lechaimGruba ryba
129piorunówPytanie na dzis:
Jak walczyć z przesadna agresja w sprawach blachych?
Prosty przyklad sprzed parunastu minut:
Ide chodnikiem, nagle auto. Upomniałem grzecznie kierowcę, że zastawia cały chodnik i nie ma przejścia. Reakcja? "Wypierdalaj spoleczniku". Zrobiłem więc fotę, poszedłem dalej, a gość ruszą, mija mnie (ulicą wzdluż chodnika, na ktory sie wjebal), zwalnia, odgraża się że mnie znajdzie (xD) I rzucą butelka z resztą napoju w moja stronę, po czym odjeżdża z piskiem opon.
Dlaczego my, normalni i kulturalni mamy znosić takie niedojebanie? I dlaczego jest to TAK nagminne?
#spoleczenstwo #gownowpis #przemysleniazdupy oraz #konfitura ze względu na przytoczony przyklad
@lechaim Rozwala mi to łeb. Też kiedyś spotkałem się z czymś podobnym. Jechałem na rowerze i kierowca próbował zajechać mi prawą stronę bo śmiałem wymijać go w korku. Pokazałem mu faka (nie jestem z tego dumny, no ale trudno). Ten z kolei gonił mnie przez jakiś kilometr, aż w końcu dojechał i wygrażał się pięściami. I to nie był jakiś przypakowany sebix tylko zwykły typ. Jak się zastanawiam co by było gdybym to ja był jakimś po⁎⁎⁎⁎nym sebixem, który obiłby mu ryj i poskakał po głowie? Czemu Ci ludzie nie myślą, że ktoś może odpowiedzieć na agresją na agresje i dostaną po mordzie?
Takich ludzi powinni zamykać na miesiąc w psychiatryku dla przykładu.




