Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika WujekAlien w Książki

Lider

w Książki

27piorunów

219 + 1 = 220

Tytuł: Czuwając nad nią

Autor: Jean-Baptiste Andrea

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Znak Koncept

Format: e-book

Liczba stron: 512

Ocena: 9/10


O książce pisali już @bojowonastawionaowca (TU) i @JapyczStasiek (TU), więc ja się skupię na czymś innym przy moim podsumowaniu.

Andrea pisze powieść-spowiedź. Głos bohatera - rzeźbiarza, który po dekadach wraca do własnej historii - jest cichy, pełen skromności i lekkiego wstydu. Nie unosi się nad życiem, tylko je czyści jak kamień przed pracą dłutem: centymetr po centymetrze. Największą siłą książki jest właśnie ta perspektywa "po czasie" - bez tromtadracji, z uczciwym uznaniem błędów i tego, że nie da się ich naprawić, z podejrzliwością wobec własnej pamięci. Ale także z bardzo krótkimi lakonicznymi opisami wspomnień, w których podkreśla tylko to co ważne, bez zbędnych słów czy ucieczek w dygresje.

To także piękna historia zwyczajnego życia i pięcia się po drabinie społecznej detalami. Andrea nie opowiada o awansie wielkimi gestami, robi to przez drobiazgi: zapach pracowni, pył na mankiecie, spostrzeżenia, których nikt innych nie zauważa, pierwszą zamówioną figurę, reakcję klienta, która zmienia cenę i pozycję. Rzeźba jest tu jednocześnie ekspresją "kim jestem" i buntem "kim nie chcę być" - pracą przeciwko oczekiwaniom innych, ale też przeciwko własnym iluzjom. Ale nie same rzeźbiarstwo jest tu najważniejsze, a to co się dzieje między kolejnymi uderzeniami dłuta.

W tle i w środku - alkohol. Nie jako efektowny rekwizyt, tylko ucieczka, gdy życie skręca nie tam, gdzie miało. Bohater nie jest z tej przyczyny ani demonizowany, ani rozgrzeszany. Andrea pokazuje mechanikę nałogu: małe wymówki, drobne porażki, powolne osuwanie się, które niszczy relacje, talent, zdrowie. To bardzo wiarygodne, bo niepodkręcone i zwyczajne, wpadające w nawyk.

Jest też miłość-przyjaźń z kobietą "spoza jego ligi". On idzie w górę, ona spada w dół i dopiero gdzieś pośrodku ich trajektorie się przecinają ponownie. Autor unika melodramatu - ukazuje czułość, ale nie łzawość. Ta relacja jest latarnią i przestrogą zarazem: pokazuje, że sukces bez oparcia kosztuje, a bliskość bez opieki - parzy.

Jeśli miałbym szukać zastrzeżeń, to momentami bohater przeciąga ciszę - jego skromność, zamknięcie w sobie bywa ucieczką w półsłówka. Zdarza się też, że opisy pracy z kamieniem lekko spowalniają rytm. A czasem nie słyszymy o tym nic. Ale bilans jest oczywisty: to rzadko spotykana powieść o tym, jak codzienność i charakter rzeźbią człowieka nie mniej niż on rzeźbi swój kamień.

Poruszająca, pięknie napisana opowieść o pamięci, wstydzie, pracy i miłości, która nie potrzebuje fajerwerków, by zostać pod skórą. Dla mnie - trafiona idealnie i będąca jednocześnie świetnym zwieńczeniem

Osobisty licznik: 25/128

- 25/25 - Bingo skończone 😁
Pole 13 - Twój wybór


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Komentarze (17)

Mocarz1piorunów

@WujekAlien tromtadracji

Acha

Lider1piorunów

@EvilDick w książce pojawia się temat faszyzmu i zmiennych poglądów politycznych, więc trochę pasowało 😉

Gruba ryba5piorunów

@l__p chyba powinieneś przygotować dla @WujekAlien na każdy miesiąc. ; )

Lider0piorunów

@l__p da się robić co kwartał te same bingo 😉

może dodałbym do niego coś w stylu czytania książek autora z nowego kraju, może coś od naszych sąsiadów, może książki z każdego kontynentu.

Gruba ryba6piorunów

@WujekAlien

Lider2piorunów

@saradonin_redux to zapewniały mi wcześniej wyzwania Goodreads, ale tak Bingo zdecydowanie poszerzyło czytelnicze horyzonty

Gruba ryba2piorunów

@WujekAlien chyba poniekąd o to chodziło, żeby sięgnąć po pozycje spoza swego głównego kręgu zainteresowań

Lider3piorunów

@saradonin_redux ciekawa to była przygoda, całkowicie rozwaliła mi TBR, ale chyba było warto xD

Gruba ryba2piorunów

Jeszcze bym docenił końcowy plot twist związany z rzeźbą, nie wiem czy ktoś już na taki gdzieś wpadł, ale dla mnie jeden z ulubionych xd

Lider1piorunów

@JapyczStasiek bardzo mi się też trzęsienie ziemii podobało na koniec i jego konsekwencje

Lider2piorunów

@JapyczStasiek nie chciałem za dużo zdradzać z treści, bo później przy czytaniu ktoś siedzi i czeka na ten moment, zamiast się nią cieszyć w pełni 😉