Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hejtoopowiesci

Osobistość

w Hydepark

80piorunów

Jak odebrałam prawko to jeździłam Fiestą dziadka z 94 roku - czerwona, najszybsza na światłach. Bez wspomagania i co chwilę się psuła. Dodatkowo musiałam wyjmować akumulator bo coś było z elektroniką i nawet po wymianie na nowy, po kilkugodzinnym postoju był rozładowany praktycznie do zera.

Dziadek miał pretensje, że co ode mnie odbiera to auto ciągle się psuje..

Był to mocno niedoinwestowany klekot, ciągle jeździłam nim na serwis (co dla studentki było dość obciążające finansowo). Usterka z elektroniką nie została wyeliminowana - grubsza sprawa, na którą nie miałam finansów, więc musiałam przyjąć na klatę niedogodność w postaci każdorazowego wyjmowania akumulatora.

Hitem był magik dziadka - mechanik grubo po 60-tce, co go oddawałam do swojego serwisu to mówili, że ma świece nie od tego modelu i w ogóle wszystkie różne. Więc wymieniałam na nowo, takie, jak być powinny i tak w kółko co około 1,5 miesiąca. Zwróciłam uwagę dziadkowi, że magik może nie być najlepszym specjalistą bo ciągle wymienia świece na nieprawidłowe. Ale moje uwagi zostały zignorowane. W każdym razie męczyłam się tak z klekotkiem kilka m-cy dopóki nie zaczęłam jeździć swoim autem.

Ale kichani, historia z magikiem tutaj się nie kończy. Ciotka pewnego razu wzięła go (razem ze mną i @niebylem) na oględziny Fiata 500, po grubych modyfikacjach "Abarth-wish-to-have".

No dla nas auto mocno podejrzane, ale był na miejscu też magik, który przecież na samochodach zjadł zęby.

No i magik chodzi wokół auta, sprawdza lakier (totalnie na czuja, bo nie miał żadnego miernika), odpala silnik i nasłuchuje. Nasłuchuje, coś tam się schyla, słucha i nagle mówi:

> - No, ale świece to trzeba będzie wymienić.

xddddd

Ostatecznie ciotka auto kupiła, jeździła nim kilka lat, co dołożyła do niego to jej i sprzedała dalej w świat.

Fanatyk10piorunów

@Kari28 ja mam taki magiczny przedmiot co otwiera magicznie usta wszystkim handlarzom. Nazywa się tablet diagnostyczny. Nawet nie trzeba podłączać większość od razu zaczyna gadać co poprawiali. Nie wyglądam na mechanika, bo nim nie jestem. Umiem tylko dłubać w elektryce samochodowej.

Autorytet5piorunów

Heh k⁎⁎wa Fiesta... Prawko zdałem w 2004, rok później, po powrocie z zagranicy, zakupiłem swoje pierwsze auto - niezniszczalną, bordową fiestę 1,8 diesel. Cóż to był za wóz, sentyment na zawsze... Dobre 10 lat to ujeżdżałem, pod koniec traktując jak terenówkę. Nawet dachowanie w tym przeżyłem i dalej jeździłem jakby nigdy nic, zaprawki na pogiętych bądź zardzewiałych elementach robiąc sprayem "mniej więcej pod kolor". Ostatnie 3 lata nie miała już poduszek ani pod skrzynią, ani pod silnikiem, więc chodziła i brzmiała jak j⁎⁎⁎ny czołg, ale i tak ją kochałem. Ehhh, ale nostalgię mi odpaliłaś...

Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Hydepark

15piorunów

Chciałam podzielić się swoją historią, jak trafiłam na mój ulubiony zespół, więc zaczynam.

Za czasów mojego gimnazjum, czekając z koleżanką na przystanku, zobaczyłam jak z autobusu wychodzi nastoletni gigachad z gitarą na plecach. Wymieniliśmy się spojrzeniami i zaczął odchodzić w stronę pobliskiej szkoły muzycznej. Niewiele myśląc rzuciłam do mojej towazyszki:

> Poczekaj, z autobusu wyszedł mój przyszły chłopak.

I pobiegłam za nieznajomym.

Nie pamiętam wielu szczegółów z naszej pierwszej rozmowy (to był osobiście dla mnie ciężki czas i wiele wspomnień się zatarło). Ale powiedziałam coś w stylu: „przyciągnęło mnie Twoje spojrzenie” i „chciałabym kiedyś usłyszeć jak grasz na gitarze”.

No cóż, kurową podrywu to ja nie byłam. Ale mój cel został osiągnięty: wymieniliśmy się numerami.

Nasze pierwsze spotkania były długimi spacerami, dobrze nam się rozmawiało, choć zainteresowania mieliśmy różne. Pewnego dnia zaprosił mnie do siebie i pokazał mi muzykę, której słucha. No i przepadłam.

Bynajmniej nie za nim. Nie ma tu romantycznego zakończenia. On był świeżo po rozstaniu z ukochaną i leczył rany a ja, mimo tego, że podobał mi się fizycznie, nie poczułam nic więcej.

Natomiast muzyka, którą się ze mną podzielił jest ze mną do dziś. Dla zainteresowanych, wrzucam pierwszy utwór, który usłyszałam i który w zasadzie jest moim ulubionym. Ale zespół Anathema miał kiedyś sporo więcej do zaproponowania.

 

https://youtu.be/D1DCPUVZESI?si=gcUVNzzxJmq_Y_H1

GURU3piorunów
Osobistość1piorunów

@GazelkaFarelka ekstra! czyli też team Anathema! A Angelica jest zaraz na drugim miejscu moich utworów! Potem „One Last Goodbye” i „Flying”. Same smuty, ale taki to był tamten czas.

Lider4piorunów

@Kari28 damn, ale podryw XD szanuję :D

A Anathemę też uwielbiam 🥰

Osobistość1piorunów

@bojowonastawionaowca na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że okres nastoletni rządzi się swoimi prawami xd

Pokaż więcej komentarzy (12)