WonszZagladyPsaTytan
52piorunówSzczerze mówiąc jestem zmęczony obecnym internetem. Tak wiem, wciąż z niego korzystam. Na każdym kroku wielkie korpo kradnące szczegóły naszego życia, obserwują nas telewizory, smartfony, kamery, odkurzacze, obserwuje nas rząd i nasze nastroje. Jesteśmy już między trochę cyberpunkową anty-utopią systemu demokratycznego, a początkiem globalizacji korponacjonalizmu. Wyda Wam się to śmieszne, co pisze noname w necie, ale powoli po prostu myślę o powrocie do telefonu 2G, starej Nokii, który służył do dzwonienia. Jestem zmęczony obecnymi czasami. To chyba #justmillenialthings #spam Nie twierdzę, że zrobię to od razu, ale z każdymi ruchami rządów, czy korporacji jestem co raz bliżej. Musiałem się wygadać.
Mnie ostatnio zirytowało ile wszyscy korzystają teraz np. z Instagrama, mimo, że mamy tyle badań i filmów dokumentalnych jak te aplikacje niszczą mózg i wpływają na psychikę. Chodzę czasami na spacery z taką grupą (głównie młodszych ode mnie, ja mam 34 lata) ludzi i oni umieszczają ogłoszenia na Instagramie. Nie mam aplikacji Instagrama, bo nie chcę się złapać w pułapkę jakiegoś doomscrollingu, mam konto ale obserwuję tylko kilka profili. Oni często wrzucają ogłoszenia jako relacje, które znikają po jakimś czasie zamiast jako zdjęcia, a że ja nie mam aplikacji, powiadomień i nie przeglądam Instagrama 100 razy dziennie to czasami przegapię takie ogłoszenie. Zirytowało mnie to strasznie, a żona nazwała mnie prześmiewczo "emerytem" z tego powodu :triumph: Bardzo mnie to wkurzyło - jestem "emerytem" bo nie chcę marnować swojego czasu i życia na przeglądanie kolejnych bzdurnych zdjęć i filmików, bo nie chcę psuć swojego mózgu i nie chcę narażać się na depresję? 😛 Straszne jak te media społecznościowe wyprały wielu ludziom mózgi, że myślą, że "muszą" z nich korzystać i w tym uczestniczyć bo coś przegapią albo zostaną z tyłu...
Szczerze mówiąc jestem zmęczony obecnym internetem. Tak wiem, wciąż z niego korzystam
Ja ogólnie jestem zmęczony nową technologią. Dlatego się cieszę, że wciąż u mnie działa telewizor, który nie jest smart.
Z większych problemów to nie jestem w stanie korzystać z nowych samochodów. Za dużo mają pikaczy, pika bo znak. pika bo odwróciłem głowę, pika bo omijam dziurę i najechałem na linię. Chcąc, nie chcąc jestem skazany na auta z lat 1990-2010.
Przez pewien czas lubiłem wieczorem odpalić insta/tiktoka i przewijać przez 30min-1h bo wytresowałem sobie te aplikacje aby pokazywały co lubię i mnie inspiruje. Algorytmy się zmieniły i serwuje mi samo gówno i mimo, że próbuję szukać tego co mnie interesuje to już nie łapie. Więc rzucam telefon w kąt bo przez 5 minut tylko przewijam ten śmietnik dalej-dalej-dalej aż w końcu widzę że nie ma nic ciekawego.
Zaczynam powoli planować odcięcie się od Internetu, zostawiając tylko pojedyncze okna kontaktu z nim.