Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#elektrokolchoz

Gruba ryba

w Pracbaza

17piorunów

Mikroapdejt.
Przyszedł dziś taki jeden tupak, zapytał się czy składam się na prezent dla janusza. To była bardzo trudna decyzja. Jej realizacja trwała mniej wiecej tyle, co mrugnięcie okiem.
Czy muszę pisać jaka była? :smiley:

Osobistość9piorunów

@macgajster spokojnie, lista wiernych areczków, którzy złożyli się na prezent, zostanie przekazana januszowi jako dodatek do prezentu.

GURU1piorunów

Kuwa, mieszkam bardzo długo na Zachodzie. Zdarzało się robienie sobie prezentów dla ochotników, między sobą, anonimowo i z udziałem szefów (na równi z resztą), w ustalonym odgórnie limicie finansowym. Jednak na coś takiego, co tu opisujecie, to by ludziom gały z orbit powychodziły ze zdziwienia. Choćby temu, że to cringe fchuy...
Pamiętam teki rzeczy z Polski, 3 dekady temu, jak zaczynałem przygodę z dorosłością i widzę, że sporo ludzi zostało mentalnie w tamtych czasach.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Pracbaza

11piorunów

Bardzo mała notka, do tego nie słyszałem tego na własne uszy, a zostało mi przekazane przez osobę uczestniczącą.
W tym tygodniu było zebranie-narada nad nowym urządzeniem. Nie byłem dołączony, bo to ten projekt, od którego zostałem odłączony (na szczęście).

Podczas zebrania "kolega" stosujący mobbing bardzo na mnie narzekał, w tym jak to musiał cały projekt zaorać i robić od nowa. Moim zdaniem nie musiałby, gdyby nie stawiał ZAWSZE na swoim, bo jego zdanie najważniejsze i jedyne prawidłowe.
Anetka i niania śmiali się z tego, co mówił.
A janusz mnie bronił mówiąc, że nie jest tak źle.

Dziwne, że mnie bronił, ale to oznacza, że do każdego stosuje odmienną narrację. Nie ma to jak stałość poglądów i bycie przewidywalnym inaczej ¯\\(ツ)

- tag do opisywania mojego januszexu

GURU5piorunów

@macgajster stałość poglądów to jedno, ja bym raczej powiedział, że na pierwszym miejscu nie ma to jak obrabiać komuś d⁎⁎ę za jego plecami wykluczając go i tworząc sobie swoje zamknięte kółeczko w nadziei, że pomawiany się o tym nie dowie. To już jest wyższy poziom bycia p⁎⁎dą i życiowym frajerem.
Ja nie mówię, że wszyscy mają mnie kochać czy coś tylko dlatego, że jestem, tym bardziej w robocie, gdzie- używając powiedzonka jednej osoby z zespołu, w którym robię: w pracy nie ma kolegów, są tylko znajome twarze- ale jak już masz coś do mnie, to miej przynajmniej cywilną odwagę powiedzieć mi to osobiście, prosto w twarz. Bo inaczej robi się z tego niezręczna sytuacja, gdzie taki kłapacz pyskiem wychodzi na wielkiego kozaka jak tylko nie trzeba stanąć za swoimi słowami. Taki IRL odpowiednik gimbusiarskiego rozjeżdżania dyskutanta w swojej głowie pod prysznicem.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Pracbaza

17piorunów

Dawno nic nie wstawiałem, bo tak naprawdę nie było czego.

Dziś jednak nawiedził mnie janusz, z resztą robi to codziennie. Oczywiście standardowe pytanie (kto zgadnie wyłapie pioruna) i... "w kwestii tej podwyżki, to budżet jest planowany na nie pod koniec roku".
Prawie wygryw, bo obiecał, ale czy da?
Na pewno będzie kręcenie wąsem, już było jak to mam się pospieszyć z projektami, bo "mają ograniczony mały budżet, a to małe projekty są".

- tag do opisywania mojego januszexu

Osobistość2piorunów

Wszelkie gadki o podwyżkach kiedyś tam są warte tyle, co rozmowa o pogodzie.
Albo dostajesz tu i teraz, albo zmiana warunków na piśmie z określoną datą, albo to jest gówno warte i nie należy się do takich deklaracji przywiązywać.

Pewien wyjątek może stanowić sytuacja, gdzie masz potwierdzone faktami, że ktoś podobne deklaracje realizował zgodnie z zapowiedzią, ale to wtedy zwykle są też konkretne deklaracje co do czasu i kwoty.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Pracbaza

15piorunów

Dzięki kartom pracy ja też mogę trochę wniosków powyciągać.
Zrobiłem nową wersję dwóch urządzeń w formie jednego na STM32, hw trochę ze⁎⁎⁎⁎ęte z poprzedniej wersji, zupełnie nowy fw i program na pc (Qt, więc winda i linux, przygotowany jako instalka). Zebranie danych w formie papierowej, gdzie część informacji po prostu zginęła i odtwarzałem.
Całość zajęła mi 231 godzin, przy czym kilka czynności (aktualizacja repozytorium, jakieś grzebanie w firmowej dokumentacji w formie wiki) robiłem dla trzech urządzeń jednocześnie, więc coś można uszczknąć. Nie ukrywam również, że ostatnimi czasy często przełączałem się między pracą a hejto czy innymi allegro/olx.
Śmiało można liczyć, że zajęło mi to 1,5 miesiąca, 6 tygodni.
Anetka minął już chyba kolejną rocznicę, leci czwarty rok projektowania jego (ok, nieco bardziej skomplikowanego, ale na esp32, więc są przykłady i biblioteki) urządzenia.
Niania nową wersję urządzenia o kilkunastu takich samych kanałach robi przynajmniej od lutego 2022 roku.

- tag do opisywania mojego januszexu

Fanatyk5piorunów

@macgajster - nawet już piszesz językiem elektro-szura - w stylu niekoherentny strumień świadomości 😒

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Pracbaza

21piorunów

Prezent z okazji piątku.

Ostatni raz podwyżkę otrzymałem, właściwie wynegocjowałem, prawie dwa lata temu. Inflacyjną z początku roku pomijam, bo to przepis kodeksu pracy. Wybrałem się do johnoosha, bo trochę mi się na koncie nie klei stan, a masochizm, tzn. hobby, wymaga. Do tego warto byłoby mieć spokojną głowę, mieć co jeść i chociaż w minimalnym stopniu gonić do wkładu (hehe) własnego, bo MOŻE kiedyś będę w stanie coś kupić.

Wszedłszy do pokoju przywitany zostałem pytaniem w jakim temacie przyszedłem.
Macgajster: Pieniędzy!
Janusz: Nie mam! [😆]
M: Ja też nie i dlatego tu jestem.

Usiedliśmy, gadka szmatka, ceny urosły, zrobiłem kolejne urządzenie - szybciej!
J: No ale X jest niezadowolony ze współpracy z tobą i w ogóle tyle błędów...
M: Pan X jest niezadowolony ze współpracy z każdym, a sam również popełnia dokładnie te same błędy.
J: [crickets chirping przez 0,5 sekundy], no i tu niesnaski były [ta, w kwestii "kart pracy" i zdegradowania mnie], moim zdaniem niepotrzebne. W ogóle to teraz jest połowa, koniec roku i tu mamy, prawda, taką politykę podwyżek w styczniu [pierwsze słyszę od niego].
[:drum_with_drumsticks: WERBLE :drum_with_drumsticks: ]
Ja nie mogę sam takiej decyzji podjąć. [dziwne, w czerwcu to była jego firma i mógł robić co chce] Muszę porozmawiać z kolegami, których próbuję wciągnąć w kwestie administracyjne firmy [tak, kolegami "moimi", będącymi na tym samym stanowisku].

Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałem, ale byłem przygotowany, że nie da, więc realizowałem dalej swój plan.
M: No to może obniżka liczby godzin?
J: Nie, tej decyzji też sam nie mogę podjąć.

W ten oto sposób nawet nie doszedłem do kwestii "ile" przy podwyżce pensji lub stawki godzinowej, janusz sądzi, że wygrał, a ja dalej rozsyłam cv. We wtorek idę oddawać krew, dwa dni wolnego powinny wpaść.

- tag do opisywania mojego januszexu

GURU2piorunów

Przepraszam ale w którym niby miejscu w Kodksie Pracy jest wymóg podwyżki inflacyjnej? No chyba ża zarabiasz minimalną to dostajesz więcej z automatu jak rośnie, ale w innym przypadku nie ma czegoś takiego.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Pracbaza

19piorunów

anetka w lato, gdy odpalam klimę na 26 stopni: otwiera okno żeby nagrzać bo na zewnątrz jest 30+, echu echu, chory, bluza, długie spodnie.

anetka jesienią (dziś), gdy na zewnątrz jest 18 stopni w słońcu na parapecie (bez słońca 12), grzejniki już nie grzeją po osiągnięciu 25 stopni w pokoju: otwiera okno, jest w bluzie i długich spodniach, wychłodził już do 24 stopni w mojej części, a w swojej pewnie do 22.

- tag do opisywania mojego januszexu

Gruba ryba1piorunów

głupotę można próbować leczyć konsekwentnym opierdolem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Pracbaza

34piorunów

Patrzę na swe karty pracy i widzę pewną zależność.
Gdy miałem "wsparcie" w postaci mobbingu podpięte do projektu i decyzyjne we wszystkim oraz gdy miałem nianię "sprawdzającego" moje efekty pracy nad innymi projektami (za moją wolą), robienie projektu trwało miesiącami. Taki dłuuuuugi ciągutek. Zanim zaspokoiłem mobbingującego mijały dwa tygodnie, zanim niania sprawdził mijały dwa tygodnie. Do tego zamówienie elementów minimum dwa tygodnie i odrywanie mnie w losowych momentach na nieokreślony czas.

Od majowego "masz być samodzielny" jakby mi kto kotwicę odciął (czasami tylko nogi podkładał i morze wzburzał). Firmware do obecnego urządzenia robię czwarty dzień i jest do poprawienia tylko wstępnie zrobiona komunikacja. Po tym może to pójść do testów i z grubsza mogę opisać jako projekt skończony w trzy - cztery tygodnie. Prawie wygryw.

- tag do opisywania mojego januszexu

Zawodowiec4piorunów

widze u siebie podobna zaleznosc. Pracuje teraz jako taki czlowiek orkiestra, robiacy prototyp pudelka iot + cala otoczke chmurowa wokol. Atmosfera w pracy spk, projekt ciekawy, mam duzo wolnosci, sam moge decydowac o poszczegolnych technologiach, o ile jestem w stanie moj wybor logicznie obronic. Normalnie eldorado, co nie?
No byloby gdyby nie ciagly mentoring z gory, zmienianie specyfikacji, dorzucanie "fajnych pomyslow". Przez to tylko gonie terminy, a produkt niekoniecznie ewoluuje w strone bycia lepszym, ale na pewno staje sie bardziej skomplikowany. Dajcie mi spokoj kurde belek, sam wiem lepiej czego chcecie...

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Pracbaza

12piorunów
Drodzy Towarzysze i Towarzyszki,
Dziś stajemy przed Wami z pytaniem, które nurtuje nasze serca i umysły: "Czy przyjdzie dziś Janusz?"* To pytanie nie jest jedynie osobistym zmartwieniem, ale symbolem naszej wspólnej drogi, naszych aspiracji i nadziei na lepsze jutro.
Janusz, jako przedstawiciel naszego społeczeństwa, odzwierciedla wartości, które pielęgnujemy w sercach. To on, codziennie zmagając się z trudnościami, pokazuje nam, jak ważna jest solidarność, praca i determinacja. Jego obecność wśród nas to znak, że nie jesteśmy sami w naszych zmaganiach.
Wzywam Was, drodzy towarzysze, do jedności i wspólnego działania. Niech każdy z nas stanie się Januszem w swoim otoczeniu, niech każdy z nas podejmie wysiłek, by budować lepszą przyszłość dla naszej ojczyzny. Razem możemy pokonać wszelkie przeszkody, które stają na naszej drodze.

Niech nasze serca będą pełne nadziei, a nasze działania niech będą świadectwem naszej determinacji. Pamiętajmy, że to my, jako naród, kształtujemy naszą przyszłość.
Czy przyjdzie dziś Janusz? Odpowiedź leży w naszych rękach. Dziękuję!

'* - janusz jakiś czas temu powiedział, że nie będzie przychodził i pytał mnie czy już skończyłem. W piątek, gdy był u mnie znowu zapytać, ponowił swoje słowa: "powiadom jak skończysz". Czy może jednak dziś znowu przyjdzie? A jak przyjdzie, to co powie?

- tag do opisywania mojego januszexu

Czy janusz przyjdzie dziś zapytać jak sukcesy?

  • Jeszcze jak! Nie odpuści!82%
  • Nie no, można mu zaufać, jak mówi - tak robi!18%

22 głosów

Gruba ryba3piorunów

Jak sukcesy?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Pracbaza

11piorunów

No i znowu odpalił się tryb burdelu.

1. To konto, co miało być założone rok temu, do logowania na dysk sieciowy komputerem produkcyjnym, a później jeszcze tydzień temu też założone... No nadal nie jest, nadal ja miałbym się logować. Sprawa wygląda tak, że konto miał założyć niania, ale obecnie przejął to ten pan co mobbing stosuje. Pan idealny, jak widać, również konta nie założył i w d⁎⁎ie to ma, choć przecież on nie popełnia błędów.
2. Niania przychodzi do pracy na 10:30, choć częściej na 11:00 - 11:30. Produkcja w tym momencie jest w najlepszym przypadku godzinę (!) od wyjścia do domu, w najgorszym niecałe 5 godzin.
3. Pan idealny wysłał tydzień temu maila do kilku osób z pytaniem czy nowy firmware został przetestowany. Jak się okazało, nie został, bo nigdzie go nie udostępnił. Dostał pytanie zwrotne czy jest nowy i po jakimś czasie gość z produkcji zauważył, że data utworzenia pliku na dysku sieciowym uległa zmianie. Nie zmieniła się za to wersja (wersjonowanie semantyczne). Mobbingowiec zatem złamał dwie swoje zasady: wersjonowanie semantyczne nie zostało zastosowane i teraz dwa różne firmware-y są w tej samej wersji (o to prułby się do mnie mocno), a także nie wstawił plików (o to też się pruje).
4. Pan idealny wciąż (a będzie ze trzy tygodnie już) nie wstawił do repozytorium swoich zmian w hardware. Żeby było łatwiej wszystko inne odnaleźć (o co do mnie się pruje), pozmieniał nazwy repozytoriów. Działamy na mercurialu i to w trybie lat 90-tych, więc jakiegoś UI poza porażkowym tortoise nie ma.

Tym razem nie będzie głupiego obrazka wygenerowanego upośledzonym ai. Tym razem jest fragment prawdziwego maila pana idealnego.

- tag do opisywania mojego januszexu

Gruba ryba1piorunów

To niech się zajmie.

A ty idź do domu odpocząć (´・ᴗ・ ` )

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Pracbaza

16piorunów

Dzikie lata 90-te pełną gębą.

Pod koniec kwietnia załoga produkcji dowiedziała się, że "w maju", a później jednak "od maja", bo janusz zdecydować się nie mógł i zmieniał zdanie, będą pisać KARTY PRACY. Szkoły znaczy ciąg dalszy. Wszystko to w celu: "musimy monitorować koszty w firmie w związku z małymi obrotami i wzrastającymi kosztami". Wiecie, wielkość sprzedaży zależy od produkcji, nie od działu sprzedaży, marketingu i klientów...
W tych kartach pracy znajdują się takie dane jak: inicjały (bo pewnie rodo czy coś), data, wykonywane urządzenie, co robione przy tym urządzeniu, ile czasu to zajęło. Karty z założenia mają być wypełniane ręcznie, bo "nie każdy może sobie poradzić z komputerem". Komputery to w końcu taka nowość, że część osób jeszcze nie miała szansy go dotknąć, np. jeśli urodziła się w 2023 roku [złośliwy przypis przez: ja]. Karta występuje w formacie wydrukowanej i zeskanowanej tabelki w pdfie.

Przechodzimy teraz do wątku bezpośrednio mojego. Otóż zatrudniając się tutaj, kategorycznie nie chciałem iść na produkcję. Nie po to się uczyłem. Przez ponad dwa lata nie było takiego problemu, aż do momentu "kart pracy". Wtedy też dowiedziałem się, że:

* nie ma działu projektowania,
* nie tylko ja jestem w dziale projektowania,
* nie trzeba zmieniać schematu organizacyjnego zgodnego z iso 9001 bo punkt poprzedni,
* na I piętrze jest tylko produkcja i księgowa (i dział projektowania, nieistniejący z resztą i eksterytorialny dział sprzedaży [przyp. ja]),
* na aneksie do UoP zmieniło mi się stanowisko, czego wcześniej nie dojrzałem i co nie ma mocy prawnej (miałem jeszcze zaufanie do janusza).

Wszystkie te punkty w ciągu niecałych 24 godzin!
Żeby było ciekawiej, mam niepoparte papierem zapewnienie janusza, że anetka i niania (obaj w projektowaniu) też piszą karty. Za to mój mobbingujący "kolega" na pewno nie pisze i to mam potwierdzone, wprost, januszem. Łącznie na 5 osób w dziale projektowania dwie piszą, z czego jedna sama z siebie od ok. 15 lat.
Wierzgnąłem po miesiącu pisania. Skończyło się to ponadgodzinną rozmową na dywaniku, ale to już na któryś kolejny wpis.

- tag do opisywania mojego januszexu

Wirtuoz4piorunów

@macgajster prześledziłem kilka ostatnich wątków, które dodawałeś o swoim kołchoziku i zdecydowanie radzę Ci zawijać kitę czym prędzej stamtąd. Kojarzę ten rodzaj gęstej, toksycznej atmosfery w miejscu pracy i jedyny ratunek dla zdrowia psychicznego to wypowiedzenie. Życzę Ci abyś znalazł odpowiedni dla siebie sposób i przede wszystkim nigdy sobie nie wmawiaj negatywnych alternatyw, które Cię czekają po takiej decyzji. Dasz se radę byku :i_love_you_hand_sign:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Pracbaza

19piorunów

Dziś będzie bardziej na śmieszno, bo mnie to nie dotyczy. Nerwy z wczoraj jednak nadal trzymają. "Kolega" to ma umiejętności miękkie na poziomie zero, jak jakiś autystyk czy coś.

Punkt widzenia: jesteś szefem firmy. W tym roku 3 samochody zostały uszkodzone, straty pod 200k (nie wiem jak to liczone, bo tam jeszcze oc grało rolę). Sprawcy pracują w dziale A, B i C. Co robisz?

No oczywiście, że wybierasz opcję napisania do działu D, że jak rozwalą to będą odpowiadać. Pozostałe działy pomijasz :grinning:

- tag do opisywania mojego januszexu

Osobistość2piorunów

No i miał racje. Statystycznie teraz kolej na dział D, a na pozostałe przyjedzie pora przy kolejnym okrążeniu, więc po co ich teraz stresować 😛

Gruba ryba

w Pracbaza

35piorunów

Kilka miesięcy temu zostałem "odsunięty" od projektu, bo "współpraca" z doświadczonym "kolegą" nie szła. Ogólnie, to ja byłem wpisany jako władca projektu, a w rzeczywistości byłem tylko rękami. On przejął to wszystko i miał dokończyć. Oczywiście mnie szef ciosał kołki na głowie, bo "ten projekt ma już wąsy", ale "kolega" zadeklarował się, że skończy go w dwa tygodnie (hehe).

No to dziś przyszedł mail od "kolegi", że mam poprawić projekt, bo on odgrzebał pliki sprzed 20 (serio!) miesięcy i znalazł błąd. Jeszcze treść maila dobrał tak, jakby to była jakaś szkółka, on nauczycielem (zawsze stawia się powyżej wszystkich, więc nic dziwnego), a ja uczniem.

- tag do opisywania mojego januszexu

Gruba ryba10piorunów

Szykujesz się na zjebke od kolegi że poprawiłeś nie tak jak on by sobie życzył i od szefa że nie za to ci płaci bo jesteś od projektu odsunięty?

Fanatyk4piorunów

@macgajster - i tak już przegrałeś tą małą potyczkę - jedynie co to możesz jeszcze ugrać szacunek - nie daj sobie wejść na łeb - w dłuższym okresie czasu rzeczowi ludzie co nie stronią od konfliktu mają lepiej.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w Pracbaza

17piorunów

W nawiązaniu do tego wpisu, gdzie @maximilianan sugerował w komentarzu ustawienie zawartości pliku README jako tapeta.

Krew mnie zaleje. Dostałem od janusza maila, że kolega ma problemy i "nie jest od rozwiązywania problemów IT". Tak jakbym ja był... Jeszcze dodatkowo dowiedziałem się, że ja stanowisko z linuxem ustawiłem i ja wybrałem dystrybucję (no, to całkowite dwie nieprawdy).
Teraz mam mu wygenerować jakieś poświadczenia (WUT, przecież takich nie ma w tej firmie...), poprawić instrukcje i w ogóle przeszkolić gościa. Szkoliłem go dwukrotnie, dałem wędkę, to teraz dostanie tapetę z tekstem.

Piątek...

- tag do opisywania mojego januszexu

Osobistość1piorunów

@macgajster da się zrobić skrypt żeby to działało tak jak tu: ./skrypt.sh ?

Tytan1piorunów

Czekamy na update w następnym tygodniu \<3

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Pracbaza

21piorunów

Mam dylemat jak to wszystko opisywać. Z jednej strony już zacząłem, więc póki mogę to wypada. Z drugiej - nie chcę zdradzać za dużo żeby nie dało się wystalkować czy coś.

Niania, czyli opiekun produkcji, przyszedł dziś z poleceniem dla mnie.
>Kąkuter do programowania ma problem z zalogowaniem się do dysku sieciowego, co tam jest zrobione, jakie tam konto jest zalogowane.
Szczerze i uczciwie odpowiedziałem, że ten komputer nie ma przypisanego dla siebie konta dostępowego, tylko ja jestem gdzieś od ponad roku zalogowany żeby ciągle nie latać i im nie naprawiać.
>Ale jak to? To trzeba wygenerować konto!
Dużo wcześniej też o tym mówił, ale widać nie było mocy urzędowej.
Wygenerował, zalogował się i... no super, pliki nowe pociągnięte,
>ale nie działajom! Zrup coś!
Dodam tylko, że niania teoretycznie od prehistorii siedzi na debianie. Zapewne on nie musiał nigdy klikać w "pozwól na uruchomienie pliku jako programu", ale chmod czy sudo to na pewno miał.
Do tego na środku pulpitu zostawiłem plik podpisany, być może za mało sugestywnie, "README". W pliku tym jest rozpisane jak krowie na rowie co należy zrobić, krok po kroku, okienkowe klikanie, wskazane konkretne pliki. Nie, nie czytamy... Od gościa z produkcji, po pokazaniu mu co przeoczył dostałem tekstem:
>a to skąd ja mam wiedzieć, że taki plik randomowy to opisuje...
Na pulpicie jest z 5 - 6 ikon.

- tag do opisywania mojego januszexu

Mistrz7piorunów

@macgajster ustaw ten opis na tapecie - robiliśmy tak w LG, nawet strzałki były do ikonek xD

Gruba ryba3piorunów

@maximilianan w sumie to nawet zachęciłeś, ale przepuściłem to przez filtr złośnika i stwierdzam, że skoro jest opis, a nie potrafią czytać, to niech płonie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Pracbaza

69piorunów

Czy istnieje męska Anetka? Ta, wiecie, od "Anetka już kaszle" bo ktoś wyświetlacz na klimie włączył.

Z doświadczenia powiem, że tak. Mam takiego w pokoju. Przy 26 stopniach zdejmuje bluzę. Przychodzę do pracy pierwszy, na 6-7 rano, w pokoju jest 26-27 stopni, uruchamiam klimę i w najgorzej chłodzonym miejscu robi się koło południa 25 stopni. Idę jeść, wracam, klima wyłączona. Tak, kaszle.
Ma jeszcze kilka innych "ciekawych" cech, ale może nie będę każdemu obrabiał d⁎⁎y (choć byłoby za co i co opisywać) :innocent:

- tag do opisywania mojego januszexu

Zawodowiec17piorunów

Miałem takiego typa, patent jest prosty. Ustawiasz ile chcesz na klimie, później zasłaniasz diodę na pilocie i zmieniasz na 25 tak żeby klimą nie złapała, u mnie gość się pokapował po miesiącu, widział 25 na pilocie = jest 25 w biurze 😆 jak masz klimę z wyświetlaczem na jednostce to może nie zadziałać

Gruba ryba1piorunów

@hejtownik niestety trzeba każdorazowo wyłączyć wyświetlacz na jednostce wewnętrznej. Pilota to chyba ktoś fabrycznie zasłania, bo tak fatalnej lączności to jeszcze nie spotkałem.

Kompan2piorunów

w sumie się ostatnio skapnąłem, że kaszlę od klimy xD
ale to bardziej przez podmuch zimnego powietrza na szyję aniżeli temparaturę -- jak zakryłem szyję albo zmieniłem miejsce to było już git

Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Pracbaza

14piorunów

Jak to jest być tym mniej zespawanym z przeszłością?
Średnio.

Robię urządzenie, którego wcześniejsza wersja powstała gdzieś pod koniec lat 90-tych. Korzysta ono ze starej wersji protokołu komunikacyjnego, w którym nie ma sumy kontrolnej, nie wiadomo konkretnie jaki to typ urządzenia (a jest ich kilkadziesiąt/kilkaset), jest to bagaż technologiczny, w ten sposób nadaje łącznie jeszcze 5 urządzeń z całej puli.
Nie robię przy wszystkim sam, więc zaproponowałem przejście na nowy, ulepszony i aktualny protokół. Spotkałem się jednak z czynnym oporem, bo stare urządzenia i tak będą wspierane, a przejście nowy protokół "nic nie wnosi".

Trudno, mnie to nie grzeje, ale sami sobie strzelają w stopę. Kiedyś znowu ktoś będzie szukał informacji co to za protokół i pewnie będzie aj waj :six_pointed_star: jak to tak ktoś źle zrobił :onion: :bald_man:

Gruba ryba2piorunów
sami sobie strzelają w stopę

@macgajster tak, ale przy bardzo ważnym założeniu że nie ty będziesz to później supportował.

Gruba ryba2piorunów

@wonsz będę dopóki nie znajdę sobie innej roboty.
Wczoraj zauważył to @3zet , nie ma u nas w kraju dobrej pracy dla embeda hw/fw, to co zostaje to januszexy. Muszę nieco się przekwalifikować żeby zdobyć sensowną pracę :confused:

Gruba ryba1piorunów

@macgajster z ciekawości: pytałeś o robotę bezpośrednio w firmach wytwarzających urządzenia embed, sterowniki i elektronikę? Czy tylko portale ogłoszeniowe?

Gruba ryba0piorunów

@VonTrupka szukam na linkedin i pracuj, ale:

1. Jest bardzo mało ogłoszeń w tym kierunku, tzn. na embeda hw z rozszerzeniem o fw. W ogóle mało ogłoszeń na embeda hw elektroniki.
2. Wyszukiwarki są gówniane i dodanie hasła "inżynier" daje wyniki z każdej możliwej dziedziny, w tym sprzedaż. Dla odmiany "elektronik" podaje wszystkie możliwe wyniki, gdzie w treści ogłoszenia jest jakiś regex tego słowa. Dużo ogłoszeń, mało z sensem.

Nawet nie bardzo orientuję się gdzie i jak takich firm szukać :confused:

Gruba ryba1piorunów

@macgajster ja próbowałem szukać roboty w programowaniu sterowników plc
ale że byłem tylko informatyk bez wiedzy mechanicznej i/lub elektrycznej to sobie dałem siana w buty
mogłem co najwyżej oprogramowywać interfejsy do sterowania
Szkoda szczempić ozor

tobie proponuję zrobić przegląd firm branżowych w jakich chciałbyś podjąć pracę i chwycić za telefon albo skrobać maile
może chociaż staż, aby zdobyć praktyczną wiedzę. To trudny temat, bo mając >25 lat stażowanie za frajer to trudna sprawa, gdy się nie ma za co dojechać albo co do gara włożyć.
Gdzie szukać? Ja zaczynałem od przeglądu softwareu a potem urządzeń z niego korzystających. Potem kto sprzedaje takie urządzenia, czy ktoś pisał o zamówieniach, albo dopytywał o konkrety względem jakichś urządzeń czy oprogramowania, czasem znalazłem gdzie pracuje i tak po nitkach do kłębków. Nikt ci nie poda na tacy takich informacji, chyba że są jakieś dedykowane danej technologii fora, lub grupki zjebukowe - które wyparły fora. Nie wiem co ci jeszcze mogę wskazać, ale pytaj jeśli masz jakiś pomysł.

szukanie roboty poprzez ogłoszenia internetowe to jest nieporozumienie
wystarczy zrozumieć, że jest to ostatnie medium, w którym pracodawca szuka pracownika - pomijam tutaj specyfikę niektórych branż typu informa
a w twoim przypadku branża jest na tyle mała, a chętnych nie jest wcale tak mało, że jak ktoś potrzebuje pracownika, to mu podwładni sami kogoś zaproponują. Tak jak to jest np. z branżą SAP/Abap

Interesowałeś się czymś takim jak targi pracy, targi branżowe, jakiekolwiek konferencje i meetingi związane z tym czym chcesz się zająć?
Jeśli nie, to naprawdę życzę powodzenia w szukaniu roboty wyłącznie poprzez ogłoszenia w internecie.

Gruba ryba1piorunów

@VonTrupka ogólnie to pracuję w tej dziedzinie 6 lat, wykształcenie mam w kierunku począwszy od szkoły średniej.
Na staż raczej się nie wybiorę, już obecnemu januszowi robiłem 10 miesięcy za friko projekt po poprzedniej normalnej pracy i poza tym, że rzucił "mam na ten projekt 5k przewidziane" to zobaczyłem nic.

Rozpatruję dwie opcje w tym momencie:

1. Szukać zdalnej pracy po zachodnich firmach, ale wtedy muszę zrobić portfolio i na pewno zmienić opodatkowanie jdg.
2. Nauczyć się porządniej programować w c i python, dodać do tego może vhdl i szukać roboty jako programista.

Awaryjnie mogę zebrać swoje różne pomysły i spróbować na tym budować biznes w trakcie zatrudnienia u janusza.
Poprzednio szukałem pracy ponad pół roku. Szczęście jedynie takie, że dużo wcześniej przed pracodawcą wyczuwałem zwolnienie.

Poszukam sposobem, który podałeś, może coś się trafi. Pojeżdżę jeszcze palcem po mapie, a nuż...

Gruba ryba1piorunów

@macgajster przykre doświadczenie
żal mi za każdym razem, bo właśnie takie doświadczenia sprawiają, że powstaje coraz mniej fajnych rzeczy sumptem pojedynczych ludzi
a z tych jakie jeszcze się komuś chce robić, to co tylko złapie jakiś namacalny userbase, to jest monetyzowane w zazwyczaj chamski sposób.

no, ale kiedyś i od czegoś dupsko musi stwardnieć, a swoje frycowe na rynku roboty każdy zapłacił :<

Szukałem niedawno jakichś bezpłatnych kursów zawodowych ze szkoleń EFS. Przewinęły mi się przez oczy też jakieś programistyczne. Może trafisz w c/pytona i byłoby to większą motywacją niż samodzielne ślęczenie i rzeźbienie kodu.

Gdybym miał szkolić się po godzinach, a musiałbym pracować, to na pewno zmieniłbym miejsce `p̶r̶a̶c̶y̶` roboty na takie, które może i nie daje góry hajsu, ale za to atutem jest mniejsza ilość zjebów w zakładzie a przede wszystkim dość normalny szef, a nie fiutek
Jeśli miałbym wracać po 8-10h wkurwiony i zmęczony psychicznie robotą, to nic bym nie zrobił poza otwarciem piwska. O myśleniu nad programowaniem nawet nie ma mowy, bo trzeba się nad tym mocno skupiać. Chyba że szczytem marzeń jest klepanie strukturalnych CRUDów dzień po dniu.

cóż, lekko nie ma, ale trzeba poszerzyć horyzonty szukania, bo czytanie samych ogłoszeń to człowieka w deprechę wprawi, niż sprawi że dostanie robotę

Gruba ryba1piorunów

@VonTrupka cóż, przechodząc takie szkolenie przez kilka lat, po prostu odechciewa się robić. Człowiek jest "zinstytucjonalizowany" jak w Skazani na Shawshank, przesiąka januszexem, na wszystko odpowiedzią staje się "za drogo" albo inny marazm.
Na razie staram się jedno myśleć, a drugie robić. Tag i wpisy powstają jako gwizdek upustowy 😉 Wiem, że dużo potrzeba żeby kogoś zwolnił. Na razie robię robotę i siedzę cicho, więc nie ma powodów. Jak przychodzę rano, to jeszcze jest cisza, ściany nie mają uszu i oczu, więc dam radę kawałek kursu zrobić albo jakąś inną prywatną sprawę odwalić 😉

Jak mi to wszystko zbrzydnie, to L4 od psychiatry jest podobno płatne 100% :smiley: Daleko nie mam, bo już i tak straciłem chęć, nie wstaję z przyjemnością, nie czekam poniedziałku (na początku tak było, widziałem postęp i perspektywy). Ratuje mnie to, że skupiam się równolegle na robieniu prywaty, na tym co przy gruzie zrobię po wyjściu (a stoi na parkingu, na wprost wejścia do budynku), na dokończeniu co zacząłem. Z "benefitów pozapłacowych" jest drukarka 3D, miejsce żeby składować trochę swoich gratów (strych) i tam też można sobie działać jakieś nawet cięższe i śmierdzące roboty (tam żywicowałem boczki, malowałem sprejem jakieś graty). Jakby to zabrali, to bym miał bardzo ciężko już, potencjalnie L4 bardzo szybko, bo na robotę widać jakie są perspektywy.

Gruba ryba1piorunów

@macgajster ściany zawsze mają uszy, nawet wtedy gdy mi się wydawało, że tak nie jest 😉
jak już musiałem zrobić jakąś prywatę, to wyłącznie po godzinach i tak robiąc po części to, co musiałbym w robocie dokończyć kolejnego dnia. Ale przynajmniej pod tym względem zawsze byłem fair.

Co do elquattro to nie ma czegoś takiego jak niepłatne zwolnienie chorobowe będąc na UoPie. Z tego co wiem to nie dotyczy tylko nowo zatrudnionych, którzy nie przepracowali bodajże jednego okresu płacowego i w przypadku niedostarczenia zwolnienia chorobowego od lekarza. Ale to nie wiem do ilu dni, mogę tylko strzelać że może do 3, ale nie miałem na to w zasadzie nigdy baczenia.
Psycholog to nie lekarz, ale jak przedstawisz rodzinnemu/ogólnemu to bierze pod uwagę, więc może to masz na myśli.

O drukareczce 3D myślałem nawet chwilkę, na jakieś miniraty 0%, ale stwierdziłem że pchać się w zarobkowanie na tym nie będę, a do zabawy nie ma sensu, bo mi się szybko znudzi.

W tak lipnym układzie perspektyw nie myślałeś żeby wziąć robotę wyjazdową przez pośredniak - dowolną, nawet przekładanie smrodu z taśmy do koszyka - porobić z pół roku zaciskając pasa, a potem mając środki przynajmniej na bułę z masłem przez kolejne pół roku podszkolić się, poszukać na spokojnie jakiegoś zajęcia i co tylko wlezie zamiast tylko nerwy tracić u janusza?
Pal licho to że kupił maszynę. Wolę zarobić i wybecalować za konkretny kurs, niż się męczyć w chujowym arbajcie.

Gruba ryba1piorunów

@VonTrupka już mi tak wszystko jedno, że niech i mają 😉 Mam na niego haka takiego, że się w razie co posra.
Nie jestem zatrudniony w pełni na uop. Jakieś 15 osób ma kombinowane zatrudnienie, tzn. uop na minimalną, a do tego jdg z kartą podatkową. W ten sposób janusz płaci mniejsze podatki i zusy, a my zarabiamy tyle ile i tak powinniśmy, ale mamy płacony minimalny zus, wpada też zniżka na podatek z jdg (teraz mam 25 zł/mies.) i płacimy tylko kolejną stawkę chorobową. Legalne, ale w spektrum podejrzeń.
Jest projekt uprawnień dla PIP żeby w razie co takie umowy wskazujące na obchodzenie uop mógł nakazywać przejście na uop. Teraz to jest załatwiane przez sąd pracy. Gdyby poszło na noże, to bym się nie wahał. Sztuczka polega na tym, że janusz będzie musiał zapłacić wtedy zaległe zusy za 3 lata wstecz. Trzy lata, 36 miesięcy, 15 pracowników, każdemu tak pewnie 1000-1500 za miesiąc. Przecież nóż z wężem owinęłyby mu się wokół mycki i pejsów (ʘ‿ʘ)

Mam poduszkę finansową, gram nieco na giełdzie (nie na tyle żeby przeżyć z tego, ale w pół roku prawie potroiłem wpłaconą kasę, nie, to nie miliony, wpłaciłem 1000 😛 ). Teoretycznie mógłbym zagryźć zęby, wziąć u niego bezpłatne wolne, podszkolić się, ale wtedy przestaję robić cokolwiek przynoszącego mi przyjemność, bo wymaga to pieniędzy.
Teoretycznie mam opcję wyjazdu do rajchu i beneluksu na noszenie mebli, wystarczy jeden telefon i umówienie terminu. Tylko to jest 6 dni pracy, jeden odpoczynku, cały czas przez minimum 3 tygodnie na miejscu.
Znowu znaleźć dobry kurs, to też nie jest łatwo, a kasę utopić już owszem :confused:

Nie rozpracowywałem jak L4 od psychiatry działa, jeszcze nie ten etap. Za miesiąc chcę iść do janusza po kasę, jak się nie uda żadna z propozycji to wtedy zacznę patrzeć co z czym się je.

Gruba ryba1piorunów

@macgajster czyli możliwości są, tylko dupa do taboretu przyrosła (☞ ゚ ∀ ゚)☞

co do sytuacji zatrudnienia, to ja szczerze przyznam że nie lubię takich machinacji. To zawsze działa w obydwie strony, nie tylko na zatrudniającego w ten sposób, ale i zatrudnionego.
Wolałem umowę zlecenie lub o dzieło + opłacaną składkę zdrowotną, bo z prowadzenia jdg absolutnie żadnych benefitów bym nie miał. Jeśli już miałbym otworzyć działalność ponownie, to tylko idąc po dofinansowanie na to. Ale to zupełnie inna opowieść.

3tyg roboty na tydzień wolnego? Dla mnie bomba.
Gdybym został marynarzem śródlądowym, to byłoby tydzień wolnego na każdy tydzień przerobiony (´・ᴗ・ ` )

co do L4, to posypuję głowę popiołem bo przeczytałem "psychologa" nie psychiatry.
Psychiatra to lekarz, toteż nie rozumiem czemu L4 miałoby nie być pełnoprawne z uposażeniem.
Bardziej zależy od kołchozu, bo po L4 na łeb z pewnością nie wróciłbym do roboty w określonych miejscach.

Gruba ryba1piorunów

@VonTrupka jak mam targać się do rajchu i zarobić tyle samo tylko mieszkając z losowymi ludźmi, targając po 10 godzin meble i wstając o 4 w nocy to jednak wolę janusza, 8 godzin i hobby 😉

Mnie też to zatrudnienie średnio pachniało, ale do wyboru miałem zostać bezrobotnym albo jednak pracować. Teraz niby umiem więcej, ale sytuacja jest podobna jeśli chodzi o szukanie pracy.

JDG opłaca się jakoś grubo powyżej drugiego progu podatkowego, ale wtedy też trzeba policzyć żeby się nie narobić i wyjść na to samo. Nawet ostatnio liczyłem dla sztuki i złość mnie wzięła, jak zobaczyłem podatki w wysokości 50% -,-

Zwykłe L4 jest na pewno płatne 80%, a od psychologa podobno 100%. Kwestia sprawdzenia, ale to byłby dobry patent na odpoczynek i szukanie roboty/szkolenie się.

Gruba ryba1piorunów

@macgajster jakbym miał zapierdalać u hansa za tyle samo co u janusza, to bym stwierdził że chyba jednak za długo na słońcu przebywałem (´・ᴗ・ ` )

prawda i tylko prawda, że lepiej coś jednak robić zarobkowo niż siedzieć na dupie i liczyć dziury w suficie
aczkolwiek nigdy mi się nie skalkulowało otworzenie firmy, bo po odliczeniu wszystkiego nie zarobiłbym więcej niż na uopie. Bez żadnego liczenia ulg, obniżek i innych gówien, bo nie po to otworzyłbym działalność w tym grajdole żeby ją zamknąć gdy się taryfa ulgowa skończy.
Od momentu gdy całkowicie porzuciłem ten pomysł zrozumiałem skąd całe te januszerstwo się bierze.
Choć ja jeszcze miałem możliwość popracowania wg pozytywnych wzorców jankeskich, ale w naszym kraju firm lub chociażby zespołów pracujących z takimi zasadami jest tyle, że nawet nie ma co tego uwzględniać.
Zatem po chuj się w ogóle starać.

ps. ok, łapię o co cho. Nie podumałem że mówisz o 100% wypłaty środków, a nie że mogą nie być wypłacone na 100% 😉

Gruba ryba1piorunów

@VonTrupka jestem jeszcze na etapie idealizmu, że da się znaleźć super firmę, że można z ludźmi "z góry" porozmawiać szczerze i otwarcie. Niestety, na dziś to złe podejście. Trzeba wyssać z firmy ile się da dając z siebie minimum.

Zastanawiam się dlatego nad eksportem swoich umiejętności na zachód. Skoro nie ma dla mnie tutaj pracy, skoro obecny janusz nie jest w stanie docenić tego, to może jedyną opcją jest praca za granicą. Tylko znowu ja jestem terytorialny, mam tu kilka swoich korzeni, a jak jeszcze doliczę koszty życia i zarabianie w ojro albo dolarach, to wewnętrzny cebularz się raduje 😉

W sumie, to janusz może stwierdzić, że L4 liczy się od uop czyli od minimalnej 😉 Wtedy też będzie trzeba odpalić protokół "sąd pracy", wyjdzie dłużej i więcej nerwów, ale sprawiedliwie.

Gruba ryba1piorunów

@macgajster firmy jakie masz na myśli to chyba wyłącznie jakieś z dziada pradziada na ojca, gdzie synalek zaczyna od taśmy jako szeregowy pracownik, przechodząc przez każdy proces w firmie, zanim przejmie zarządzanie po tatusiu. Nie wiem gdzie takie są, chyba o jakiejś firemce w beneluksie czytałem, ale to dla mnie czyste fantasy. W polsce chyba nie ostały się już żadne takowe, wszystkim dopierdolił nowy ład.

Błędnie podchodzisz przeliczając walutę obcą na złotówy. To nie ma żadnego sensu. Wartość hajsu ustalaj na zasadzie tego, ile czasu pracy coś cię kosztuje. Jeśli tutaj buła na mieście kosztuje mnie godzinę pracy, a tuż za granicą 10min. to nie mam już żadnego sentymentu. Koszty życia? Jak porównam ile kosztuje wynajęcie kwadratu w efie zarabiając minimalną a ile w polsce to dalej nie kalkuluje mi się jebać tutaj. A biorę pod uwagę jeszcze to, że pośredniak zarabia tyle ile ja dostanę za godzinę (´・ᴗ・ ` )
Nie, koszty życia na zachodzie są niższe. Widziałem to chociażby po tym ile płaciłem za zakupy. W polsce to bez stówy mam obawy wejść do sklepu kupić coś tylko na samo śniadanie.

Co do uop i cwaniakowania na minimalnej+reszta pod stołem to u mnie zero współczucia. Jak ktoś tak sobie chciał bo mu cebula kisłam że miałby więcej oddać w podatkach to jego wola. A nie że potem brzęczy nad uchem że jak to tak mało na L4. Patrz jak kiwają babki, które tuż przed pójściem nad L4 w ciąży kombinują o podniesienie zarobków żeby było sowicie.

Ja jestem antysocjalistą. Mieć dobrze powinni ci co uczciwie zapierdalają, a nie dłubią palcem jednej ręki w dupie a drugą wyciągają po pieniądze.

Mistrz2piorunów

@macgajster ale synek na co nowy interfejs? Po co preventive maintenance? Po co ci jakieś czyszczenie maszyn? Nowy system do analizy danych? Ściągnij piracką wtyczkę do w excela i będziesz miał.

Nie ma to jak boomerzy w robocie :face_holding_back_tears:

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Pracbaza

24piorunów

Mikrowpis.
We czwartek miałem rozmowę z januszem na temat mojego niemogącego się wyjaić projektu nauki za jego kasę. Oczywiście dalsze mikrozarządzanie przez nakazy znalezienia powiązań z profesjonalnymi pomiarami, szukanie wyceny itd.
AAAALLLLEEEEEEEE....
Powiedział też, że nie będzie do mnie tak przychodził pytać co rusz "jak sukcesy" tylko mam powiedzieć jak skończę pisać kod albo któreś urządzenie.
No nie zgadniecie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Przyszedł przed chwilą i pytał jak suckcesy :melting_face:

Lider7piorunów

@macgajster Dba o Ciebie, nie zasługujesz na takiego Janusza xDDD

Gruba ryba4piorunów

@Yes_Man
>za dobrze wam tutaj, rozbestwiliście się
~wszechjanusz

Zawodowiec2piorunów

Przypomniales mi moja prace inzynierska, robiona przy wsparciu firmy JanuszTech.
Obietnice: inzynier 15k (tak na start), najlepszy sprzet, najpierw maloskalowa produkcja lokalnie, pozniej lecimy do Chin, robimy to w skali i podbijamy Europe
Rzeczywistosc: karton z kilkoma plytkami arduino i modulami, mikrozarzadzanie w stylu szwagra co sie zna (ale nie ma pojecia o czym gada). Dobrze, ze oddali mi chociaz kase za sprzet, ktory musialem sam kupic i dodali troche ekstra na piwo xD

Wiedzialem, ze to lipa, ale tu nawet Janusz mnie zaskoczyl. Co prawda wynik pozytywny. Wyszla mi z tego swietna inzynierka, nie musialem zaplacic ok 1k pln za sprzet, co dla studenta w tych czasach bylo czyms. No i na starcie kariery dowiedzialem sie, ze "gentelmen agreement" w biznesie nie istnieje

Gruba ryba1piorunów

@fitter22 no i właśnie. Niby oni tacy przewidujący, a nie widzą kręconego wąsa, pejsów i mycki na własnej głowie.
Ja tu miałem projektować urządzenia, a przez ponad dwa lata byłem podnóżkiem od wykonywania niechcianej roboty 😉 Miałem być nauczany, a "mentor" zachowuje się jak moderator elektrody. Mikrozarządzanie jest od kiedy przyszedłem, choć apogeum osiągnęło kilka miesięcy temu, kiedy miałem już prawie wydany rozkaz zaorania całego urządzenia w celu zmiany obudowy 😉
Janusz po tygodniu od rozmowy pod koniec 2022 roku dogadywał mi, bo wynegocjowałem podwyżkę z niecałych 5k na 7k i to "największa podwyżka jaką kiedykolwiek mieliśmy w firmie, 42%!". Za miesiąc idę znowu negocjować, bo stawki odjechały srogo. Jak da kasę to spoko, jak nie da to będę ucinał dni pracy. Jak to nie wypali to tryb 30% i yolo, nie znajdzie w takiej cenie specjalisty.
Nigdy więcej januszexu, bo to szkoda życia na styl zarządzania lat 90-tych.

Zawodowiec1piorunów

@macgajster
Zgadzam sie. Nie wazne ile energii w to wlozysz, Janusz i tak wezmie wszystko i nawet nie podziekuje, a na pewno nie wynagrodzi. Jesli komunikujesz te problemy szefowi, a on odmawia ludzkiej dyskusji to pora samemu decydowac ile czasu w to wkladac dla sprawiedliwego stosunku koszt/efekt, no i myslec nad zmiana pracy w dluzszej perspektywie.
Tzw quiet quitting. Dyskusyjna sprawa, ale wg mnie w wiekszosci przypadkow sluszna

Gruba ryba1piorunów

@fitter22 już mu w czerwcu napisałem, że morale załogi są słabe. Efekt - wezwanie na dywanik i maczanie w błocie tak długo aż zacznę mu potakiwać 😉
O zmianie pracy myślę od początku maja. Mam jednak problem znaleźć coś sensownego w kierunku. Nie zamierzam też afiszować się z tym przed januszem, bo może mi zrobić szach-mat.
Ta dyskusyjna sprawa cichego odchodzenia miałaby znaczenie, gdyby janusz traktował ludzi jak ludzi. Nie jest w porządku, więc nic nie zobowiązuje żeby być wobec niego ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Pracbaza

16piorunów

W maju wprowadzono nam, znienacka i na siłę, karty pracy. Uzasadnienie brzmiało "bo spada sprzedaż i źle się dzieje! Produkcja winna*!"
Jest kilka niesfornych dusz, które podważają, a przynajmniej dyskutują na tematy związane z firmą. Wysnuliśmy tezę, że to jednak nie produkcja jest odpowiedzialna za sprzedaż, bo przecież produkcja nie sprzedaje <murzyn-stukający-się-w-głowę.jpg>.

No to dziś był pokaz dlaczego spada sprzedaż. Pan kierownik handlowego, mimo posiadania dwóch (!) pokoi w budynku, popyla kilometry podczas rozmowy po korytarzu i stąpa na piętach tupiąc niemiłosiernie. Rozmawia z klientem aż tu nagle... wrzask z jego strony się dobywa. Wydziera się do telefonu i kończy rozmowę. Później tłumaczył, że klient na niego krzyczał.
Ja to jednak jestem zdania, że klient nie musiał krzyczeć 😉 kolega ma też tendencję do rzucania głupawymi żartami. Czy to odstrasza klientów? Nie wiem, choć się domyślam 😉

'* - nie jestem na produkcji, ale taka była potrzeba, więc degradacja szybko poszła, choć tylko nieoficjalnie