Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#grybezpradu

GURU

w Gry Planszowe

29piorunów

W niedzielę w gronie rodzinnym kolejna runda Terraformacji Marsa. Gra tak nam się spodobała że kupiliśmy dodatek Preludium. No i mam mieszane uczucia, na plus to że gra szybciej się rozkręca, na minus że są tam tak potężne karty że zmniejszył się balans. Do tej pory wygrane były o włos (ostatnio był remis w punktach terraformacji i rozstrzygało to komu zostało więcej funduszy). A z dodatkiem między pierwszym a ostatnim graczem było kilkadziesiąt punktów, może to przypadek ale wcześniej nam się nie zdarzyło. Zobaczymy następnym razem. Może w końcu wygram bo na razie to rodzina mnie bije i muszę przemyśleć strategię.

A dzisiaj ze znajomymi będzie pewnie The Thing ale zobaczymy ile osób się zbierze.

Twórca5piorunów

Preludium faktycznie ma rozkręcić nieruchawy początek gry. Aczkolwiek kwestia o takich różnicach punktowych - tego nie słyszałem. Zazwyczaj słyszę same pochwały na temat "Preludium", że to jedyny dodatek, w który warto zainwestować (i dodatkowe mapy). Zagrajcie z kilka partii i zobaczcie co z tego wyjdzie. A "The Thing" na plusie :)

Gruba ryba2piorunów

@Ringo źle to ująłeś Preludia to must have, inne dodatki urozmaicają grę ale wiele nie zmieniają. Mam preludia, mapy, wenus, księżyce - zawsze gramy w komplet. Kart jest masa, a kazda gra jest inna

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

3piorunów

Co sądzicie? Hit czy kit?

Twórca3piorunów

Go on board i Wookie jako autor? Pas. "Wiedźmin: Stary Świat" w wersji podstawowej jest niegrywalny. Kilka stówek dla dodatków aby w ogóle było warto. Radzę omijać

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Gry Planszowe

14piorunów

Celtyberowie byli ludem, jak sama nazwa wskazuje, łączącym Celtów i Iberów. Celtowie, po przybyciu w wielkiej migracji na półwysep Iberyjski, wymieszali się z lokalną ludnością. Dzięki temu wytworzyła się specyficzna kultura, łącząca cechy obu ludów. Tak więc Celtyberowie, pomimo własnej mowy, zapisywali swoje inskrypcje alfabetem iberyjskim, a na wojnie korzystali z mieszanego uzbrojenia rodzimego i hiszpańskiego. Rzeczy takie jak ceramika, ozdoby i budownictwo także także czerpały od siebie nawzajem.

Ludy te zachowały polityczną niezależność i wchodziły w alianse już to z Rzymianami, już to z Kartagińczykami. Obie strony ceniły sobie wojenne umiejętności Celtyberów, którzy, do czasu, umiejętnie lawirowali między obiema potęgami. Kres temu przyniosła przegrana Kartaginy w II wojnie punickiej, gdzie Rzymianie przejęli ich posiadłości w Hiszpanii. To doprowadziło w końcu do licznych konfliktów z plemionami Celtyberów, czego ostatnim akordem było powstanie Sertoriusza w latach 80-72 pne. Ujarzmienie Celtyberów zajęło więc Rzymianom bez mała 130 lat.

Punicka armia składana przeze mnie ma w składzie dwie podstawki lekkiej piechoty Celtyberyjskiej/ Galijskiej. Zdecydowałem się na pierwszy wariant, moim zdaniem ciekawszy. Jeden z oddziałów ma status weteranów i nieco lepsze statystyki. Postanowiłem to oddać w malowaniu, do oddziału weteranów użyłem niebieskiego, barwnika w starożytności drogiego i cenionego. Dodatkowo wojownicy są lepiej opancerzeni, tylko jeden jest bez zbroi, za to w niebieskiej, pasiastej tunice. Strabon donosi, że Celtyberowie zażywali czarnych, wełnianych płaszczy, niebarwionych, otrzymywanych z wełny lokalnych owiec. Takie też płaszcze dostali moi wojownicy. Co ciekawe żyją do dziś w Hiszpanii, narażone na wyginięcie owce rasy Xalda, mające właśnie taką wełnę. Pochodzą one zapewne bezpośrednio od starożytnych owiec, których wełnę użytkowano na płaszcze.

Figurki Hat-a tym razem malowało się przyjemnie, nie miały też wielu nadlewek. Jedyną rzeczą która sprawiła mi problem był oszczep jednego z wojowników, który nie dał się wyprostować. Same figurki dobrze oddają mieszane uzbrojenie Celtyberów, łącząc iberyjskie falcaty, okrągłe tarcze i pancerze brązowe z celtyckimi hełmami, długimi lateńskimi mieczami, dużymi tarczami i kolczugami.

Niech błogosławieństwo Tanit będzie z Wami!

Zdjęcia:

1. "Verracos" kamienne rzeźby przedstawiające dzika, święte zwierzę ludów celtyckich. Co ciekawe analogiczne rzeźby znajdują się na Ślęży, dawnym celtyckim sanktuarium.
2. Tzw. fibula Braganzów, tutaj detal z przedstawieniem nagiego wojownika Celtyberyjskiego.

3. Owce rasy Xalda.

4. tzw. trąba numantyńska, gliniana trąbka, instrument charakterystyczny dla Celtyberów.

Kosmonauta7piorunów

A tu moi Celtyberowie. W górnym rzędzie wojownicy, a dolnym weterani.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Gry Planszowe

12piorunów

Jednym z najsilniejszych kontyngentów armii kartagińskich, i to zarówno liczebnie jak i w boju były oddziały Iberów (zwanych przez rzymian Hispani, skąd pochodzi obecna nazwa kraju zajmującego lwią część półwyspu).
Był to konglomerat ludów rdzennie zamieszkujących półwysep Iberyjski- w czasach wojen punickich znacznie już wymieszanych z ludami napływowymi: Grekami, Celtami i Punijczykami. Ich wojskowość zachowała jednak pewien sznyt dawnych czasów- co przejawiało się między innymi w plemiennej strukturze wojsk, dozgonnemu oddaniu orężowi i wodzom czy szerokim użyciu brązu i materiałów nieorganicznych w uzbrojeniu ochronnym.

Piechota Iberów dzieliła się na dwie formacje; caetrati, używających lekkich i małych, okrągłych tarcz caetra oraz scutarii używających dużych, owalnych scutum. Dodatkową osłoną były pancerze z brązu, w formie łuskowej bądź charakterystycznych napierśników, zasłaniających serce wojownika. Z brązu wykonywano także hełmy, przypominające kaski motocyklowe. W sztuce pojawiają się też ciekawe nakrycia głowy/hełmy/fryzury, sprawiające jak się to mówi w archeologii "pewne wątpliwości interpretacyjne" 😉 .Większość badaczy skłania się do teorii, że były to tekstylne bądź skórzane, pikowane kaptury, zapewniające częściową chociaż ochronę głowy. Co ciekawe o hełmach wykonanych ze ścięgien wspomina Strabon, być może to właśnie przedstawiają iberyjskie rzeźby.
Uzbrojeniem zaczepnym wojowników iberyjskich były ciężkie oszczepy oraz miecze. Oszczepy występowały w dwóch formach: phalarica, długiego żeleźca osadzonego na drzewcu, przypominającego nieco rzymskie pilum oraz soliferrum (łac. "samo żelazo"), długiego, w całości metalowego oszczepu. W zwarciu walczono zakrzywionymi falcatami lub prostymi gladiusami . To właśnie od Iberów przejmą Rzymianie tę broń (a także krótszą jego wersję, która wyewoluuje w pugio, rzymski sztylet).

Moja kartagińska armia posiada w składzie jeden oddział iberyjskich scutarii. Po relaksie związanym z lekką jazdą z poprzedniego posta, wróciły koszmary. Hat-owe ulepy wykonane z bardzo cieńkiego (przez tarcze przebijalo światło XD) i miękkiego plastiku obrabiało się ciężko i długo. Pomimo prób nie udało mi się wyprostować phalarici jednego z Iberów. Poza niedoskonałościami technicznymi żołnierzyki porządnie oddają oddziały hiszpańskie; mamy wyżej wymienione oszczepy i zakrzywione miecze, przy pasach dyndają szerokie sztylety, tarcze też ok. Pobawiłem się tutaj malowaniem, inspirując się przedstawieniami na ceramice. Na głowach część nosi hełmy z brązu a część te dziwaczne kapturki. Poszedłem tropem tego, że to pikowane kaptury i tak też je pomalowałem. Kilku wojów ma jeszcze brązowe napierśniki. Figurki dobrze więc oddają zarówno uzbrojenie jak i sposób walki iberyjskich scutarii.


Zdjęcia:
1. Wojownik z Jaen, III w. pne- okrągły napierśnik i hełm "motocyklowy"
2. Wojownik z Osuny, III/II w. pne- scutum, falcata oraz kaptur(?)
3. Waza Wojowników z Lilirii, II w. pne- pancerze i hełmy łuskowe, scutum

Niech błogosławieństwo Tanit będzie z Wami!

Kosmonauta4piorunów

A tutaj dzielni Iberowie przed i po pomalowaniu.

Kosmonauta1piorunów

@Yes_Man ze trzy godziny? pewnie jakoś będzie, choć jestem na chorobowym, trzeba doliczyć robienie herbaty, smarkanie i szprycowanie się lekami :grinning: myślę, że spokojnie pół godziny zeszło na samo czyszczenie tego szajsu, a i tak nie jestem zadowolony.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Gry Planszowe

33piorunów

Spirit Island
Tona móżdżenia, kooperacja, bardzo krótka kołderka, deckbuilding i kontrola obszarów
Jeśli lubisz gry planszowe o takich cechach, to ta gra jest strzałem w dziesiątkę

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Gry Fabularne

4piorunów

Pętle pojawiły się w podwarszawskim Rembertowie, położonej niedaleko Poznania Wrześni, na południu w Legnicy i w umiejscowionej przy samej granicy z ZSRR Czeremsze. Do jakiej masz najbliżej? :grinning:

Osobistość

w Gry Fabularne

5piorunów

Wracamy do Śródziemia, serio!

Akcja dzieje się w Eriadorze jakieś 20 lat po tym, jak Bilbo zrobił swoje słynne „znikam i nara”, ale jeszcze dobre 50 lat zanim Frodo zacznie zbierać ekipę - czyli idealny moment, żebyśmy to MY narobili bałaganu, którego nikt potem nie opisze w książkach, ale za to będziemy o nim gadać do końca życia.

-> https://rgfk.pl/podrecznik-glowny-wladca-pierscieni-5e-dnd-rpg-lotr/49130.html

Lider

w Gry Planszowe

47piorunów

Voidfall
Wczoraj wleciała już druga, prawowita rozgrywka.
Próg wejścia faktycznie wysoki, najcięższy tytuł jaki miałam okazję się uczyć od 0. Mage Knight przy tym wydaje się prosty do nauki xD
Pierwszy wprowadzający scenariusz graliśmy na przerwy przez trzy dni, w międzyczasie czytając instrukcje i oglądając wideoinstrukcje na yt. Ale już jak się załapie flow gry to zaczyna lecieć i wszystko zaczyna się robić serio jasne. I nawet 5 stron ikonografii robi się intuicyjne.
Dokupiliśmy insert co bardzo usprawnia set up. Przy tym tytule to must have moim zdaniem.
A ogólnie to gra mega miodna i mózgożerna. Masa scenariuszy i różnych wariantów. Ewidentnie każda rozgrywka będzie inna.

Osobistość

w Gry Fabularne

16piorunów

:male_mage::latin_cross: OGŁOSZENIE ZWYCIĘZCÓW KONKURSU NA FIGURKĘ PAPAJA :latin_cross::male_mage:

No i stało się, moi drodzy gracze, nerdy, klerycy papajologii stosowanej.

Zwycięzcami zostają:

:first_place_medal: PAPAJĄK - pół papież, pół pająk, w 100% święte zagrożenie w kącie pokoju

:first_place_medal: CYKLOP PAPIESKI - jedno oko, jeden autorytet moralny, jedna figura, wielu wiernych

Tak, obie propozycje tak samo nas rozwaliły, więc nagrody lecą do dwóch osób. Skontaktujemy się z Wami, żeby dopiąć wszystko jak trzeba.

A reszta? Spokojnie, spokojnie… Gdy tylko figurki wyjdą z naszego laboratorium i będą gotowe do zamieszkania na Waszych półkach - damy znać.

Dziękujemy wszystkim za udział, memy, wizualizacje i niegasnącego ducha kreatywności 🙏

Lider

w Gry Planszowe

10piorunów

Proszę ja was o wpisanie jakiś fajnych tytułów gier planszowych lub karcianek pod dzieci i dorosłych do wspólnych gier, takie tytuły jak Catan, eurobiznes, szachy czy terraformacja marsa znam 😉

Pokaż więcej komentarzy (36)

Kosmonauta

w Gry Planszowe

12piorunów

Dawno mnie nie było a wrogowie Kart Hadaszt nie śpią! Do punickiej armii dołącza więc kolejny oddział, tym razem konnych harcowników.
Numidowie słynęli w starożytności z umiejętności jazdy konnej-jeździli na oklep i potrafili powodować koniem bez użycia lejców. Ich głowną bronią były oszczepy. Nic więc dziwnego, że Kartagińczycy cenili ich jako lekką kawalerię, harcowników i zwiadowców. Po upadku Kartaginy na swoją służbę wciągnęli Numidów Rzymianie, wykorzystując ich w takim samym charakterze. W poście widzicie przedstawienie takich jeźdźców na Kolumnie Trajana; kuse tuniki, okrągłe tarcze i charakterystyczne fryzury są ich znakiem rozpoznawczym.

Armia do BI 2.0 którą tworzę w składzie ma jedną podstawkę numidyjskich harcowników. Malarze figurkowi przedstawiają ich najczęściej w jasnych, niebarwionych tunikach i z tarczami z krowiej, zebrzej lub żyrafiej skóry. Ja jednak poszedłem z deka innym tropem. Inspiracją do pomalowania były plemiona Getulów, Garamantów oraz Adyrmachidów z nadmorskich równin południa Morza Śródziemniego. Wg Syliusza Italikusa nosili oni czerwone tuniki i podobnie do Numidów powodowali końmi bez użycia uprzęży. Okazyjnie zażywali też brązowych pancerzy. Pomalowałem więc tuniki jeźdzców na czerwono a tarcze obiłem brązem. Urozmaici to nieco dominująco białą armię punicką.

Trzech jeźdźców dostało też trzy różne maści koni. Wytrzymałe i szybkie konie berberyjskie do dzisiaj są używane na terenie dawnego państwa kartagińskiego, oraz zapewne są protoplastami koni andaluzyjskich.

Zdjęcie wyszło mi wyjątkowo paskudne, niestety przy oświetleniu na dworze to maks co udało mi się wyciągnąć. Przy dziennym zdjęcia były szare, przy sztucznym- prześwietlone. Same figurki malowało mi się jak na razie najprzyjemniej ze wszystkich ulepów Hat-a z jakimi miałem do czynienia. Wykonane są z twardego plastiku i mają bardziej wyraźne rysy, a także bardzo mało nadlewek.

Niech błogosławieństwo Tanit będzie z Wami!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Crocinole hell yeah!!!!!

Lider1piorunów

@boogie Jak się w to gra :grinning:

Lider4piorunów

@suseu pstryka się jak kapsle :) Ustawiasz na linii zewnętrznej swojej ćwiartki i patrykasz. Jeżeli jesteś pierwszy to dysk musi się zatrzymać w wew. kręgu, a najlepiej w dziupli na samym środku. Jeżeli są już dyski przeciwnika to zawsze musisz dotknąć choćby jednego (najlepiej poza planszę). Strasznie uzależnia :)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Gry Planszowe

64piorunów

Zaginiona wyspa Arnak, a na głośnikach soundtrack z Indiany Jones 😁

Twórca7piorunów

U nas Great Western Trail: Nowa Zelandia. Fajne ale za dużo i za długo. W pierwszą część z dodatkiem w 60 minut i do pudełka. W Nową Zelandię niemalże 120 minut (w dwie osoby)

Lider4piorunów

@Ringo nie miałam jeszcze okazji grać w jakiekolwiek GWT, a bardzo bym chciała. Może jak kiedyś dobre promo bym znalazła to rozważę zakup. Ponoć Nowa Zelandia najlepsza 😀

Twórca2piorunów

@Trypsyna Poczta Planszówkowa proszę Pani :) Są wszystkie 3 części, najlepiej zacząć od pierwszej części, najłatwiejsza a jak się spodoba, to i dodatek można kupić.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Gry Fabularne

7piorunów

:male_mage::latin_cross: KONKURS NA FIGURKĘ Z PAPAJEM :latin_cross::male_mage:

Słuchajcie, bo sprawa jest poważna. Papaj Siłacz powstał na prochach Bestii z Wadowic, ale to dopiero początek jego drogi przez figurkowe niebiosa. Teraz WY zdecydujecie, jaka będzie następna inkarnacja. (ale błagamy, nic za co dostaniemy bana w Polsce xD)

Chcecie Papaja Nekromantę, na smoku, a może Mecha Edition? Walcie w komentarze na FB -> TUTAJ TUTAJ TUTAJ <- swoje pomysły - najbardziej lajkowany dostanie od nas wielką figurkę za darmoszkę, jak tylko nasz grafik przestanie się śmiać i ją ogarnie.

:bulb: Pamiętajcie, z wizualizacją łatwiej o lajki.

Niech moc kremówki będzie z Wami.

To co już mamy można sprawdzić tutaj:

-> https://rgfk.pl/k/208/specjalne-figurki-

Osobistość

w Gry Fabularne

9piorunów

Jak dobrze, że nie stał w oknie i nas nie pilnował...

Gruba ryba2piorunów

@rgfk.pl co to jest trafienie krytyczne i natural 20?

Gruba ryba2piorunów

@FriendGatherArena

Trafienie krytyczne - atak, który zadał nadspodziewanie duża ilość obrażeń.

Natural 20 - jeśli na kości dwudziestosciennej wyrzucisz 20 (natural, czyli przed wzięciem pod uwagę modyfikatorów rzutu).

W aktualnej edycji D&Do krytyki (trafienia krytyczne) zdarzają się tylko na naturalnej dwudziestce.

Gruba ryba1piorunów

@FriendGatherArena

Modyfikator rzutu, inaczej modyfikator testu.

Mistrz gry opisując sytuacje: Przed Tobą mokra od deszczu ściana skąpana w ciemnosci, z rzadka omiatania światłami reflektorów z wież strażniczych. Tylko ona już dzieli Cię od wolności.

Gracz: Czekam, aż wartownicy zaczną jeść nocny posiłek. Jak zaczną, zaczynam się wspinać.

Mistrz Gry: Ciemności i siapiaca mżawka nie ułatwiają sprawy. Wykonaj rzut na Wspinanie i lepiej, żeby Ci dobrze wyszło, bo trudno, i stawka jest wysoka.

Gracz (zanosząc w duchu modły do losu): Turlam dwudziestka, i... NATURALNA DWUDZIESTKA!

Mistrz Gry: Gratulacje, masz krytyczny sukces. Jesteś na szczycie, nikt nie wie o Twojej ucieczce. Co dalej?

Gracz: Hurra, no to siup za mur...

Mistrz Gry, przerywa: Ale pamiętasz, że to Alcatraz, za ścianą jest przepaść i spienione burza morze?

(tu spuszczamy miłosiernie kurtyne)

Pokaż więcej komentarzy (7)