Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#czytanie

Tytan

w Książki

14piorunów

8.2
>— Chciałbyś dzisiaj nosić bez, tak? — zapytał Colon cicho.
>— To znaczy, gdyby pan chciał, to mógłbym…
>— A byłeś tam? — Colon wstał z takim rozmachem, że przewrócił krzesło.
>— Spokojnie, Fred — mruknął Nobby.
>— Przecież ja nie… — zaczął Ping. — To znaczy… gdzie byłem, sierżancie?
>Colon oparł się o blat i przysunął swą okrągłą, poczerwieniałą twarz na cal od nosa Pinga.
>— Skoro nie wiesz, gdzie było to „tam”, to tam nie byłeś — oświadczył tym samym cichym głosem. Znów się wyprostował. — A teraz ja i Nobby wychodzimy. Spocznij, Ping.
>— E…
>To nie był dobry dzień dla kaprala Pinga.
>— Tak? — rzucił Colon.
>— No bo… regulamin, sierżancie. Pan jest najwyższy stopniem, a ja jestem dzisiaj funkcjonariuszem dyżurnym. Inaczej bym nie pytał, ale… Jeśli pan wychodzi, sierżancie, musi mi pan powiedzieć, dokąd pan idzie. Rozumie pan, na wypadek gdyby ktoś chciał się z panem skontaktować. Muszę to zapisać w dzienniku. Piórem i w ogóle… — dodał.
>— Wiecie, jaki dziś dzień, Ping? — spytał Colon.
>— No… dwudziesty piąty maja, sierżancie.
>— A wiecie, Ping, co to oznacza?
>— No…
>— Oznacza — wtrącił Nobby — że każdy tak ważny, że może spytać, dokąd idziemy…
>— …wie, dokąd poszliśmy — dokończył Fred Colon.

Ósma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Straż Nocna", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

13piorunów

Kochani i szanowni Hejtowicze oraz reszto, oto wyniki ankiety, bardzo dziękuję za udział:

1. Straż Nocna - 38,1% (16 głosów)
2. Kosiarz - 33,3% (14 głosów)
3. Niewidoczni Akademicy - 16,67% (7 głosów)
4. Świat Finansjery - 9,52% (4 głosy)
5. Prawda - 2,38% (1 głos)

W związku z tym, zaczynamy kolejną serię, Straż Nocna przed Państwem :smiley:

8.1
>— Chcę tylko powiedzieć, fir, że mogłem postawić młodego Wręcemocnego na nogi, fir — oświadczył Igor z wyrzutem.
>Vimes westchnął. Twarz Igora wyrażała troskę z pewną sugestią rozczarowania. Nie pozwolono mu na wykonywanie swej… sztuki. Oczywiście, że był rozczarowany.
>— Już rozmawialiśmy na ten temat, Igorze. To nie to samo co przyszyć z powrotem nogę. A krasnoludy absolutnie się temu sprzeciwiają.
>— Nie ma w tym nic nadprzyrodzonego, fir. Jestem wyznawcą filozofii naturalnej! A on był jeszcze ciepły, kiedy go przynieśli…
>— Takie są zasady, Igorze. Ale dziękuję ci. Wiemy, że serce masz we właściwym miejscu…
>— Serca we właściwych miejscach, sir — poprawił go Igor.
>— O to mi właśnie chodziło — zapewnił Vimes

Ósma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Straż Nocna", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

PS: wyjazd się udał :smiley:

Tytan

w Książki

16piorunów

Przed Wami ostatnia część siódmego cyklu w którym gościł "Łups". Teraz czas na wakacje!
Proszę Was, abyście wzięli udział w ankiecie - żebym wiedział, co będzie w kolejnych seriach. Ankieta jest tutaj - https://www.hejto.pl/wpis/kochani-i-szanowni-w-przyszlym-tygodniu-jade-na-zasluzony-urlop-bezplatny-to-dru

Ponieważ brakuje mi zasięgów, jeżeli ktoś z większym zasięgiem chciałby podzielić się ankietą... będę wdzięczny za udostępnienie i prośbę o wypełnienie. 

7.12
>Krasnoludy wpatrywały się w tę krwawą, chwiejącą się zjawę, sennie machającą mieczem w jednej ręce i toporem w drugiej.
>Oni też mieli topory. Ale zjawa spojrzała na nich groźnie i zapytała:
>— Gdzie… jest… moja… krówka?
>Cofnęli się.
>— Czy to moja krówka? — dopytywał się stwór, ruszając chwiejnie naprzód.
>Smutnie pokręcił głową.
>— Robi „Beee!” — załkał. — To… owieczka.
>[...]
>Podniósł kolejny porzucony topór i ruszył biegiem.
>— Tak! To jest moja krówka!
>Gragowie kryli się za pierścieniem gwardzistów, zbici w gorączkową gromadkę. Vimesowi płonęły oczy i płomienie falowały za hełmem. Krasnolud trzymający miotacz rzucił broń na ziemię i uciekł.
>— Hurra, hurra, cudowny to dzień, bo znalazłem moją krówkę!
>I może to przeważyło, jak mówiono później. Przed berserkerem nie ma żadnej obrony. Krasnoludy przysięgały, że będą walczyć do śmierci, ale przecież nie do takiej śmierci.

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

21piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/kochani-i-szanowni-w-przyszlym-tygodniu-jade-na-zasluzony-urlop-bezplatny-to-dru - prośba o udział w na temat kolejnych książek

7.11
>Biała koścista dłoń przewróciła kartkę.
>— Jesteś Śmiercią, tak? — odezwał się Vimes po chwili.
>ACH, PAN VIMES, PRZENIKLIWY JAK ZAWSZE. TRAFIŁ PAN OD RAZU, odparł Śmierć. Zamknął książkę, zakładając palcem czytaną stronę.
>— Już cię kiedyś widziałem.
>SZEDŁEM PRZY PANU WIELE RAZY, PANIE VIMES.
>— To już, prawda?
>CZY NIGDY NIE PRZYSZŁO PANU DO GŁOWY, ŻE KONCEPCJA PISANEJ NARRACJI JEST NIECO DZIWNA? — spytał Śmierć.
>Vimes potrafił poznać, kiedy ktoś próbuje uniknąć tematu, o którym naprawdę nie chce mówić.
>— Tak? — upierał się. — To już teraz? Tym razem umrę?
>MOŻLIWE.
>— Możliwe? Co to za odpowiedź?
>BARDZO DOKŁADNA. WIDZI PAN, OCIERA SIĘ PAN WŁAŚNIE O ŚMIERĆ, JAK TO MÓWIĄ. Z KONIECZNOŚCI WYNIKA Z TEGO, ŻE I JA MUSZĘ OTRZEĆ SIĘ O VIMESA. PROSZĘ NIE ZWRACAĆ NA MNIE UWAGI I ROBIĆ TO, CO PLANOWAŁ PAN ROBIĆ. MAM KSIĄŻKĘ.

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie a w czwartek i piątek to nawet dwa razy dziennie, aby zdążyć przed urlopem :smiley:

Tytan

w Książki

14piorunów

Dzisiaj (i jutro) po dwa wpisy, bo wyjeżdżam, a chcę skończyć serię... w następnej serii będzie... zależy to m. in. od Ciebie! Zagłosuj w tutaj - https://www.hejto.pl/wpis/kochani-i-szanowni-w-przyszlym-tygodniu-jade-na-zasluzony-urlop-bezplatny-to-dru

7.10
>— Jest pan przekonany, Vimes?
>— Marchewa zadba o sprawy bieżące. Zresztą uspokoiło się ostatnio. Podejrzewam, że większość poważnych awanturników wyruszyła do doliny Koom.
>— Można uznać, że to dobry powód, by pan tam nie jechał, Vimes. Mamy… agentów do takich spraw.
>— Ale chciał pan, żebym ich dopadł, sir! — zaprotestował Vimes.
>— W dolinie Koom? W takiej chwili? Wysłanie tam naszych sił może mieć daleko idące konsekwencje, Vimes!
>— To dobrze. Kazał mi pan wyciągnąć ich na światło dzienne. Jeśli o mnie chodzi, to właśnie ja jestem daleko idącą konsekwencją!

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

10piorunów

https://www.hejto.pl/wpis/kochani-i-szanowni-w-przyszlym-tygodniu-jade-na-zasluzony-urlop-bezplatny-to-dru - prośba o udział w na temat kolejnych książek

7.9
>— Komendant Vimes? — Głos należał do panny Pickles/Pointer stojącej w połowie schodów. — Taki wielki troll o pana pyta.
>— Jaka szkoda — westchnął pan Błysk. — To na pewno sierżant Detrytus. Obawiam się, że nie ma dobrych wieści. Gdybym miał zgadywać, powiedziałbym, że trolle posłały taka-taka. Musi pan iść, panie Vimes. Jeszcze się spotkamy.
>[...]
>— O co chodzi? — spytał Vimes.
>Detrytus niepewnie przestąpił z nogi na nogę.
>— Przepraszam, panie Vimes, ale żem był jedyny, co wiedział, gdzie…
>— Tak, w porządku. Chodzi o taka-taka?
>— Skąd pan to wie, sir?
>— Nie wiem. Co to jest taka-taka?

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

19piorunów

7.8
>— [...] Pan… Cegła, tak?
>Trolle Chryzopraza potrafiły zawadiacko stać w miejscu, natomiast Cegła zdołał tłoczyć się jednoosobowo. Zwykle trzeba do tego co najmniej dwóch osób, ale oto stał przed nimi troll, który próbował się za sobą schować. Inna rzecz, że nikt nie zdołałby się ukryć za Cegłą — jak na trolla był chudy jak patyk, do granic guzowatości. Mech miał tani i poplątany, wcale nie ten prawdziwy, ale pewnie zrobiony z łodyg brokułów gdzieś w bocznych zaułkach alei Kamieniołomów. Pas z czaszkami przynosił mu wstyd — niektóre były wyraźnie zabawkami z papier mâché, jakie można kupić w każdym sklepie z przebraniami. Jedna miała czerwony nos.
>Rozejrzał się nerwowo. Maczuga wypadła mu z ręki z głośnym stuknięciem.
>— Żem jest w głębokim kopro, nie? — zapytał.
>— Na pewno musimy z tobą porozmawiać — odparł Marchewa. — Chcesz dostać adwokata?
>— Nie, już jadłem.
>[...]
>— Chodziło mi o to — wyjaśnił Marchewa — że kiedy będziemy z tobą rozmawiali, czy chcesz, żeby ktoś był po twojej stronie?
>— Tak, proszę. Wszyscy — odparł natychmiast Cegła.

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

13piorunów

7.7
>[...] Vetinari uniósł bladą dłoń.
>— Musimy poznać prawdę, Vimes. Prawdę komendanta Sama Vimesa. Może się liczyć bardziej, niż pan sobie wyobraża. Na Równinach, naturalnie, ale i o wiele dalej. Ludzie pana znają, komendancie. Potomek strażnika, który wierzył, że jeśli skorumpowany sąd nie skaże złego króla na ścięcie, strażnik powinien własnymi rękami…
>— To był tylko jeden król! — zaprotestował Vimes.
>— Sam Vimes aresztował mnie kiedyś za zdradę — przypomniał chłodno Vetinari. — I aresztował kiedyś smoka. Sam Vimes powstrzymał wybuch wojny między dwoma państwami, aresztując oba sztaby. To aresztujący gość. Gołymi rękami zabił wilkołaka. I niesie przed sobą prawo jak światło…
>— Skąd pan to wszystko wziął, sir?
>— Strażnicy z połowy kontynentu uważają że Sam Vimes jest prosty jak strzała, nie da się przekupić ani powstrzymać, nigdy nie wziął łapówki. [...]

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Książki

21piorunów

7.6
>— No tak… Czy w starciu ponieśliśmy jakieś straty?
>— Nic, co się nie zagoi, sir. Muszę jednak zameldować, że pan A.E. Pesymal doznał złamania ręki i licznych stłuczeń.
>Vetinari naprawdę wyglądał na zdumionego.
>— Inspektor? Co on robił?
>— Hm… atakował trolla, sir.
>— Przepraszam, ale… pan Pesymal atakował trolla?
>— Tak, sir.
>— Całego trolla?
>— Tak jest, sir. Zębami, sir.
>— A.E. Pesymal? — Vetinari wciąż nie mógł uwierzyć.
>— Właśnie on, sir.
>— Pan A.E. Pesymal? Jest pan pewien? Niewysoki? Bardzo czyste buty?
>— Tak jest, sir.
>Vetinari porwał sensowne pytanie z ich gromadzącego się tłumu.
>— Dlaczego?
>Vimes odchrząknął.
>— No więc, sir…
>[...]
>— Chce pan, abym uwierzył, że pan A.E. Pesymal własnoręcznie zaatakował trolla? — rzekł lord Vetinari.
>— Użył obu własnych rąk, sir. I stóp także. Wydaje mi się również, że usiłował go gryźć.
>— Czy to nie oznacza pewnej śmierci?
>— Zdawało się, że go to nie martwi, sir.

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

19piorunów

7.5
>Vimes zamknął oczy, ale po chwili — słysząc zmianę dźwięku kół — zaryzykował uchylenie powiek.
>Dyliżans przemknął skrzyżowaniem. Vimes przez moment widział ogromną kolejkę, wściekłą i krzyczącą na parę nieruchomych funkcjonariuszy trolli. Potem pędzili już dalej, do alei Scoone’a.
>— Zamknąłeś ulicę? Zamknąłeś ulicę! — wrzasnął, przekrzykując wiatr.
>— I Królewską Drogę także, sir! Na wszelki wypadek! — zawołał Marchewa.
>— Zablokowałeś dwie główne trasy? Dwie piekielne trasy? W godzinie szczytu?
>— Tak, sir! To był jedyny sposób!
>Vimes wisiał u drzwiczek oniemiały. Czy on sam by się na to odważył? To właśnie cały Marchewa — mieli problem, a teraz już go nie było. Owszem, w tej chwili całe miasto jest zablokowane wozami, ale to już całkiem inny problem.
>Dotrze do domu na czas. Czy jedna minuta miałaby znaczenie? Zapewne nie, chociaż zdawało się czasem, że Młody Sam dysponuje bardzo dokładnym wewnętrznym zegarem. Może i dwie minuty nie zaszkodzą. Nawet trzy. Niewykluczone, że można to przeciągnąć do pięciu. Ale to już koniec. Jeśli można dojść do pięciu minut, to można i do dziesięciu, potem do pół godziny, do kilku godzin… i nie zobaczyć syna przez cały wieczór. Tak że już nie dłużej. Punktualnie o szóstej. Codziennie. Czytać Młodemu Samowi. Żadnych usprawiedliwień. Absolutnie żadnych. Kiedy człowiek ma jakieś dobre usprawiedliwienie, otwiera drzwi złym usprawiedliwieniom.

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Książki

31piorunów

7.4
>— O co chodzi? Mam mało czasu.
>Chryzopraz zapalił cygaro. Zapachniało paloną cyną.
>— Tak, bardzo mało, bo ten krasnolud martwy — stwierdził, nie patrząc na Vimesa.
>— I co?
>— Nie troll to zrobił.
>— Skąd wiesz?
>Troll spojrzał prosto na komendanta.
>— Gdyby tak, to już bym się dowiedział. Żem zadawał pytania.
>— My też.
>— Ja żem zadawał głośniej. I dostawałem odpowiedzi. Dużo. Czasem dostaję odpowiedzi na pytania, co ich jeszcze nie zadałem.

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

8piorunów

7.3
>— Niech mi pan pozwoli spotkać się z waszymi gragami. Obiecuję, że nie będę ścierał żadnych słów.
>— Nie! Nie będą z panem rozmawiać. Nie rozmawiają z ludźmi. Czekają na dole. Dostali już wiadomość o pańskim przybyciu. Są przestraszeni. Nie ufają ludziom.
>— Dlaczego?
>— Bo nie jesteście krasnoludami — wyjaśnił Twardziec. — Bo jesteście… jakby snem.
>Vimes położył mu dłonie na ramionach.
>— W takim razie zejdźmy na dół, gdzie może im pan opowiedzieć o koszmarach. I może pan wskazać, który z nich jest mną.

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

19piorunów

7.2
>— [...] Wspominałem już o tym diuku, prawda?
>— Tak, wasza łaskawość — odparł sztywno A.E. Pesymal. — Pomimo to jest pan diukiem Ankh i niewłaściwe byłoby zwracanie się do pana w inny sposób. Świadczyłoby o braku szacunku.
>— Rozumiem. A jak powinienem się zwracać do pana, panie Pesymal? — zapytał Vimes.
>Kątem oka zauważył, że deska podłogi na drugim końcu pokoju unosi się ledwie dostrzegalnie.
>— A.E. Pesymal będzie całkiem odpowiednie, wasza łaskawość — odparł inspektor.
>— To A oznacza…? — Vimes na moment oderwał wzrok od deski.
>— Po prostu A, wasza łaskawość — wyjaśnił cierpliwie A.E. Pesymal. — A.E. Pesymal.
>— Chce pan powiedzieć, że nie dostał pan imienia, tylko inicjały?
>— Otóż to, wasza łaskawość.
>— A jak zwracają się do pana przyjaciele?
>A.E. Pesymal wyglądał, jakby w tym zdaniu pojawiło się jedno ważne założenie, którego nie zrozumiał. Dlatego Vimesowi zrobiło się go trochę żal.

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

17piorunów

Dzień dobry, nowy tydzień, nowa seria, chociaż normalnie to tak nie wypada... Przekroczyłem połowę, bo chociaż do 12 serii chciałbym dociągną, jak wspominałem. Jakoś w krew weszło...

Tym razem padło na "Łups". Staram się cytaty dobierać tak, żeby były ciekawe i żeby budziły chęć dowiedzenia się "co dalej", lub też "co doprowadziło do tego miejsca". Mam nadzieję, że Wam się spodoba i choć jedna osoba sięgnie po książkę :smiley:

7.1
>— Pan Smith ma dobrą wiadomość — wyjaśnił Patrycjusz.
>— Www samej rzeczy — zgodził się John Smith, maniakalnie rozpromieniony. — Mamy dla pana rekruta, komendancie! Wwwampira, który chce być www straży!
>[...]
>— Chce mi pan powiedzieć, że muszę… — zaczął Vimes.
>Vetinari przerwał mu natychmiast.
>— Ależ skąd, komendancie. W pełni szanujemy pańską autonomię jako komendanta straży. To oczywiste, że musi pan zatrudniać tych, których uzna za odpowiednich. Proszę tylko, by kandydat został przesłuchany, zgodnie z duchem równych praw dla wszystkich.
>Tak, akurat, myślał Vimes. A stosunki polityczne z Überwaldem staną się troszeczkę łatwiejsze, prawda, jeśli będziesz mógł powiedzieć, że mamy nawet czarnowstążkowca w straży. Za to jeśli go odrzucę, będę musiał wyjaśnić dlaczego. I podejrzewam, że „Po prostu nie lubię wampirów, jasne?” jednak nie wystarczy.
>— Oczywiście — rzekł. — Proszę go przysłać.
>— Właściwie to on jest nią — wyjaśnił lord Vetinari. Zajrzał do papierów. — Salacia Deloresista Amanita Trigestatra Zeldana Malifee… — Urwał, przerzucił kilka kartek i dodał: — Możemy chyba część opuścić, kończy się to na „von Humpeding”. Ma pięćdziesiąt jeden lat, ale… — dodał szybko, nim Vimes zdążył wykorzystać tę informację — …to żaden wiek dla wampira. Aha, i chce, żeby mówić do niej po prostu Sally.

Siódma seria cytatów zachęcających do a w niej - "Łups", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

16piorunów

6.12
>— Chcę uniknąć wszelkich niejasności — rzekła panna Dearheart. — Jutro wieczorem… to ten dzień po dzisiejszym… zamierzasz wysłać powóz… to takie pudło na kołach, ciągnięte przez konie, które na dobrej drodze mogą osiągnąć czternaście mil na godzinę… do wyścigu z Wielkim Pniem… to wszystkie te wieże semaforowe, które mogą przesyłać wiadomości z prędkością setek mil na godzinę… aż do Genoi… to takie miasto, które leży bardzo daleko stąd?
>— Tak.
>— I nie masz żadnego cudownego planu?
>— Nie.
>— I dlaczego mi o tym mówisz?
>— Ponieważ w tym mieście, w tej chwili, jesteś jedyną osobą, która skłonna byłaby uwierzyć, że nie mam planu — wyjaśnił Moist.

Szósta seria cytatów zachęcających do a w niej - "Piekło Pocztowe", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

19piorunów

6.11
>Młody kapłan Offlera, boga krokodyla, o czwartej nad ranem był nieco wytrącony z równowagi, ale człowiek w skrzydlatej czapce i złocistym stroju chyba wiedział, co powinno się dziać, więc kapłan pozwalał sobą pokierować. Nie był zbyt inteligentny, co tłumaczyło, czemu wciąż pracuje na tej zmianie.
>— Chce pan doręczyć ten list Offlerowi? — spytał, ziewając. Patrzył na wciśniętą mu w dłoń kopertę.
>— Jest do niego adresowany — stwierdził Moist. — I ma odpowiednie znaczki. Elegancko napisany list zawsze zwróci uwagę. Przyniosłem też funt kiełbasek, które są zwyczajowe, jak rozumiem. Krokodyle uwielbiają kiełbaski.
>— Ściśle mówiąc, widzi pan, do bogów wznosi się modlitwy — odparł kapłan z powątpiewaniem.
>Nawa świątyni była pusta, tylko niski, chudy staruszek w brudnej szacie sennie zamiatał podłogę.
>— Jak zrozumiałem — tłumaczył Moist — dar kiełbasek trafia do Offlera poprzez smażenie, tak? A duch kiełbasek wznosi się ku Offlerowi w formie zapachu, tak? A potem wy zjadacie kiełbaski?
>— Ależ nie. Zupełnie inaczej — zapewnił młody kapłan, który znał te argumenty. — Tak może się wydawać niewtajemniczonym. Jednakże, tak jak pan mówił, prawdziwa kiełbaskowość wznosi się prosto do Offlera. On zjada ducha kiełbasek. Myjemy zaledwie ich ziemską powłokę, która, może mi pan wierzyć, zmienia się w naszych ustach w kurz i popioły.
>— To by wyjaśniało, dlaczego zapach kiełbasek jest zawsze lepszy od rzeczywistych kiełbasek, prawda? Często zauważam to zjawisko.
>Kapłan był pod wrażeniem.
>— Czy jest pan teologiem? — zapytał.

Szósta seria cytatów zachęcających do a w niej - "Piekło Pocztowe", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

18piorunów

6.10
>— Co jest?
>— Panie Lipvig, Ma Pan Spotkanie Z Lordem Vetinarim.
>Słowa dotarły do świadomości i zabrzmiały groźniej niż głosy magów w słoikach.
>— Nie mam żadnego spotkania z lordem Vetinarim! Eee… mam?
>— On Mówi, Że Tak, Panie Lipvig — odparł golem. — A Zatem Pan Ma. Wyjdziemy Przez Dziedziniec Dyliżansów. Przed Frontowym Wejściem Zebrał Się Spory Tłum.
>Moist znieruchomiał w trakcie wciągania spodni.
>— Są rozgniewani? Czy niektórzy w tym tłumie niosą wiadra smoły? Pierze dowolnego rodzaju?
>— Nie Wiem. Otrzymałem Instrukcje I Je Wykonuję. Radzę Panu Czynić Tak Samo.

Szósta seria cytatów zachęcających do a w niej - "Piekło Pocztowe", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

10piorunów

6.9
>— [...] Muszę znaleźć wannę. Potrzebna mi zimna kąpiel. Naprawdę zimna. Macie tu gdzieś lód? No to właśnie taka zimna. Albo bardziej. Och, bardziej. I coś do picia, i kanapkę, a przy okazji, na zewnątrz stoi wielki czarny koń. Jeśli wasi ludzie potrafią go złapać, proszę, załóżcie mu siodło i odwróćcie go w stronę Ankh-Morpork! Do roboty!
>W balii zmieścił się tylko na siedząco, a woda sięgała do bioder, ale przynajmniej w mieście była lodownia. Moist siedział w stanie błogości wśród pływających kawałków lodu, sączył brandy i nasłuchiwał odgłosów poruszenia na dworze.
>Po chwili ktoś zapukał do drzwi i zabrzmiał męski głos:
>— Wygląda pan przyzwoicie, panie poczmistrzu?
>— Bardzo przyzwoicie, ale jestem nieubrany — odpowiedział Moist.
>Sięgnął w bok i wcisnął na głowę skrzydlatą czapkę.
>— Proszę wejść!

Szósta seria cytatów zachęcających do a w niej - "Piekło Pocztowe", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Książki

18piorunów

6.8
>— Co pan robi w Urzędzie Pocztowym, panie von Lipwig? — spytała, gdy otwierał drzwi.
>— Proszę mi mówić „Moist” — poprosił Moist, a pewne elementy jego wewnętrznego „ja” zadygotały. — Jestem nowym poczmistrzem.
>— Poważnie? — zdziwiła się panna Dearheart. — W takim razie cieszę się, że ma pan Pompę 19*. Rozumiem, że kilku ostatnich poczmistrzów nie przetrwało długo.
>— Chyba coś o tym słyszałem — zgodził się Moist z uśmiechem. — Wygląda na to, że za dawnych czasów nie było to bezpieczne stanowisko.
>Panna Dearheart zmarszczyła czoło.
>— Za dawnych czasów? Zeszły miesiąc to dawne czasy?

*) Pompa 19 to golem przydzielony, oficjalnie, do ochrony. Czytajcie a konteksty staną się jasne :smiley:

Szósta seria cytatów zachęcających do a w niej - "Piekło Pocztowe", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Tytan

w Hydepark

19piorunów

6.7
>— Chce pan powiedzieć, że nawet gabinet pocz… nawet mój gabinet jest napełniony pocztą, ale nie wrzucili listów do piwnicy? Gdzie tu sens?
>— Nie można używać piwnicy, sir, w żadnym razie! — Groat był wstrząśnięty. — Tam jest zbyt wilgotno. Listy raz-dwa by się poniszczyły.
>— Poniszczyły — powtórzył tępo Moist.
>— Nic lepiej od wilgoci nie niszczy różnych rzeczy, sir. — Groat pokiwał głową.
>— Niszczy listy od martwych ludzi do martwych ludzi — stwierdził Moist takim samym spokojnym tonem.
>— Tego nie wiemy, sir. To znaczy, nie mamy żadnego dowodu.
>— Faktycznie. W końcu niektóre z tych kopert mają ledwo sto lat — burknął Moist.

Szósta seria cytatów zachęcających do a w niej - "Piekło Pocztowe", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.

Pokaż więcej komentarzy (3)