koniecswiataKosmonauta
17piorunówNajskuteczniejsza technika, na jaką trafiłam w swoim życiu odnośnie „zarządzania” swoimi emocjami to Technika Uwalniania Davida R. Hawkinsa, którą załączam do posta.
Napiszę swoimi słowami jak ja rozumiem tą technikę i jak ona wygląda z mojej perspektywy.
Po pierwsze, emocje są nierozerwalnie połączone z naszym ciałem – są pewnego rodzaju „reakcjami ciała”. Nie można odczuwać emocji i nie mieć odzwierciedlenia tych emocji w ciele (w postaci różnych odczuć, np. napięć). Jeżeli ktoś nie czuje, to znaczy, że ich po prostu nie zauważa albo je wypiera, tłumi lub robi jeszcze inne dziwne rzeczy – ale te tłumione emocje nie znikają, gdy zbierze się ich odpowiednia ilość, pojawią się później najczęściej jako dolegliwości psychosomatyczne.
Żeby móc zacząć używać tej techniki trzeba złapać kontakt ze swoim ciałem – zacząć zwracać uwagę na to, co dzieje się w ciele. To kwestia praktyki.
Kiedy już wiem, że pojawiła się we mnie jakaś emocja, to skupiam się na tym odczuciu z ciała i przyglądam się mu. Nie angażuje w to myśli - mielenie danej sytuacji w umyśle zazwyczaj jeszcze bardziej nakręca emocje. Trzeba pozwolić sobie na to, żeby „przepłynęła” i „wyczerpała się”, wtedy taka emocja trwa paręnaście sekund, może minutę – generalnie chwilkę.
Oto cała technika. Jest naprawdę bardzo prosta.
Zauważam taki trend ostatnio, że modne jest bycie wdzięcznym. Moda na bycie wdzięcznym atakuje mnie ze wszystkich stron - często spotykam się z tym na różnych warsztatach, podcastach, można nawet kupić dzienniki, "wdzięczniki" wydane na tysiąc różnych sposobów. I oczywiście nie ma w tym nic złego, to ważne, żeby doceniać to, co się ma, nawet jeżeli możemy sobie wyobrazić lepszą sytuację niż tą, w której się obecnie znajdujemy. Zastanawiam się tylko - czy my rzeczywiście czujemy tą wdzięczność, czy my bardziej "myślimy" wdzięczność? Wdzięczność jako koncept pochodzący z umysłu, myślę, że jest dostępny praktycznie dla każdego - prawie każdy tu i teraz potrafi zrozumieć, że są gorsze kraje do życia, że są miliony ludzi w gorszej sytuacji życiowej (nie tylko materialnej) niż my. Oczywiste. Ale czy rzeczywiście czujemy tą wdzięczność? Czy czujemy ją w ciele?
Pierwszy raz w życiu odczułam to "rozwibrowane" w ciele uczucie wdzięczności kiedy "uwolniłam", za pomocą właśnie tej techniki, wiele przykrywających wdzięczność emocji: smutku, gniewu, lęku. To było dla mnie naprawdę poruszające przeżycie.
#psychologia #emocje #davidhawkins #technikauwalniania
Dla zainteresowanych tematem polecam książki:
David R. Hawkins - Technika uwalniania (książka dotyczy samej techniki i emocji)
Gabor Maté - Kiedy ciało mówi nie. Koszty ukrytego stresu (książka dotyczy wpływu tłumionych/wypieranych emocji na choroby, które nas dotykają)

Po pierwsze, emocje są nierozerwalnie połączone z naszym ciałem – są pewnego rodzaju „reakcjami ciała”.
Dodam jako ciekawostkę - wg teorii.. nie pamiętam - jakiś Europejczyk, ale nazwisko chyba nie ma znaczenia 😉 te reakcje ciała są pierwotne, pierwsze. Mózg dopiero po reakcji ciała niejako identyfikuje emocję jak taką, siaką czy owaką.
Jest to ciekawe o tyle, że teoretycznie w różnych kulturach te same reakcje mogłyby być identyfikowane jako różne emocje. I nie chodzi mi o to, że kulturowo różnie identyfikowany jest bodziec - cieszę się na widok szczeniaczka, a ktoś inny niekoniecznie, bo mechanizm reakcja<identyfikacja jest bardziej pierwotny. Ale to teoretycznie, bo nie znam żadnych badań, które by tę opcję potwierdzały 😉
@KLH2 no chyba nie jest do konca tak jak piszesz, bo robiono badania na temat rozpoznawania emocji i niezaleznie od kultury kazdy czlowiek potrafi rozszyfrowac, ze smiech to radosc, a placz to smutek itd.
@GtotheG Napisałem coś o rozpoznawaniu emocji innych ludzi?
@KLH2 tak zrozumialam ten paragraf
Jest to ciekawe o tyle, że teoretycznie w różnych kulturach te same reakcje mogłyby być identyfikowane jako różne emocje.
@GtotheG U siebie. Kontekst podyktowany był wcześniej 😉
@KLH2 To trochę pokrywa się z moimi obserwacjami, zauważam napięcie w ciele jakieś milisekundy wcześniej niż mój umysł zdąży zinterpretować co się stało i jakie mam oceny na ten temat. Ale to moje odczucia, nie wiem czy są uniwersalne dla wszystkich:)
@koniecswiata Myślę, że fizjologicznie nie jesteśmy tak unikalni jakby się nam wydawało :slightly_smiling_face: Przynajmniej jeśli o fizjologię emocji chodzi. Ba, nie różnimy się nawet szczególnie pod tym względem od zwierząt, bo z tego co pamiętam (takie rzeczy zapadają w pamięć bardziej niż nazwiska 😉 ) to badania potwierdzające jedną z tych teorii (bo jest ich więcej i wszystkie podobne) polegały na wycinaniu kotom.. wzgórza chyba (tego z głowy, takie słowa się też zapamietuje - jeśli znało się je wcześniej w innym znaczeniu :smiley: ).
Nie jestem pewien, czy było to konieczne i jakież to korzyści ludzkość z tego odniosła poza tym, że pojawił się nowy argument w akademickim sporze nt "jak powstajo emocje".
Chyba, że są już opracowane leki blokujące działanie wzgórza i zamieniające ludzi w zombie, ale jeszcze nie ma odpowiedniego klimatu, żeby je wprowadzić na rynek.
Chociaż może i są jakieś korzyści. Potencjalne. Może każdemu, który mówi "nic mnie nie cieszy" powinno się robic MRI głowy i potem jakieś operacje... Wszystko przed nami.
Dobra, sprawdziłem. Teorie: Jamesa-Langego, Cannona-Barda, dwuczynnikowa teoria emocji i https://en.wikipedia.org/wiki/Misattribution_of_arousal
BTW, to jednak nie Europejczycy :grinning:
Misattribution of arousalIn psychology, misattribution of arousal is the process whereby people make a mistake in assuming what is causing them to feel aroused. For example, when actually experiencing physiological responses related to fear, people mislabel those responses as romantic arousal. The reason physiological symptoms may be attributed to incorrect stimuli is because many stimuli have similar physiological symptoms such as increased blood pressure or shortness of breath. One of the initial studies looking into this phenomenon conducted by Schachter and Singer (1962) was based on the idea that the experience of arousal could be ambiguous and therefore misattributed to an incorrect stimulus. Operating under this assumption, the researchers developed the two factor theory of emotion. Misattribution of arousal, which is an influence on emotion processing, can be found in multiple situations, such as romantic situations and physiological responses from exercise. An example of the possible...Wikipedia@KLH2 Dzięki, to ciekawe, poczytam :smiley:
Przed rozpoczęciem uwalniania polecam najpierw przeczytać kilka książek.
”Siła i moc” „Technika uwalniania” i „Przywracanie zdrowia” to według mnie absolutne minimum.
Pomoże to w zrozumieniu pewnych zjawisk i pomoże ujarzmić ego, które doskonale wie, jak groźna dla niego jest technika uwalniania i zrobi wszystko aby przekonać Cię że ta technika, to tylko strata czasu.
Jakby kogoś interesowało to służę pomocą, bo swojego czasu byłem mocno zafascynowany Hawkins’em i mam dość sporą wiedzę w temacie.
@Gepard_z_Libii Dzięki za rekomendacje. Nie czytałam innych książek oprócz techniki uwalniania, zaczęłam po prostu stosować tą technikę, tak jak umiałam najlepiej - myślę, że jest prosta jak już zaczniemy ćwiczyć.
W kolejce u mnie czeka "Siła czy moc", na pewno wkrótce chcę ją przeczytać, a w dłuższej perspektywie może wszystkie jego książki, bo uważam, że mogę tam znaleźć dużo mądrości.
Ciekawi mnie Twoja perspektywa - używasz techniki uwalniania na co dzień? Co Ci sprawiło największą trudność w stosowaniu jej?
@koniecswiata od jakichś trzech miesięcy nie stosuje( to błąd), ale ja już jestem na takim etapie, że uwalniam na bierząco i dzięki temu nic nowego się we mnie nie kumuluje, ale wiem że jest we mnie jeszcze dużo z przeszłości.
Problem w tym, że pewne negatywne energię są z nami już od tak dawna że nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia.
Przyzwuyczajenie.
Mało tego sporo ludzi na początku zaprzestaje stosowania, bo albo nie widzą efektów, co jest dużym błędem, bo ludzie mają to do siebie, że to co od nich odpadło jest szybko zapominane i dopiero pewne okoliczności pokazują nam jak wielkie zrobiliśmy postępy, drugi powód jest taki jak mój czyli zbytnia pewność siebie, popadanie w samozachwyt i myślenie że już wszystko uwolnione.
To normalne że jak człowiek czuł się jak gowno przez pół życia i nagle dostaje coś, co zabiera z niego tyle bólu, to wydaje mu się jakby się na nowo urodził i w ogóle, ale to nie znaczy że nie mogło by być jeszcze lepiej.
Mam nadzieję że dość jasno piszę
@Gepard_z_Libii Tak, jasno piszesz. To jest ciekawe co teraz poruszyłeś - moje spostrzeżenia są takie, że ta technika jest świetna do uwalniania uczuć, które pojawiają się na bieżąco. Tak ją właśnie stosuję - zauważam uczucie i je odpuszczam w tej samej chwili. Jednak nie umiem jej zastosować do jakichś dawnych, zastałych emocji w ciele albo traum. Jeszcze nie dotarłam do tego etapu, łatwiej jest mi "poruszyć" moje ciało poprzez np. ruch i techniki odnoszące się do ruchu. Ciekawa jestem Twojej perspektywy odnośnie tych zakopanych gdzieś głęboko uczuć. Udawało Ci się uwalniać takie emocje dzięki tej technice?
@koniecswiata Czyli poślizgałaś się tylko po wierzchu:slightly_smiling_face:
Chwilowo nie ma mnie w domu, ale jak wrócę poszukam link to jednego kanału z jutuba który mi sporo pomógł
@Gepard_z_Libii Ok, super, dzięki :smiley:
@koniecswiata https://youtu.be/604adfu5PYY?si=aHPsg9cqFP6elt02
W sumie nic nie muszę dodawać, bo koleś wszystko świetnie tłumaczy, a co się tyczy twojego pytania, to tak, udało mi się uwolnić pewne głęboko zakopane traumy i poczucie winy.
Z tym poczuciem winy, to w ogóle niesamowita historia, ale sam nie wiem czy chcę o tym pisać, bo to było coś co mnie osobiście zszokowało, przestraszyło i zarazem utwierdziło w przekonaniu, że ten nasz świat nie jest czymś trwałym, zbudowanym z materii i nic co na zewnątrz nie ma takiego znaczenia jak nasz stan wewnętrzny.
Gdybym opowiedział tą historię samemu sobie sprzed kilku lat, to ten młodszy by wybuchnął śmiechem i szybko by znalazł dla tego co zaszło, jakieś logiczne wytłumaczenie.
Czy ja za dużo uwalniam? | Do czego prowadzi uwalnianie emocji? | Opory i niechęć przed uwalnianiemJakie są korzyści z uwalniania emocji? Jak działa technika uwalniania wg Davida Hawkinsa? Skąd wynika niechęć do techniki uwalniania?SPIS TREŚCI:00:00:00 | U...YouTube@Gepard_z_Libii Ale się cieszę, że dodałam ten post, dzięki temu rozwinęła się dyskusja i mogę dowiedzieć się czegoś więcej. Dziękuję!
A co do Twoich przeżyć - może kiedyś będziesz miał taką potrzebę i przestrzeń, żeby się tym podzielić. Na razie nie namawiam :smiley:
@koniecswiata Właśnie miałem to napisać.
Nic lepszego na hejto dzisiaj się nie wydarzyło, a siedzę tu cały dzień😂
Super że jest takie zainteresowanie tematem.
Postanowiłem że zacznę dodawać materiały o medytacji i ogólnym rozwoju duchowym.
@Gepard_z_Libii Super!
@Gepard_z_Libii @koniecswiata Namówili - "Technika uwalniania" pojutrze do odbioru w paczkomacie 😉
@splash545 👍