DeykunLider
8piorunówSkończyłem #himym, 9 sezonów. Ostatnio oglądałem jak wychodziło w 2014 roku.
W sumie oglądało się ok, ale 10 lat później podtrzymuję, że samo to jak się kończy nie było aż takim zawodem tylko zawodem były 2 ostatnie sezony mówiące tylko tyle, że tak się nie skończy. Też ten ping pong Ted-Robin by był do łyknięcia jakby skończyli po 4-5 sezonach, ale oni mając 9 dołożyli 3 sezony więcej tego ping ponga i widz ma tego dość. :face_with_rolling_eyes:
Imho widać, że to series, że każdy odcinek ma być zabawny i nieważny w głównym wątku i trzeba im przyznać, że to potrafili robić przez 9 sezonów, ale też odbija się to na tym głównym wątku.

Serial całkiem spoko ale finał jest takim splunięciem na całość że szkoda gadać. Skoro miało się skończyć jak się skończyło to czemu się nie skończyło w 5 sezonie???
@Deykun autentycznie nigdy nie rozumiałem fenomenu tego serialu. Tam było więcej cringu i tego fałszywego śmiechu jak w polskich sitcomach a to już konkretne osiągnięcie
@NiebieskiSzpadelNihilizmu co kto lubi, autentycznie to ja nie rozumiem fenomenu performatywnego jebania po serialach. Seinfeld, przyjaciele i two and a half men musiało robić coś dobrze, że było tyle sezonów. Oznajmianie, że się czegoś nie lubi to super głęboki tejk w 21 wieku. Cynik w 2025, kto to widział? Każdy, wszędzie.

