Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wyzwaniagoodreads

Lider

w Książki

23piorunów

633 + 1 = 634

Tytuł: Król popiołów

Autor: S.A. Cosby

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Filia

Format: ebook

Liczba stron: 408

Ocena: 9/10


Nie wiem, co ma w sobie ten autor, ale wszystkie jego książki wciągam jak odkurzacz i bawię się przy tym świetnie.

Od pierwszych stron książka nie zostawiają złudzeń - będzie ciężko, duszno i bardzo mrocznie. Cosby wrzuca nas w świat małego, amerykańskiego miasteczka, gdzie główny bohater - syn marnotrawny, powraca do domu rodzinnego, gdy jego ojciec (właściciel krematorium) trafia do szpitala. Okazuje się, że sprawy w domu mają się nieciekawie, a jego młodszy brat wpadł po uszy w długi zaciągnięte u lokalnych wataszków. Na domiar złego siostra wdała się w romans z żonatym policjantem półgłówkiem.

Roman próbuje trzymać się z dala od przemocy i przeszłości, którą dawno chciał zostawić za sobą. Problem w tym, że przeszłość bardzo szybko się o niego upomina. Zostaje wciągnięty w układ z lokalnym półświatkiem, na którym nie może wyjść dobrze i zmuszony do podejmowania coraz trudniejszych decyzji. Zaczyna schodzić coraz głębiej w świat, z którego kiedyś próbował uciec.

Najbardziej uderza klimat - ta książka jest czarna. I to naprawdę czarna. Czarniejsza niż Snape w nowej ekranizacji Harrego Pottera. Cosby świetnie buduje wielokulturowe środowisko, w którym funkcjonują bohaterowie. Czuć ciężar miejsca, historię, uprzedzenia rasowe, napięcia społeczne, konflikty między organizacjami - to nie jest tylko tło, ale coś, co aktywnie wpływa na każdą scenę i każdą decyzję.

Autor bardzo dobrze prowadzi fabułę w kierunku nieuniknionej katastrofy. To nie jest historia o tym, czy coś pójdzie źle - tylko kiedy i jak bardzo. Bohater, chcąc chronić siebie i swoich bliskich, wpada w spiralę decyzji, które tylko pogarszają jego sytuację, a policja śledzi każdy jego krok. I właśnie to poczucie braku wyjścia działa najmocniej.

Świetnie wypada też warstwa emocjonalna. Strach o własne życie, napięcie wynikające z presji otoczenia i świadomość, że każdy krok może być tym ostatnim - wszystko to jest bardzo namacalne. Cosby nie daje czytelnikowi chwili oddechu i konsekwentnie prowadzi historię w stronę coraz większego ciężaru.

To jeden z tych thrillerów, które nie tyle opowiadają historię, co budują doświadczenie - mroczne, gęste, tłuste jak krew i ulotne jak popiół ze spalonego ciała. Na książkę trzeba było poczekać 2 tygodnie, bo tyle opóźnienia miała premiera w stosunku do planowanej daty, ale zdecydowanie było warto. Jeden z lepszych kryminałów jakie czytałem, choć momentami lekko naiwny, do czego przyzwyczaił nas autor w poprzednich książkach. Ale mi to nie przeszkadza, bo dostaję starcie inteligentnego gościa walczącego o życie rodziny, z mafią, w której niemal każdy jest słabym ogniwem i tylko czekamy, aż się zerwie z łańcucha.

Książka zalicza - Community Picks w ramach Spring Challenge.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Sum1piorunów

Jakby nie Michał Nogaś to bym nie wiedział o tym autorze. Świetnie się go czyta

Lider0piorunów

@D21h4d to prawda, czytałem wszystkie książki wydane po polsku i trzymają bardzo równy poziom

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

25piorunów

Dzień dobry,
Trochę się ostatnio obijałem, a mamy już kwiecień, więc czas na Podsumowanie 1 kwartału tego roku, zapraszam :smiley:

Zacznijmy od cyferek:

* Styczeń - 27 książek i 10 674 strony

* Luty - 17 książek i 6 296 stron

* Marzec - 26 książek i 8 754 strony

Łącznie 70 książek i 25 724 strony

Najlepsze książki:

1. Wiesław Myśliwski - Traktat o łuskaniu fasoli - jedna z najlepszych polskich książek jakie czytałem (LINK) - 10/10

2. Neal Shusterman - Głębia Challengera - wybitnie siadła mi ta historia, trudno mi nawet powiedzieć czemu, ale wszystko w niej grało (LINK) - 10/10

3. Petra Dvorakova - Wrony - jedna z lepszych krótkich książek, jakie przeczytałem do teraz (LINK) - 9/10

4. Jean-Baptiste Andrea - Czuwając nad nią - może trochę zbyt romantyczna, zbyt cukierkowa, ale dla mnie bliska ideału literatury pięknej (LINK) - 9/10

5. Matt Dinniman - Dungeon Crawler Carl - jedno z bardzo pozytywnych zaskoczeń tego roku, świetnie napisana i mega wciągająca LitRPG, czekam na tłumaczenie kolejnych tomów serii (LINK) - 9/10

6. Christopher Buehlman - Dwa ognie - dawno nie byłem aż tak zachwycony dark fantasy, jak w tym wypadku (LINK) - 9/10
(PS. autor polskiej okładki do zwolnienia - na wczoraj)

5 i 6 to ex aequo, trudno mi wybrać, która z nich jest lepsza, więc obie lądują na miejscu 5.

Najgorsze książki:

1. Aron Beauregard - Fleja - nie mogło być inaczej, typowa ch⁎⁎⁎ia z grzybnią, ciężko będzie ją przebić (LINK) - 1/10

2. Octavia E. Bulter - Przypowieść o talentach - po niezłym pierwszym tomie byłem totalnie zawiedziony drugim, nie polecam (LINK) - 3/10

3. Simon Beckett - The Bone Garden - książka totalnie zbędna w swojej serii, nic nie wnosi, nie daje nam więcej ulubionego bohatera, typowy skok na pieniążki (LINK) - 5/10

4. J.D. Kirk - Stosy kości - a jakby tak zebrać najlepsze motywy z innych książek i zobaczyć, jak czytelnicy to kupią? (LINK) - 5/10

5. M.M. Perr - Godziny gniewu - Podobnie jak u Becketta, kolejny tom serii, która mogła się zakończyć kilka tomów temu (LINK) - 5/10

Zaliczone wyzwania Goodreads:

1 Wyzwanie kwartalne: Zimowe* (12 achievementów)

3 Wyzwania miesięczne: January Reader, February Reader, March Reader*

Wyzwania miesięczne wymagają przeczytania tylko 1 ksiażki w danym miesiącu, ale wyzwanie kwartalne wymaga już trochę gimnastyki, szczególnie, że tylko 3 dostajemy za przeczytanie dowolonej książki. Każde kolejne daje nam listę książek do wyboru, najczęściej dość świeżych i po angielsku, z których musimy przeczytać 1, ale z pominięciem tych, które już czytaliśmy. Często wymagają wyjścia ze swojej strefy komfortu. Nie wszystkie są jawne od razu, często 5-6 jest ukryte i czekamy do kolejnego miesiąca, albo 2, żeby je poznać.

W styczniu udało sie też ukończyć czytelnicze bingo, ale o nim pisałem więcej TU, więc odsyłam Was do wpisu.

A w marcu zaliczyłem połowę mojego rocznego celu książkowego - 64 z 128 książek, więc może uda się pobić rezultat z 2025. Zobaczymy :smiley:

Lider1piorunów

@WujekAlien Myśliwski FTW

Lider2piorunów

@bojowonastawionaowca No dobra, Dramaty mi zostały, ale mam je wszystkie przeczytane jako samodzielne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Książki

22piorunów

562 + 1 = 563

Tytuł: The Girl Bandits of the Warsaw Ghetto

Autor: Elizabeth R. Hyman

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Harper Perennial

Format: e-book

Liczba stron: 352

Ocena: 7/10

To jest reportaż historyczny o pięciu młodych żydowskich kobietach, które z działaczek ruchów młodzieżowych stają się kurierkami, organizatorkami, przemytniczkami broni i uczestniczkami oporu. Książka prowadzi od przedwojennej Polski (na chwilę przed wojną), przez tworzenie getta warszawskiego i jego codzienność, aż po powstanie i to, co przyszło po jego upadku. Najważniejsze jest tu jednak nie samo "co się wydarzyło", tylko komu autorka oddaje głos i centralne miejsce w narracji historii.

Najbardziej podobało mi się to, że Hyman przesuwa środek ciężkości z dobrze znanej opowieści o powstaniu na kobiety, które zwykle stoją gdzieś z boku takich narracji. Dzięki temu ta książka zyskuje własny temat i własną tożsamość, a nie jest tylko kolejnym ujęciem historii getta warszawskiego. Działa też szeroki kontekst: autorka dobrze pokazuje historie dziewczyn, jak wychowanie, język, edukacja i realia przedwojennej Polski sprawiły, że właśnie one zostały łączniczkami. Do tego mocno wybrzmiewa codzienność getta - z głodem, chorobami, brudem, ale też kulturą, edukacją i uporczywą walką o odrobinę człowieczeństwa.

Mam jednak wrażenie, że to książka trochę nierówna. Momentami czyta się ją bardziej jako bardzo solidną pracę historyczną niż opowieść, przez co emocje schodzą na dalszy plan. Szeroki zakres tematyczny jest jednocześnie zaletą i wadą, bo autorka sama zaznacza, że nie pisze pełnej historii wszystkiego, ale i tak wrzuca bardzo dużo tła, organizacji, nazwisk i zależności, co chwilami spowalnia lekturę i może męczyć czytelnika. To jedna z tych książek, które się szanuje bardziej, niż bez reszty pochłania. Ma też dość nietypowe nazwy rozdziałów.

Na plus: perspektywa kobiet i łączniczek, bardzo dobry kontekst historyczny, mocne pokazanie codzienności getta obok samego ruchu oporu. Na minus: momentami zbyt akademicki ton, natłok nazwisk i organizacji, nierówne tempo przez rozbudowane tło historyczne.

Książka trochę spoza mojej strefy komfortu, ale była mi potrzebna do zaliczenia ostatniego zimowego wyzwania Goodreads - Her Story i czytało mi się ją całkiem nieźle. Jestem lekko zdziwiony, że nie została przetłumaczona na nasz język, ale może to tylko kwestia czasu.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

27piorunów

530 + 1 = 531

Tytuł: Afrykańska historia Afryki. Od narodzin człowieka do niepodległych państw

Autor: Zeinab Badawi

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: HI:STORY

Format: e-book

Liczba stron: 544

Ocena: 6/10


To ambitna próba opowiedzenia historii całego kontynentu - od początków ludzkości, przez rozwój starożytnych cywilizacji, aż po czasy kolonializmu i powstawanie niepodległych państw. Badawi skupia się na oddaniu głosu samej Afryce, odchodząc od typowo europejskiej narracji i pokazując historię przez pryzmat lokalnych ludów, migracji, odkryć i przemian społecznych. Dzięki temu książka daje szeroki obraz kontynentu, który zwykle bywa przedstawiany bardzo fragmentarycznie.


Największą zaletą tej pozycji jest właśnie jej przekrojowość. Autorka sprawnie prowadzi czytelnika przez różne regiony - od Egiptu, przez Afrykę Zachodnią, po wschodnie wybrzeża i południe kontynentu - pokazując bogactwo kultur i historii, które często są pomijane w klasycznych opracowaniach. To naprawdę dobre wprowadzenie do historii Afryki, szczególnie dla osób, które chcą zrozumieć jej różnorodność i złożoność.


Problemem okazuje się jednak forma. Książka często przeskakuje między regionami i okresami czasowymi, co potrafi być męczące i utrudnia zbudowanie spójnego obrazu wydarzeń. W pewnym momencie sam próbowałem to uporządkować, robiąc notatki i budując mind mapę, ale w połowie książki zrobiła się ona tak rozbudowana, że odpuściłem i to chyba dobrze oddaje skalę tego chaosu.


Książka jest za to świetna w ciekawostki, poniżej znajdziecie kilka z nich:

* Wszyscy pierwotnie byliśmy czarni: Badania genetyczne wykazują, że cechy rasy białej pojawiły się dopiero około 8 000 - 12 000 lat temu, co oznacza, że przez większość historii gatunku wszyscy ludzie byli ciemnoskórzy.

* Piramidy w Sudanie: Starożytne królestwo Kusz (dzisiejszy Sudan) zbudowało około tysiąca piramid, z których do dziś stoi 250 - to znacznie więcej niż w lepiej znanym pod tym względem Egipcie.

* Mury Beninu: System murów obronnych wokół Benin City w dzisiejszej Nigerii miał łączną długość 16 tysięcy kilometrów, co czyniło go cztery razy dłuższym od Wielkiego Muru Chińskiego.

* Niewyobrażalne bogactwo Mansy Musy: Władca imperium Mali, Mansa Musa I, uznawany jest za najbogatszego człowieka w historii (majątek ok. 400 mld dolarów); podczas podróży do Mekki rozdał tyle złota, że jego wartość na świecie spadła na ponad dekadę.

* Pierwszy meczet na świecie: Według tradycji pierwszy meczet (Masjid aṣ-Ṣaḥābah) nie powstał w Arabii, lecz w Massawie (dzisiejsza Erytrea), gdzie modlili się pierwsi wyznawcy Mahometa uciekający przed prześladowaniami.

* Własna waluta Aksum: Królestwo Aksum (dzisiejsza Etiopia i Erytrea) już w III wieku n.e. jako jedno z pierwszych w Afryce biło własne monety ze złota, srebra i brązu, które odnajdywano nawet w Indiach.

* Etiopia nigdy nieskolonizowana: Jest to jedyny kraj w Afryce, który nigdy nie został podbity przez Europejczyków, co przypieczętowało spektakularne zwycięstwo armii cesarza Menelika II nad Włochami w bitwie pod Adwą w 1896 roku.

To solidne, ale wymagające w odbiorze wprowadzenie do historii Afryki, które bardziej się docenia za zakres niż za sposób prowadzenia narracji.

Książka zalicza - Black Heritage

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

3piorunów

Z racje tego, że FILIA dała d⁎⁎y i nie wypuściła wczoraj "Króla Popiołów" S.A. Cosby'ego (premiera dopiero po świętach), muszę znaleźć inną książkę z gatunku Black Heritage, do o tej samej nazwie, które kończy się 31.03.

Żeby nie było za łatwo, to musi być ona z TEJ LISTY.
Odpadają książki oznaczone jako Read, a książki Want to Read będą w tym roku wydane po polsku, więc też bym je odrzucił, żeby nie czytać 2x.

Macie jakieś fajne polecajki? Najlepiej gdyby książka była już wydana po polsku 😉


Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider1piorunów

@Vampiress bez ebooczka będzie ciężko, ale sprawdzę, dziękuję :smiley:

Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Książki

26piorunów

518 + 1 = 519

Tytuł: Miasto w Ogniu

Autor: Don Winslow

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: HarperCollins Polska

Format: e-book

Liczba stron: 368

Ocena: 8/10

"Miasto w ogniu" to z jednej strony powieść gangsterska, a z drugiej bardzo spokojna, chwilami wręcz zaskakująco codzienna opowieść o ludziach żyjących wewnątrz mafijnych układów. Punktem wyjścia jest konflikt między dwiema grupami, który z czasem przeradza się w otwartą wojnę, ale Winslow nie skupia się wyłącznie na strzelaninach i zemście. Dużo ważniejsze okazuje się to, jak ci ludzie funkcjonują na co dzień: jak rozmawiają, kochają, kłamią, planują, boją się i próbują utrzymać resztki normalności w świecie, który normalny nie jest.

Najbardziej podobało mi się właśnie to powolne tempo. To nie jest książka, która od pierwszych stron pędzi na złamanie karku, tylko raczej taka, która pozwala wejść w życie bohaterów i zobaczyć ich nie tylko jako mafiosów, ale też jako mężów, synów, ojców i ludzi uwikłanych w lojalności, ambicje oraz własne słabości. Dzięki temu ich sukcesy, potknięcia i kolejne błędy naprawdę wybrzmiewają. Danny Ryan wypada tutaj świetnie, bo jest bohaterem jednocześnie twardym i bardzo ludzkim.

To, co działa trochę słabiej, to fakt, że momentami czuć, iż książka bardziej buduje świat i relacje niż daje naprawdę mocne fabularne uderzenia. Mnie to akurat nie przeszkadzało, ale ktoś nastawiony na bardziej dynamiczny kryminał mafijny może poczuć spory niedosyt.

Podsumowując, jest to bardzo dobra, gęsta od emocji i relacji powieść o mafii, która bardziej opowiada o życiu w tym świecie niż o samej przemocy. Jest to też pierwszy tom trylogii.

Książka zalicza - Tale Spinners

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider

w Książki

29piorunów

492 + 1 = 493

Tytuł: Tak właśnie przegrywasz Wojnę Czasu

Autor: Amal El-Mohtar, Max Gladstone

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Uroboros

Format: e-book

Liczba stron: 192

Ocena: 5/10

To bardzo nietypowa historia osadzona w realiach wojny toczącej się pomiędzy dwiema frakcjami manipulującymi liniami czasu. Główne bohaterki - Red i Blue - są agentkami stojącymi po przeciwnych stronach konfliktu, które ingerują w historię, zmieniają wydarzenia i walczą o dominację swoich cywilizacji. W trakcie kolejnych misji zaczynają zostawiać sobie wiadomości ukryte w czasie: w listach, znakach, fragmentach rzeczywistości. Z czasem ta korespondencja przeradza się w coś znacznie bardziej osobistego.

To książka, która zdecydowanie stawia na formę. Język jest bardzo poetycki, momentami wręcz przesycony metaforami i obrazami. W wielu recenzjach pojawia się zachwyt nad stylem, że to właściwie bardziej poemat niż klasyczna powieść science fiction, że każde zdanie jest dopracowane i "smakuje się je powoli". I rzeczywiście, pod tym względem trudno tej książce coś zarzucić - stylistycznie jest bardzo charakterystyczna i wyróżnia się na tle gatunku.

Problem w tym, że za tą formą nie zawsze idzie treść. Sama koncepcja romansu rozgrywającego się pomiędzy warstwami czasu brzmi świetnie, ale w moim odczuciu nie została w pełni wykorzystana. Relacja między bohaterkami rozwija się głównie poprzez listy i emocje, a mniej przez konkretne wydarzenia czy decyzje, które pozwoliłyby ją naprawdę poczuć. Nie jest to też pełnoprawne Sci-fi, choć gatunkowo chciałoby nim być.

Pojawiają się głosy, że to jedna z najbardziej oryginalnych historii miłosnych w science fiction, bardzo intymna i nietypowa. Dlatego postanowiłem to sam sprawdzić, ale dla mnie jednak zabrakło tu zarówno pełnoprawnego sci-fi, jak i pełnoprawnego romansu, który miałby odpowiedni ciężar i rozwinięcie, szczególnie biorąc pod uwagę skalę pomysłu.

To ciekawy eksperyment literacki i bardzo nietypowa książka, ale bardziej do podziwiania niż do przeżywania.

Książka zalicza wyzwanie Goodreads - Swoony Stories.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU2piorunów

Jedyna prawilna Wojna Czasu to ta z Doktora Who.

Lider

w Książki

13piorunów

Dzień dobry,
Tym razem małe podsumowanie jesiennego wyzwania Goodreads - Fall Challenge, które wymagało zebrania 12 książkowych achievementów między 15 września a 31 grudnia.

Delikatnie je oszukam i pozwolę sobie zrobić podsumowanie po zdobyciu 11 z 12 osiągnięć. 12 (_Choice Awards_) jest znane i ultra łatwe, bo wymaga przeczytania 1 z 300 książek nominowanych przez Goodreads do najlepszych książek roku. Zostanie otwarte za ponad 2 tygodnie i wymaga przeczytania 1 książki, więc to bez sensu czekać tylko na nie z podsumowaniem.

Tym razem było trochę trudniej niż w poprzednich miesiącach, za sprawą błędu samego Goodreads, które spierdzieliło 2 albo 3 wyzwania i nie zaliczało ich przeczytanie 1 książki z listy, a osiągnięcie pojawiało się na koncie dopiero po przeczytaniu dwóch. Poniżej lista książek, które przeczytałem dla zaliczenia tych wyzwań:

1. Page Turner - Przeczytaj 2 książki: Stephen King - _Koniec Warty_ + Juan Gomez-Jurado - _Amanda Black i zaginiony amulet_

2. Speed Reader - Przeczytaj 3 książki - _poprzednie_ + Clive Cussler _- Afera Śródziemnomorska_

3. Book Boss - Przeczytaj 5 książek - _poprzednie_ + Lee Child - _Czasami Warto umrzeć_ _+_ Soren Sveistrup _-_ _Kasztanowy ludzik_

4. Community Picks - Przeczytaj 1 z najczęściej czytanych książek w Goodreads - Jordan Castro - _Muscle Man_ 

5. Hispanic Heritage - Przeczytaj 1 z książek związanych z miesiącem dziedzictwa latynoskiego - Guadalupe Nettel - _The Accidentals_

6. Spine Tinglers - Przeczytaj 1 z horrorów z listy - Grady Hendrix - Final Girls Ostatnie ocalałe

7. Heart-Warmers - Przeczytaj 1 z przytulnych miłych książek - Agatha Christie - _Morderstwo na Plebanii_

8. Fiction Faves - Przeczytaj 1 z najczęściej czytanych fikcjii literackich w Goodreads  - Charlotte McConaghy - _Dziki mroczny brzeg_ _+_ Frederik Backman - _Miasto niedźwiedzia_

9. Memorable Memoirs - Przeczytaj 1 z książek z gatunku wspomnień - Adam Kay - _Będzie Bolało_

10. Native Voices - Przeczytaj 1 z książek związanych z miesiącem dziedzictwa rdzennych amerykanów - Steven Charleston - _We Survived the End of the World_

11. Bite-Size Books - Przeczytaj 1 z krótszych pozycji - Vincent Delecroix - _Small Boat_

Standardowo po za wyzwaniami 1-3, każde kolejne miało listę max 200 książek do wyboru, z których oczywiście książki przeczytane przed startem wyzwania się nie liczą, ale zmniejszają Wam dostępną pulę.

Poniżej krótki opis najlepszych i najgorszych książek wraz z ocenami:

Najlepszymi z nich były:

Charlotte McConaghy - _Dziki mroczny brzeg_ - Najnowsza czytanka, kończyłem dziś w nocy. Totalne odludzie, baza z nasionami na wypadek zagłady ludzkości, samotny ojciec z dziećmi mieszkający w latarni na niewielkiej mroźnej wyspie pośrodku oceanu. A na brzegu kobieta, której przetrwanie i tajemnica znajdzie się w rękach rodziny. Klimat _Stacji Arktycznej_, _Coś,_ delikatnego postapo z dużym naciskiem na warstwę psychologiczną i relacje między bohaterami. Brak łączności i odległość od najbliższej cywilizacji sprawiają, że nasi bohaterowie są zdani tylko na siebie i łaskawość matki natury - 9/10*

Vincent Delecroix - _Small Boat_ - Wpis był już tutaj ([LINK](https://www.hejto.pl/wpis/1511-1-1512-tytul-small-boat-autor-vincent-delecroix-kategoria-literatura-piekna)), dalej uważam, że to świetna ksiązka i jak tylko pojawi się po polsku, polecam każdemu - 9/10*

Frederik Backman - _Miasto niedźwiedzia_ - Zwarta społeczność niewielkiego miasteczka, którego sportem narodowym jest hokej. Jeden z bogów tego sportu popełnia gwałt, a miasteczko podzieli się walcząc o to, kogo poprze - oprawcę czy ofiarę. Dużo walki rodziców o swoje dzieci i szukanie sprawiedliwości wszędzie tam, gdzie można się doszukać choćby jej cienia. Trudny temat, ciężka lektura i wciągający styl. Może zabrakło mi trochę więcej perspektyw innych osób, których konflikt bezpośrednio nie dotknął - 8/10*

Najgorszymi niestety:

Grady Hendrix - _Final Girls Ostatnie ocalałe_ - pomysł super: mamy paczkę kobiet, które ocalały - uciekły psychopatom i seryjnym mordercom, dzięki temu nie zwiększyły im statystyki ofiar - a teraz spotykają się razem w grupie wsparcia. Niestety nie mogą się czuć bezpieczne, bo ktoś zaczyna na nie polować, zbiega się to w czasie z uwolnieniem niedoszłego oprawcy jednej z nich. Jest to slasher, dość infantylny, oparty na znanym motywie filmów z lat 90-tych i 2000-nych z nastolatkami w rolach głównych. Tu też mamy mentalne nastolatki, ale kilka dekad później, z jeszcze większym bagażem emocjonalnym i problemami na głowie - 6/10*

Soren Sveistrup _-_ _Kasztanowy ludzik_ _- książkę opisywałem w podsumowaniu września_ ([LINK](https://www.hejto.pl/wpis/dzien-dobry-tym-razem-male-podsumowanie-czytelniczego-wrzesnia-przeczytane-30-ks)), po czasie dalej uważam, że to dalej max 5/10*

Jordan Castro - _Muscle Man_ - nie ma sie co rozpisywać - pierdololo o niczym - bardziej strumień świadomości narcyza filozofa, niż realna książka - 5/10*

Pozostałe książki traktuję jako tytuły średnie, nie wyrózniające się specjalnie w żadną ze stron. Zabrakło 10/10 ale też i książek wybitnie słabych.

Gruba ryba1piorunów

@WujekAlien ja tam tylko Book Boss zdobyłem i nawoecej sie nie zapowiada 🙄 szacuneczek za zdobycie wszystkich.

Lider0piorunów

@l__p masz jeszcze ponad miesiąc, polecam powalczyć 😉

Ja będę się na pewno jeszcze zabierał za Stephen Graham Jones - _The Buffalo Hunter Hunter_
Bo co chwilę pojawia się w kolejnych wyzwaniach, a kupiłem ostatnio w twardej oprawie.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Książki

16piorunów

Dzień dobry,
Tym razem małe podsumowanie wakacyjnego wyzwania Goodreads - Summer Challenge, które wymagało zebrania 9 książkowych achievementów między 1 lipca a 14 września.

Poniżej znajdziecie ksiązki, dzięki którym zaliczyłem te wyzwanie, z krótkimi przemyśleniami na temat najważniejszych z nich.

1. Page-Turner - Przeczytaj 2 książki - _Erich Maria Remarque - Droga Powrotna_ + _Blake Crouch - Szum_
2. Speed Reader - Przeczytaj 3 książki - _poprzednie_ + _Clive Cussler - Wir Pacyfiku_
3. Book Boss - Przeczytaj 5 książek - _poprzednie_ + _H.P. Lovecraft - Przyszła na Sarnath zagłada_ + _Jeffery Deaver - Mag_
4. Challenge Faves - Przeczytaj 1 z najczęściej czytanych książek w Goodreads - _Alison Espach - Goście weselni_
5. Poolside Puzzlers - Przeczytaj 1 z kryminałów i thrillerów z listy - _Liz Moore - Bóg lasów_
6. Chart Toppers - Przeczytaj 1 z nowości opublikowanych w 1 połowie 2025 roku - _Ezra Klein, Derek Thompson - Dostatek_
7. Acclaimed Titles - Przeczytaj 1 z nagrodzonych książek (Pulitzer, National Book Award, Booker, International Booker, i inne) - _Sigrid Nunez - Przyjaciel_
8. Debut Darlings - Przeczytaj 1 z debiutanckich książek z listy - _Nicky Gonzales - Mayra_
9. Lightning Round - Przeczytaj 1 z krótkich książek (<150, 250-300) lub 1 z kilku dłuższych (500+) - _Claire Lynch - A family matter_

Wyzwania 4-9 dawały zawsze listę 50-120 ksiażek do wyboru, ale jeśli któreś z nich czytaliście wcześniej, to zmniejszały one pulę dostępnych książek.

Jak widzicie powyżej, dało się te wyzwanie zaliczyć tylko 9 książkami.
Choć w moim przypadku, nie użyłem żadnej z książek z wyzwań 4-9, do zaliczenia tych najłatwiejszych (1-3).

Najlepszymi z nich były:

Erich Maria Remarque - Droga Powrotna* ( wpis Bookmeter ) - Powrót z frontu I wojny światowej nie oznacza powrotu do życia - to główny motyw książki. Młodzi weterani próbują odnaleźć się w świecie, który ich nie rozumie i nie potrzebuje. Zmagają się z bezsensem, traumą i utratą złudzeń. Remarque pokazuje, że rany po wojnie są bardziej duchowe niż fizyczne i nie goją się wraz z demobilizacją. To smutny epilog pokolenia "straconych".

Ezra Klein, Derek Thompson - Dostatek* - Ciekawe podsumowanie koncepcji dostatku, której głównym założeniem jest zaprzestanie ciągłych podziałów i wspólne budowanie dostatniej przyszłości. Autorzy objaśniają obecne bariery i podają przykłady rozwiązań globalnych (głównie amerykańśkich) problemów. To klarowna mapa naszych czasów niedoboru z tezą, że mądrze zaprojektowana podaż może poprawić życie większości. Chwilami ogólna w receptach, ale bardzo dobra jako przewodnik po naszych czasach.

Claire Lynch - A family matter* ( wpis Bookmeter ) - To spojrzenie na rany pozostawione przez dobre intencje i jak trudno te rany zabliźnić. Doskonałe portrety bohaterów i ich ciche emocje. Maggie i Dawn przechodzą przez wydarzenia powoli, bez dramatu, ale z wyczuwalną prawdą. Dwutorowa narracja (1982 i 2022) pozwala zobaczyć skutki decyzji sprzed 4 dekad i ich wpływ na losy obu pokoleń.

Najgorszymi niestety:

Alison Espach - Goście weselni* ( wpis Bookmeter ) - Książka o umieraniu, o odchodzeniu od próby samobójczej, szukaniu oparcia w drugiej osobie. Zestawienie dwóch wydarzeń o potwornie skrajnym ładunku emocjonalnym - najszczęśliwszego - ślubu i najsmutniejszego - śmierci. Ponadto konfrontacja bohaterek i ich osobowości - introwertycznej i ekstrawertycznej. Choć wykonanie było mocno średnie, to sam koncept i operowanie na skrajnościach bardzo mi się podobały. Niestety w dość mocnym miesiącu, ta książka wypada blado, a jest to po prostu średniak.

Nicky Gonzales - Mayra* - Opowieść grozy osadzona na bagnach Florydy. Ingrid po latach milczenia przyjmuje zaproszenie dawnej przyjaciółki do jej domu na odludziu. Weekend przeradza się w śliską, paranoiczną grę wspominek, pożądania i władzy. To powolny, hipnotyczny horroro-thriller, który oferuje mniej strachu, więcej gęstej narastającej atmosfery, studium rozkładu dawnej przyjaźni, aż na koniec niejednoznaczny finał. Debiut, który stawia na atmosferę i psychologię zamiast fajerwerków fabularnych, które moim zdaniem nie do końca się bronią. To nie jest zła książka, ale tematyka pobytu w odosobnieniu na odludziu, tajemniczego domu i dziwnej relacji, została już przepisana na tysiące sposobów, a ta książka nie wnosi nic nowego. Szkoda, nie miałem po niej wielkich oczekiwań, ale dalej jestem trochę zawiedziony.

Liz Moore - Bóg lasów -* nad książką znęcałem się już 2x ( TU i TU ) i wybacznie, że nie zrobię tego po raz trzeci :grinning:

Pozostałe książki były ok, ale żadna z nich nie zachwyciła mnie jakoś mocno. _Blake Crouch - Szum_ to był mój re-read po latach, więc nie do końca się liczy.

Lider

w Książki

24piorunów

Abonamenty książkowe - #9 Śledzenie przeczytanych książek

Dzień dobry, Dziś trochę inny post z tej kategorii, w którym postaram się odpowiedzieć na pytanie: Czytam te cholerne książki i co dalej? Zrobiliśmy wspólnie przegląd abonamentów, wybraliście ten lub te, które najlepiej odpowiadają Waszym preferencjom czytelniczym, to sprawdźmy jak

Lider

w Książki

36piorunów

1125 + 1 = 1126

Tytuł: Bóg lasów
Autor: Liz Moore
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Otwarte
Format: e-book
Liczba stron: 496
Ocena: 6/10

Dostajemy taki opis książki: 
> Historia osadzona w sierpniu 1975 roku w górach Adirondack, na terenie obozu Camp Emerson - miejscu, w którym podobno zawiera się przyjaźnie na całe życie. Serdecznie zapraszamy na survivalowy obóz szkoleniowy, podczas którego najważniejsza zasada brzmi: "GDY SIĘ ZGUBISZ, USIĄDŹ I KRZYCZ".

I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że książka sama siebie weryfikuje, jak Grok polityków na X. Pomysł - naprawdę niezły. Mamy zaginioną nastolatkę (w pewnym momencie nawet 2), tajemniczy obóz w lesie, zaginięcie sprzed lat w tej samej rodzinie i śledztwo, które stopniowo odsłania kolejne warstwy rodzinnych sekretów, traumy i społecznych napięć. To mogła być bardzo dobra książka. Ale niestety - coś tu nie gra od samego początku. Mniej więcej od połowy I części.

Autorka buduje atmosferę, ale robi to zbyt rozwlekle. Zamiast napięcia, które powinno narastać z każdą stroną, walki z czasem, malejącymi szanse na przetrwanie, dostajemy opowieść, która zwyczajnie grzęźnie w zbyt rozwodnionych opisach i emocjonalnych mieliznach. Postacie niby ciekawe, ale żadna nie wybija się na tyle, żeby naprawdę zaangażować. A kiedy już zaczyna się robić ciekawie, to tempo siada i historia zaczyna się rozłazić.

Na osobną frustrację zasługuje sposób oznaczania rozdziałów od II części książki. Niby miał być koncept, może nawet coś symbolicznego… ale wyszło po prostu niezrozumiale. Bo jak niby mam intepretować taki zapis:
> Alice
> Lata 50. 1961 Zima 1973 Czerwiec 1975 Lipiec 1975 * Sierpień 1975

Gdy poprzednie rozdziały oznaczane były tak:
> Alice
> Sierpień 1975

Ten zabieg bardziej przeszkadza niż pomaga i sprawia, że trudno się w tym wszystkim połapać - szczególnie gdy narracja przeskakuje między postaciami i liniami czasowymi w ramach tego samego rozdziału.

Nie jest to tragiczna książka. Fabuła jest angażująca i ciekawa. Chcesz się dowiedzieć, czy nastolatka się odnajdzie i co się stało z jej bratem. Ale czuć, że autorka pisała ją albo na kolanie, albo zaczynając pisać nie miała pomysłu jak to się wszystko skończy. Trochę jakby między pełnymi rozdziałami dodawała kolejne z notatkami napisanymi na serwetkach, gdzieś między 1 kawą, a ciastkiem. Do tego książka ma blisko 500 stron, a realnej treści może 100-150 stron, reszta to wątki na siłę i rozmowy o niczym.

Książka zalicza wyzwanie Poolside Puzzlers na Goodreads.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 116/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)

Lider1piorunów

Lider

w Książki

31piorunów

1124 + 1 = 1125

Tytuł: Goście weselni
Autor: Alison Espach
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Format: e-book
Liczba stron: 413
Ocena: 5/10

To jedna z tych książek, które miały ogromny potencjał, ale potknęły się na zbyt wielu fabularnych kliszach.

Główna bohaterka - Phoebe - kobieta stojąca na krawędzi – planuje popełnić samobójstwo w drogim hotelu na odludziu, spędzając ostatnie chwile życia w warunkach, na które nigdy nie było jej stać i godnie odejsć. Dokładnie w tym samym momencie w hotelu organizowany jest ślub Lili i Gary'ego. Bohaterka i panna młoda wpadają na siebie już pierwszego dnia, a gdy Lili pyta, z której rodziny jest gościem, Pheobe wyjawia jej swój sekret i powód pobytu. Od tego momentu mają wpływ na siebie nawzajem.

Już samo założenie podejścia do próby samobójczej mogłoby być potężnym ładunkiem emocjonalnym, a momentami rzeczywiście nim jest. Zwłaszcza w warstwie psychologicznej - tam, gdzie autorka skupia się na myślach, lękach i rozpaczy kobiety, książka błyszczy. Espach potrafi bardzo dobrze wejść w głowę osoby, która czuje się niewidzialna, niechciana, samotna i zmęczona wszystkim. Pokazuje, jak cienka może być granica między zwyczajnym funkcjonowaniem, a decyzją o odejściu. Niestety - im dalej od tej psychologicznej głębi, tym więcej banałów. Mamy tu cały katalog rodzinnych napięć, przemilczanych konfliktów i weselnych dramatów, które momentami wydają się aż nadto przerysowane.

Wątki romantyczne? Przewidywalne. 
Relacje rodzinne? Momentami wręcz podręcznikowe.
Panna młoda? Bardziej przerysowana być nie mogła.

Szkoda, bo gdyby zrezygnować z tych wszystkich oczywistości i zostawić surową, intymną opowieść o kobiecie na granicy życia, wpływie drugiej kobiety na jej decyzję, Goście weselni mogliby stać się książką, która naprawdę zostaje z czytelnikiem na długo. A tak, zostaje ogromny niedosyt. I pytanie: co by było, gdyby autorka zaufała bardziej emocjom niż schematom i napisała książkę nie dla mas, a dla wrażliwego czytelnika z podobnymi problemami, który takiej lekko niszowej książki szukał?

Książka zalicza wyzwanie - Challenge Faves na Goodreads.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 115/128 (brak 3 recenzji na bookmeter)