi się to wydanie jak na wszystkie opowiadania. Księga wszystkich dokonań sherlocka w polskiej edycji ma ponad 1100 stron

Lider3piorunów

@Mikel bo to tylko wydanie nowelek, bez opowiadań 😉
Mam takie polskie wydanie, ale rozmiar średnio pasuje na standardową półkę, a już tym bardziej nie nadaje się do czytania, bo jest za ciężkie i niewygodne

Fenomen1piorunów

@WujekAlien Mam to samo wydanie! :grinning: Posklejane taśmą, bo pod swoim własnym ciężarem grzbiet zaczął się odklejać podczas czytania więc empirycznie potwierdzam jego niepraktyczność.

Lider2piorunów

@Mikel przy zamawianiu go doceniałem pomysł zebrania wszystkiego w 1 tom, ale na półce stoi obok komiksów, bo ma tą samą wysokość, więc choć ładnie wydane, to go nawet nie widać obok innych książek :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Książki

24piorunów

Abonamenty książkowe - #9 Śledzenie przeczytanych książek

Dzień dobry, Dziś trochę inny post z tej kategorii, w którym postaram się odpowiedzieć na pytanie: Czytam te cholerne książki i co dalej? Zrobiliśmy wspólnie przegląd abonamentów, wybraliście ten lub te, które najlepiej odpowiadają Waszym preferencjom czytelniczym, to sprawdźmy jak

Lider

w Książki

19piorunów

Zatruty kielich autorstwa Roberta Jacksona Benetta z nagrodą Hugo za najlepszą powieść 2025 :smiley:
Angielski tytuł to Tainted Cup, a polska wersja książki miała swoją premierę 30 lipca.

Pisałem o niej - TUTAJ, gdybyście byli zainteresowani moimi przemyśleniami.

Czy nagrodę dostała słusznie? Nie do końca mi to oceniać, bo nie czytałem zbyt wiele z nagrodzonych dotychczas książek, ale na pewno jest prozą dość innowacyjną z pogranicza sci-fi i fantasy, a porusza również temat niepełnosprawności, co w sci-fi nie zdarza się aż tak często. Jest też nawiązaniem do pary genialnych śledczych - Holmesa i Watsona.

GURU3piorunów

Ummm, zapisze sobie, nagrodzonych Hugo awards mozna czytac w ciemno

Kompan2piorunów

@ErwinoRommelo Nie zartuj. Nie wiem jak kiedys ale teraz to sa konkursy popularnosci gdzie glosuje tysiac plus osob xD W ostatnich latach to byly glownie ksiazki pisane przez kobiety, niebialych i inne elgibiety. W kategorii "Best series" wygrala Roanhorse z Sandersonem i Tchaikovskim. Te nagrody to raczej wyznacznik czego NIE czytac. Mimo wszystko Bennet ma bardzo dobre recki na anglojezycznym booktubie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

23piorunów

Wyzwanie książkowe 2025 zaliczone, więc czas na małe podsumowanie.

Zacznę dość nietypowo, czyli od książek, które już czytałem, a które postanowiłem przeczytać jeszcze raz w tym roku.

Powroty po latach - wróciłem do kilku serii i kilku książek, ktróre są samodzielną całością. Poniżej znajdziecie najlepsze z nich:
1. Seria z Jakubem Mortką ( Tom1 , Tom2 , Tom3 , Tom4 , Tom5 , Tom6 ), seria ma jeszcze 7 tom, który wyszedł niedawno (04.06) i już się nie załapał na wyzwanie, ale też nie było go na liście, gdzy czytałem serię poprzednio 😉
2. Duologia Lontano ( Lontano , Kongo Requiem ) -Jedne z najlepszych thrillerów, z warstwą rodzinną, religijną i zbrodniami kipiącymi okrucieństwem.
3. Chemia śmierci ( Tom1 ) - w teorii jest to seria, ale wróciłem tylko do 1 tomu, więc oceniam go z pierspektywy pojedynczej książki.
4. Szum ( Tom1 ) - podobnie jak powyżej, trylogia, z której wróciłem do 1 tomu i dalej uważam, że zdecydowanie warto go przeczytać, całą serię już trochę mniej, może pierwsze 2 tomy.

Najlepsze serie, do których podchodziłem po raz pierwszy:
1. Saga Millennium ( Tom1 , Tom2 , Tom3 ) - czytałem po raz pierwszy i zdecydowanie wciągnęła mnie bez reszty. Ukończyłem trylogię w około tydzień.
2. Seria z Eddie Flynnem ( Tom1 , Tom2 , Tom3 , Tom4 , Tom5 , Tom6 , Tom7 ) - dawno nie czytałem równie wciągającej serii prawniczej, z przymrużeniem oka i z wieloma wycieczkami osobistymi, ale jednak.
3. Southern Reach ( Tom1 , Tom2 , Tom3 ) - bardzo dziwne weird fiction, ale bardzo mi się podobał koncept: szczelna organizacja, strefa X i ekspedycje, które nie wracają.

Najlepsze książki Non-fiction:
1. Data is Everybody's Business - Świetnie podsumowanie tego, jak ważne w każdej organizacji są dane, które firma generuje, oraz co i jak z nich wyciąga. Miałem okazję poznać autorkę osobiście i chwilę z nią porozmawiać, więc przyjemność z czytania jeszcze większa.
2. Poradnik umierania dla początkujących - a co jeśli wiesz, że niedługo umrzesz i zaczniesz spisywać swoje przemyślenia i ostatnie chwile?
3. Nie tłumacz się, działaj - Albo wymówki, albo wyniki. Książka, które pomaga to lepiej zrozumieć.
4. Ocean - kolejna świetna ksiązka Davida Attenborough

Najlepsze książki, z wyłączeniem non-fiction:
1. Lontano
2. Rok w którym narodził się diabeł
3. Przypowieść o siewcy
4. Zbieracze borówek
5. Imperium Słońca
6. Stolik dla dwojga

I to by było na tyle, dzięki za uwagi i zapraszam do sekcji komentarzy :smiley:
Linki do każdej z recenzji z tagu Bookmeter znajdziecie w tekście.

Fanatyk9piorunów

Ale dawaj resztę lektur w tym roku na 🙃

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Inspirator4piorunów

@WujekAlien 🙏wrzucaj co czytasz, nawet zbiorczo raz na jakiś czas, bo sporo z Twoich polecajek mam na liście do przeczytania, a recenzje są krótkie i treściwe :slightly_smiling_face:

Lider4piorunów

@cosbymzjadla Na razie potrzebuję trochę przerwy, bo mam wrażenie, że te ostatnie recenzje to już pisałem tak na siłę, że sam nie chciałbym tego czytać. Może faktycznie będę wrzucał takie polecajki i odradzajki, jak trafię na coś fajnego.

Teraz czytam książki pod achievementy z Goodreads, a z tego mało co ciekawego niestety da się ustrzelić.

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider3piorunów

@AndzelaBomba Są różne typy wyzwań:
* najprostsze wymagają przeczytania jakiejkolwiek książki w danymi miesiącu
* Inne polegają już na przeczytaniu 1 książki z określonej i mocno okrojonej puli książek
* najtrudniejsze to wyzwania sezonowe, gdzie masz 4-12 mini wyzwań i musisz ukończyć wszystkie, żeby dostać achievement

To ma swoje plusy:
* poznajesz nowych autorów, nowe ksiązki tych bardziej znanych lub nawet ich mniej udane debiuty, czy nowe gatunki
* bardziej skaczesz po gatunkach, bo Twój ulubiony może się nie łapać na wyzwanie
* poznajesz autorów, którzy z automatu trafiają do Twojej topki, a inaczej nigdy nie sięgnęłabyś po ich ksiązki

Ale też i minusy:
* jeśli sporo czytasz, to większość książek zaliczajacych wyzwanie masz już przeczytane, więc nie możesz nimi zaliczyć wyzwania i musisz szukać nowych tytułów - to mocno okraja pulę dostępnych książek do zaliczenia wyzwania. Mój rekord to było chyba 70 książek przeczytanych z 80 dostępnych, więc wyzwanie zaliczała mi 1 z 10 pozostałych.
* często pojawiają sie debiuty lub książki nieprzetłumaczona na polski i musisz czytać po angielsku
* wyzwania są czasowe, najczęściej miesiąc, ale nie wszystkie zaczynają się 1 dnia miesiąca, więc trzeba to często monitorować

Przykładowe wyzwania Summer Challenge na screenach.
1 z 9 wyzwań, które wchodzi w jego skład to Lightning Round, które wymaga przeczytania 1 książki z tej LISTY w miesiąc (14.08 - 14.09). Czasami wyzwanie daje fajne opisy książek, zamiast zwykłej listy z okładkami, przykład tu - LINK.

152 Titles to Help You Pick Your Next Read by Page CountHas anyone noticed that books seem to be getting shorter and shorter these days? We don’t have any empirical evidence to back this up, but it sure ...Goodreads
GURU1piorunów

@WujekAlien szkoda, że nie ma polskiego odpowiednika. Mamy naprawdę dobrych pisarzy i świetne książki, które mogłyby znaleźć się w tym wyzwaniu :smiley: choćby reportaże.

Takie listy książek są super sprawą. Zmuszają cię do wyjścia poza Twój krąg książek i poznania czegoś nowego. Próbowałam 3 razy, nawet jeśli nie wyrobiłam się w danym czasie, to książki przeczytane. Poza czasem, ogranicza mnie tylko dostępność do książek.

Sama trzymam się zasady, że czytam 1 reportaż, 1 tytuł ściśle związany z historią (która uwielbiam ), 1 powieść.

Osobistość1piorunów

@WujekAlien trochę Cię rozumiem. Jak przy czytaniu Ulyssesa Moore'a musiałem co 3 dni przy 18 książkach skrobać praktycznie to samo, to już trochę wysiadałem.

GURU1piorunów

Lontano faktycznie świetnie dopracowana. Sztuk całkiem dobry, ostatni krzyk z trylogii najsłabszy. Saga Millennium wciąga i zostaje w głowie na długo.

Spróbuję Obronę, może wciągnę się w serie.
Z VanderMeera w mojej bibliotece jest 1 książka

Dzięki za ciekawe zestawienie.

I takie pytanie. Masz jakąś alternatywę dla lubimy czytać jeśli chodzi o rzetelne oceny książek, które pozwolą oddzielić naprawdę dobre książki od spamu? LC coraz gorzej się prezentuje

Lider2piorunów

@alaMAkota Najlepszą alternatywą dla Lubimy czytać jest Goodreads, głównie dlatego, że pozwala na integrowanie przez API z innymi apkami, ale też dlatego, że ma ogromną bazę użytkoników, więc oceny są trochę bardziej po środku, a nie tak skrajne jak na LC. Minusem jest skala ocen 1-5, ja wolę jednak 1-10.

Co do rzetelnych ocen, to najlepiej ich szukać tam, gdzie użytkownik musi płacić portfelem za ebooki/audiobooki i jednocześnie musi posiadać jej egzemplarz. Dla mnie dużo bardziej miarodajna jest ocena na Kindle albo Audible, bo tam żeby ocenić książkę, trzeba ją najpierw kupić na platformie, a później przeczytać i dopiero wystawić ocenę. Da się oczywiście kupić, przesunąć pasek postępu czytania od 0% do 100% i wystawić ocenę bez czytania, ale takie przypadki to raczej kilka procent.

GURU1piorunów

@WujekAlien super. Dzięki za cenne informacje. Goodreads wydaje się mi jedyna ciekawą opcją, jednak na dużo wad.
Tak jak wskazałes, zbyt wąska skala oceny.
Ponadto poleca mi książki w Polsce niedostępne :smiley:
Aplikacja jest według mnie niedopracowana.
Ale jest :smiley:

Dużo czytam i nie lubię tracić czasu na książki marne. A jak zaczynam dany tytuł, to daje mu conajmniej 60 stron na rozkręcenie. Szkoda, że lubimy czytać skręciło w stronę (nikogo nie obrażając) juleczek i prozy przeciętnej.

Lider2piorunów

@alaMAkota oj tak, apka goodreads jest kiepska.
Lubimy czytać poleciało w to, co się sprzedaje niestety, więc właśnie romantasy i książki erotyczne, totalnie nie mój klimat. Nie ma też ciekawych list, jak na Goodreads, gdzie są najlepsze książki wszechczasów według magazynów jak Times, książki z nagrodami Booker, National Award i innymi lokalnymi. Nie znalazłem tego nigdy na LC.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Książki

19piorunów

Trylogia zebrana w papierze, jestem wielkim fanem tego, jak okładki przekładają się na treść - idealnie dobrane 😎

Osobistość1piorunów

Od VanderMeera mam kilka książek w Uczcie wyobraźni, ale jeszcze żadnej nie przeczytałem, więc póki co raczej nie będę się w tę serię pchał.

Lider1piorunów

@Cerber108 Nigdy wcześniej nie trafiłem na tego autora, musze nadrobić :smiley:

Osobistość1piorunów

@WujekAlien fajne to?

Lider1piorunów

@kiri to jest dość popierdzielona seria, ale mi się podobała. Jeśli lubisz dwuświaty, enklawy, tajemnicze zjawiska i przenikanie się światów, skomplikowane linie czasowe, to będzie to seria dla Ciebie, jeśli nie lubisz, to raczej bym unikał.

Osobistość1piorunów

@WujekAlien lubię, dzięki!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Książki

26piorunów

1231 + 1 = 1232

Tytuł: Afirmacja
Autor: Jeff VanderMeer
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Znak JednymSłowem
Format: e-book
Liczba stron: 304
Ocena: 7/10

Jest to mój 128 wpis na tagu i ostatni na tym tagu w tym roku, do zobaczenia w styczniu 😉
Poniższa książka zamyka mój cel 128 przeczytanych książek w 2025 roku. Na pewno będę czytał dalej, ale odpuszczam sobie już swoje przynudne "mini recenzje".

Jako, że okazja jest ku temu podwójna, to tym razem pozwolę sobie na dłuższy wywód, z opisem trzeciego tomu i podsumowaniem najdziwniejszej trylogii, jaką kiedykolwiek czytałem.

Wciągnęła mnie ta trylogia, bardzo lubię takie enklawowe, dwuświatowe klimaty i do pewnego stopnia nie zawiodła moich oczekiwań. To finał, który zamiast "co, jak i dlaczego", mówi: to jest moja wersja wyjaśnienia, bierz i spadaj. VanderMeer domyka (choć po swojemu) opowieść trzema splatającymi się wątkami:
- Ghost Bird/(ta „inna”) Biolożka wraca w głąb Strefy, żeby sprawdzić, gdzie kończy się granica człowieczeństwa, a zaczyna coś nowego.
- Kontroler/John Rodriguez mierzy się z rozsypującą się instytucją i światem, w którym Strefa przestaje być miejscem na mapie, a staje się codziennością.
- Wątki z przeszłości: latarnik/Saul Evans i Dyrektorka/Psycholożka/Gloria - migawki świadomości i wydarzeń sprzed 12 ekspedycji, które podsuwają nam tropy co do źródeł "jasności", "tunelu", wieżo-latarni i jednego ze stworzeń strefy X - Crawlera.

To nie jest tom odpowiedzi - to tom powtórki. Powracają obrazy z pierwszej części (klaustrofobia, organika miejsca), ale przefiltrowane przez melancholię rozkładu świata od środka. Strefa X jest tu żywym organizmem - nie metaforą z przypisów, tylko realnym doświadczeniem, które zmienia ludzi nieodwracalnie. Najmocniej działa warstwa emocjonalna: pamięć, utrata, pogodzenie się z tym, że nie wszystko da się opisać raportem. Słabiej działa tempo i fragmentaryczność: jeśli ktoś czytał drugi tom z zaciśniętymi zębami, bo było w nim za mało Strefy X, to tu powinien poczuć ulgę… ale nadal bez katalogu faktów i wyjaśnień co się tu właściwie stało.

Plusy książki: powrót do samego serca Strefy X, pięknie niepokojący portret przemiany, domknięcia losów, które w 1 i 2 tomie wyglądały trochę jak luźne notatki. Minusy: brak twardych wyjaśnień i świadomie oniryczna konstrukcja - jeśli oczekujesz finału w stylu "oto schemat działania zjawiska", to nie dostaniesz go tutaj. Jest to do pewnego stopnia frustrujące i pewnie dlatego też autor zdecydował się na napisanie kolejnego tomu, nie wiem jednak, do jakiego stopnia będzie on kanoniczny w odniesieniu do trylogii. Na pewno sprawdzę, jak zostanie już przetłumaczony na nasz język.

Podsumowanie trylogii jako całości
- Tom 1 (Anihilacja) - klaustrofobiczna wyprawa w głąb: mocny klimat, zagadka, żywy krajobraz. To był ten moment, w którym odezwała się moja miłość do książek z konwencją enklawy/weird fiction.
- Tom 2 (Anomalia) - biurokratyczny thriller o tajemniczej instytucji wokół tajemnicy: ciekawy formalnie, ale dla mnie najsłabszy, bo Strefy X było jak na lekarstwo i to bez jej namacalności.
- Tom 3 (Afirmacja) - pomost między 1 i 2 tomem: powrót do Strefy X, a jednocześnie poczucie ciężaru wszystkich wcześniejszych prób jej oswojenia, a było ich aż 38. Finał bardziej emocjonalny niż informacyjny, ale dalej mi się podobał.

Jako zamknięta całość Southern Reach to opowieść o tym, że obca biosfera/siła/choroba świata nie musi być ani wrogiem, ani zbawieniem - jest przemianą, której nie umiemy nazwać i oswoić. VanderMeer rozkłada akcenty ryzykownie (od eksploracji, przez gabinetowe rozgrywki, po elegię), ale dzięki temu trylogia ma spójny nastrój i dłgi wydźwięk: zapamiętasz obrazy i emocje, nie wykresy i definicje. Jeśli juako czytelnik wchodzisz w trylogię po atmosferę i by zadawać pytania, dostajesz literacki komplet. Jeśli przychodzisz po odpowiedzi, finał pozostawi Cię z poczuciem, że najważniejsze było zaakceptować niewyjaśnione i przejść z tym do porządku dziennego.

TL DR 😉 - znakomita jedynka, ryzykowna dwójka, domykająca trójka - razem składają się na jedną z ciekawszych i najdziwniejszych współczesnych baśni ekologiczno-egzystencjalnych. Nie wszystko siada, ale to celowe: Southern Reach to nie równanie do rozwiązania, tylko doświadczenie, które zostanie z Tobą na dłużej.

To wszystko na dziś - Do zobaczenia w kolejnych wpisach w styczniu :smiley:

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 128/128 - 100%

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider3piorunów

@AndzelaBomba nikt nie wrzucił tyle, co ja 🤣
A tak na poważnie, to taki plan był od początku, tylko cyferki wyszły szybciej niż zakładałem.

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba0piorunów

@WujekAlien to wrzucaj chociaż wpisy na odpierdol, z trzema zdaniami i oceną 😛

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Książki

34piorunów

1227 + 1 = 1228

Tytuł: Miasta do góry nogami
Autor: Joanna Lamparska, Piotr Kałuża
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Word Audio Publishing International
Format: audiobook
Liczba stron: 384
Ocena: 5/10

Zbiór krótkich reportaży o podziemnych miastach z różnych zakątków świata. Książka, z gatunku tych, o których mówi się: świetny pomysł, średnie wykonanie. Sam koncept opowiadania o odwróconych miastach - dosłownie i metaforycznie - działa całkiem nieźle: urbanistyczne tajemnice, ulice, które nie prowadzą tam, gdzie powinny, dzielnice rządzące się własną fizyką, a pod spodem tematy pamięci, trudnej histroii, strachu czy wykluczenia.

Problem w tym, że te reportaże jadą po sinusoidzie, a może nawet na równi pochyłej: obok perełek trafiają się teksty przegadane, z końcówkami bez kopa albo z pomysłem rozciągniętym ponad miarę, gdzie całość można streścić 1 zdaniem. Jednocześnie mam wrażenie, że autorzy chcieli poświęcić każdej historii podobną objętość, przez co te wciągające zasuwają na łeb na szyję do końca, a te nudne są niemiłosiernie rozwleczone.

Mi to nie siadło. Szanuję za pomysł, ale dobór ciekawostek sprawił, że nie do końca całość ze sobą współgra. Też trudno, żeby tak było, gdy zbieramy razem historie z Wietnamu i ciasnych podziemnych klitek dla mieszkańców, którzy uciekają przed śmiercią na wojnie, razem z podziemnymi miastami Europejskich królów, papieży i władców, którzy podziemnymi tunelami chodzili na potajemne spotkania przeważające losy krajów, schadzki z kochankami i zamurowywali w podziemnych tunelach marudne żony.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 127/128

Lider

w Książki

34piorunów

1226 + 1 = 1227

Tytuł: Diamenty są wieczne
Autor: Ian Fleming
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Format: e-book
Liczba stron: 368
Ocena: 7/10

Fleming zwalnia tempo po trzech bardzo "kinetycznych" tomach i wrzuca Bonda w klimat przestępczego półświatka: mniej gadżetów i pościgów, więcej wnikania w siatkę, wtapiania się w tłum, podsłuchów i nerwowej gry pozorów. Zadanie 007? Wkupić się w łaski ludzi tworzących łańcuch przemytników diamentów i wymieniających afrykańskie brylanty na amerykańskie dolary. Na drodze - amerykańska mafia Spangów, para bezlitosnych egzekutorów Wint i Kidd, a z pomocą przychodzą: stary znajomy Felix Leiter (a właściwie to co z niego zostało po poprzednich tomach) oraz Tiffany Case - kontakt, który szybko staje się kimś więcej niż tylko trybikiem w maszynie.

Fabuła rozciąga się pomiędzy Londynem, Nowym Jorkiem, Saratogą i Vegas. Akcja co jakiś czas na chwilę przyspiesza, ale generalnie Fleming bawi się tu bardziej procedurą niż fajerwerkami. Co wychodzi książce na dobre, bo każdy przejaw bardziej ludzkiego oblicza Bonda działa tu świetnie: ironia schodzi o pół tonu, jest więcej zmęczenia, czujności, nawet niepewności. Relacja z Tiffany, jest czymś więcej niż łóżkową przygodą, a sceny z Leiterem dodają humoru i głębi temu uniwersum.

Minusy? Miejscami czuć dłużyzny - przy niektórych epizodach wyścigowo-hazardowych napięcie siada, a finał nie ma takiego pierdolnięcia, do jakiego przyzwyczaiły nas wcześniejsze tomy. Za to plusy to klimat amerykańskiego noir, galeria złoczyńców z krwi i kości i właśnie to - rzadziej pokazywane - bardziej kruche, ludzkie oblicze Jamesa. To tom, który bardziej szlifuje charakter protagonisty, niż rekordy w liczbie trupów zostawianych za sobą i dlatego czyta się go z przyjemnością.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 126/128

Lider

w Książki

32piorunów

1217 + 1 = 1218

Tytuł: Wielkie Kiedy
Autor: Alan Moore
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Echa
Format: e-book
Liczba stron: 432
Ocena: 8/10

Londyn, końcówka lat 40-tych ubiegłego wieku. Osiemnastoletni Dennis Knuckleyard pracuje w antykwariacie i dostając z pozoru proste zadanie odkupienia książek i przyniesienia ich do sklepu, trafia na powieść, której… nikt nigdy nie napisał. Ten paradoks otwiera mu portal do "Długiego Londynu" - ukrytej wersji miasta, gdzie magowie paktują z gangsterami, fikcja przecieka do rzeczywistości, a opowieści wspominane w innych książkach żyją własnym życiem i potrafią zmieniać świat. To pierwsza odsłona pięciotomowego cyklu, w którym Moore chce sportretować stolicę przez kolejne dekady XX wieku.

Największa siła książki jest miasto jako bohater. Moore prowadzi nas bocznymi ulicami, bramami, dziedzińcami i mitami powojennego Londynu, a język (w polskim przekładzie Wojciecha Szypuły) skrzy się barokową frazą, czarnym humorem i detalem, które tworzą niepowtarzalny klimat. Gdy Dennis schodzi coraz głębiej w równoległą topografię, czuć narastające napięcie: co jest jeszcze opowieścią, co przywidzeniem, a co już zaklęciem? Wszystkie postacie mają też swoje drugie dno i nie są tak jednoznaczne jak nam się z pozoru wydaje.

Fabuła ma smak miejskiej baśni kryminalnej: tajemnicza książka, sekrety ukryte w księgarskich półkach, cienie dawnych wojen i nowe sojusze półświatka. Moore bawi się konwencją "powieści o powieści", podrzuca intertekstualne żarty i sznurek tropów prowadzących do "miasta pod miastem". To wszystko robi wrażenie - i obiecuje szeroki, wieloczęściowy fresk.

Minusy? Nierówne tempo. Środek bywa dociążony dygresjami i gęstą symboliką; jeśli wchodzisz tu po prosty urban-fantasy, możesz odczuć zadyszkę. Kilka scen prosiło się też o mocniejsze spięcie fabularne zamiast celebracji samej idei. Ale gdy tylko Moore przykręca śrubę, historia znów klika i wraca na właściwe tory.

Świetny start cyklu - bardziej literacki niż gatunkowo grzeczny. Dla mnie 8/10 za atmosferę, koncept "miasta-palimpsestu" i za język, który robi z Londynu żywy organizm. Jeśli lubisz, gdy fantastyka przychodzi z mapą, szkłem powiększającym i kieszenią pełną mitów to dobrze trafiłeś. Do pewnego stopnia czuć tu vibe Przechrzty, więc jeśli jesteś fanem enklaw w miastach, tajemniczych stworzeń, legend i mitów, to tym bardziej jest książka dla Ciebie.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 125/128

Osobistość1piorunów

Na Katedrze też widziałem reckę. Dodałem do listy "właściwie czemu nie kupić?".

Lider1piorunów

@Cerber108 polecam, choć pewnie na wydanie całej serii trzeba będzie poczekać około roku

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Książki

24piorunów

1216 + 1 = 1217

Tytuł: Żywe istoty
Autor: Iida Turpeinen
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Format: e-book
Liczba stron: 304
Ocena: 7/10

Turpeinen pisze elegię o wymieraniu tak, jak lubię: opowiadając o udziale ludzi, ich wyborach i obsesjach. Osią opowieści jest krowa morska Stellera (zwana również Syreną i Manatem @Rozpierpapierduchacz) - zwierzę, które poznaliśmy i… błyskawicznie wybiliśmy. Przez trzy stulecia przewijają się różne głosy i miejsca: rosyjsko-amerykańska Alaska (poszukiwania zaginionego szkieletu), sale Muzeum Historii Naturalnej w Helsinkach (rekonstrukcja okazu), wyprawy uczonych i kolekcjonerów, którzy próbują "ocalić" gatunek przynajmniej na ekspozycji. Wspólny mianownik? Nasza nieposkromiona chęć katalogowania, posiadania i wskrzeszania tego, co sami zniszczyliśmy.

Najmocniej działa tu forma mozaiki: krótkie sceny, zmiany perspektyw, powracające motywy (kości, szkielety, gabloty), a pod spodem jednostajne buczenie żałoby po utracie bioróżnorodności. Autorka nie moralizuje - pokazuje, jak naukowa ciekawość miesza się z próżnością, a muzealna "opieka" bywa tylko mocno spóźnionym listem z przeprosinami. To momentami proza przygodowa (mroźne morskie wyprawy zające odkrycia), momentami esej przyrodniczy o pamięci i winie.

Tempo jest nierówne - fragmentaryczność i przeskoki czasowe potrafią rozproszyć napięcie, a część postaci zostaje ledwie naszkicowana. Parę razy wolałbym mniej narracyjnej mgły, więcej konkretu. Ale jako całość to inteligentna, pięknie napisana książka o tym, jak łatwo zamieniamy "żywe istoty" w zbiory kostnych eksponatów i jak późno uczymy się żałować.

Polecam zwłaszcza czytelnikom, którzy lubią literackie wyprawy łączące historię nauki z opowieścią o człowieku i naturze (klimat pokrewnego Richarda Powersa czy Davida Attenborough).

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 124/128

Lider

w Książki

28piorunów

Abonamenty książkowe - #8 Platformy, które umarły

Tym razem nietypowy wpis, może trochę nostalgiczny. Chciałem Wam wspomnieć o 3 platformach oferujących abonamenty książkowe, które już umarły - no dobra, 2 z nich umarły, a 3 właśnie umiera na naszych oczach ;(

Dlaczego są tak nietypowe?
Każda z nich oferowała inny model subskrypcji, ale z miesięcznymi abonamentami, a 1 z nich oferowała tylko papierowe książki.

Biblioteczka.net - „tajemnicza paczka” co miesiąc
Subskrypcja, w której wybieraliśmy między 1, 3, a 5 papierowymi książkami miesięcznie za odpowiednio 34zł, 74zł lub 104zł. Kuratorzy biblioteczki - realne osoby, a nie algorytm - dobierali nam tytuły "w ciemno" według naszych preferencji gatunkowych (np. kryminał, fantastyka, non-fiction), po upewnieniu się, że nie dostaniemy tytułu, który już mamy. Mogliśmy wrzucić im swoją liste książek, żeby mieć pewność, że nie dostaniemy duplikatu i o dziwo to działało.
Po opłaceniu danego miesiąca książki przychodziły do nas kurierem lub do paczkomatu. Biblioteczka dawała wielu osobom możliwość odkrywanie nowych autorów bez rynku wydawniczego. Korzystałem z jej oferty około 18 miesięcy w wariancie z 3 książkami.

Dlaczego mogliście polubić tę platformę?\
- element niespodzianki + realna kuracja (nie algorytm, tylko ludzie)\
- łatwe poszerzanie horyzontów w obrębie lubianych gatunków i nie tylko\
- wygodna logistyka (dom / paczkomat)\
- omijanie miesiąca bez utraty subskrypcji\
unboxing, którym można się podzielić w sieci
- Kiedy działała?\
- start: około 2015 roku\
koniec: 2024 - serwis zakończył działalność i subskrypcje nie są już dostępne
- Co ją dobiło?\
- rosnące koszta logistyki\
- nieregularna dostępność tytułów od wydawców\
wahania frekwencji subskrybentów

IBUK - pionier e-podręczników i literatury naukowej
Najstarsza w Polsce platforma z ebookami naukowymi i akademickimi (jeszcze starsza niż Legimi). Wywodziła się z wydawnictwa PWN i była wdrażana i polecana na uczelniach: dostęp indywidualny w abonamencie oraz (przede wszystkim) dostęp instytucjonalny (kody z bibliotek akademickich). W taki też sposób dostałem dostęp do tej platformy i przynajmniej części książek akademickich nie musiałem kupować. Wprawdzie było to naście lat temu, ale do dziś pamiętam, jak mogłem sobie odpuścić zakup kilku książek za 100-150zł sztuka i przeznaczyć kasę na coś innego, czego student potrzebuje bardziej 😉

- Dlaczego mogliście polubić tę platformę?\
- ogrom katalogu naukowego i dydaktycznego (monografie, podręczniki, skrypty)\
- legalny dostęp z bibliotek (kody aktywacyjne dla studentów),\
- sensowne narzędzia do nauki (zakładki, notatki, export cytowań).\
czytanie w przeglądarce, co do dziś nie przyjęło się w abonamentach książkowych
- Kiedy działała?\
- start: końcówka lat 200, początek 2010\
koniec: 2025?
- Co ją dobiło?\
- po głośnym incydencie bezpieczeństwa część funkcji została ograniczona\
- zakup nowych abonamentów detalicznych jest niemożliwy\
- część użytkowników, która abonament opłaciła, skarży się na problemy z "półkami", do których stracili dostęp\
platforma jako taka (zwłaszcza w modelu instytucjonalnym) nie zniknęła, ale dostęp komercyjny i stabilność działania są okresowo zaburzone i nie ma gwarancji, że kiedykolwiek wrócą

BookRage - polski Humble Bundle na Ebooki
Akcje paczek Ebooków w modelu "zapłać ile chcesz" z progami odblokowującymi kolejne tytuły w paczce (inspiracja Humble Bundle). Ebooki miały formę DRM-free w najpopularniejszych formatach (EPUB i MOBI, a czasem nawet PDF). To dzięki BookRage wielu czytelników poznawało polskie fantastykę, kryminały i non-fiction. A do tego, a może przede wszystkim, autorów spoza głównego nurtu wydawniczego.

- Dlaczego mogliście polubić tę platformę?\
- niska bariera wejścia - sami decydowaliście o cenie\
- przejrzyste progi "dodatkowych bonusów"\
popularne formaty i brak DRM, co umożliwiało czytanie na dowolnym urządzeniu, bez potrzeby instalowania aplikacji BookRage, której nigdy nie było.
- Kiedy działała?\
- start: połowa pierwszej dekady lat 2010\
- koniec - 2022 data końca publikowania nowych paczek\
koniec - luty 2024 - ostateczne wyłączenie serwerów z półkami (brak możliwości pobierania wcześniej kupionych paczek)
- Co ją dobiło?\
- trudności licencyjne (prawa do e-wydań na określone okresy)\
- spadek sprzedaży paczek\
- powtarzające się tytuły - podobny problem do Humble Bundle
- rosnące koszty utrzymania infrastruktury przy malejącej aktywności użytkowników

Gwiazdor2piorunów

W większości umarły zanim poznałem a chyba szkoda bo o różnorodność w tego typu serwisach niełatwo.

Lider2piorunów

@ttoommakkoo stąd właśnie pomysł na wpis, żeby pokazać, że nie samym Legimi, EmpikGo i Audioteką żyjemy, bo były również inne ciekawe opcje w nie tak odległej przeszłości

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Książki

21piorunów

1201 + 1 = 1202

Tytuł: Wspólniczka
Autor: Steve Cavanagh
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: e-book
Liczba stron: 432
Ocena: 6/10

Siódmy tom cyklu startuje z bardzo nośnym pomysłem: żona jednego z najgroźniejszych nieuchwytnych seryjnych morderców trafia na ławę oskarżonych jako rzekoma wspólniczka, a Eddie Flynn ma udowodnić, że to nie ona pociągała za sznurki. Brzmi jak idealna scena dla „prawniczego iluzjonisty” Eddiego: sztuczki na sali, rozgrywanie przysięgłych, prawnicze sidła, świadkowie rozbrajani jednym pytaniem. I to dostaniemy, prawda? prawda?
I tak i nie, dostaniemy, ale dopiero pod koniec i to nie do końća w tak wybornej formie, do jakiej przyzwyczaił nas Cavanagh.,

Większą część książki przejmuje sam morderca i mitologia, którą wokół siebie tworzy. Perspektywy śledcze, retrospekcje, przerywniki z „polowania” na kolejne ofiary - tego jest tu naprawdę dużo. Efekt? Eddie schodzi na drugi plan, a może nawet na trzeci, a gdy już wraca na salę sądową, to popisówka jest krótsza niż zwykle, mniej soczysta i finalne średnio się przekłada na rozwikłanie sprawy. Dla mnie to największy minus: w serii najwięcej frajdy daje moment, kiedy Flynn składa przeciwnika jak origami przed ławą przysięgłych - a tu bardziej odglądamy potwora, niż prawniczą szachownicę.

Żeby nie było, że tylko krytykuję: Cavanagh wciąż potrafi kręcić tempo rozdziałami-błyskami i cliffhangerami co kilka stron. Pomysł na obronę „wspólniczki” ma potencjał, a finał ma porządne, gatunkowe pierdolnięcie - tylko, że część twistów da się wyczuć wcześniej, a środek książki siada przez nadmiar morderczej perspektywy. Z ekipy Eddiego też skorzystano oszczędnie, fajne, ale pozostaje niedosyt.

Jest to solidny thriller, ale kiepski Flynn. Jak na standardy serii, zaryzykuję, że najsłabszy dotąd. Za mało Eddiego, za dużo „tajemniczego” mordercy - Piaskuna. Jeśli polubiłeś ten cykl za salę sądową i prawnicze sztuczki, będziesz czekać na kolejną część z nadzieją, że Flynn wróci do swoje roli, a inni nie będą mu zabierac "czasu antenowego".

Nie chcę już kopać leżącego, ale wydawnictwo w 7 tomie, zmieniło szatę graficzną okładki i grzbietu, może nie radykalnie, ale razi po oczach.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 123/128

Lider2piorunów

Okładki i grzbiety - 7tom vs 1 tom

Lider1piorunów

@WujekAlien a jaka jest ocena?

Lider2piorunów

@splash545 6/10, poprzednie tomy, po za Wkręconymi, zbierały 7-9/10

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Książki

32piorunów

1200 + 1 = 1201

Tytuł: Bunt
Autor: Władysław Reymont
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wimana
Format: e-book
Liczba stron: 186
Ocena: 7/10

Naszło mnie na Reymonta, ale niekoniecznie na Chłopów czy Ziemię Obiecaną, więc wybór padł na Bunt.

Reymont na długo (około 2 dekady) przed Orwellem wrzuca nas w świat, w którym zwierzęta mówią „dość” - nie tylko przemocy, ale też porządkowi, w którym człowiek jest ich panem. Na prowincjonalnym gospodarstwie dojrzewa bunt: najpierw szeptany, podszyty strachem, potem otwarty i krwawy. Zwierzęta próbują zbudować własny ład, wyrwać się spod bata i same stanowić o sobie.

Brzmi znajomo? Tak, bo to wariacja bardzo bliska Folwarkowi zwierzęcemu, tylko bardziej brutalna, mniej satyryczna i wyraźnie naturalistyczna.

Najmocniejszym punktem są bohaterowie. Rex - pies, który staje się charyzmatycznym przywódcą - łączy instynkt z poczuciem sprawiedliwości. Jest jednocześnie wojownikiem i kimś, kto rozumie cenę, jaką płaci się za wolność. „Niemowa” zaś (milczący łącznik między światem zwierząt i ludzi) dodaje historii niepokojącej dwuznaczności: czy bunt faktycznie wyzwala, czy tylko zmienia oprawców? Ten duet dźwiga emocjonalny ciężar opowieści, ale też, a może przede wszystkim, ciężar przetrwania "stada".

Jako całość Bunt przegrywa z dziełem Orwella precyzją i konsekwencją. Bywa nierówny w tempie, chwilami zbyt dosłowny i dydaktyczny. Mniej tu ostrza alegorii, więcej surowego opisu przemocy i chaosu. Mimo to to bardzo ciekawy, zapomniany dziś przedsionek do Folwarku - lektury, która stawia te same pytania o wolność, władzę i naturę rewolucji, tylko robi to inaczej: ciężej, ciemniej, mniej „ładnie”. A co mam na myśli mówiąc o konsekwencji? W tej książce giną setki, a może i tysiące zwierząt, w tym niewiele w walce z człowiekiem, bo to głównie zwierzęta zabijają zwierzęta. Do tego mała farma z Rexem na czele zaczęła światowy, a przynajmniej ogólnokrajowy, bunt zmierzający ku "ziemii obiecanej". Nie mamy jasno określonego miejsca akcji, stąd trudno powiedzieć, ale ich wyprawa urasta do rangi niemal Mojżesza (tu Rexa) wyprowadzającego Żydów (zwierzęta gospodarskie, ale nie tylko) do ziemii obiecanej (raju, gdzie wszycy są równi).

Książka ukazywała się od 1922 roku w podobnej formie jak książki z przygodami Sherlocka Holmesa, czyli w odcinkach w gazecie - Tygodniku Ilustrowanym. A w 1924 roku wyszła w pełnej formie powieści, w tym samym roku Reymont dostał literackiego Nobla za swoje opus magnum - Chłopów.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 122/128

Osobistość3piorunów

Dzięki, ksiazka trafia na moją listę :)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Książki

18piorunów

1193 + 1 = 1194

Tytuł: Tajemnica Palmer Street 214
Autor: Karen McQuestion
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Mova
Format: e-book
Liczba stron: 328
Ocena: 3/10

Maggie zauważa ruch za oknami u sąsiadów (Cady i Josha), którzy są na wakacjach. W jej drzwiach staje Sarah - ciepła, miła kobieta, podająca się za ich przyjaciółkę i tymczasową lokatorkę domu, która ma się nim opiekować pod ich nieobecność. Wszystko wydaje jej się w porządku, aż zaczyna panikować i każdy sprzeczny szczegół wzbudza podejrzenia. Sarah, która niedawno przeszła traumatyczny wypadek, zaczyna przekopywać życie męża i przeszłość domu, w którym się znalazła. Trop prowadzi do niepokojących wspomnień z czasów młodości jej męża i tajemniczego zdarzenia w schronie przeciwbombowym, w którym mieszkał jako nastolatek.

Fabularnie zaczyna się fajnie, ale autorce udało się to doszczętnie zepsuć na długo przed końcem książki. Nawet sam motyw tego, do jakiego domu trafia Sarah, nie jest tak oczywisty, jak być mógł. 
Narracja podąża z przeszłości do teraźniejszości i na odwrót, co z jednej strony dodaje smaku, a z drugiej wciąga w labirynt imion i fabularnych elementów. W teorii ta narracja ma 2 linie czasowe, tylko autorka o tym zapina i one się rozjeżdzają na 3. I z tymi 3 to już się robi niezły pierdzielnik, bo nie wiesz, czy to co czytasz dzieje się teraz, czy jakieś 2 tygodnie temu, jak Sarah dostała w głowę. Nie ma też jasnego określenia, ile czasu ona dochodziła do siebie po wypadku. To równie dobrze mógł być nawet rok. Nie ma to znaczenia.

Imiona bohaterów są nieistotne, bo autorka czasem zapomina, że je mają i musimy czytać w myślach o kim teraz pisze. Bohaterowie są też głębocy jak kartka papieru, więc nikogo z nich nie polubicie. Książka jest dość przewidywalna, ma pewien moment "o cholera" pod koniec, ale obawiam się, że większość czytelników ją dawno porzuci, zanim on się pojawi.

Nie polecam - dołącza do najgorszych książek, jakie czytałem w tym roku i gdyby nie to, że jej druga połowa towarzyszyła mi w formie audiobooka w przeprowadzce z jednej części biura do drugiej, to byłby to murowany DNF.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 121/128

Lider

w Książki

64piorunów

Abonamenty książkowe - #7 Podsumowanie

Dzień dobry, Zbliżamy się powoli do końca, za nami już wszystkie główne platformy, więc czas na podsumowanie. W kolejnym wpisie #8, pokażę jeszcze inne opcje i jak kupić ebooki i audiobooki taniej, ale one już będą po za opcjami abonamentowymi. Na wstępie zaznaczę, że jest to czysto

Lider

w Książki

13piorunów

Stary chłop sobie Harrego Pottera kupił:
- 1 tom - HP i Kamień filozoficzny - w wydaniu MinaLima z ruchomymi elementami - po angielsku
- 5 tom - HP i Zakon Feniksa - po włosku

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider2piorunów

@AndzelaBomba haha, już dawno mi się książeczki nie mieszczą :grinning:
Mam w planach zebrać całą MinaLimę i po 1 egzemplarzu 5 tomu (mojego ulubionego) w różnych językach

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Książki

25piorunów

Abonamenty książkowe - #6 Audible

Dzień dobry,
W poprzednim wpisie skupiliśmy się na pierwszej platformie z samymi audiobookami - Audiotece. Dziś kontynuujemy tę przygodę z Audible. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych globalnych platform audiobookowych, należąca do Amazona. Działa od lat 90tych, a w Polsce dostępna jest na ten moment bez lokalnej wersji językowej, podobnie jak platforma Kindle (z zakupami przez amazon.com).

Audible oferuje wyjątkowo szeroki katalog - ponad 500 000 tytułów, w tym audiobooki, podcasty oraz oryginalne produkcje Audible Originals, ale w większość z nich w języku angielskim, a polskie audiobooki stanowią niestety tylko wyjątki. Audible wyróżnia się funkcjonalnością WhisperSync, umożliwiającą synchronizację między czytaniem na czytniku Kindle, a słuchaniem audiobooka - choć warto zaznaczyć, że nie działa ona z polskim interfejsem językowym. Aplikacja dostępna jest na urządzeniach iOS, Android, Windows, Kindle, tabletach Fire, Sonos, a także na urządzeniach Alexa - z możliwością pobierania treści do odtwarzania offline.

Zalety:
WhisperSync* - synchronizacja między Ebookami Kindle, a Audiobookami Audible, która umożliwia płynne przełączanie z jednej formy na drugą. Jak również słuchanie audiobooka na 1 urządzeniu i czytanie ebooka na 2.
Bardzo rozbudowany katalog audiobooków po angielsku -* niemal każda nowa anglojęzyczna książka wychodzi z audiobookiem na platformie Audible.
Działa na bazie kredytów i dopłat do audiobooków* - ale z tą diametralną różnicą, że tu "dopłacone" audiobooki zostają z Wami na zawsze i są już Wasze. Kredyty są wymienialne na dowolne audiobooki z oferty, a częste promocje pozwalają na zakup 2 lub nawet 3 audiobooków w cenie 1 kredytu.
1 Audiobook = 1 kredyt* - każdego audiobooka z platformy możecie dostać za 1 kredyt, niezależnie od jego ceny.
Dostęp po rezygnacji* - audiobooki zakupione za kredyty i po za nimi zostają na stałe w bibliotece.
Możliwość dzielenia się audiobookiem z bliskimi osobami - możesz przekazać konkretny tytuł innemu użytkownikowi poprzez Amazon Family Library lub Send a book*.
Prędkość słuchania* - możliwość słuchania audiobooków z prędkością do 3.5x i regulacją prędkości co 0.05.

Wady:
Skupia się wyłącznie na audiobookach - brak ebooków* w ofercie. W porównaniu z platformami hybrydowymi (Legimi, Empik Go, Storytel, BookBeat) Audible wypada gorzej. Na potrzeby Ebooków Amazon przygotował platformę Kindle.
Brak obsługi polskiego języka i treści po polsku* - choć tytuły w polskim języku występują w Audible, to jest ich zdecydowana mniejszość i musicie się liczyć z tym, że nie będzie tam treści, jakich szukacie.
Kredyty* - Nie każdemu przypadnie do gustu opcja kredytów, które można wymienić na dowolnego audiobooka na platformie. Choć często są promocje ich bardziej korzystnej wymiany, to zmusza to użytkowników do trzymania 2-3 leżących kredytów na czas promocji.
Ubogi katalog książek w abonamencie Plus* - treści, które są w nim dostępne często mają już swoje lata i próżno tam szukać nowości, raczej nastawiajcie się na klasykę.
Cena abonamentu* - choć jest to bardzo limitowany abonament, to ceny wersji bez kredytów zaczynają się od 7,95 USD, a z 1 kredytem od 14,95 USD miesięcznie, co czyni go najdroższym abonamentem sposród opisywanych do tej pory.

Ceny:
Audible Plus - 0 kredytów - 7,95 USD miesięcznie*
Audible Premium Plus z 1 kredytem - 14,95 USD miesięcznie*
Audible Premium Plus z 2 kredytami - 22,95 USD miesięcznie*
Audible Premium Plus Annual z 12 kredytami - jednorazowo 149,50 USD* - 12 kredytów dostajecie od razu
* Średnia cena audiobooka na platformie to ~33 USD, więc przy 1 kredycie dostajecie ponad 50% zniżki, przy 2 już ponad 60%.
Nie przeliczam ich na PLN, bo kurs USD/PLN się waha i za tydzień te ceny mogłyby być już nieaktualne.

Audible to platforma idealna dla osób konsumujących treści przede wszystkim w językach obcych - głównie angielskim. Nie oferuje polskiego interfejsu, zbyt wiele polskich treści, ani specyficznych planów dla Polski. W planie Premium Plus użytkownicy zyskują elastyczność - kredyty nie przepadają natychmiast, można je zbierać nawet do 12 miesięcy. Poza tym, jeśli posiadasz konto Amazon Prime i nie korzystałeś do tej pory z Audible, możesz uzyskać 2 bezpłatne kredyty w okresie próbnym.

Osobistość1piorunów

@WujekAlien Co jak przestaniesz płacić ?

Lider1piorunów

@jenot tracisz dostęp do katalogu z abonamentu, ale audiobooki za kredyty i kupione zostają na koncie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Książki

24piorunów

1173 + 1 = 1174

Tytuł: Perfekcjonista
Autor: Helen Fields
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Amber
Format: e-book
Liczba stron: 400
Ocena: 6/10

To dobry przykład solidnego kryminału proceduralnego, z najlepszego gatunku zimnych szkockich ulic Edynburga, choć znacznie mniej mroczny niż thrillery, które czytam zazwyczaj.

Główny bohater Luc Callanach pracował wcześniej we francuskim oddziale Interpolu i ciężko mu się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Pierwszą jego sprawą w Edynburgu jest seria tajemniczych zbrodni, gdzie ciała są zmasakrowane lub spalone do tego stopnia, że ofiary można rozpoznać tylko po uzębieniu. Od samego początku narracja jest prowadzona dwutorowo, gdzie z jednej strony poznajemy metody pracy Luca i jego zespołu, w tym Avie Turner, a z drugiej strony widzimy mordercę i jego ofiary, na chwilę przed śmiercią.

To co przede wszystkim tu gra świetnie, to klimat życia policyjnego i pracy naszego duetu Callanach - Turner, sama sprawa jest też dość absorbująca, a podejście dwutorowe wzbudza w czytelniku napięcie wyczekiwania na przecięcie tych torów.

To co nie gra to tempo, jest mocno nierówne, momentami się dłuży, a później znów błyskawicznie przyspiesza. Są momenty przegadane i pominięte. Sama historia jest też trochę przewidywalna, momentami to kalka z innych thrillerów, w tym motywów personalnych i porwania jednej z kluczowych postaci.

Ta książka nie wyróżnia się na tle innych, cierpi też trochę na syndrom 1 tomu, który jest lekko nijaki i nie daje odczuć dokąd zmierza cała seria, a szkoda, bo kolejne tomy mogą się okazać perełkami. Ma też okładkę w style Chemii śmierci, co jest dość wysoko postawioną poprzeczką, zobaczymy czy ją utrzyma :smiley:

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 120/128

Lider

w Książki

22piorunów

Abonamenty książkowe - #5 Audioteka

Po domknięciu abonamentów hybrydowych oferujących zarówno Ebooki, jak i Audiobooki ( Legimi , EmpikGo , Storytel , BookBeat ), czas przejść na wyłącznie Audiobookową stronę - na pierwszy ogień idzie Audioteka.

Audioteka to polska platforma audiobookowa, obecna na rynku od 2008 roku, czyli najdłużej z dotychczasowo opisywanych. Od początku skupiała się na dostarczaniu wysokiej klasy treści audio, oferując zarówno możliwość kupna pojedynczych audiobooków, jak i subskrypcję w modelu streamingowym Audioteka Klub. Od 2023 roku działa jako część Wirtualna Polska Holding, a jej katalog obejmuje dziś kilkadziesiąt tysięcy tytułów, w tym superprodukcje realizowane przy udziale znanych polskich aktorów i lektorów.

Aplikacja Audioteki dostępna jest na urządzenia mobilne z Androidem i iOS/iPadOS, a także w wersji przeglądarkowej. Umożliwia pobieranie plików do odtwarzania offline, co jest również standardem w przypadku pozostałych platform. Warto też wspomnieć, że Audioteka umożliwia dzielenie się zakupionymi audiobookami z dwiema osobami. Zakupione audiobooki pozostają własnością użytkownika nawet po rezygnacji z subskrypcji Audioteka Klub. Audioteka umożliwia dostęp do treści w językach: polskim, angielskim, niemieckim, czeskim, litewskim i słowackim, choć po za polskim nie ma ich zbyt wiele.

Zalety:
Najtańszy abonament bez limitu godzin na rynku* - Plan na Start lub Plan Optymalny kosztują od 17,90 zł do 29,90 zł miesięcznie. Nawet przy Planie Optymalnym cena jest niższa niż u konkurencji. Częste promocje w tym 12 miesięcy słuchania w cenie 10, dla obecnych użytkowników
Bardzo rozbudowany katalog audiobooków po polsku - ponad 40 000 tytułów, w tym seriali i słuchowisk, oraz ponad 100 własnych superprodukcji* realizowanych przez Audiotekę.
Możliwość korzystania z aplikacji na dwóch urządzeniach jednocześnie oraz z funkcji Audioteka Kids* dla dzieci
Dostęp po rezygnacji* - audiobooki zakupione po za abonamentem zostają na stałe w bibliotece.
Możliwość dzielenia się audiobookiem z bliskimi osobami* – możesz przekazać konkretny tytuł innemu użytkownikowi.
Prędkość słuchania* - możliwość słuchania audiobooków z prędkością do 2.0x (iOS) lub do 3.0x (Android) i regulacją prędkości co 0.01
Fragment audiobooka* - Audioteka pozwala na przesłuchanie fragmentu, zazwyczaj od 30 do 120 minut (w zależności od objętości książki) zanim będziemy zmuszeni zapłacić 22,90zł, żeby kontynuować słuchanie audiobooka do końca.

Wady:
Skupia się wyłącznie na audiobookachbrak ebooków* w ofercie. W porównaniu z platformami hybrydowymi (Legimi, Empik Go, Storytel, BookBeat) Audioteka wypada pod tym względem gorzej.
Brak ofert specjalnych dla studentów lub rodzin* – nie ma dedykowanego planu rodzinnego z multi‑kontem, co ogranicza możliwość współdzielenie subskrypcji.
Brak elastyczności* - po zakończeniu okresu promocyjnego Plan na Start automatycznie przechodzi w Plan Optymalny, co może zaskoczyć użytkowników.
Audiobooki z dopłatą* - jeśli pamiętacie aferę Legimi z dopłatami do abonamentu, to Audioteka zapoczątkowała ten trend. Większość nowych treści nie jest uwzględniona w abonamencie i wymaga dopłaty - każdy tytuł kosztuje 22,90zł. Dalej oferta audioobów w abonamencie jest spora, ale dla słuchaczy skupionych na nowościach i byciu na czasie, to może być za mało.
Brak wszechstronnej obsługi innych języków* - choć tytuły w innych językach występują w Audiotece, to jest ich zdecydowana mniejszość w porównaniu z konkurencją, której katalogi podpijane są obcojęzycznymi treściami. Nie dla każdego będzie to oczywista wada.
Różne prędkości odtwarzania dla różnych platform -* do 2.0x na iOS i aż do 3.0x dla Androida, co jest dość dziwnym zabiegiem, wprowadzonym w trakcie jednej z aktualizaji aplikacji iOS, której niestety nie można łatwo cofnąć.
Aplikacja iOS potrafi się przyciąć* - choć audiobook odtwarza się dalej, pasek postępu zatrzymuje się w miejscu, a próba cognięcia o 30 sekund cofa nas do miejsca, w którym apka złapała freeza. Podobny przypadek nie występował u mnie na żadnej z innych platform, dlatego o tym wspominam.

Ceny:
Plan Minimalny - kosztuje 17,90 zł/miesiąc, obejmuje 10 godzin słuchania miesięcznie oraz dostęp do katalogu Audioteka Klub. Audiobooki spoza katalogu można kupić w obniżonej cenie 22,90 zł/szt.*
Plan Optymalny – czyli abonament nielimitowany za 29,90 zł/miesiąc*. W cenie dostęp do tego samego katalogu oraz promocyjnych cen (22,90zł) na pozycje spoza abonamentu.
Plan na Start – promocyjna opcja dla nowych użytkowników: 17,90 zł/miesiąc przez pierwsze 3 miesiące*, bez limitu słuchania. Po tym czasie automatycznie przechodzi na Plan Optymalny za 29,90 zł.
Promocja 12 za 10 - dzięki której możemy wykupić 12 miesięcy nielimitowanej subskrypcji Audioteka Klub za równowartość ceny 10 miesięcy - 299zł.

Podsumowując:
Audioteka Klub to zdecydowanie najtańsza polska usługa audiobookowa z dostępem bez limitu w Planie Optymalnym lub przez promocyjny okres na Start. Idealna dla osób, które słuchają audiobooków regularnie i nie potrzebują ebooków ani ofert wielojęzycznych. Dzięki trybowi dziecięcemu i możliwości dzielenia zakupionymi audiobookami z bliskimi, sprawdzi się także jako domowa usługa audio. Jeśli jednak zależy Ci na ebookach, wielojęzycznej ofercie lub planie studenckim bądź rodzinnym, warto rozważyć alternatywy takie jak Legimi, BookBeat, Storytel lub Empik Go.

Lider1piorunów

@WujekAlien Roche niesprawiedliwe jest przemilczenie istnienia audioteki plus

Lider1piorunów

@Felonious_Gru będzie w podsumowaniu Audiobooków, bo działa na takiej zasadzie jak kredyty w Audible.

Moim zdaniem to jest nieopłacalna oferta, dla ludzi, którzy słuchają więcej niż 1 audiobooka w miesiącu. W Audioteka klub masz katalog klubowy, a po za nim dopłacasz 22,90zl i masz audiobooka na zawsze. W Plus nie masz oferty klubowej i dostajesz tylko 1 audiobooka miesięcznie za 24,90zl, za każdego kolejnego płacisz pełną cenę, czyli nawet 60zł.

Lider2piorunów

@WujekAlien dla mnie opłacalna, bo Niezwyciężonego słuchałem już kilkanaście razy ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Lider1piorunów

@Felonious_Gru było mówić, że odebrałeś 1 audiobooka i anulowałeś Plusa 😂

Lider1piorunów

@WujekAlien korzystałem z plusa ze dwa lata, zanim pojawił się klub. Chyba po 19.90 były książki, gdzie najtańsza luzem kosztowała 30.

Nie ma na tyle dużo pozycji, żebym chciał non stop trzymać abonament, a jest parę pozycji, do ktorych lubię wracać

Lider1piorunów

@Felonious_Gru do pojawienia się Klubu faktycznie mogła być super ofertą, ale przy klubie i dopłatach przestała się opłacać. Do tego w klubie często są Superprodukcje w kilkunastu odcinkach w ramach abonamentu, a po za Klubem podzielone na 3-4 duże części, gdzie za każdą trzeba osobno płacić.

Lider0piorunów

@WujekAlien aha, posiadając abonament klubowy nie unikniemy znikajacych książek, ale jak kupisz na własność, to zostają na półce. Spróbuj wyszukać tę pozycję.

Lider1piorunów

@WujekAlien audioseriali nie napoczynam dopóki nie ma co najmniej 8 odcinków xD

Tak, to dzielenie na kawałeczki jest słabe.
Audiobooka Anima mam kupionego w jednym kawałku jeszcze.

Lider1piorunów

@Felonious_Gru nie ma jej w ofercie, ale tak gdybyś ją kupił po za klubem to zostanie

Lider1piorunów

@Felonious_Gru ja czekam aż są wszystkie i słucham całości w 1 weekend 🤣

Lider0piorunów

@WujekAlien no właśnie mam kupioną, chciałem pojęcia, a tu ni ma

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Książki

27piorunów

Abonamenty książkowe - #4 BookBeat

Kończę serię o subskrypcjach platform, kóre oferują zarówno Ebooki, jak i Audiobooki. W poprzednich wpisach opisywałem Legimi , EmpikGo i Storytel . A dziś pora na BookBeat, choć początkowo miała się tu znaleźć Audioteka.
Kolejne wpisy będą poświęcone platformom z samymi audiobookami :smiley:

BookBeat to szwedzka platforma subskrypcyjna oferująca dostęp do audiobooków i e-booków. Na polskim rynku dostępna jest od 2019 roku. Od początku swojego istnienia BookBeat wyróżnia się jasną i elastyczną ofertą, bazującą na różnych wariantach abonamentu ograniczonych liczbą godzin, które użytkownik może przeznaczyć miesięcznie w dowolnych proporcjach na słuchanie lub czytanie.

Platforma szybko zdobyła popularność ze względu na atrakcyjny stosunek ceny do liczby godzin dostępu i liczne promocje, którę są dużo częstsze niż u konkurencji. BookBeat oferuje również możliwość współdzielenia konta w ramach pakietów rodzinnych z aż 4 dodatkowymi osobami oraz świetną cenę dla studentów. Chociaż BookBeat nie oferuje planu całkowicie nielimitowanego, jego najwyższy pakiet (Premium – 100 godzin miesięcznie) będzie wystarczający dla większości użytkowników.

Zalety:
Przystępna cena za godziny* - już najniższy plan (Basic) oferuje 20 godzin za około 23 zł, a Premium pozwala na 100 godzin słuchania za ok. 35 zł.
Elastyczne opcje rodzinne* - możliwość dodania do 4 profili dodatkowych w ramach konta rodzinnego, każde z własnym limitem godzinowym.
Rabat studencki* - plan Basic dostępny za 9,99 zł/miesięcznie po weryfikacji statustu studenta.
Duża baza tytułów* - BookBeat oferuje jedną z największych bibliotek audiobooków i e-booków w językach obcych, ale i oferta książek po polsku jest dość bogata.

Wady:
Brak planu bez limitów godzin* - nawet w najwyższym pakiecie (Premium) obowiązuje limit - maksymalnie 100 godzin miesięcznie. Dla większość użytkowników będzie to wystarczające, ale każdy kto czyta/słucha więcej niż 10 książek miesięcznie, już się w tym limicie nie wyrobi.
Konkurencja ma więcej godzin w podobnej cenie* - plan Unlimited w Storytel oferuje nielimitowany dostęp za bardzo zbliżoną cenę (~40 zł) przy bogatszej ofercie książek po polsku.
Brak wsparcia dla czytników* - BookBeat podobnie jak Storytel dostępny jest tylko jako aplikacja na smartfony i tablety (Android, iOS, iPadOS). Nie ma żadnej integracji z czytnikami Kindle, PocketBook czy Inbook.
Brak Synchrobooków* - brak funkcji płynnego przełączania między e‑bookiem a audiobookiem.
Aplikacja* - ograniczone wyświetlanie serii - choć serie i poszczególne tomy są nieźle oznaczone, często nie są one ułożone we właściwej kolejności, co sprawia, że możemy przeczytać 1 tom, a później zupełnie przypadkiem przeskoczyć do 3, z pominięciem 2.
Baza audiobooków* - porównując BookBeat do najbliższego konkurenta - Storytel - zobaczycie, że choć niemal te same tytuły wsytępują na obu platformach, to często gdy Storytel ma zarówno Ebooka i Audiobooka, to Bookbeat już tylko samego Ebooka.

Ceny abonamentów BookBeat:
Basic – 22,99 zł/miesiąc, w pakiecie 20 godzin* słuchania/czytania miesięcznie
Basic Student - 9,99 zł/miesiąc, w pakiecie 20 godzin* słuchania/czytania miesięcznie (z kodem "student")
Standard – 29,99 zł/miesiąc, 40 godzin* miesięcznie
Premium – 34,99 zł/miesiąc, 100 godzin* miesięcznie
Dodatkowe profile* - 9,99 zł w planie Basic | 12,99 zł w Standard | 14,99 zł w Premium
(Każdy dodatkowy profil uzyskuje swój własny limit, w wysokości zależnej od poziomu abonamentu)

Podsumowując:
BookBeat to platforma atrakcyjna przede wszystkim dla osób konsumujących Audiobooki i Ebooki na telefonie lub tablecie, które cenią sobie przejrzystość oferty i nie potrzebują nielimitowanego dostępu. BookBeat ma obecnie najlepszą ofertę dla kilku profili w ramach jednej subskrypcji (Family). Jeśli jednak zależy Ci na nieograniczonym dostępie do treści z podobnej oferty, to lepiej sprawdzi się Storytel. A jeśli posiadasz jeden z najpopularniejszych czytników (Kindle, Inbook, Pocketbook) i zależy Ci na jego obsłudze w ramach subskrypcji, rozważ alternatywy takie jak EmpikGo czy Legimi.

Mam nadzieję, że wpis Wam się podobał, jeśli macie jakieś pytania - zapraszam do komentarzy.

Gruba ryba2piorunów

Dziękuję Pan @WujekAlien.
Dzięki tym rzetelnym opisom już wiem, że za trzy miesiące porzucam Legimi na zawsze na rzecz Empik Go.

Lider6piorunów

@FoxtrotLima jeśli się wyrobię z czasem, to na wtorek/środę planowałem podsumowanie z tabelką i zebranymi w jednym miejscu wadami i zaletami wszystkich platform.

Pokaż więcej komentarzy (4)