Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#fizyka

Osobistość

w Hydepark

0piorunów

Hehe, jeżeli / kiedy wybudujemy elektrownię atomową to może nie wystarczyć aby pokryć zapotrzebowanie dla IA 😆
Dobra goście od itd. prawda to czy nie prawda? Mało zrozumiałem starając się podsłuchać łbów z PG.

Lider2piorunów

na ten moment wystarczy, a pozniej nie wystarczy. sa to oficjalne dane IDZD.

GURU

w Hydepark

15piorunów

Pytanie techniczno-egzystencjonalne.
Jak otworze winko i zostawię korek w otwieraczu, (jak na zdjęciu) to on nie puchnie. Jeśli natomiast zdejmę z otwieracza, to korek napuchnie i nie dam rady zatkać powrotem wina. Pytam czemu tak się dzieje. Ktoś wie?

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

Kanał którego potrzebowaliśmy a na który nie zasługujemy: Pan Profesor rozpierdala kosmos na atomy 7. Systematyczny jest a i forma zwięzła, oby miał wenę jak najdłużej :sparkles:

https://m.youtube.com/watch?v=pv3ygxFcqnw

Gruba ryba2piorunów

Prof. Meissner ma kanał na YT? No way. Dzięki!

Gruba ryba3piorunów

@jimmy_gonzale a proszę bardzo :smiley: Do tej pory mieliśmy do dyspozycji "jedynie" nagrania jego wykładów albo występy u innych jutuberów, więc tym bardziej cieszy, że zaczął prowadzić własny kanał

Zawodowiec1piorunów

Dzięki! Szukałem czegoś takiego

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

17piorunów
Soczewka grawitacyjna Słońca lub soczewka grawitacyjna (SGL - solar gravitational lens) to teoretyczna metoda wykorzystania Słońca jako dużej soczewki dzięki efektowi fizycznemu zwanemu soczewkowaniem grawitacyjnym. Jest ona uważana za jedną z najlepszych metod bezpośredniego obrazowania nadających się do zamieszkania egzoplanet.

[...]

W 2020 roku fizyk z NASA, Slava Turyshev, przedstawił swój pomysł na bezpośrednie wielopikselowe obrazowanie i spektroskopię egzoplanety za pomocą misji z wykorzystaniem soczewki grawitacyjnej Słońca. Taka soczewka mogłaby odtworzyć obraz egzoplanety z rozdzielczością powierzchni na poziomie 25 km w ciągu 6 miesięcy czasu integracji, co wystarczyłoby, aby zobaczyć cechy powierzchni oraz oznaki zdolności do podtrzymania życia. Jego propozycja została wybrana do fazy III programu NIAC 2020 (NASA Institute for Advanced Concepts). Turyshev proponuje użycie realistycznych rozmiarów żagli słonecznych (16 paneli o powierzchni 103 m²), aby osiągnąć potrzebną wysoką prędkość w peryhelium (~150 km/s), umożliwiając dotarcie na odległość 547 jednostek astronomicznych w ciągu 17 lat.

https://en.wikipedia.org/wiki/Solar_gravitational_lens

Wspomniana praca (w obrazkach są symulacje jak taki obraz egzoplanety by mógł wyglądać gdyby nią była Ziemia):
https://arxiv.org/abs/2002.11871

Więcej: https://www.centauri-dreams.org/2023/02/08/a-mission-architecture-for-the-solar-gravity-lens/

Fenomen0piorunów

@Deykun jak to 537 au??? Pluton nie dochodzi nawet do 50 au. Voyager zrobił 160 au w 47 lat, a miał kilka asyst grawitacyjnych, to teraz zrobimy coś szybszego?

Lider1piorunów

@Cinkciarz
Sond które wysłaliśmy poza układ słoneczny nie wysłaliśmy tam celowo, chcieliśmy żeby mijały obiekty w nim jak najdłużej.

Jak byśmy chcieli wysłać sondy w konkretne miejsce poza układem to asysty grawitacyjne byśmy mogli zrobić o wiele potężniejsze.

Z sondą do Plutona mogliśmy dolecieć szybciej z asysty przy Jowiszu czy Saturnie (już nie pamiętam), ale przez to byśmy go omineli szybciej - New Horizons tylko koło niego przeleciał, a nawet jakbyśmy planowali jakiś lądownik albo coś na orbicie Plutona to musielibyśmy mieć dość energii żeby wyhamować albo wystrzelić coś z takiej asysty.

A z wolniejszą asystą mamy większe okno do robienia pomiarów i potrzebujemy mniej energii na hamowanie.

Fenomen1piorunów

@Deykun ma to sens. Myślałem że Voyagery są szybkie, bo konfiguracja planet pozwalałna na dużo asyst, ale to faktycznie mogło chodzić o to że były blisko siebie i można było po prostu złapać kilka srok za ogon.

Fenomen0piorunów

@Deykun a jeszcze coś. Aktualnie mamy anteny które skutecznie się będą komunikować z tak oddaloną sondą?

Lider1piorunów

@Cinkciarz Obserwatorium Arecibo jak działało mogłoby rozmawiać radiowo z cywilizacją oddaloną od nas o 15 000 lat świetlnych jakby znało lokalizacje. Rozmawiamy z Voyagerami (co jakiś czas), jakbyśmy budowali taki teleskop to by dostał lepszą antenę od Voyagera.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów


Mam model rakiety która wg obliczeń poleci na ~120m w górę.
Hipotetycznie możliwe jest wystrzelenie takiej nie w górę, a w bok (tj. w kierunku prostopadłym do siły grawitacji).
Planeta na równiku obraca się z prędkością ~463m/s a rakieta leci z prędkością ~20m/s czyli leci jakieś 5s.
W tym czasie planeta pokona 2315m.
Czy teoretycznie gdybym wystrzelił rakietę na wschód (na równiku), to poleciałaby znacznie dalej niż gdybym strzelił na zachód? Wiem że ta prędkość ma jakieś znaczenie gdy wystrzeliwujemy rakiety na orbitę, bo chcemy właśnie wykorzystać darmowy boost jakim jest przyspieszenie ziemskie

Sum4piorunów

@redve Nie poleci dalej. Wyobraź sobie że odpalasz tę rakietę w pociągu jadącym ze stałą prędkością. Czy pokonana przez rakietę droga względem pociągu zależy od kierunku w którym ją wystrzelisz?

GURU0piorunów

@odyshon na starcie będą mniejsze lub wieksze opory powietrza w sensie że powietrze opływajace pociąg bedzie stanowić przeszkode lub bedzie pomagać. Wim że różnice minimalne ale bedą w odległości lotu. tak se myślę ale jak tylko skuterem jeżdżę

Fanatyk0piorunów

@odyshon względem pociągu tak. Jeżeli wystrzele ją w kierunku przeciwnym do kierunku jazdy pociągu, to po sekundzie będzie ode mnie dalej niż gdybym ją wystrzelił w przeciwnym kierunku.
Jeżeli pociąg jedzie 30m/s a rakieta 20m/s, to po wystrzeleniu jej w tym samym kierunku który jedzie pociąg to rakieta to będzie leciała do tyłu, ale powoli.
Jeżeli ją wystrzele do tyłu, to poleci dalej.

To jest tak samo jak z pluciem przez okno pociągu. Jeżeli będziesz pluł w złą strone to oplujesz sobie buzie

Fanatyk1piorunów

@redve No nie. Bo obserwator i punkt odniesienia się nie porusza. Więc czy do tyłu czy do przodu rakieta pokona tą samą odległość względem punktu startu.
Poszukaj w gorących filmu z kolesiem na pociągu.

Tytan1piorunów

@redve Myslisz się. Jeśli wystrzelić ją do przodu to będzie leciała +20 m/s względem pociągu, czyli +50m/s względem ziemi. Jeśli wystrzelić ją do tyłu to będzie leciała -20m/s względem pociągu i +10 m/s względem ziemi.

To przy założeniu że pomijamy opór powietrza. Przykład ze splunięciem jest mylący, bo to właśnie opór powietrza sprawia, że oplujesz sobie buzię.

Sum2piorunów

@redve W takim razie co się stanie jak podskoczysz w pociągu jadącym ze stałą prędkością? Czy jesteś w stanie wylądować dalej skacząc w stronę lokomotywy?

Fanatyk1piorunów

@odyshon dobra, teraz widzę swój błąd

Pokaż więcej komentarzy (13)

Zawodowiec

w Dyskusje

4piorunów

Idę dziś ok 12 na festiwal nauki do spodka w . Czy ktoś ma jakieś egzystencjonalne? Tematyka ogólna postaram się znaleźć odpowiednich ludzi, żeby znaleźć odpowiedź. Chyba raczej bym pytał w temacie i
bo spośród tych dziedzin czuję się najlepiej xD

Kosmonauta

w Książki

22piorunów

1057 + 1 = 1058

Tytuł: Granice Nauki
Autor: Michał Heller
Kategoria: Filozofia, Teologia, Fizyka
Wydawnictwo: Copernicus Center Press
ISBN: 9788378863557
Liczba stron: 330
Ocena: 8/10

Ksiądz Michał Heller jest polskim fizykiem i teologiem który zajmuje się kosmologią. Nie jest to pierwsza książka tego księdza którą miałem okazje przeczytać, więc mniej więcej wiedziałem czego się spodziewać.

Heller w zbiorze esejów podzielonych tematycznie, stara się połączyć matematykę, fizykę z filozofią i teologią. Nie jest mi znana zbyt dobrze filozofia matematyki ale wydaje się kluczowa do zrozumienia całości książki.

Główną tezą tych esejów jest stwierdzenie że matematyczny wszechświat nie wyklucza istnienia Boga. W pewnym momencie pojawia się hipoteza o tym iż abstrakcyjne struktury matematyczne które nie istnieją w rzeczywistości, a które używane są do opisów rzeczywistych zjawisk fizycznych są właśnie dowodem na istnienie sił wyższych (transcendecji) których niestety nie będziemy w stanie poznać.

Aby dać możliwość przebicia się tym ideom przez moje kości czołowe musiałem przeczytać ją dwa razy, z pomocą wikipedii i innych źródeł.

Gdybym może lepiej się podszkolił z tematów które porusza tutaj autor to ocena by wyniosła nawet 9, a tak niestety tylko 8.

Lider

w Astronomia

34piorunów
Eksperyment Homestake
Eksperyment Homestake przeprowadzili astrofizycy Raymond Davis Jr. i John N. Bahcall w latach 60. XX wieku. Celem było wykrycie i zliczenie neutrin emitowanych przez reakcje termojądrowe w Słońcu. Wyniki eksperymentu wykazały tylko jedną trzecią oczekiwanej liczby neutrin, co stworzyło tzw. problem neutrin słonecznych. Eksperyment był przeprowadzany w latach 1970–1994. Rozwiązanie problemu przyszło dopiero później, dzięki odkryciu oscylacji "smaków" neutrin.

Metodologia:
Eksperyment odbywał się w kopalni Homestake w Dakocie Południowej. Pod ziemią umieszczono 380 m³ płynu bogatego w chlor (perchloroetylen). Neutrino zmieniało atom chloru na izotop argonu-37, który następnie zbierano i zliczano.

Wnioski:
Eksperyment był pionierski w detekcji neutrin, choć wykrywał tylko jeden z trzech "smaków." Davis otrzymał za to w 2002 roku Nagrodę Nobla z fizyki, dzieląc ją m.in. z Masatoshi Koshibą.

https://en.wikipedia.org/wiki/Homestake_experiment
Oscylacje neutrin – zjawisko zaproponowane, aby wyjaśnić zbyt małą liczbę neutrin pochodzących ze Słońca obserwowanych na Ziemi (tzw. problem neutrin słonecznych).

[...]

Liczba neutrin słonecznych obserwowanych w detektorach neutrin, takich jak Super-Kamiokande, jest trzy razy mniejsza od oczekiwanej wartości wyliczonej teoretycznie.

Aby to wyjaśnić, zaproponowano teorię, zgodnie z którą każdy stan zapachowy neutrina może przejść w inny stan na skutek propagacji. W ziemskich detektorach rejestrowane są tylko neutrina elektronowe, zatem ich liczba obserwowana na Ziemi będzie rzeczywiście trzy razy mniejsza, gdyż istnieją trzy rodzaje neutrin i statystycznie tylko jedna trzecia z nich będzie neutrinami elektronowymi.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Oscylacje_neutrin
Super-Kamiokande albo Super-K (ang. Super-Kamioka Neutrino Detection Experiment) – wodny detektor promieniowania Czerenkowa o masie 50 000 ton, znajdujący się w kopalni niedaleko miejscowości Kamioka w Japonii. Kontynuacja prowadzonego w latach 1983–1995 eksperymentu Kamiokande (ang. Kamioka Nucleon Decay Experiment) z mniejszym 300-tonowym detektorem[1].

Początkowo służył do poszukiwań rozpadu protonu, a od 1986 roku do rejestracji neutrin słonecznych. Neutrina wykrywa się poprzez promieniowanie Czerenkowa emitowane przez cząstki wybite (lub powstałe) w oddziaływaniu z neutrinem.

Detektor Super-Kamiokande został oddany do użytku w 1996 roku. Po dwóch latach jego działania opublikowano wyniki badań na temat neutrin atmosferycznych powstających w ziemskiej atmosferze w oddziaływaniach z promieniowaniem kosmicznym. Stwierdzono zależność liczby neutrin mionowych od odległości, jaką przebyły (odległość można oszacować znając kierunek lotu neutrina), co jest dowodem na tzw. zjawisko oscylacji neutrin.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Super-Kamiokande

Inspirator6piorunów

@Deykun Zdjęcie lokacji niczym jakiś level z Half-Life :grinning:

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

40piorunów


Przyszły mi części z TME.
Fotodiody, trochę kondensatorów, rezystorów, tranzystorów. Wszystko żeby zbudować układ zasilania diody laserowej krótkimi impulsami, i układ odbioru tych impulsów przez fotodiodę.
Jak już miałem się zabierać do tworzenia płytki to zorientowałem się że przecież już mam taki układ. Oparty o lawinowy generator impulsów. Generuje o takie ładne przebiegi. Nazywa się to delta Diraca. Szybkość narastania sygnału to ok 8kV/μs, na moim oscyloskopie, na czym szybszym mogłoby to wyjść inaczej. Warto dodać że przy takiej podstawie czasowej jest jeden punkt pomiaru na każdą działkę, czyli cały przebieg to 7 wartości, które system poddał obróbce (sinx/X) żeby dobrze wyglądało. Ale to prawdopodobnie wprowadza spory błąd.
Trzeba by kupić lepszy oscyloskop. Teraz jest HDS2202 z próbkowaniem 1Gs/s za mniej niż tysiąc.
Tak ładnie to wyszło że aż zmieniłem sobie tło profilowe.

A tu na szybko na pająka złożony układ. Dwie fotodiody przyklejone na klej na gorąco do modułu lasera z DVD, po zasileniu lasera z generatora, na obu rezystorach pomiarowych (po lewej) miałem podobny przebieg, o różnych amplitudach ale kształt ten sam. Teraz tak sobie myślę że są dwa wytłumaczenia tego, albo faktycznie obie fotodiody dostawały światło, albo drugi sygnał był fantomem pierwszego spowodowany zasilaniem z tego samego źródła zasilania bez kondensatorów filtrujących. Jeszcze to przebadam.
Dioda laserowa zasilona z tego generatora bez problemu puszczała w impulsie ok 2A.
Pomiar za pomocą bocznika 0,1R, po prawej stronie.
Prąd spory, ale uwzględniając czas trwania to moc wytrącona będzie niewielka.
Powoli, powoli, coś się zbuduje z tego.

GURU9piorunów

* poranne kotów karmienie - check
* poranne ruchanie - check
* poranny post o elentrikie myoniwy przeczytany - check

Ok można zacząć weekend.

Fanatyk5piorunów

@Opornik Czy koty brały udział w więcej niż jednym punkcie tej listy?

GURU1piorunów

@myoniwy Tak, musiałem je jak zwykle zganiać z wyra

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Technologia

2piorunów

Wczoraj mieliśmy z kolegą dyskusję, na temat działania ogrzewania grawitacyjnego w instalacjach CO. Wiadomo, że cyrkulacja zachodzi ze względu na różnicę ciężkości wody zimnej i ciepłej, ale tu zaczęła się różnica zdań, bo według mnie to zimna woda wypycha ciepłą do góry, według niego ciepła idzie do góry, bo jest lżejsza i tym samym zaciąga zimną. Kto ma rację? bo internet też ma różne zdanie na ten temat.

Mistrz3piorunów

@s_ powiedz koledze, że świat poszedł do przodu, są pompki cyrkalcyjne i nie trzeba kłaść półtora calowych rur i się zastanawiać dlaczego zachodzi obieg wody :)

Osobistość2piorunów

@cebulaZrosolu Dyskusja zaczęła się od tego, że zrobiłem sobie w domu instalację, gdzie piętro może działać grawitacyjnie i działa. I wcale nie używałem rur półtora calowych, tylko 18mm miedź w podłodze. Poza tym, kilka lat temu była duża awaria sieci elektrycznej i przez 3 dni nie było prądu, ja nie zamarzłem, bo instalacja działała grawitacyjnie, a wszyscy z pompkami zamarzali.

Mistrz1piorunów

@s_ dużo czynników na to wpływa, jak mieszkasz na wypizdówku gdzie przez 3 dni prądu nie ma to jasne, też bym robił grawitacyjną albo zaopatrzył bym się w agregat, jak mieszkasz tam gdzie prądu nie ma raz na 5 lat przez 3 godziny to wystarczy UPS a w zasadzie nawet to Ci nie potrzebne :)

Kolejna sprawa to czasem tak jak u moich dziadków instalacje robi się później niż buduje dom (wcześniej było inne ogrzewanie) więc robi się tak by było wygodnie :)

Niemniej w dzisiejszych czasach i mieszkaniu w cywilizacji a nie domku w Karkonoszach instalacje grawitacyjną uważam za bezsens :)

Ale to moja opinia tylko

Mistrz1piorunów

@s_ no i pytanie czym grzane, bo jednak dzisiejsze piece też potrzebują prądu :)

Osobistość1piorunów

@cebulaZrosolu Ja ciągle palę drewnem, mam go pod dostatkiem. Wiem, że to się niedługo skończy, ale dopóki siła i zdrowie, to robię drewno. A co do instalacji, to w normalnym trybie działa pompka, ale w sytuacji kryzysowej piętro działa grawitacyjnie.

Mistrz2piorunów

@s_ rozumiem i też bym tak grzał :)

Mistrz1piorunów

@GazelkaFarelka zawsze się robi :p jak Ci się pompka zjebie to trzeba ją jakoś wymienić :)

GURU0piorunów

@cebulaZrosolu dlatego nie rozumiem czemu ci co mieli pompkę a nie grawitacyjną mieli problem, wystarczylo przekręcić zawory i puścić bypassem, tak się zawsze robi jak nie ma prądu. chyba że piec na tym samym poziomie co cały dom

Pokaż więcej komentarzy (20)