Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#konstruktorelektrykamator

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

106piorunów

Wpis nr 1 dzisiaj na

Wyobraźcie sobie że jesteście projektantem kosiarki do trawy typu traktorek.
Jest to dosyć zaawansowane urządzenie, ma czujnik założenia kosza, czujnik zapełnienia kosza, czujnik obecności tunelu wyrzutowego, czujnik kierunku jazdy, elektromagnetyczne sprzęgło załączające napęd na kosisko, napęd w postaci hydrostatu.
Gdzie byście zainstalowali układ w postaci płytki drukowanej który kontroluje załączanie kosiska w zależności od kierunku jazdy?
Tak! Oczywiście że w miejscu gdzie dostaje się trawa i woda, zwłaszcza że obudowa ma stopień szczelności IP20.
Na szczęście nic się nie uszkodziło, tylko trawa widocznie robiła jakieś małe niepożądane przejście dla prądu i napęd się nie załączał.
Po wyczyszczeniu maszyna ruszyła, ale od razu zaleciłem właścicielowi zakup takiej płytki na zapas, bo ta lada moment wyzionie ducha.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

14piorunów


Znajomy przyprowadził mi lawetę do ogarnięcia.
Nie działa gniazdo przyczepki, cztery obrysówki, i dodatkowe światła na platformie. Nie dziwne że nie działa, jak kabel nie podpięty.
Trzeba się z nim wpiąć w oryginalną wiązkę, ale żeby to zrobic trzeba znaleźć który przewód to jaka funkcja.
Od czego jest miernik cęgowy ?
Kilka szybkich pomiarow i od razu wiadomo który przewód to masa, który to pozycje, stop i cała reszta.
Na filmie można zobaczyć że mierzone są dwie żyły, masa i pozycje. Mają różne znaki kierunku, i różne wartości.
Ktoś jest wstanie powiedzieć dlaczego tak jest? Od razu mówię Że były włączone tylko światła pozycyjne.
https://youtu.be/3IBQo2KPvIM

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

63piorunów

W końcu, nareszcie, po jakimś roku od rozpoczęcia uruchomiłem projekt.
Jako główny multimetr w czasie moich zabaw z używam Unit UT210E, jest to miernik cęgowy z trybem pomiaru prądu AC i DC. Ja używam go od pewnie jakiś 6 może 8 lat. Znajomy również używa takiego, mały, poręczny, ma NCV więc robi jako szybki tester przewodów pod napięciem.
Ale z tych wszystkich zalet jest też jedna wada. Zdarza się że dochodzi do usterki w , z informacji na forach wychodzi że pada albo główny μP albo pamięć 24C.
Po takiej awarii miernik nadaje się na reklamację jeśli jeszcze obowiązuje gwarancja, lub w śmieci. Można próbować zmieniać układy i wgrywać wsady z internetu ale każdy egzemplarz wymaga indywidualnego wzorcowania, wiec wsad z innej sztuki nie będzie działał w 100% idealnie. Ale mając sprawnego można poszerzyć mu zakresy do 600/1000A, wydłużyć czas podświetlenia, czas autoOFF, ustawić by tryby DC były domyślnie.
Jako że mam jeden taki sprawny w ciągłym użytku i dwa z identyczną usterką, to jeden z nich przerobiłem na sondę prądową do oscyloskopu.
Ludzie dokładają do sprawnych egzemplarzy gniazdo SMA, i już po robocie.
Niestety w moim przypadku to nie zadziała, bo w wyniku usterki głównego μP nie miałem napięcia referencyjnego 1.2V.
Dlatego wypieprzyłem go, wraz z pamięcią, kwarcem, częścią elementów odpowiedzialnych za pomiar napięcia.
Ogólnie wszystko co jest zaznaczone na czerwono na schemacie jest wylutowane.
Niebieskie linie to elementy dorobione lub przerobione, np czerwona dioda świeci się od razu po włączeniu, buzzer niestety jeszcze nie działa, muszę dołożyć jakiś generator żeby pikał co ok 30s żeby nie zapomnieć o wyłączeniu po robocie.
Jako źródło napięcia referencyjnego 1.2V zastosowałem LM385Z-1.2 w obudowie TO92, jest to struktura działająca jak dioda zenera, ale z lepszą charakterystyką prądowo napięciową.
Niestety układ ten stabilizuje napięcie nie na 1,2V lecz na 1,23V, wiec trzeba pozbyć się tych 30mV, najprościej dzielnikiem napięcia, i już jest 1.2V(± kilka mV).
No to skoro napięcie referencyjne jest, gniazdo BNC zamiast jednego gniazda bananowego jest, to czas na testy.
Miernik jest do 100A, wymusić 100A w warunkach domowych to nie jest jakiś duży problem, bo bierzemy trafo z mikrofalowki, przewijamy je przewodem 35mm² i można setki A wymusić.
Ale jest to mało precyzyjna metoda, energo i czaso chłonna i wraz trzeba mieć miernik cęgowy albo bocznik na setki amperów żeby wiedzieć czy oscyloskop pokazuje prawdziwe wartości.
Można zrobić to prościej, bezpieczniej i dokładniej.
Jak chcemy zmierzyć prąd w przewodzie to zakładamy cegi i już. A co by było gdybyśmy mieli dwa przewody w których prąd płynie w tą samą stronę? Co pokaże miernik? A no sumę tych prądów. A gdyby tak nie dwa przewody tylko ten sam ale przełożony przez okno pomiarowe miernika 2x, wynik też bedzie 2x większy. A gdyby tak 10x? To wynik będzie 10x większy niż prąd w przewodzie.
A gdyby tak 25x? Albo nie, 100x? No to prąd 1A będzie pokazywany przez miernik jako 100A. Więc wziąłem 4 żyłowy przewód 0,5mm, zwinąłem go w cewkę 25 zwojów, końcówki połączyłem tak że mam 100 zwojów z odczepami co 25. W szereg wpiąłem 2 rezystory 10Ω 10W i amperomierz w postaci UT61E, zasilone z trafo 230/24V a to znów zasilone z autotransformatora. W ten sposób regulując prądem od 0 do 2A mogłem sprawdzić miernik w pełnym zakresie.
Na najniższym ustawieniu przewód przełożony raz, oscyloskop pokazuje fajną sinusoidę, 100mV/A.
No to czas na zakres 20A, cewka podłączona na 25zw, prąd 0,8A, drugi miernik cęgowy pokazuje 20A, a oscyloskop pokazuje ¾ sinusoidy. Dolna połówka przycięta, coś ewidentnie jest nie tak. Na zakresie 100A to samo, a nawet gorzej bo wykres jest ucięty w połowie, jak by to był prostownik jednopołówkowy. Szukałem problemu, liczyłem wzmocnienie wzmacniacza, może któryś rezystor jest nie taki, a może tak było w oryginale i układ mierzył tylko jedną połówkę sinusoidy, może któryś hallotron jest walnięty i daje za duży offset i całość się rozjeżdża. Może rdzeń jest namagnesowany, ale przykładanie magnesu neodymowego wprowadza tylko przesunięcie w osi y.
Próba regulacji potencjometrami nic nie daje.
Na szczęście mam sprawny egzemplarz to mogę porównać jak to powinno wyglądać.
Rozebrałem go, podpiąłem się oscyloskopem pod C23 (którego nie ma, sa tylko pola lutownicze), zapiąłem go na cewkę pomiarową i tu ZONG. Skąd do diaska wzmacniacz operacyjny wziął ujemne napięcie że sinusoida ma ujemne i dodatnie połówki? W przerabianym egzemplarzu sinusoida zawsze ma jakiś offset.
Szybka analiza porównawcza schematu i dwoch egzemplarzy. Po chwili znalazłem gdzie zrobiłem błąd.
Jak wywaliłem główny μP to straciłem element tworzący sztuczną masę (połowa napięcia zasilania)Nie zwracając na to uwagi połączyłem pola COM z -V. A to spowodowało że wzmacniacz operacyjny zamiast zasilania symetrycznego miał niesymetryczne, ucinał szczyty przebiegu bo nie byl wstanie dać potencjału niższego niż COM.
Rozłączyłem te pola, dołożyłem dzielnik napięcia z dwóch rezystorów 100Ω żeby zrobić sztuczną masę. No i teraz przebiegi są normalne, pełna sinusoida.
Na forum EEVblog wyczytałem że ten miernik powyżej 5kHz ma juz 3dBm tłumienia (czyli pokazuje 2x mniej niz jest faktycznie). Jeden koleś się chwalił (7 lat temu) że tak go przerobił że działał do 300kHz, ale nie upublicznił danych.

A jak już przy przebiegach jesteśmy.
Moje uparcie prze dalej.
Chciałem zrobić zdjęcie na 444444km ale w sobotę za dużo na głowie było i zorientowałem się 12km za późno.
Parę lat temu jechałem w góry, i chciałem ustrzelic 314159 (π), ale wtedy przestrzeliłem i to grubo.
Za to dzisiaj pilnowałem i ustrzeliłem taką wartość.

Sum2piorunów

@myoniwy za namową zamówiłem u siebie w magazynie taki miernik, powiedz coś więcej o tych wsadach, ciężko się to edytuje, da się jakoś po ludzku do niego podpiąć? Miernik wkurza szybkim wygaszaniem wyświetlacza. Bardzo wkurza. Oprócz tego przy małym amperarzu jest dużo dokładniejszy od mojego prywatnego unita, mniejsze cęgi robią robótkę

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

29piorunów



Ale urwał, ale to było dobre.
Kabel zasilający żuraw na budowie.
Piątek piatunio a oni roboty nie mogą skończyć.

Lider8piorunów

A znacie kogos kto przecial kabel sredniego napiecia pod obciazeniem bo pomylil go z kablem nieczynnym? Nie? A ja znam i o dziwo nawet zyje xD

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

77piorunów




Czy to mnie szokuje?
Już nie.
Czy to mnie dziwi?
Tak, bo to proszenie się o kalectwo.
https://youtube.com/v/ZoAeWGHww80

Pokaż więcej komentarzy (30)

Fanatyk

w Podróże

39piorunów



Wytrzymały ten most, prawie 100 lat i wciąż stoi. Przy takiej jakości spoin to zadziwiające.
Tyle podtopień, tyle nierówności, tyle pęknięć, a on dalej stoi, teraz już jako pomnik ale stoi.
Stoi jak ten idiota na przęśle.

Jak by ktoś pytał to jest to pierwszg na świecie spawany most drogowy.

Osobistość0piorunów

Taka korozja to jest nic. Tym bardziej jeszcze biorąc pod uwagę wiek i technologie wykonania tego mostu

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Podróże

59piorunów



Wg stref czasowych jeszcze nigdzie nie ma piątku.
Nigdzie?
Jest mała osada która dzielnie walczy z tą opinią, i tam już jest Piątek.

Jadę teraz obejrzeć pierwszy spawany most w Małrzycach.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

93piorunów

 
Moje macki sięgają co raz dalej. Jak ta ośmiornica. I to wszystko pocztą pantoflową. Nigdzie się nie reklamuję a roboty co raz więcej, i dalej.
Wczorajszy przykład.
Kolejny maly zakład stolarski, zakład może dużo powiedziane, koleś pół amatorsko pół profesjonalne dłubie sobie w drewnie.
Dzwoni do mnie z prośbą o pomoc, numer telofonu dostał  od Iksinskiego (nie kojarzę nazwiska, tak daleko macki sięgają), bo kupil rok temu frezarkę-kopiarkę do drewna. Z jednej strony montuje się formę po której jeździ palec a po drugiej stronie frez to odwzorowuje. No i właśnie ma taki problem że od roku czasu nie może jej uruchomić bo jak próbuje włączyć wrzeciono to wywala bezpieczniki. 
Było juz kilku znajomych fachowców i każdy rozkłada ręce bo silnik po włączeniu przy korzystnych wiatrach robi pół obrotu i wyrzuca zabezpieczenia.
Na miejscu poogladalem maszynę jak ma to działać, co nagrzebali wcześniejsi goście.
W skrzynce rozgotowany makaron spaghetti, przewody powypruwane z korytek. Jakieś kostki do przedłużania, no masakra. I ostatni był czlowiek pracujący na kolei, ale lokomotywa czy zwrotnica to trochę inna konstrukcja i nie dał rady.
Mierząc sobie gdzie które kabelki idą i co mogą robić sprawdzam silnik wrzeciona.
Hmm, i juz wiadomo dlaczego każdy wcześniejszy specjalista poniósł porażkę.
Tabliczka znamionowa może i jest uboga w informacje ale jest ich na tyle dużo że ja już wiem co jest grane.
Pierwszy wiersz, silnik asynchroniczny 3F, fajnie, jak pewnie 80 albo 90% silników na świecie.
Drugi rządek nas nie interesuje bo i tak nie ma żadnej dokumentacji do tego typu.
Trzeci rząd jest ciekawy, obroty 11600/17500, nie ma tu pomyłki, ani nie ma jednego zera za dużo albo braku przecinka. Moc 3/4,5HP czyli jakies 3,3kW, f 200/300Hz. Jak ktoś by spojrzał na tabliczkę to juz tu powinna zapalić się w głowie czerwona pulsująca żarówa.
No i jeszcze informacja z czwartego rzędu, połączenie w gwiazdę i napięcie pracy 110/165V.
No tutaj to żarówka w głowie powinna mrugać na kolorowo i jeszcze wyć syrena.

Ale nie, po co czytać tabliczkę?
Silnik podpięty w trójkąt (SIC!) czyli napięcie pracy spada o √3 razy. Z tych 165V zostaje mniej niż 100. Słownie STO. A co próbowali robić poprzednicy? Na hama próbowali ruszyć podpinając silnik do naszej polskiej ustandaryzownej sieci gdzie mamy ±400V
Nie dziwiota że zabezpieczenia leciały.
Remedium na to jest zainstalować przetwornicę częstotliwości czyli falownik.
Który defacto powinien być w tej maszynie, ale widocznie przed sprzedażą ktoś go zdemontował.
Musi być tak dobrany by był wstanie dać te ok 13A (z szeregu wychodzi 5,5kW z 12A, lub większy). Oraz musi się dać ustawić mu parametry by przy 300Hz dawal 165V skutecznego, przy 200Hz 110V, pewnie przy 100Hz jakies 70V. Trzeba mu ustawić minimalną częstotliwości w okolicy tych 100Hz, bo gdyby zaczynał od 0Hz i np przez 2s rozpędzał się do tych 300Hz to przy niskich częstotliwościach impedancja tego silnika jest tak mała że płynęły by zbyt duże prądy i falownik by komunikował zwarcie.
No i oczywiście silnik przepiąć w gwiazdę.

Tak to powili się naprawia po "fachowcach"
-Co to za sztuka skręcić dwa kabelki?
-Bogdan, tu są trzy fazy.
-No to trzy kabelki, wielka mi różnica. :zap:

Kosmonauta0piorunów

A czy przypadkiem na tej tabliczce w lini gdzie jest podane napięcie pracy nie ma "Y" oznaczającego gwiazdki?

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

50piorunów


Niektórzy uprawiają poranny jogging a ja poranne naprawianie maszyn.
Łącznik krzywkowy ŁUK 25, wygrzał się jeden styk i nie przepuszczał fazy.
Na szczęście obudowa jest przygotowana na 4 tory, więc przełożyłem styk do tego wolnego i maszyna ruszyła. Będzie chleb.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

21piorunów


Będę budował garaż.
Stalowa konstrukcja nośna, ściany, dach i podłoga z płyty warstwowej.
Wymiary docelowe zależne od dostępnych płyt, ale powinno wyjść ok 7x12m.
Takie cudo wymodelowałem:

https://youtu.be/NpA5lltu3Ro

Osobistość0piorunów

Koniecznie dodaj stężenia polaciowe i ścienne w pierwszym segmencie od ściany szczytowej i w ostatnim. Dodatkowo stężenia w każdym segmencie ale najbliżej okapu, po obu stronach. Stężenia wystarcza jako śruba rzymska np fi12, mniejszych się nie używa.
W tej chwili ta konstrukcja w ogóle nie jest sztywna i każda rama robi według siebie.
Na polać przychodzą jakieś platwie czy kręcisz bezpośrednio do rygla? Lepiej dołożyć platwi.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

52piorunów


Dzisiaj wpis szczególny, bo rocznicowy.
Właśnie mija 10 rocznica uruchomienia układu który działa nieprzerwanie i to zasilony z baterii AA.
Cóż to za układ? A no JouleThief, w karkołomnym tłumaczeniu Złodziej Energii.
Z założenia ten układ ma umożliwić zasilanie diody (bądź czegoś innego) ze źródła zasilania o napięciu >0,7V, w wersji germanowej może i 0,3V.
Mój układ działa od 01.06.2014r, i napięcie baterii spadło o tylko 127mV
Konstrukcja jest na tyle prosta, że można zbudować ją w kilkanaście minut a radochy co nie miara.
Robiąc małe modyfikacje można uzyskać dziesiątki a czasami i setki woltów zasilając go "martwą" baterią.

Jak ktoś by chciał poczytać więcej to jest temat na [UWAGA!] elektrodzie.
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2818510.html

Trochę

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

79piorunów


Opis naprawy szlifierki do płaszczyzn, ze szczegółami, od początku.
Mogą pojawić się jakieś błędy w składni, bo nie zredagowałem tekstu jako całość.

Parę dni temu jestem sobie w hurtowni materiałów elektrycznych, czasami jak zbierze nas się kilku w kolejce to gadamy sobie o wszystkim i o niczym. A to o PV, a to cenie żywca i szynki, a to kto komu nie zapłacił. Ale wtedy jakoś zeszło na temat naprawy .
Jeden z oczekujących w kolejce wali do mnie pytanie:
-Ty się zajmujesz naprawą elektroniki?
-No zdarza mi się, a co masz?
-Poczekaj chwile, przyniosę coś.
Przyniósł DTRkę od maszyny, szukajac odpowiedniej strony z odpowiednim schematem zadałem mu pytanie.
-Seba, to jest szlifierka do płaszczyzn?
-No tak.
-W firmie GHRG?
-Tak, skad wiesz?
-Bo znam tą DTRkę,naprawiałem już tą maszynę, jak pracowałem w tej firmie. Tylko wtedy walnięty był czujnik poziomu oleju i nic nie pozwalało robić.
-Teraz problem jest taki że czasami stół dojeżdża do skrajnej pozycji i się blokuje.
Pomierzyłem co mogłem, wydaje mi się że problem jest w tych potencjometrach [pokazuje na obszar zaznaczony na zielono]
Bo kręcąc pokrętłem nie zmienia się rezystancja.
-Ale to nie są potencjometry, tylko selsyny. Nie uczuli tego w szkole?
-Nie, nawet nie słyszałem tej nazwy.

Była jeszcze długa wymiana zdań co może być uszkodzone. Co gdzie trzeba mierzyć i z czym porównywać, bo układ jest symetryczny.
Aż stwierdził że on to już nie chce tego naprawiać i że umówi mnie żebym tam pojechał.
Na miejscu kilka znajomych twarzy, trochę nieznajomych, jedni zadowoleni że ktoś ich odwiedził, inni pogodzeni ze swym losem byli niewzruszeni.
Szybkie przypomnienie sobie konstrukcji maszyny, co gdzie jest, gdzie są poszczególne elementy ze schematu.
Dobrze że mam dwu kanałowy oscyloskop. Mogłem podpiąć się różnicowo i patrzeć czy w lewej i prawej gałęzi obwodu sterowania dzieje się to samo.
Z selsynów wychodzi sygnał w postaci trochę zniekształconej sinusoidy, ale sygnał taki sam w obu kanałach.
No to sprawdzam dalej, jak wygląda sygnał w żółtym obrębie. Ze schematu i pomiarów wyszło mi że jest to tranzystor NPN. Otwiera się gdy sygnał z selsynów jest powyżej pewnej wartości.
Wtedy tranzystor podaje dodatni sygnał ok 28V na różowy obszar, jest to filtr i ogranicznik prądu bramki tyrystora. Można też podać ręcznie sygnał posuwu za pomocą przycisków zaznaczonych na błękitno.

Ogólnie dla niewtajemniczonych, jak działa tyrystor. Jest to struktura/element ktory wymaga podania sygnału na bramkę w celu otwarcia przepływu prądu. Ale są inaczej zbudowane od tranzystorów i raz włączone będą przewodziły dopóki wartość prądu nie spadnie poniżej wartości prądu samo podtrzymania.
Elementy elektryczne i elektroniczne najczęściej porównuje się do hydrauliki żeby było łatwiej wytłumaczyć. Ciężko znaleźć odniesienie w hydraulice dla tyrystora, ale ja znalazłem. Spłuczka w kiblu, jak naciśniesz przyciski to woda będzie płynęła do momentu aż się skończy, gdyby rura dopuszczającą wodę miała ogromną wydajność jak hydrant to woda by leciała cały czas.
Dopływ wody to Anoda, kibel to katoda a przycisk to bramka, mały impuls na bramkę powoduje przepływ dużego prądu z anody do katody.

Jak już tyrystor się otworzy to zasili cewkę stycznika oraz elektrozaworu rozdzielacza hydraulicznego zasilającego posuw stołu.
Gdy stół się porusza to razem z nim porusza się rotor selsyna, zmienia się układ napięć w liniach transmisyjnych wiec i sygnal wyjściowy będzie zależny od pozycji stołu.
Gdy stół dojedzie do ustawionej pozycji to sygnał trafi na drugi tyrystor załączających pracę w przeciwną stronę.
Ale hola hola, tyrystor przecież sam się nie wyłączy, a sygnał sterujący może go tylko załączyć, nie ma zadnych styczników pomocniczych w układzie. Nie będzie zwarcia? Dwa otwarte tyrystory na raz? Oba przekaźniki i obie cewki zaworu hydraulicznego dostają wtedy zasilanie, ale nic im nie będzie. Rozdzielacz hydrauliczny jest tak skonstruowany że jeśli jedna cewka wciągnie suwak to druga nie będzie wstanie tego zrobić dopóki ta pierwsza nie zwolni siły.

To jak to się zmienia? A no bardzo prosto, co jest potrzebne żeby tyrystor się zamknął? Spadek prądu poniżej wartości samopodtrzymania.
Gdy uruchomimy uklad naciskając przycisk
SB6 (w błękitnym zaznaczeniu) załączamy lewy tyrystor, stół rusza w lewą stronę, gdy dojedzie do zadanej lewej pozycji to załączy się prawy tyrystor.
Teraz przyjrzyjcie się uważnie. Między anody tyrystorów wpięty jest kondensator, gdy tylko jeden z nich jest otwarty to ów kondensator z jednej strony jest na potencjalne masy (plus mały spadek napięcia na tyrystorze) a drugi na potencjale zasilania dzięki kontrolkom i drugiemu zestawowi cewek. Gdy drugi tyrystor dostaje sygnał i się otwiera jest moment gdy przewodzą oba tyrystory, ale jest to bardzo krótki czas.
Co się dzieje jak mamy kondensator naładowany do ok 28V i zewrzemy jego dodatnią okładzinę do masy? Popłynie spory prąd ograniczony impedancją układu, oraz druga okladzina nagle zmieni swój potencjał względem masy na ujemny. A jak zrobi to kondensator to i anoda tyrystora. A że jest to element przepuszczający prąd tylko z anody do katody to przestanie płynąć przez niego prąd, więc się wyłączy i dopiero kolejny impuls na bramkę go otworzy.

Z poniedziałkowych pomiarów wychodziło mi że jeden z tyrystorów mimo podawania sygnału na bramkę nie otwierał się, ale tylko gdy sygnał był z układu kontroli pozycji stołu, bo wyzwalanie ręczne z przycisku działało.
Więc zamówiłem na allegro dwa "takie same", w środę odebrałem i pojechałem na naprawę. Wymieniłem i z zadowoleniem zacząłem sprawdzać jak to działa.
No i nie działa. Sterowanie z przycisków jest, ale układ w ogóle nie reaguje na sygnał z selsynów. Aż podpiąłem oscyloskop żeby zobaczyć czy się otwierają. No i częściowo się otwierały, ale tylko w szczycie impulsu aby za chwilę się zamknąć. Dziwne, ręcznie działa a w automacie nie.
Jest spora różnica w formie sygnału, ręcznie podaje sie napięcie tętniące ale zawsze blisko tych 28V wiec tyrystor dostaje wystarczająco dużo energii żeby w pełni otworzyć kanał. A gdy sygnał jest z automatu to mimo napięcia szczytowego na podobnym poziomie energii jest za mało by w pełni otworzyć kanał i gdy prąd bramki maleje również prąd anody jest poniżej prądu podtrzymania.
A dlaczego wcześniej "takie same" wziąłem w cudzysłów? Oryginalnie siedział tyrystor KU202E, a zamówiłem KU202N, jedna literka a już takie problemy. Szukając informacji o starym 38 letnim radzieckimi elemencie trafiłem gdzieś na elektrodzie temat czy oba tyrystory są zamienne, odpowiedź była twierdząca. No są zamienne, ale tylko fizycznie, bo mają taką samą obudowę, ale strukturę już inną, gdyż ten z N ma napięcie pracy do 400V a ten z E do 100V. Dlatego też mają inny prąd podtrzymania, już sam fakt różnych napięć to powoduje ale też fakt że to kacapska produkcja, i to jeden z 1986 a drugi z 1989r. Rozrzut parametrów mógł być ogromny.
Chcąc nie chcąc musiałem wrócić do oryginalnych tyrystorów. Układ zaczął znów reagować na pozycję stołu ale wraz potrafił zapomnieć zawrócić i dojechać do odboju.
Na szczęście miałem wtedy podpięty oscyloskop i zdążyłem wyłapać że są takie ustawienia zadajnikow pozycji gdzie oba tyrystory dostają sygnał w tym samym momencie. Jeśli tak się stanie, to ten który był wcześniej załączony będzie dominujący i będzie narzucał kierunek posuwu. I mimo sygnału na drugim kanale do nawrotu nie dochodzi, układ kondensatora wyłączy ten tyrystor tylko na 20ms. Potem nie zdążył się naładować i żaden z tyrystorów nie jest wstanie wyłączyć tego drugiego. Więc układ trwa w zawieszeniu.
20ms to krótki czas, cewki przekaźników i elektrozaworów nie zdążą odpuścić, wiec kolejne załączenie tyrystorów podtrzymuje stan.
Nie powinno tak być że oba kanały dostają sygnał w jednym momencie. Miejscem gdzie jest ustawiany moment pojawiania się sygnału jest panel operatora, odkręciłem pokrywę, jest w ciul ciężka, bo są do niej przykręcone 4 selsyny.
Pokręciłem trochę nimi i zauważyłem że faktycznie można ustawić takie położenia że oba sygnały pojawiają się jednocześnie, a nawet lepiej. Sygnały są totalnie odwrotnie niż powinny, czyli na lewym gdy powinno być na prawym i vice versa.
Uuu, coś tu jest namieszane, kątem oka rzuciła mi się w obudowie blaszka z dwoma fasolkami. Ewidentnie ktoś ją odkręcił bo śrubki są na miejscu. Na panelu skala regulacji to ok 120°, a bez tej blaszki można kręcić niemal 360°, od blokady do blokady, no może 350°.
Ustawiłem stół na środek, tak kręciłem zadajnikami żeby pojawił się sygnał o minimalnej wartości, ale poniżej progu zadziałania. Przestawiłem blokady żeby to była skrajna wewnętrzna pozycja. Założyłem blaszkę, i już stół ładnie oscyluje, sygnały pojawiają się w momentach gdy powinny. Tyrystory nie załączają się oba na raz.

Zastanawia mnie jedna kwestia, czy faktycznie ten jeden tyrystor się nie otwierał czy to moje niedopatrzenie i mógł się otwierać ale razem z tym drugim.
Bo mogło być tak że sugerowałem się sygnałem na bramce i brakiem nawrotu, ale to nie wina tyrystora a zadajnikow pozycji.

Teraz sobie nie przypomnę, ale profilaktycznie zamówię współczesne odpowiedniki tych tyrystorów, w razie coś by się działo to sprawdzę czy jest sygnał i czy się faktycznie otwiera.

https://youtu.be/_1kznKZuRDI

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

13piorunów


Mamy do oskrobania sporo kabli XRUHAKXS 1x70/25, a że ręcznie opornie to idzie i jest męczące to zrobiliśmy sobie wersję elektryczną.

Masz łeb i c⁎⁎j to kombinuj.

https://youtu.be/1bKTJrPLF80

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

45piorunów


Piszę tylko dla spełnienia kronikarskiego obowiązku.
Wczoraj podpiąłem antenę bezpośrednio pod skrętkę, bez żadnych balunów, ani niczego takiego.
Nie zgadnięcie co się stało.
A no nic, układ działa, zasięg jest taki sam.
Po co te wszystkie zabawy? Nie wiem. Ale przynajmniej trochę wiedzy człowiek zdobył.

Mam potwierdzenie że jedzie do mnie paczka z częściami do szlifierki, jutro wypatrujcie z rana wpisu. Już częściowo mam go gotowego. Bedzie chyba jeden z dłuższych w historii.

Debiutant7piorunów

Ja kiedyś w jednej skrętce puściłem 100mb/s i TV bo kabel pod podłogą był uszkodzony. Do tej pory działa xD

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

34piorunów

 
Wciąż walczę i kombinuję z podłączeniem anteny od bramy za pomocą skrętki.
W końcu udało mi się znaleźć konkretny wzór, z wytłumaczeniem skąd co się bierze.
O tu, w okolicy 12 minuty.
https://youtu.be/gS0YBCNYViY
Tego kolesia z czystym sumieniem można polecić jeśli chodzi o .

Z podanego wzoru wychodzi że potrzebuję kawałka przewodu o impedancji 70,7Ω. Normalnie nie ma takich w sprzedaży, można spróbować zrobić sobie taki, koncentryk to wersja trudniejsza, łatwiej skręcić dwa kabelki do kupy, ot voila-szek (rys.1)
No nie do końca, ze wzoru na impedancję takiej linii wychodzi że żeby było 70Ω to grubość izolacji na przewodniku (dla PCV) musi wynosić 10% średnicy drutu. Przewód alarmowy ma 0,3mm izolacji. Myślałem o użyciu DNE, ale tam znowu są jeszcze cieńsze izolacje.
Więc stwierdziłem że miedzy 70,7 a 75Ω wielkiej różnicy nie robi i zrobiłem baluny, tak, dwa identyczne, z przewodu antenowego do TV (rys.2)
Jaki jest wynik?
Nie jest dobrze, nie jest też źle, można powiedzieć że jest średnio. Czyli wspaniale. Zasięg utrzymuje się na tym samym poziomie.
Teraz zostaje zrobić test bez balunów, po prostu skrętka na żywca. Jak zadziala i zasieg bedzie taki sam to tak zostanie.

Wczoraj jak pakowałem oscyloskop do pokrowca to zauważyłem że logo do góry nogami to UOMO del machineri. (Rys.3)

Już mam zamowione części na wymianę do maszyny z wczorajszego wpisu. Jutro powinny dotrzeć, po południu naprawię. A w czwartek rano powinien wlecieć wpis z opisem i wytłumaczeniem usterki.

Pokaż więcej komentarzy (14)