Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#genesis

Autorytet

w Hydepark

8piorunów

Moje wymiary to 175cm wzrostu i przekrok 78-80cm.

Mam możliwość kupić rower grawelowy Genesis Tour de Fer, rozmiar S, według producenta jest on na wzrost 164-172cm. Zastanawiam się zatem, czy nie będzie za mały. Obecnie jeżdżę na rowerze trekkingowym Cube, rozmiar M (54 cm) i czasami wydaje się lekko zbyt duży.

Poniżej wklejam geometrię Genesisa ze strony producenta. Serdecznie proszę o opinie i porady. Niestety nie mam możlwiości przymierzyć się do roweru, stoi zbyt daleko l

Fanatyk1piorunów

@DerMirker ryzykownie, być może będziesz musiał dołożyć dłuższy mostek żeby przykurczonym nie jechać i kolanami w kierownicę nie walić przy skręcie. Może być też tak, że sztyca będzie za krótka lub na styk. Jeśli to ma być wygodnicki tourer a nie zwinny gravel do ścigania to nie schodziłbym z rozmiarem poniżej widełek.

Fanatyk2piorunów

@DerMirker jeśli planujesz torby pod ramę to na pewno z rozmiarem ramy wzrośnie ilość miejsca ale widzę, że tam masz od zajobania stelaży na sakwy na widelcach więc niekoniecznie potrzebujesz dużej ramy. Jak chcesz wygodnie to może faktycznie idź w mniejszą ramę jak @fonfi radzi, pozycja na pewno będzie bardziej wyprostowana a jak Ci będzie za ciasno to będziesz kombinował mostkiem ¯\\(ツ)/¯

Fanatyk1piorunów

@DerMirker IMO lepiej mniejszą. Najwyżej będziesz miał mniej agresywną (czyli wygodniejszą) pozycję, a jak coś to zawsze można założyć dłuższy mostek. Łatwiej trochę rower "rozciągnąć" niż "zmniejszyć"

Fanatyk1piorunów

@DerMirker Na większym będziesz bardziej "leżał". Na mniejszym będziesz miał bardziej wyprostowaną sylwetkę. Przy przesiadce z trekkinga, bardziej nachylona/leżąca pozycja może być męcząca.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Hydepark

15piorunów

Wracasz sobie z pracy, a tu się załapujesz od razu na darmowy koncert Raya Wilsona. Mam świadomość, że nie jest Collinsem, ale chłop z zespołem dają radę. Nie jestem zaskoczony, że przez dwa lata zastępował Collinsa w Genesis, ma talent. Koncert trwał pół godziny, poszły odpowiednio: "Land of confusion", "Mama", "Another Day in Paradise", "Home by the Sea", "In the Air Tonight" i (chyba trochę dla strollowania) "Knockin' on Heaven's Door".

Nagrań nie robiłem, na koncercie wolałem się bawić. Zrobiłem tylko jedno foto jako dowód obecności.

Koncert odbył się w Toruniu z okazji Halowych Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce Kujawy Pomorze 26.

Osobistość

w Muzyka

5piorunów

Biedny Genesis, nie przewidzieli, że to co było wówczas, to było małe pikuś ze współczesnym odkorowaniem. Ale spokojnie, impreza dopiero się rozkręca 😉

https://www.youtube.com/watch?v=TlBIa8z_Mts