OpornikGURU
26piorunówZabawne że prawie każda miaubestia ma jakąś własną, unikalną schizę, która odróżnia ją od innych.
Ten konkretny tucznik trzody mrucznej ma codzienną, poranną tradycję:
Każdego ranka muszę zrobić mu na krześle karuzelę , co wprost uwielbia.
Potem czeka aż usiądę ubrany do biurka (sam się nauczył, żeby pazurkami nie podrapać), po czym wskakuje na kolana i wtula się, mrucząc, aż mu woda leci z nosa.
#koty #kocieschizy #opornekoty
Czy twojemu kotowi leci z nosa kiedy się wtula?
- tak24%
- nie76%
68 głosów

@Opornik znałem Kota, ktory kiedy ugniatał i miział się to ślinił się tak bardzo, że dosłownie z niego kapało i strach było go głaskać na kolanach xd
@Opornik ja mam dwójkę, rodzeństwo - brata i siostrę.
Kocurek jak się cieszy z głaskania to zaczyna gruchać trochę jak gołąb.
Kotka z kolei nie jest w stanie usiedzieć w miejscu, jak się ją głaszcze to zaczyna chodzić i kłaść się w różnych miejscach i różnych pozycjach.
Obydwa boją się packi na muchy i szczotki do kurzu, czemu? Nie mam bladego pojęcia, ale obydwie mają teleskopową rączkę, może mają jakąś schizę z tym związaną.
