Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#grindcore

Kosmonauta

w #muzyka

2piorunów

Wpis @GrindFaterAnona o tym, że dziwnie jest wrzucany w worek natchnął mnie do odkopania tego. Ja też się nauczyłem, że grind jest odnogą crustu.
Cały temat przypomniał mi o moich czasach szkoły średniej, blogu diyanarchocrustpunx.blogspot.com i wpisach Zlewona na recenzjach albumów. Koleś miał zaczarowany długopis i takimi wpisami sypał jak z rękawa.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Muzyka

9piorunów

Z okazji zmiany mojego nicku na hejto (dziękuję @administracja @kris i @bojowonastawionaowca ) świętuję i dzielę się z Wami moim ulubionym albumem 

https://www.youtube.com/watch?v=GlTXwykhxsY
Split Gride + Lycanthropy zarejstrowany w 2006r, wydany na 7" EP. Oba zespoły są z  co w moim odbiorze nadaje mu dodatkowego smaczku, gdyż jestem kryptoczechofilem :smiley: Wszystkie utwory na epce mają czeskie teksty, w ogóle uwielbiam Gride za ten czysty wokal, tak rzadko spotykany w tej muzyce. Wszystkie wstawki również są po czesku. Szczególnie lubię fragment monologu Cezara z czeskiego filmu historycznego "Julián odpadlík":
"Nenávidět bývá těžší než milovat a méně příjemné, ale člověk se nenarodil, aby mu bylo lehko a příjemně."
W Czechach scena grindowa zawsze była dobrze rozwinięta. Pierwsze zespoły grindowe, ktore widziałem na żywo w latach 90 przyjeżdżały do nas właśnie z Czech.

Muzycznie oczywiscie rozpierdol, bez wymyślnych metalowych riffów, taki jak powinien być (przyznam, ze nie do końca rozumiem dlaczego klasyfikuje się grind jako podgatunek metalu). Blasty w moim odczuciu bardziej tworzą wrażenie ekstremalnie szybkiego tempa niż ciężkości. W ogóle praca perkusisty Gride na ogromny plus. Lycantrophy jest bardziej znane, są wiele lat na scenie, wydali sporo albumów. Grają też bardziej technicznie i ciężej. Gride brzmi jak kapela z garażu i przez ten bród dodatkowo ich kocham. Przypomina mi trochę legendy szwedzkiego hardcore/thrashcore - D.S.-13

Całość przypomniała mi, że moim marzeniem od lat jest pojechać na festiwal Obscene Extreme w czeskim Trutnowie. Jeden z niewielu i zarazem największy i najlepszy w tej częsci świata festiwal muzyki grindcore i innych ekstremalnych. Ech, może w przyszłym roku się uda :smiley:

In grind we crust!
Enjoy

Pokaż więcej komentarzy (5)

Koneser

w Hydepark

4piorunów

https://www.youtube.com/watch?v=r2a8hhm4OPs

Gruba ryba

w Muzyka

1piorunów

    a także 😉

Wiecie, że ogólnie na świecie znacznie więcej jest ludzi, którzy do USA czują antypatię niż tych, którzy czują sympatię?
Trudno uwierzyć, że tak można, co? 😛

Anyways..

https://www.youtube.com/watch?v=-zqjcXJBZw0

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Muzyka

6piorunów

Wątek trochę bardziej rozbudowany, bowiem 1 lipca - odpowiednio 1987 i 1990 - ukazały się albumy deathmetalowej formacji Napalm Death zatytułowane Scum i Harmony Corruption. Ten pierwszy to debiut grupy, który miał niesamowity wpływ na powstanie gatunku zwanego grindcore. Grupa nie bawiła się w wymyślne aranżacje, zmiany temp - tylko po prostu napierdalała. Perkusistę Micka Harrisa uważa się wszak za praojca perkusyjnych blastów, a jego furiackie partie grane w ekstremalnie szybkich tempach to jeden z największych atutów albumu. Ponadto warto wymienić też wszechobecną żywiołowość i bezpośredniość bijącą z tego nagrania, co jest zasługą kawałków, które są szybkie i krótkie.

Druga wspomniana pozycja, Harmony Corruption, to jedna z moich ulubionych płyt w kategorii death metalu. Dużo mniej tu grindu z początków grupy, natomiast zdecydowanie więcej tu "śmierć metalu". Same utwory stały się bardziej rozbudowane, mniej chaotyczne i przemyślane. Nie zmieniło się natomiast to, że są one niesamowicie energetyczne i zmuszają do maniakalnego machania głową. Co jeden numer to konkretny strzał w pysk - Suffer the Children, Unfit Earth z gościnnymi występami gardłowych z Deicide i Obituary, Inner Incineration, Mindsnare czy Circle Of Hypocrisy. Rewelacyjne, walcowate wokale Barneya, fenomenalna praca perkusji Harrisa, wreszcie rewelacyjne riffy gitarowe - to wszystko w rezultacie daje zabójczą mieszankę urywającą głowy.

https://www.youtube.com/watch?v=GAp672qToXY

https://www.youtube.com/watch?v=VzmXQY0l5Xs&t=131s

    

Inspirator

w Hydepark

8piorunów

Siedzę se na chirurgii, czekam na zdjęcie szwów i nudzi mnie się. Właśnie wyszedł typ z rozcietą mordą z drenami wychodzącymi uszami. W kolejce czeka następny z rozjebanym ryjem, bo próbował piwo na kaca wypić, a potem to nie zrozumialem co mówił, coś że przyjebał ryjem w szklankę xD

Fajny klimat.

Cartilage- I'm a Donor



https://youtu.be/kmJWbyOhlVs

Inspirator

w Hydepark

4piorunów

tag do czarnej.

Będę se tu wrzucał mocno, albo też bardzo mocno, zapomniane, niedocenianie metalowe i okołometalowe wałki i albumy warte obczajenia.

Jęstę starym grzybę, wiec będą to wałki raczej stare choć mogą być też nowe, bo jęstę też otwartym na nową grzybnię grzybę.

Mam nadzieję wrzucić 100. 🙂



4/100

Dobre, będzie nowe, żeby nie było, że tylko stare grzybnie z zatęchłej piwnicy.

To jest chyba duo. Bardzo ciekawe i dość kreatywne (Cryptae) duo z Niderlandów. Specjalizują sie w długich, nudnych, dość mocno chyba improwizowanych walcach, przy których wyzwaniem jest nie zasnąć. Ale jeśli już sie nie zaśnie i przesłucha całość, to może się okazać, że pomimo pozornej monotonii jest to całkiem dobra muzyka. Słowo klucz - trans. Mnie się tego słucha wyśmienicie. Problem z nimi jest taki, że na przykład ostatnio wydali album pod tytułem "Metal" i grają tam nie używając gitar xD

Generalnie jeśli cokolwiek nowego wydadzą to można spodziewać się dosłownie wszystkiego.

Gatunkowo to jest typowe chujwieco, bo grali i i i , a za chwilę pewne będą grać mongolską muzykę ludową na klawiszkach.

Wstawiłbym utwór z Aaronem Turnerem z Isis, bo jest świetny, ale nie ma go na youtube.

Więc wstawiam walec, który może i jest bardzo długi, ale za to nic się w nim nie dzieje.

Dead Neanderthals - Death Bell z albumu Ghosts (2019)

https://youtu.be/HWKinjrx6bk