Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#familyfrost

Fenomen

w Hydepark

9piorunów

W ten weekend w moim mieście jest zlot family frost ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tytan5piorunów

Czekam na zdjęcia busa wpadniętego w fontannę.

Autorytet1piorunów

@Atarax Kaszankę z grilla będą sprzedawać? 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

Inspirator

w Biznes

52piorunów

Starsi z nas pamiętają pewnie lata 90 i charakterystyczne żółte samochody Family Frost jeżdżące po miastach i wsiach z ofertą lodów, mrożonej żywności i warzyw. Bardziej od samych samochodów charakterystyczna była melodyjka zapowiadająca ich przyjazd :rolling_on_the_floor_laughing:

Ktoś dziś w komentarzach wspominał o nich, więc postanowiłem sprawdzić co stało się z tym biznesem.

Jak informuje portalspozywczy.pl firma została sprzedana polskiej spółce Jago za 8,2 mln zł. Całkiem pokaźna kwota. Nie byłoby w tym jednak nic dziwnego gdyby nie fakt, że średnioroczne przychody firmy Family Frost wynosiły wtedy... powyżej 30 mln zł.

Tak więc firma została sprzedana za trochę ponad 27% swoich ROCZNYCH OBROTÓW!

Zawsze zastanawiam się jak się zostaje takim KIMŚ, kto robi tego typu deal życia.

Jedyną "okazją" biznesową, jaka przytrafiła mi się do tej pory w życiu była możliwość zakupu działającego biznesu za... 3 letni przychód firmy.

Powodzenia w biznesach :smiley:

źródło:

https://www.portalspozywczy.pl/logistyka/wiadomosci/jago-przejelo-firme-dystrybucyjna-family-frost-polska,12148.html



Tytan1piorunów

@zmasowanyatak ja kiedyś ojebalem surowe kotlety sojowe z masłem xD

Kompan1piorunów

@MrMareX No dobrze, ale wyciągasz średnią marżę z brażny gdzie dominuje model jakiś sklep, gdzie przychodzisz często i kupujesz różne towary (nie tylko mrożone), następnie przeliczasz to na warunki jeździ sobie furgonetka z melodyjką i czasem zatrzymuje się by coś sprzedać. To bez sensu, takie Family Frost nie będzie typowym biznesem, który raczej operuje gdzieś w okolicach średniej, tylko może od niej znacznie odbiegać.
Co do samego wpisu, zwróć uwagę, że na każdym kroku masz Żabkę, a niszy po tych furgonetkach nic nie wypełniło. Jestem na tyle stary by pamiętać te furgonetki i ich lody były małe, niedobre oraz drogie, po jednym zakupie warzywniak obok jakoś zyskał w moich oczach, szczególnie że był obok od rana do wieczora, a nie tylko czasem.
Jakieś próby szacowania zysków przez przychody nie mają żadnego sensu, możemy tylko gdybać czy ta firma w ogóle przynosiła zyski w momencie zakupu czy to były jednak straty (kupno biznesu przynoszącego straty, ale posiadającego np znaczny majątek w postaci linii produkcyjnych wciąż może być opłacalne) oraz co ważniejsze jakie były jej perspektywy na przyszłość.
Firmy działające w internecie to też złożona sprawa. Faktem jest, że inwestorzy płacą obecnie za nadzieje na zyski w przyszłości, na to że modny portal obecnie jest bardzo popularny i za parę lat przekuje to w solidny zysk, a my będziemy tymi, którzy kupili akcje gdy jeszcze były warte "grosze", ew firma może nie przyniesie zysków, ale sprzedamy akcję gdy hype będzie jeszcze większy i wciąż zarobimy swoje.

Pokaż więcej komentarzy (51)