Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

mnie_tu_nie_maMocarz

Dołączył/a:

  • 15 wpisów
  • 323 komentarzy
  • 2 obserwujących

Mocarz

w Hydepark

32piorunów

Czy nowy dodatek do Wiedzmina 3 będzie dodawany za darmo do Edycji Kompletnej?

Jeśli nie, czy Edycja Kompletna zostanie przemianowana na Edycję Niekompletną?

A może będziemy mieć do wyboru Edycję Kompletną oraz Edycję Kompletniejszą?

Tyle pytań bez odpowiedzi...

#heheszki #gry #wiedzmin #cdprojektred

GURU1piorunów

A to nie jest tak,ze ten dodatek jest dodatkiem do wersji newgen?
Ta przerobiona ala netflix?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mocarz

w Gry

31piorunów

73 + 1 = 74

Tytuł: Clair Obscur: Expedition 33
Developer: Sandfall Interactive
Wydawca: Kepler Interactive
Rok wydania: 2025
Gatunek: RPG, Turowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 100% (wszystkie achivements), około 80h
Ocena: 9/10

TL:DR bo nikt całości nie przeczyta:
- Pod względem artystycznym to nie gra, to DZIEŁO SZTUKI, którego każdy powinien doświadczyć.
- Pod względem gameplayu jest to już "tylko" dobra gra, która ma swoje mankamenty i która nie musi się każdemu spodobać.

Ta gra wkurzyła mnie zanim ją jeszcze kupiłem. W 2025 pozwoliłem sobie na tylko jeden zakup nowej gry (prawie zawsze kupuję kilkuletnie - połatane i za ułamek ceny) - KCD:2. Bawiłem się tam świetnie, przejście jej wraz z dodatkami zajęło mi 8 miesięcy (około 160h) i pod koniec roku oddawałem swój głos na Henryczka w plebiscytach na najlepsze RPG, najlepszą grę PC i najlepszą grę roku. A tu przyszły jakieś żabojady z jRPG (tfu, ani to RPG ani japońskie) i zgarnęły wszystko co się dało.

No wiec w 2026 postanowiłem, że sprawdzę, o co ten cały szum.

Zacznijmy od wad, a tych jest wcale niemało:
- gra ma trochę problemów technicznych. Pomimo grania w wersję 1.5 okazjonalnie potrafiła spaść z 60FPS do kilkunastu, mimo, że na ekranie nie działo się nic szczególnego. Kilka razy zdarzyło mi się uzyskać efekt migotania obrazu, którego nie udawało się naprawić bez restartu. Po około 30h gry natrafiłem na błąd, gdzie nie mogłem udać się we wskazane miejsce (monolit) bo gra za każdym razem się crashowała w tym samym miejscu, bez względu na to czy wczytałem najnowszy czy poprzedni save - restarty gry również nie pomagały. Co ciekawe błąd tak samo jak nagle się pojawił tak samo nagle zniknął kolejnego dnia.

- brakuje tu balansu postaci i zdolności. 2/3 gry jesteśmy sztucznie ograniczani przez górny limit damage jaki można zadać (9999), który znika w 3 akcie. Wtedy to zaczynają się cuda: najsilniejszy opcjonalny boss ma coś koło 50 milionów HP. Dobrze kombinując jesteśmy w stanie stworzyć buildy zadające jednym ciosem (!) ponad miliard (!!!) dmg. Mowa tu o wielu różnych buildach opartych o różne mechaniki, a nie o jakimś jednym konkretnie zgliczowanym przedmiocie który by można załatać. Z resztą mówimy o grze w wersji 1.5.x, rok po premierze i po kilku nerfach zdolności.

- pomimo walk turowych gra oczekuje od nas małpiej zręczności. O ile QTE przy ofensywie jest czytelne (i da się ją zupełnie wyłączyć w ustawieniach), o tyle defensywa nie jest ani opcjonalna, ani tak czytelna. Przez pierwsze godziny często otrzymywałem obrażenia nie mając pojęcia, czy moje bloki były wciskane za wcześnie, za późno czy może danego ciosu zupełnie nie można zablokować. Dopiero na YT odnalazłem wskazówkę, że w grze pojawia się specyficzny dźwięk audio (zazwyczaj zagłuszony przez muzykę i inne dźwięki), który jest wyznacznikiem kiedy powinniśmy blokować. Uzbrojony w tę wiedzę, zmuszony przyciszyć muzykę o 50% radziłem sobie lepiej, jednak brak takiej wskazówki w tutorialu oraz możliwości wyłączenia QTE (dla tych, którzy chcieliby po prostu śledzić fabułę) traktuję jako wadę.

- zupełnie niezrozumiała jest dla mnie decyzja dodania do gry sporadycznych etapów platformowych. Przez 90% czasu spotykamy niewidzialne ściany, które chronią nas przed spadkiem w przepaść (to zaleta) i dają wyraźnie znać, gdzie nie należy próbować się wpychać. Aż tu nagle raz na kilka godzin spotykamy fragment "widzisz te pikto? Wygląda fajnie, prawda? Szkoda, że aby je zebrać musisz przeskoczyć po 5 zawieszonych w powietrzu deskach, a sterowanie jest gorsze niż w Tomb Raider z 1996". Nie ma takich momentów wiele, ale to tym bardziej rodzi moje pytanie - po co? To tak jakby ktoś do Forzy Horizon dodał 3 misje skradankowe zrobione na pół gwizdka

- to nie jest "najlepsza gra RPG 2025". Najlepszy jRPG - być może, nie śledzę gatunku. Ale tytuł najlepszego RPG 2025 należy się Kingdom Come: Deliverance 2 i nie zapraszam do dyskusji

- to nie jest "najlepsza gra indie 2025". To, że stworzyło je nowe studio nie oznacza od razu, że jest to gra indie i jest wręcz zniewagą dla tytułów tworzonych w kilka osób w piwnicy po godzinach regularnej pracy

- wracając do braku czytelnej informacji o blokowaniu ciosów, tutorial jako taki jest średni. Przez kilka pierwszych godzin zbieramy przedmioty sugerujące, że możemy ulepszać bronie - jednak nigdzie w grze nie możemy znaleźć takiej opcji. Jest to normalne, ponieważ ulepszanie ekwipunku jest nam udostępnione dopiero później, jednak skąd możemy o tym wiedzieć na początku naszej podróży? Tak samo opisy niektórych mechanik - w tym cały gameplay Sciel - łatwiej jest go zrozumieć metodą prób i błędów niż z opisów w grze. Menu z "Pikto" i "Lumina" również nieczytelne

- mapa również jest średnio użyteczna. Mapa świata nie przedstawia nam lokacji które już "zaliczyliśmy", a wewnątrz lokacji nie ma jej w ogóle, przez co można stracić orientację gdzie sie już było. Kilka razy złapałem się na tym, że po walce biegłem w kierunku z którego właśnie przybyłem, a nie w kierunku przeciwnym.

-jak już o tym mowa, brakuje znaczników wskazujących na siłę przeciwników czy sugerowany poziom doświadczenia. Wielokrotnie wchodziłem do "wrong neighborhood, bro" by przeciwnicy wytarli mną podłogę zanim w ogóle doszło do mojej tury. Podobnie w drugą stronę, czasami przeciwnicy (w tym bossowie) wyglądali na poważne zagrożenie, a padali od pierwszego ciosu, bo byli przeznaczeni dla niskopoziomowych postaci.

- pierwsza małą uwaga do narracji. Początek gry jest genialny, poczucie zaszczucia, strachu, misji skazanej na porażkę - mamy wrażenie, że trafiliśmy w sam środek koszmaru. Drugi akt jednak, mniej więcej od pojedynku z Duelistą, przyjmuje łagodniejszy ton i nawet propozycję zabicia Axionów bohaterowie przyjmują jak "ja nie zabiję? potrzymaj mi piwo". Dopiero pod koniec drugiego aktu i w epilogu doświadczamy ponownie silnych emocji.

- druga uwaga do narracji: pewne wydarzenie pod koniec pierwszego aktu nie wybrzmiewa tak silnie jakby mogło, ponieważ twórcy dosłownie w tym samym momencie wprowadzają do fabuły nową postać, która trocha odbiera uwagę od tego co się stało. Nie chcę nic spojlerować, kto już zagrał prawdopodobnie będzie wiedział, co mam na myśli.


No wiec skoro wylałem swoje żale, to teraz mogę powiedzieć, że pod względem artystycznym: lore, fabuła, postacie, muzyka - jest to najlepsza gra z jaką miałem do czynienia od wielu lat - a może i najlepsza w ogóle. Ciężko mi ją w ogóle z czymś porównać, ostatni raz byłem pod tak silnym wrażeniem chyba przy premierze Wiedźmina 3. Kilkukrotnie poruszyła mnie do łez, a nie pamiętam bym w ciągu ponad 30 lat grania w gry chociaż raz miał łzy smutku w oczach. Potrafiła również kilkukrotnie szczerze rozbawić, mając dystans do samej siebie i do gier jako takich.

- projekty świata, lokacji, przeciwników są oryginalne, piękne i niepokojące zarazem. W jednym momencie jesteśmy na idyllicznej polanie, by po chwili znaleźć się w koszmarze Beksińskiego. Co za tym idzie, klimat jest też niesamowity.

- fabuła jest bardzo wciagająca i posiada kilka dobrych zwrotów - chociaż twórcy podrzucają nam pewne poszlaki, które pozwalają nam niektóre rzeczy przewidzieć. Tzn. uważny gracz zauważy pojedyncze wypowiedzi lub sytuacje, które wydają się nie mieć sensu w danej sytuacji i to pozwala snuć domysły o co w tym wszystkim naprawdę chodzi. Najważniejsze jednak, że wszystko spina się koniec końców w logiczną całość i jest to coś inengo niż standardowe "znajdźmy magiczna różdźkę by zabić nekromantę chcącego zapanować nad swiatem"

- dwa możliwe zakończenia, oba tragiczne. Nie na zasadzie "damy Wam dwa beznadziejne zakończenia, żeby wzbódzić kontrowersje". Po prostu są to dwa logiczne, naturalne i wzajemnie wykluczające się rozwiązania tego samego tragicznego dylematu. Twórcy opisują je jako "dwie strony tej samej monety" i celowo pozwalają wczytać grę tuż przed finałem i obejrzeć przeciwne zakończenie bez ponownego przechodzenia gry. Oba pozostają w pamięci na długo, tak jak zakończenia bardzo dobrych filmów

- muzyka z tej gry, stworzona jako PIERWSZY profesjonalny projekt początkującego kompozytora, jest niesamowita i w dodatku świetnie wykorzystana w grze. Chwyta za serce wtedy, gdy powinna, buduje tajemniczą atmosferę w dziwnych lokacjach, pompuje adrenalinę, gdy trzeba skopać komuś d⁎⁎ę w epickim pojedynku

- każda grywalna postać w grze ma inne mechaniki, które pozwalają zarówno na kombinowanie jak wycisnąć najwięcej z danej postaci, jak i na poszukiwanie synergii z innymi postaciami.

- jeśli chodzi o grywalność podoba mi się, że twórcy zachęcają do eksperymentowania. Drzewka rozwoju są spore, mamy zatrzęsienie piktos, obowiązkowe w takim gatunku atrybuty postaci - jednak prawie wszystko to można resetować, kiedy uznamy, że dany build się nie spisuje lub gdy znajdziemy ciekawą broń i chcemy przygotować nowy build konkretnie pod nią

- przeciwnicy również mają różne zdolności, odporności i słabe strony. Ich ataki mają różne tempo i rytmy, więc parowanie ich ataków nie jest trywialne nawet gdy nasłuchujemy odpowiedniego dźwięku ataku w tle.

Podsumowując:
- gameplay: 7/10
- strona artystyczna: 11/10
to by wychodziło 9/10 ;)

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

GURU1piorunów

@mnie_tu_nie_ma dla mnie jest odwrotnie. Nie mam zastrzeżeń do systemu walki w CO:E33, za to mam ogrom do serii KCD, gdzie jedyną opcją na jakiś damage, jest spamowanie Master Strike'ami. Nie wspominając o tym, że w tych grach, tylko nasza postać ma wyczerpującą się wytrzymałość, co rodzi masę problemów, jak przeciwnicy, którzy mogą cisnąć za nami sprintem, a jak nam się skończy stamina, oni nadal mają tyle, żeby ładować perfekcyjne kombosy.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mocarz

w Hydepark

26piorunów

Mój nastoletni chrześniak całe życie jedzie na 2 z matmy, co chwila zagrożenia i poprawki.

Ale wysłać takiego po slodycze do sklepu to poradzi sobie lepiej niż 99,9% z nas

#heheszki #promocje #biedronka #wtf

Specjalista1piorunów

A za ile musiał kupić poprzednim razem żeby teraz dostać bon (czy jak to się tam nazywa) na taką kwote?

Mocarz0piorunów

@karton22 bez bonów. Wszedł z ulicy kupić sobie coś slodkiego mając 4PLN

Gruba ryba1piorunów

@karton22 pewnie dostal bon za oddanie butelek do automatu, z takimi ocenkami z majzy to jedyna sciezka kariery 😉

Mocarz0piorunów

@5tgbnhy6
Wilk był pijakiem, a zając abstynentem. Pewnego dnia zając przyjeżdża na rolkach. Wilk się pyta:
-Skąd to masz?
-Nie palę, nie piję, to mam - odpowiada zając.
Kolejnego dnia, zając przyjeżdża na rowerze. Wilk się pyta:
-Skąd to masz?
-Nie palę, nie piję, to mam- odpowiada zając.
Za dwa dni wilk podjeżdża najnowszym kabrioletem, a zając pyta:
-Skąd to masz?
-Butelki sprzedałem.

GURU19piorunów

@mnie_tu_nie_ma Bo to piniondze trza umieć liczyć a nie liczby

Pokaż więcej komentarzy (10)

Mocarz

w Hydepark

25piorunów

17 + 1 = 18

Tytuł: Mass Effect 3
Developer: BioWare
Wydawca: Electronic Arts
Rok wydania: 2012
Gatunek: RPG, Akcja
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 36h
Ocena: 8/10
Wersja z pakietu Legendary Edition, choć 1 i 2 kończyłem w "oryginalnych" wydaniach. Ocena 8/10 dotyczy tylko 3 części w wydaniu LE, choć opiszę też swoje wrażenia z poprzednich. Będzie długo.

No i ukończyłem trylogię po raz pierwszy, po ponad 15 latach odbijania się od niej. Ale po kolei.

Z pierwszą i drugą częścią nie miałem do czynienia przez pierwsze lata po premierze. Wiedziałem, że istnieją, że są dobrze oceniane, znałem inne gry Bioware (jak chociazby KotOR) lecz nie było mi z ME po drodze. W końcu jednak jedynka pojawiła się jako dodatek do któregoś numeru CD-Action w 2011r (czyli tuż przed premierą 3). Dałem grze szanse i była... średnia. Podobały mi się dialogi, postacie, fabuła zapowiadała się ciekawie. Natomiast strasznie irytowały mnie powtarzalne lokacje (mamy grę dziejącą się w całej galaktyce, a wszystkie lokacje wyglądają jak magazyny firmy kurierskiej) w dodatku bardzo liniowe (kazde pomieszczenie ma dokladnie jedno wejscie i wyjscie, zapomnij o zbaczaniu z wyznaczonej sciezki), średni gunplay (wybrałem żołnierza) któremu bardzo daleko do naprawdę dobrych strzelanek TPP/FPP, nużące zwiedzanie pustych planet w pojazdach... Przyznam, że męczyłem się z tą grą, w oryginalnym wydaniu (nie sprawdziłem LE) dałbym jej obecnie 6/10

Gdy wyszła część 3 opinie były dosyć podzielone - gracze narzekali, że zakończenia są nie tylko "bezsensowne", ale też sprowadzają sie zaledwie do wyboru koloru ostatniej animacji. Nie chciałem natknąć się na spoilery, omijałem więc filmy i szczegółowe opisy - tak więc w mojej głowie zapisała się tylko taka ogólnikowa opinia o zakończeniu, oraz duży szum medialny z tym związany (np. artykuły czy artyści powinni zmieniać swoje dzieła po krytyce odbiorców). Z tego też powodu przez dłuższy czas darowałem sobie kolejne części.

Część 2 kupiłem wiele lat później, na jakiejś wyprzedaży. Byłem już wtedy pod dużym wrażeniem gier RPG takich jak Wiedźmin 3, Fallout NV, Skyrim, więc szczerze mówiąc starsza gra, jaką jest ME2, była na trochę straconej pozycji. Ponownie podobały mi się postacie (których też pojawiło się znacznie więcej), uniwersum, dialogi już ciut mniej (bo W3 podniósł poprzeczkę moich oczekiwań), lecz to co mi się nie podobało w 1, nie zostało też drastycznie poprawione w 2 😒 Generalnie krok w dobrą stronę, dałbym 8+ /10

No i nadchodzi część 3. Kupiłem cały pakiet LE w groszowej wyprzedaży, bo wychodziło taniej niż próba upolowania samej 3. Rozpocząłem grę z raczej negatywnym nastawieniem, pamiętając opinie o zakończeniu trylogii. I niestety trzeci raz te same problemy, zwiedzanie galaktyki prawie jak zwiedzanie magazynu amazonu, strzelanie jak z budżetowej gierki. Jeszcze niedawno we wpisie https://www.hejto.pl/wpis/tytul-mass-effect-legendary-edition-developer-bioware-wydawca-electronic-arts-ro skarżyłem się, że nie rozumiem "geniuszu" tej marki i zmuszałem się co kilka tygodni, aby ruszać fabułę do przodu.

No więc skąd ocena "aż" 8/10?

Gdzieś w połowie gry zacząłem sobie zdawać sprawę, że to może być historia bez happy endu. Mimo, że od pierwszej godziny pierwszej części gry bronimy galaktyki przed zagładą, tak po raz pierwszy w grze komputerowej poczułem prawdziwe zagrożenie. Pomimo drobnych sukcesów naszej ekipy, sytuacja strategiczna pogarszała się z każdą chwilą, a im więcej dowiadywałem się o Żniwiarzach (bardzo fajny dodatek "Lewiatan") tym miałem większe wątpliwości w powodzenie całej misji. Dużo na plus dodał także dodatek "Cytadela", który wprowadził ciekawego antagonistę, oraz bardzo fajne dialogi i humor, których brakowało mi wcześniej. Bo kiedy nasze myśli wciąż krążą wokół zagłady i śmierci, miło czasem wypić drinka i rzucić kilka żartów z towarzyszem, którego zabieraliśmy ze sobą na setki misji. W skrócie gra błyszczała jeszcze bardziej w kwestiach, w których była już wcześniej bardzo dobra. Pozwoliła mi przymykać oko na męczące elementy akcji i eksploracji.

I w ten sposób docieramy do legendarnego zakończenia, które to zostało trochę usprawnione w ramach darmowego DLC do oryginalnej 3. O ile nie rozwiązywało ono problemu "3 kolorów do wyboru" tak dodawało im więcej kontekstu, pokazywało w epilogu losy uniwersum i bohaterów. Na pewno jest to lepsze zakończenie niż pierwotnie, lecz wciąż o klasę niżej niż by się można spodziewać. No i same motywy działania Żniwiarzy były jakieś takie... z d00py, kto grał ten wie o co chodzi.

Znając już zakończenie zacząłem przeglądać więcej informacji o fabule. I tutaj dopiero odkryłem magię tej trylogii. Moja historia i moje zakończenie okazały się wyjątkowo pozytywne. Wiele postaci, z którymi jeszcze w ostatnich minutach gry zbijałem piątki, mogło już dawno gryźć piach. Wiele wątków mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Szkoda jedynie, że zakończenie "3 kolorów" w zasadzie olewa te wszystkie wątki ciepłym moczem i nie mają one w tym kulminacyjnym momencie żadnego znaczenia. Po raz kolejny - karny k...s i ocena o przynajmniej jeden punkt w dół.

I wiecie co? Siedząc i słuchając w tle "Leaving Earth" już rozmyślam o tym, by przejść trylogię od początku, sprawdzając inne warianty tej epickiej historii. Oby tym razem zajęło mi to mniej niż 15 lat :smiley: chyba po prostu uruchomię sobie "easy" mode lub tryb fabularny, aby etapy zwiedzania magazynów i ostrzeliwania się z botami przeskakiwać jak najszybciej.

Cieszę się, że dałem tym grom jednak szansę, bo fabularnie/lore/postaciami ta seria jest wybitna.

SPOILER Poniżej garść informacji dla ciekawskich, którzy fabułę znają.

_Grałem męskim Shepardem, wielu decyzji z 1/2 już nie pamiętam, ale kontynuując save wiem, że oszczędziłem królową Rachni, chyba wszystkie postacie przeżyły pierwsze dwie części (z wyjątkiem Kaidana, wybrałem Ashley). W trójce ponownie oszczędziłem Rachni, wyleczyłem Krogan, doprowadziłem do pokoju pomiędzy Gethami i Quarianami, wybrałem zakończenie "destroy" lecz posiadałem wystarczającą ilość zasobów by otrzymać cutscenkę z "oddechem". Jeśli się nie mylę, w moim zakończeniu gry martwi zostali Kaidan, Anderson, EDI, Legion, Thane._

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry #masseffect

Gruba ryba3piorunów

@mnie_tu_nie_ma

Plusik za zabicie Kaidana.

Mocarz2piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk dostanie swoją szansę w drugim podejsciu, bo Ash tez nie była jedną z moich ulubienic. W zasadzie każda z żeńskich postaci byla wg mnie ciekawsza

Gruba ryba2piorunów

@mnie_tu_nie_ma
No i namówiłeś na chyba 20 przejście trylogii.

Ech, niecały rok temu ograłem całość. Chyba w końcu czas na mody.

PS. Z tego co piszesz to Andromeda powinna Ci przypaść do gustu. Ostrzegam tylko, że główne złole są tragiczni.

Mocarz0piorunów

@Jarem warto tak wiele razy do niej wracać? Za każdym razem wybierasz inne ścieżki fabularne, czy po prostu frajdę sprawia oglądanie tego samego, tak jak ulubionego filmu?

Ja mam niewiele gier, które ukończyłem więcej niz raz. Nie wiem, czy jakąś ukończyłem trzykrotnie - możliwe ze Gothica 2, bo z tego co pamiętam chciałem sprawdzić przynależność do roznych frakcji. Mówię o grach z fabułą, bo wiadomo, że meczyki w multi czy sandboxy to inne zasady.

Podejście 5 czy 10 razy do tej samej gry brzmi dla mnie abstrakcyjnie, zwlaszcza, gdy ma sie kilkadziesiąt gier na swojej kupce wstydu do ogrania.

Gruba ryba1piorunów

@mnie_tu_nie_ma
Dla mnie warto. Ja zawsze sobie ustalam sposób w jaki gram - klasa, trudność i paragon/renegat/paragade/renegon. ME jest dla mnie jak film, który świetnie się ogląda, który ma średnie zakończenie, powody Żniwiarzy są oklepane, ale scenariusz poza tym gniecie.

Wiedźmina 2 przeszedłem kilkanaście razy, ale tam jest dużo różnych ścieżek. Ale w sumie to też kroytarzówka. Wiedźmina 3 przeszedłem 2 razy, bo open world.

U mnie kupka wstydu rośnie, bo na stare lata zrobiłem się wybredny i mało która gra mnie wciaga. E33 czeka na 3 ogranie :D

Pokaż więcej komentarzy (10)

Mocarz

w Wiadomości Świat

19piorunów

Kiedy po blisko roku trwania Twojego 24-godzinnego zakonczenia problemu trwajacej czwarty rok trzydniowej operacji specjalnej, starania pokojowe okazują się niewystarczające dla pokojowej nagrody Nobla, wiec musisz je zintensyfikowac, napadajac i uprowadzajac wladze innego kraju.

#polityka #wiadomosciswiat #trump #wenezuela

Fanatyk9piorunów

@mnie_tu_nie_ma Wy chyba zapominacie czym była dyktatura w Wenezueli. Głód, choroby, brak perspektyw dla ludzi.

GURU2piorunów

@paulusll bo to jest przedstawiane jak wojna, a to tak naprawdę szybka precyzyjna operacja, której po prostu wielu nie rozumie.

Fanatyk5piorunów

@dez_ oglądalem i czytałem stanowczo zbyt dużo reportaży z Wenezueli żeby akurat teraz jechać po pomarańczowym klaunie.

Mocarz10piorunów

@paulusll I akurat dlatego USA musi tam zaprowadzić demokrację. Co prawda można wskazac wiele państw gdzie sytuacja ludzi jest bardziej dramatyczna, ale nie leżą na ropie, wiec niech zdychają.

Dwa, że wypowiedzenie wojny wymaga zgody kongresu, ale kto by się wlasnym prawem przejmował

GURU1piorunów

@paulusll no to jest fakt, że kraj który ma największe złoża ropy jest jednocześnie jednym z najbiedniejszych. Fajni by było jakby w końcu ogarnęli ten pierdolnik

Fanatyk0piorunów

@mnie_tu_nie_ma Próbowali w Somalii 😉 Wenezuela modliła się o taki scenariusz. 😉

Gruba ryba4piorunów

@paulusll ok, zgodzę się z tym że sytuacja w takim miejscu, faktycznie jest nieciekawa. Ale myślisz że ataki skierowane w kierunku kraju który posiada największe złoża ropy naftowej na świecie, są przeprowadzane w celu szerzenia demokracji? Nie sądzę żeby tak było. Tak samo USA mogło poradzić sobie z kartelami w inny sposób, dzisiaj jest to łatwiesze niż kiedyś. I żeby nie było, uważam że jakikolwiek zbrojny atak na sąsiedni kraj nie jest niczym dobrym. To jest po prostu kontynuowanie polityki przy pomocy innych narzędzi, i nic więcej. Takie jest moje zdanie.

Fanatyk1piorunów

@DexterFromLab Myślisz, że dla mieszkańców Wenezueli ma znaczenie powód dla którego USA zdekapitowalo im władze?

Gruba ryba2piorunów

@paulusll jestem bardzo ostrożny w wydawaniu takich osądow. Zwłaszcza że mówimy tutaj o ludzkim życiu i działaniach w wyniku których giną ludzie.

Fanatyk0piorunów

@DexterFromLab A poczytaj troszkę o życiu w tym państwie, o rekwirowaniu bądź blokadzie przez wojsko pomocy humanitarnej, o kilku milionach uchodźcach w sąsiednich krajach.

Gruba ryba1piorunów

@paulusll lista zarzutów jest długa, ale czy to legitymizuje siły zbrojne do użycia siły?

Fanatyk1piorunów

@DexterFromLab już po, paru watażków straciło życie, ktoś pojmany i to by było na tyle. Zobaczymy czy parlament ogarnie teraz sytuację, ci czerpiący zyski mogą nie być skorzy tak łatwo oddać władze, mogą też iść po rozum do głowy i uciec.

Gruba ryba1piorunów

@paulusll ok, być może dobrze że tak się stało. To się jeszcze okaże. Ja po prostu mam obiekcje w jaki sposób do tego doszło. Stany użyły siły bo po prostu są najsilniejsi. Dzisiaj mieli dobry pretekst. A jutro mogą chcieć czegoś innego i mogą wcale nawet nie szukać powodu, po prostu to zrobią bo mogą. Tego się obawiam.

Fanatyk0piorunów

@DexterFromLab Zawsze tak robili. ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Mocarz2piorunów

@paulusll jak pisałem wyzej i jak też dobrze ujmuje to @DexterFromLab USA nie zrobiło tego z troski o obywateli Wenezueli. Jakby żyło im sie lepiej, to trzeba było to by wymyśliłc jakieś mityczne składy broni chemicznej jak u Hussaina i tyle.

Nawet jeśli interwencja okaże sie pożyteczna dla mieszkańców to dalej uważam to za hipokryzje swiata i mediów. Atak Rosji na Ukrainę czy Chiny na Tajwan to śmierć i terror, ale napaść USA na Irak, Iran, Wenezuele (a kto wie czy nie na Danie, skoro juz USA wmawaia Grenlandii, ze ma zle wladze) to już zaszczyt, metafizyka, spotkanie z najwyższym.

Gruba ryba1piorunów

@mnie_tu_nie_ma cała ta narracja to tylko budowanie iluzji dla zasobów takich jak my którymi jesteśmy, w oczach decydentów.

Autorytet1piorunów

@paulusll W sensie - imperializm to imperializm. Nie ma co tutaj chwalić USA za to. Jednak no jest znacząca różnica między szybkim wejściem i pojmaniem zbrodniarza a napierdalaniem do cywili 4 lata jak to robi Rosja.

A jakie skutki interwencji będą to się dopiero okaże. ( ͠° ͟ʖ ͡°)

GURU0piorunów
Pokaż więcej komentarzy (19)

Mocarz

w Hydepark

6piorunów

Jakie podcasty słuchacie i polecacie? Poza nazwą opiszcie proszę ich tematykę.

Szukam czegoś do posluchania, najlepiej z kategorii #nauka #historia #gry #it ale wszelkie polecajki mile widziane, może ktoś inny znajdzie content dla siebie

Osobistość1piorunów

@mnie_tu_nie_ma

Nie wiem jaka jest ścisła definicja podcastu. Czy to tylko słuchowisko, czy trzeba się skupić na wideo też, bo coś jest prezentowane?

Mocarz1piorunów

@wielkaberta sluchowisko, mam sporo obserwowanych kanałów video, ale szukam czegoś do sluchania w tle gdy mam zajęty wzrok i ręce.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mocarz

w Hydepark

62piorunów

Moim głównym zastosowaniem AI w pracy jest zamiana "no chyba cie po×ebało" w profesjonalnie brzmiące maile

#ai #programowanie #pracbaza #korposwiat #heheszki

Gruba ryba3piorunów

@mnie_tu_nie_ma Prawdziwego dyplomatę poznasz po tym, że powie "spierdalaj" ujmując to w słowa przez które poczujesz ekscytację z powodu zbliżającej się podróży.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Mocarz

w Hydepark

22piorunów

Często kupuję na Amazonie i muszę sie poskarżyć na podrobki. Dzisiaj np dostałem produkt firmy uozewe zamiast Amazonu.

Szacuje ze okolo 50% przesyłek ma ten problem

#heheszki

Mocarz11piorunów

Dobra, już wszystko wyjaśnione. To po prostu z oddziału Amazonu w Australii

Gruba ryba1piorunów

@mnie_tu_nie_ma mi kiedyś przysłali telefon oddo i laptopa marki snsv

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mocarz

w Hydepark

33piorunów

Kupilem nowy dezodorant.
Żona twierdzi, że pachnę wędliną.
Teraz nie wiem, czy to komplement, czy obraza

#heheszki #zwiazki #perfumy #przemysleniazdupy

Osobistość9piorunów

@mnie_tu_nie_ma to my tu dostajemy komplementy pokroju jebiesz moczem czy tam stajnią a chłop się zastanawia czy wędlinka to pochwała? K⁎⁎wa, oczywiście że tak

Fanatyk1piorunów

Dobrze, że nie padliną

Pokaż więcej komentarzy (11)

Mocarz

w Hydepark

13piorunów

#eurowizja #eurowizja2025

Dziwi mnie tak wysoka ilosc punktów od publicznosci dla Izraela. Piosenka raczej srednia, ale przede wszystkim większość ludzi zdaje sie sprzeciwiać samej obecności zbrodniarzy wojennych, a co dopiero wygranej. Widać to chociazby po tym jak byli wybuczani (realizatorzy musieli wyciszac publiczność, ale mozna w sieci znaleźć nagrania z publicznosci).

No trudno. Anyway.

Z innych ciekawostek, czy wiecie, ze Izrael posiada najnowoczesniejsze na świecie oprogramowanie do szpiegowania i zdalnej kontroli nad smartfonami i komputerami? Mogą z dowolnego miejsca na świecie przejąć kontrolę i nie pozostawić przy tym żadnych śladów. Cześć tego oprogramowania sprzedawane jest z resztą pod nazwą Pegasus.

Lider7piorunów

@mnie_tu_nie_ma 12 punktów od publiczności Izraelowi zapewniły: „reszta świata”, Wielka Brytania, Szwajcaria, Szwecja, Hiszpania, Portugalia, Holandia, Luksemburg, Niemcy, Francja, Belgia, Azerbejdżan, Australia - duże państwa na zachodzie Europy z dużymi diasporami żydowskimi. Tak samo Polsce dały punkty państwa z dużymi skupiskami emigrantów (Islandia, Irlandia, Holandia, UK, Niemcy, Norwegia). Ot taki sens takich konkursów

Mocarz8piorunów

@bojowonastawionaowca nie chce mi sie sprawdzac kazdego kraju, wiec dwa o ktorych cos tam wiem.

Holandia. Około 430k Turków, 340k Niemców, 220k Polaków, 123k Belgow... I gdzies tam na dole stawki 40k Żydów. I niby podbili serca Holendrów, ktorym chociazby rok temu totalnie niesprawiedliwie rzymianie wyjebali polfinaliste z konkursu, gdzie miesci sie siedziba MTK scigajaca premiera Izraela, gdzie mają miejsce regularne protesty w obronie Palestyny....

Hiszpania: 900k Rumuni, 300k Brytyjczycy, 90k Włosi, 70k Niemcy... i gdzieś tam 12k Żydów. W trakcie eurowizji Hiszpanski nadawca wyswietla plansze o ludobojstwie, a w trakcie występu Izraela ichni komentator opowiada o sytuacji Palestyny. 12 punktow seems legit

Gruba ryba4piorunów

@bojowonastawionaowca rok i dwa lata temu Izrael też dostał sporo punktów od publiczności, ale np. w 2021 tylko 20 punktów, a w 2019 - 35. To raczej nie jest kwestia samej diaspory, chyba że w tym roku byli wyjątkowo mocno zmobilizowani.

Lider8piorunów

a to że głównym sponsorem eurowizji była żymiańska firma to też przypadek

Pokaż więcej komentarzy (6)